Dodaj do ulubionych

Lubię Raszyn

01.12.06, 18:19
Od pewnego czasu zaglądam na to forum, szczególnie przed wyborami. Jestem
mieszkańcem Raszyna, jednak nie znam zbyt wielu ludzi, chciałem zagłosować i
czegoś się dowiedzieć o kandydatach. Sprowadziłem się do Raszyna w czasach
panowania wójta Rajkowskiego, gmina sprawiała wrażenie rozwojowej, w
ogólnopolskich gazetach czytałem wypowiedzi wójta, który snuł wizje, Raszyna
XXI wieku. Spodziewałem się, że bliskość Warszawy, okoliczne inwestycje
pozwolą włodarzom gminy naprawdę poprowadzić Raszyn ku lepszej przyszłości. Z
czasem entuzjazm słabł. Ciągnące się inwestycje, brak widocznych efektów
męczył bezlitośnie, naprawdę położenie paru chodników, przeprowadzenie paru
remontów, czy prowadzenie inwestycji kanalizacyjnej przez kolejne dekady to
nie jest wielkie osiągnięcie. Czytając ulotki zauważyłem jedno, kandydatom
brak było wizji rozwoju Raszyna, w jakim kierunku naprawdę ma kroczyć, co ma
osiągnąc, jaką gminą ma być w przyszłości, co zapewni mieszkańcom. Kandydaci
pisali jakieś ogólniki, po których łatwo się zorientować, że więkości
chodziło o dobrą posadę. Nie chcę naprawdę nikogo dotknąć, to o czym wyżej
piszę jest bolączką większości miast, miasteczek, wsi. Zarządzaniem
takich "organizmów", jak np. Raszyn powinni się zajmować ludzie, którzy mają
wizję, co naprawdę chcą zrobić, realną wizję tego co mogą zrobić, ludzie z
nieprzeciętnymi osobowościami, którzy potrafią przeforsować swoje pomysły.
Ludzie ci powinni wiedzieć, że pracują dla innych ludzi, dla swoich wyborców,
powinni się z nimi utożsamiać. Jeśli nie nieprzeciętni wizjonerzy, to
zarządzaniem powinni zajmować się profesjonaliści z dziedziny ekonomii, prawa
i zarządzania, stąpający twardo po ziemi, słuchający czego ludzie(ich
wyborcy) potrzebują i w miarę możliwości wykonujący to. To długi temat, nie
będę się rozpisywał bo nie wiem czy to ktoś przeczyta. Czy zarządzaniem
zajmują się tacy ludzie, sami możemy to łatwo stwierdzić, że nie. Niestety
mamienie obietnicami i atakowanie przeciwnika - to dzisiejsze metody. Czy
ktoś mający naprawdę coś do powiedzenia w tym zakresie posunie się do takich
metod.......... ten temat wymaga czasu, by go rozwinąć. Na koniec chcę jednak
stwierdzić, że mam nadzieję, że coś się zmieni, że w przyszłym roku sąsiedzi
nie będą mi wysypywać śmieci na działkę, że nowy wójt coś jednak zrobi dla
gminy, że coś drgnie.......pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • patrzacy.z.boku Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 18:27
      ja rowniez lubie raszyn...i lubie czytac...i lubie kulturalnych ludzi...i lubie
      pozdrawiac...


      -----
      *wiec prosze czuc sie pozdrowionym...
      • axel.roy Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 18:30
        Bardzo dziękuję, też pozdrawiam, też lubię ludzi......
        • patrzacy.z.boku Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 18:34

          --------
          *"lubie spiewac,lubie tanczyc,lubie zapach pomaranczy"
          • axel.roy Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 18:38
            tak właśnie trzeba smile, to jest budujące, też to lubię....
    • ycbo Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 18:54
      Masz nadzieję = to dobrze, choć jak mówia inni nadzieja matką i tak dalej.
      Kiedy ja kupiłem działkę i sprowadziłem sie do Raszyna 16 lat temu też byłem
      pełny optymizmu że to nie to co Warszawa i łatwiej będzie coś załatwić (choć to
      głupie okreslenie dlatego że mieszkańcy nie powinni nic załatwiać bo to urząd
      jest dla ludzi jak nocnik do sra...) że będzie tu jak w małej rodzinie bo ludzi
      mniej i wszyscy po jakimś czasie się znają i będą sobie życzliwsi = niestety
      jak bardzo byłem w błędzie okazało się z biegiem lat. Tu nic nie jest logicznie
      prowadzone, kolejne wybryki natury zatrudnione za nasze pieniądze w gminie
      utrudniają nam życie, inwestycje wyceniają bardzo drogo i często bez sensu.
      A ja nie chcę niczego nadzwyczajnego ot takie proste sprawy typu dowód
      rejestracyjny do auta lub wymiana dowodu osobistego niestety odnoszę wrażenie
      że urząd gminy żyje własnym życiem a petenci przyłażą i przeszkadzają.
      Co do porządku to ciągle obserwuje baby z otyłmi bachorami nagradzane za dobry
      wygląd czipsami, lodami i innym gównem w papierku który beztrosko rzucają przed
      moim domem na pas zieleni odzielający chodnik od parkanu.
      Kiedyś zadzwoniłem do tak zwanej ochrony środowiska i zapytałem dlaczego kiedy
      nie można wychować tej chołoty nie stawia się koszy na śmieci i usłyszałem
      tekst z komedii Bareji = BO JAK SIĘ POSTAWI KOSZE TO BĘDĄ W NIE WRZUCAĆ ŚMIECI
      I KTO TO BĘDZIE WYWOZIŁ.
      Przestałem sie tym denerwować i śmieci za moim płotem nie są moje i nic mnie to
      nie obchodzi, zresztą przychodzi taki dzień kiedy wszystkie te brudasy idą we
      wspólnym pochodzie w czystych ubrankach i to dla nich sprząta się oraz wysyła
      na ulice patrole policyjne normalnie nie widoczne.
      Mam mój mały świat za parkanem a reszta mnie nie obchodzi = nie głosuję bo nie
      pozwolę aby zemnie robiono idiotę i obiecywano, namawiano sloganami bez
      pokrycia.
      Czas płynie i życie przemija a ja nie mam czasu czekać aż coś się zmieni na
      lepsze bo przecież nie będę żył 300 lat.
      Może by tak skończyć z tym żałosnym wymienianiem poglądów na temat polityki =
      na tym forum wygląda tak jak nic innego by nas nie interesowało a napewno tak
      nie jest.
      • ziggyksiazek Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 18:58
        jak to jest (bez polityki), że mieszkasz od 16 lat w Raszynie i cięgle
        podpisujesz się obcy?
        • ycbo Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 19:16
          ziggyksiazek napisał:
          > jak to jest (bez polityki), że mieszkasz od 16 lat w Raszynie i cięgle
          > podpisujesz się obcy?

          A to już grzecznie wyjaśniam = bo tak sie tu czuję = jestem inny podam kilka
          przykadów :
          Kiedy wchodzę np. do sklepu mówię głośno dzień dobry i widzę miny innych,
          zdziwionych ludzi.
          Chciałbym aby za zamkniętymi parkanami siedzieli źli, przeszkadzający innym
          wykolejeńcy a nie normalni i cisi ludzie, którzy montować muszą coraz to nowe
          urządzenia i zabezpieczenia.
          Chciałbym aby któryś z urzędniczyn zrobił jeżeli nie ścieżkę rowerową to
          chociaż wyciął chwasty aby można bez niebezpieczeństwa potrącenia dojechać lub
          dojść do Janek lub na Okencie.
          Chciałbym aby ludzie się do siebie usmiechali i pozdrawiali na ulicy.
          Chciałbym aby na tym forum toczyła się inna = normalna dyskusja jak teraz (o
          spotkaniach np. w kawiarni tak jak w innych krajach nawet nie marzę bo jak
          wyglądają raszyńskie spelunki chyba nie trzeba przekonywać.

          Tak czuję się obcy ale to nie zmienia faktu że dalej jestem ludzią zyczliwy =
          poprostu tu mi przyszło żyć i tu pewnie skończę choć marzenia mam inne.
          • ziggyksiazek Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 19:18
            bez obrazy, obcy i pasywny, choć niewątpliwie życzliwy
            • axel.roy Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 19:48
              nie jest taki obcy, i nie jest taki pasywny, jesli już potrafi się zwrócić
              uwagę na to co złe, to tylko krok do działania, może będą takie możliwości, bo
              ludzie w grupie, mający wspólny cel, wiele mogą, naprawdę wiele.....pozdrawiam
              • patrzacy.z.boku Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 19:59

                ----
                *relax o y(es)
    • j.aranowski Re: Lubię Raszyn 01.12.06, 21:15
      Startowałem z szeregów KWW "Gmina Raszyn Razem". Uważam, że mieliśmy naprawdę
      dobry program i wizję przyszłości gminy. Niestety, mam wrażenie, że ludzie się
      tego przestraszyli. Kontrkandydaci (a szczególnie ludzie P. Iwickiego),
      zarzucali nam, że jest to nierealne. Ciekawe więc czemu tak beztrosko przejęli
      ten program w II turze. Pocieszającym jest dla mnie fakt, że moi wyborcy to
      ludzie naprawdę wartościowi i uczciwi. Przeżywają tę porażkę, tak jak by sami
      jej doznali (pośrednio oczywiście tak jest). Wielu z nich właśnie po wyborach
      oferuje chęć współpracy w celu uratowania z naszych założeń jak najwięcej.
      Myślę, że ta porażka nas skonsoliduje, a to ważne, bo w mojej okolicy przybywa
      mieszkańców bez mała z dnia na dzień. Mam naprawdę super sąsiadów i myślę, ze
      jeszcze nie raz wspólnie o coś powalczymy.

      Jeśli masz ochotę zrobić coś dla naszej gminy, zapraszamy do nas. Jeszcze nie
      podjęliśmy decyzji co stanie się z KWW „Gmina Raszyn Razem”, ale jestem pewien,
      że w jakiejś formie przetrwa i nadal będzie działał dla dobra i rozwoju
      samorządności w Gminie Raszyn.
      • axel.roy Re: Lubię Raszyn 02.12.06, 10:38
        Dziękuję za miłe odpowiedzi. Teraz odpowiem na miły wątek "j.aranowskiego", z
        przykrością stwierdzam, iż nie kojarzę programu KWW Gmina Raszyn Razem, szkoda-
        było tak dużo tych ulotek, że nie dawałem sobie rady. Dobrze, że ludzie coś
        chcą robić, bo potem to ma przełożenie globalne, na cały kraj. Praca dla małych
        społeczności kształtuje odpowiedzialność za innych, za swój kawałek ziemi, a
        wiadomo, że małe ojczyzny kształtują cały kraj. Z chęcią się spotkam i
        porozmawiam, choć jestem bardzo zajętym człowiekiem, ale nie jest mi obojętne
        to gdzie mieszkam. Ważne jest, by ze społeczności lokalnej wyłonić ludzi,
        którzy coś mogą zrobić(ważne jest, że chcą ale czy mogą ?), by stawiać naprawdę
        na takich ludzi, to działa dla dobra wszystkich. Ważne jest, by w końcu Ci,
        którzy biorą się do działania zrozumieli, iż naprawdę trzeba mieć coś do
        powiedzenia ludziom, którzy ich wybierają. Ja od lat obserwuję różnych działaczy
        (miałem znajomych w warszawskim samorządzie) i ze smutkiem muszę powiedzieć, że
        w większości walczą tylko o swój interes, zresztą to jest łatwe do sprawdzenia.
        Każdego działacza można zapytać, co chciał zrobić, co zrobił twórczego(tzn. co
        wymyślił by mieszkańcom swojej społeczności żyło się lepiej) , to zresztą
        dotyczy również polityków(przede wszystkim polityków, ale to inna piłka, nie
        chcę sie o tym rozpisywać, bo to trochę inny problem wynikający z ordynacji,
        która z demokracją niewiele ma wspólnego).
        Pozdrawiam "j.aranowskiego" i innych również oczywiście....
        • patrzacy.z.boku Re: Lubię Raszyn 02.12.06, 10:58
          axel...nie zapominaj o kobietach...dla nich lepiej brzmi inna broszka...
          pzdr


          ----
          *pilka jest okragla a bramki sa dwie
          • axel.roy Re: Lubię Raszyn 02.12.06, 11:15
            uwierz, nie zapominam o kobietach, one są doskonałym napędem wszystkiego(mogą
            też działać destrukcyjnie), ale to inny temat-pozdr.
      • mad-nomad Re: Lubię Raszyn 06.12.06, 22:21
        aranowski, wasz program to bzdurym policzcie sobie i wyjdzie Wam budzet około
        120 mln rocznie! Wasza porażka to porażka analfabetów! Pieniądze z Unii na rok
        2007 brało się w 2005! Wiesz coś o tym, a Pawlikowski wie! a co dosąsiadów, to
        masz ich super, oj bardzo super, nawet na Ciebie na zgłosowali. Tereaz masz
        szanse zostac sołtysem! Możesz dorównać Pawlikowskiemu ty nasz orle samorządu!
        Będziesz siedział na sesjach za stówkę i liczył mamonę. a potem damy ci pokopac
        piłkę na boisku w szkole, no chyba, że dyro zabroni. ale za to zrobisz trochę
        zdjęc na stronę UKS-u, dami Ci laurkę i kwiatka. I będziesz robił to co umiesz,
        czyli piękną minę do złej gry. Z Wiśniakiem.
        • j.aranowski Re: Lubię Raszyn 07.12.06, 07:30
          Jak już kiedyś napisałem w innym wątku, nie zniżę się poniżej pewnego poziomu i
          nie dam się sprowokować. Podpisz się własnym imieniem i nazwiskiem, to Ci
          odpowiem. Jestem przekonany, że cię na to nie stać. Tacy jak Ty umieją
          tylko "strzelać w plecy" i to w dodatku "z za węgła".
        • j.aranowski Re: Lubię Raszyn 07.12.06, 09:07
          Prześledziłem wszystkie Pańskie wypowiedzi na tym Forum, szkoda że dopiero po
          napisaniu poprzedniego postu. Nie jestem co prawda psychologiem, ale pewne
          sformuowania, wiedza na pewne tematy, sposób wysławiania, wszystko to pozwala w
          dużej mierze domyśleć się kto kryje się pod nickiem "mad-nomad". Jeśli moje
          domysły są prawdziwe, to szczerze mówiąc jestem mocno zawiedziony. Przez
          ostatnich kilka lat, mimo, że często mieliśmy odmienne zdania uważałem Pana za
          człowieka dialogu, ba nawet bardzo często broniłem Pańskiego zdania wśród ludzi
          z którymi współpracowałem zarówno w klubie, samorządzie jak i komitecie
          wyborczym. No cóż, pozistaje jeszcze cień szansy, że się jednak mylę co do
          Pańskiej tożsamości.
          P.S.
          Proszę zapytać p. Pawlikowskiego, kto formułował wswzystkie wnioski do budżetu,
          kto pisał do nich uzasadnienia i pisma przewodnie. Kto i za co wymówił mu
          wynagrodzenie za pracę trenerską w klubie, a za co odsunął go zarząd od
          prowadzenia seniorów (bo zapewne jak Pan wie, to dwie rózne dezyzje i dwóch
          różnych organów). Proszę sobie też przypomnieć słowa Wójta Iwickiego skierowane
          bezpośrednio do niego na sesji, na której jednogłośnie Rada Gminy uchwaliła 275
          tyś. zł na, (cyt. słowa p. Iwickiego), "modernizację Miklaszewskiego na całej
          jej długości, od asfaltu do asfaltu z chodnikami i odwodnieniami". Na tej sesji
          było wielu mieszkańców Dawid Bankowych którzy zapewne też to pamiętają.
          • patrzacy.z.rozporka Re: Lubię Raszyn 07.12.06, 10:43
            to jest synek Iwickiego, pośledziłem posty na gronie, na forum, wszystko jasne,
            nikt nie zakłady dwóch takich samych tematów w przeciągu 10minut!!!!!!
          • axel.roy Re: Lubię Raszyn 09.12.06, 14:13
            Przeczytałem dzisiaj niektóre wypowiedzi, i bardzo się zmartwiłem, zacząłem ten
            temat z myślą, iż ludzie napiszą co myślą, wypowiedzą się konstruktywnie i
            grzecznie, nie myślałem, że będą obrażać innych, cóż widać tak musi być, do
            dyskusji publicznej musimy jeszcze dorosnąć. Ten Pan co skrytykował program
            wyborczy Pana o nicku(czy nazwisku, przepraszam ale tego nigdy się nie wie)
            j.aranowski chyba przesadził, forma bardzo niegrzeczna, a
            merytoryczność........... . Przy krytyce programu wymaga się konkretnych liczb,
            trzeba mieć wiedzę z dziedziny finansów, księgowości i audytu, żeby cokolwiek
            udowadniać, a forma wypowiedzi, no cóż.........
            • ycbo Re: Lubię Raszyn 09.12.06, 14:32
              A czego się spodziewałeś na tym forum piszą tylko o polityce przez malutkie "p"
              w Raszynie nic się nie dzieje oprócz politycznych pyskówek.
              To forum jest martwe, ożywa tylko raz na cztery lata w czsie wyborów a potem
              jest komentowane to co ci pazerni nieudacznicy mogli zrobić a czego nie zrobili.
              • axel.roy Re: Lubię Raszyn 09.12.06, 15:36
                jeśli tak jest jak piszesz, to smutne, ale nadal myślę, że coś trzeba robić w
                kierunku zmian, bo inaczej życie nie miałoby sensu, przynajmniej moje,
                pozdrawiam
                • ycbo Re: Lubię Raszyn 09.12.06, 22:49
                  Już kiedyś pisałem o tej wiecznej nadzieji na zmiany i robienia czegoś w tym
                  kierunku.
                  Nie wiem jak Ty ale ja mam ponad pięćdziesiąt lat i kiedyś też liczyłem na
                  zmiany, niestety okazało sie że mentalnie jest coraz gorzej.
                  Kiedy skończyłem 50 lat uznałem że nie mam już czasu na czekanie na zmiany =
                  mam ten cały cyrk głeboko w dupsku, płacę podatji bo muszę i nic więcej się
                  odemnie temu krajowi nie nalezy.
                  Wybacz ale juz nie będe sie tu wpisywał, więc dyskusji nie będzie z powodów o
                  których pisze wyżej (to wieczne bełkotanie o samorządach, polityce i tym
                  podobnych dyrdymałach) no chyba że będzie jakiś ciekawy temat np. o tym czym
                  usunąc starą farbę z zardzewiałej furtki.
                  • axel.roy Re: Lubię Raszyn 10.12.06, 14:49
                    Myślę "ycbo", że jesteś trochę zgorzkniały, najsmutniejsze jest to, że pewnie
                    masz rację, bo w tym wypadku liczy się Twój subiektywny odbiór tego co Cię
                    otacza, choćby obiektywnie było inaczej. A obiektywnie przecież nie jest
                    dobrze, wielokrotnie chciałem emigrować, nadal się nad tym zastanawiam, na
                    razie los przywiódł mnie do Raszyna, moje obserwacje rzeczywistości nie są
                    różowe, zresztą moja walka jaką stoczyłem by pozostać sobą nie była łatwa.
                    Rok '89 zastał mnie w trakcie studiowania, wierzyłem w okrągły stół, zresztą
                    wtedy większość społeczeństwa nie miała wiedzy o co naprawdę chodzi. To co
                    obserwowałem potem to było straszne, takie małe obserwacje a jakże okazały się
                    później trafne, były przełożeniem na sytuację całego kraju. Staram się jednak
                    coś robić w małym wymiarze(a i nawet trochę większym), myślałem nawet żeby
                    zrobić coś dla Raszyna, ale te ulotki, które otrzymywałem wystraszyły mnie
                    dostatecznie, myślę sobie, jeśli miałbym być tak atakowany, to dziękuję,
                    chociaż posiadłem wykształecenie i doświadczenie w dziedzinach, które są
                    potrzebne do takiej działalności. Jeśli bym przeczytał, że X. nie nadaje się bo
                    jego taka i taka decyzja była nietrafna bo ........, że wykazuje się brakiem
                    doświadczenia, że w końcu nic nie robi, czy nie szanuje swoich wyborców
                    bo......, ale ja czytam(chyba w Kurierze, nie jestem pewny...) jak to jeden z
                    kandydatów, źle zainwestował, bo miał tyle a ma tyle, ludzie jak to można
                    sprawdzić, nie mając konkretnych danych, że ktoś źle inwestuje, koszmar. Jednak
                    mimo tego, nie generalizuję, ludziom, których spotykam zawsze daję szansę, i
                    coś staram się robić, myślę, że czas kompetencji, pracowitości, uczciwości musi
                    nadejść, bo w końcu wszyscy zrozumieją, że trzeba coś tworzyć, to co dała
                    historia zostało przejedzone, albo wkrótce zostanie, zresztą zauważ to "ycbo",
                    iż wielu dziedzinach już poszukuje się fachowców, już szuka się zdolnych muzyków
                    (bo branża wiadomo na jakich zasadach działa), dobrych spawaczy, dobrych
                    informatyków. Podobnie będzie z zarządzaniem takimi organizmami jak gmina
                    Raszyn, ale na razie dajmy szansę nowym i zobaczmy. Pozdrawiam...


          • nomadmax Re: Lubię Raszyn 10.12.06, 10:50
            Jedno jest pewne. Mad-nomad to nie jest ta sama osoba, która porusza się po
            Raszynie samochodem z tablicami rejestracyjnymi NOMAD. Wiem to, bo chodzi tu o
            MOJE dobre imię. Nazywam się Jarek Wiśniewski (nie Jacek Wiśniewski). Mieszkam
            przy Godebskiego od 5 lat. Móje auto pół-terenowe ma tablice rejestracyjne "WO
            NOMAD" i byc moze zainspirowało tego osobnika do przybrania właśnie takiego a
            nie innego nicka. Napisałem do tej osoby e-mail z prośbą o ujawnienie swoich
            danych, gdyż znajomi zaczęli mnie kojarzyć z tymi wypowiedziami, jednak do
            chwili obecnej nie otrzymałem odpowiedzi.
            Sledzę zapisy na tym forum, staram się na ile mam czas interesować małą
            polityką, bo to również moje otoczenie. Jestem aktywny bardziej gospodarczo niż
            politycznie. NIGDY nie wypowiedziałbym się wobec kogokolwiek w tak obraźliwy
            sposób! Raczej zaprzestałbym konwersacji.
            Pozdrawiam serdecznie wszystkich kulturalnych uczestników forum.
            • j.aranowski Re: Lubię Raszyn 10.12.06, 11:52
              Być może jak wspomniałem kiepski ze mnie psycholog, ale jeśli ktoś podnosi
              głos, to znaczy, że brak mu jakiegokolwiek pomysłu na rozwiązanie sytuacji w
              której się znalazł. Kilka lat temu, zostałem podobnie potraktowany w wymianie
              maili z pewną bardzo wysoko postawioną osobą w naszej gminie (zachowałem je na
              pamiątkę). Wtedy chciałem nawet zrezygnować z wszelkiej dalszej działalności
              społecznej. Na szczęście kilka osób mnie od tego odwiodło, za co im dziękuję.
              Przez te 3 lata działalności np. w UKS Łady przeżyłem wiele naprawdę miłych
              chwil. Dzięki dobrej, choć nie zawsze zgodnej współpracy całego zarządu, z roku
              na rok pozycja klubu na piłkarskiej mapie Polski rośnie i nie chodzi tu wcale o
              seniorów. Proszę spojrzeć na wyniki dzieci (to podstawa naszej działalności).
              Reasumując, czytając te bzdury raczej było mi do śmiechu. Dla mnie ważne jest
              to, że chwalą nas rodzice, że piłkarze sami dopytują się o zdjęcia na stronie,
              że zaproszeni zostaliśmy (w piśmie było, jako jedna z najlepszych drużyn w
              kraju w tej kategorii wiekowej) na ogólnopolski turniej promujący starania o
              organizacje przez Polskę Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. A ten post Mad-
              nomada. No cóż nie wiem. Świat mu się zawalił po wyborach? Zazdrość? Brak
              koncepcji, co ze sobą zrobić? Trzeba tylko współczuć...
            • patrzacy.z.boku Re: Lubię Raszyn 10.12.06, 20:24
              nomadmax napisał:

              > Jedno jest pewne. Mad-nomad to nie jest ta sama osoba, która porusza się po
              > Raszynie samochodem z tablicami rejestracyjnymi NOMAD. Wiem to, bo chodzi tu o
              > MOJE dobre imię. Nazywam się Jarek Wiśniewski (nie Jacek Wiśniewski). Mieszkam
              > przy Godebskiego od 5 lat. Móje auto pół-terenowe ma tablice rejestracyjne "WO
              > NOMAD" i byc moze zainspirowało tego osobnika do przybrania właśnie takiego a
              > nie innego nicka. Napisałem do tej osoby e-mail z prośbą o ujawnienie swoich
              > danych, gdyż znajomi zaczęli mnie kojarzyć z tymi wypowiedziami, jednak do
              > chwili obecnej nie otrzymałem odpowiedzi.
              > Sledzę zapisy na tym forum, staram się na ile mam czas interesować małą
              > polityką, bo to również moje otoczenie. Jestem aktywny bardziej gospodarczo
              niż
              > politycznie. NIGDY nie wypowiedziałbym się wobec kogokolwiek w tak obraźliwy
              > sposób! Raczej zaprzestałbym konwersacji.
              > Pozdrawiam serdecznie wszystkich kulturalnych uczestników forum.



              ------
              *dziekuje za pozdrowienia...przesylam rowniez...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka