08.12.09, 10:05
Czy nie uważacie ,ze dla wielu z nas naljepszy był by coach i
psycholog czy tam psychiatra w jednym? Coach pomaga nam okeślić
jasno nasze cele i je krok po kroku realizować. Trochę jak taki
serdeczny rodzic, który powie ci co i jak. Dla mnie terapia to
troche za mało , potrzebuję wsparcia na każdym kroku aby w końcu do
czegoś dobić do końca. Tu podaję przykładowo stronę,to nie reklama
mam nadzieję ,ze nie usuną: www.tvga.pl/site/
Wiem ,ze to trochę kosztuje i ,że nawet nie ma tego w moim mieście
raczej , ale moze kiedyś.Moze ktoś z was juz korzystał i wie jak to
wygląda?
Obserwuj wątek
    • kkkkota Re: Coaching 08.12.09, 12:17
      Acha! Teraz przeczytałam to z artykułów o bpd i widzę ,ze też
      przejawiam taką

      chęć i że jednak w moim przydku coaching to nienajlepsze wyjście
      chyba.

      Ciekawe,nie zdawałam sobie z tego sprawy

      "...Powyższe cechy zaburzeń rozwoju osobowości, braku poczucia
      własnej odrębności

      i
      oddzielenie od obiektów (pierwotnie od rodziców, a następnie od
      innych ludzi z
      otoczenia) powodują, że pacjenci ci w terapii zwykle wyrażają chęć,
      żeby
      terapeuta kierował nimi. Chcą, aby określał on, co mają robić,
      mówić, z kim
      wchodzić w związki. W odpowiedzi na prośbę o skojarzania
      (wypowiadanie
      swobodnych, nieselekcjonowanych myśli) zadają pytanie: „jakie ja mam
      mieć
      skojarzenia?" Gdy prosi się ich o wypowiadanie przeżyć, pytają: „Co
      mam
      przeżywać?" Innymi słowy, doświadczając poczucia niedojrzałości i
      braków we
      własnej osobie, chcą „pożyczać osobowość" od terapeuty. Ale zwykle
      jednocześnie sami sobie zdają sprawę, że
      jeśli terapeuta ulegnie i naprawdę zacznie nimi kierować, to jedynym
      efektem
      będzie jeszcze większe pragnienie bycia kierowanym i przez to
      narastanie
      objawów. Jest to chęć nerwicowa, która narasta i zaburza pacjenta w
      miarę jej
      zaspokajania. Pragnienie bycia kierowanym przez ludzi (i przez
      terapeutę)
      łączy się zwykle z chęcią
      podporządkowania sobie tych ludzi (i terapeuty)..."
      • dolna1 Re: Coaching 08.12.09, 16:06
        Ciekawe!

        Owszem często zadaje pytanie na terapii: a co powinnam czuć? Co czułby ktoś
        normalny w takiej sytuacji?
        Ale to dlatego, ze zdaje sobie sprawe, ze moje odczucia są nieadekwatne do
        okolicznosci.
        Bardzo nieadekwatne.
        I na pewno chodzi tu o wskazanie przez terapeutkę "normalnosci"
        Przejęcie jej "normalności"
        Ale u mnie ma to miejsce tylko w sferze emocji.
        To ja próbuje kontrolować wszystko co dzieje sie na terapii.
        I nie tylko na niej. Utratę kontroli uważam za porażkę.
        Tyle, że moja terapeutka dobrze zdaje sobie z tego sprawę i nie raz słyszałam,
        że na terapii ona ma kontrolę i nie pozwoli mi jej przejąć.
        I nie wiem na ile jestem bardziej sprytna, a na ile ona świadoma (i nie pokazuje
        tego), ale często mam poczucie, że ja jednak mam tą kontrolę. I triumfuje wtedy.
        Tylko pytanie.
        Czy ona celowo pozwala mi w niektorych sytuacjach ją przejmować czy to tylko mój
        błędny osąd.
        • kkkkota Re: Coaching 08.12.09, 22:02
          dolna1 napisała:
          > Ale to dlatego, ze zdaje sobie sprawe, ze moje odczucia są
          nieadekwatne do
          > okolicznosci.
          > Bardzo nieadekwatne.
          Ja też odpowidałam na pytanie -co czuję "nie wiem","nie mam pojęcia"
          albo ,ze nic. Ale właśnie nie pamiętam czy większośc na grupowej tak
          nie odpowiadała. A z tym opiekowaniem to prawda, mimo,że mam z
          rodzicami kiepskie kontakty to zawsze jak gdzieś jestem , na nowej
          uczelni albo w nowej pracy to czuję się tak zagubiona ,ze chciałabym
          żeby tatuś mnie odprowadził albo mamusia trzymała za rękę i
          przytulała, albo żeby ktoś mi mówił jak powinnam się zachowywac a
          jak nie powinnam, właśnie to co napisałaś:

          > I na pewno chodzi tu o wskazanie przez terapeutkę "normalnosci"
          > Przejęcie jej "normalności"
          > Ale u mnie ma to miejsce tylko w sferze emocji.

          U mnie i w sferze emocji i zachowań różnych, z radzeniem sobie tzw.

          Mimo tego wszystkiego zawsze sama siebie miałam za OSOBOWOŚĆ-
          zawsze wiedziałam co lubię , wynajdywałam wyrazistą i oryginalną
          muzykę i takie ciuchy, nigdy nie prosiłam koleżanek o pomoc w ich
          wyborze i dziwiłam się tym , które tak robią, to samo z fryzurą,
          urządzeniem domu czy pokoju, czy z malarstwem które mi się podoba
          itp. Jakieś to wszystko dziwne już sama nie wiem , jak czytam
          niektóre wpisy o wymyślaniu historii itp. to zastanawiam się czy
          napewno mam bpd, czy moze to sama fobia społeczna z nerwicą.

          A z ta kontrolą i nieadekwatnymi emocjami to mnie zaciekawiłaś.
          Jakie uważasz za bardzo nieadekwatne do sytuacji( terapii)?
    • annarchia Re: Coaching 10.12.09, 13:18
      kkkkota napisała:

      > Czy nie uważacie ,ze dla wielu z nas naljepszy był by coach i
      > psycholog czy tam psychiatra w jednym? Coach pomaga nam okeślić
      > jasno nasze cele i je krok po kroku realizować. Trochę jak taki
      > serdeczny rodzic, który powie ci co i jak.

      ZDECYDOWANIE nie!

      Terapia ma służyć temu, aby człowiek nauczył się SAMODZIELNOŚCI - w myśleniu, w
      przeżywaniu, odczuwaniu, w wartościowaniu. Czyli wszystko to, aby być zdolnym do
      życia bez ciągłego uwieszania się na innych osobach, które powiedzą, co i jak,
      które pokierują. O to chodzi, aby rozpoznać swoje własne niezależne cele,
      wypracować swoje własne strategie - tak, aby do końca życia nie był nam
      potrzebny psycholog, rodzic, opiekun, "kierownik" - okropne. Bo co będzie, jak
      terapeuta, rodzic, mąż - umrze albo zostawi...?
      Ja takiego życia mam już dość. Bardzo odpowiada mi moja terapia, w której nikt
      mi nie mówi, co mam robić, nie daje zadań i technik. terapeuta mną nie kieruje,
      nie ocenia, nie radzi.
      • kkkkota Re: Coaching 10.12.09, 17:40
        No teraz juz wiem ;) ale trudno mi się z tym całkiem pogodzić
        • annarchia Re: Coaching 10.12.09, 18:57
          kkkkota napisała:

          > ale trudno mi się z tym całkiem pogodzić

          Nie dziwię Ci się, mnie to przeraża. Ciągle szukam tego "opiekuna" w ludziach,
          jakiś taki odruch chwytny noworodka mam chyba :/ A tu trzeba się nauczyć sobą
          opiekować, na razie mnie to męczy.
          • kkkkota Re: Coaching 11.12.09, 15:59
            Jak to zatrzymane ja ma dorosnąc skoro się zatrzymało i już z 20 lat
            nie dorosło ani trochę?
    • kate_mm Re: Coaching 26.05.15, 23:38
      Coaching to proces, w którym człowiek sam dochodzi do osiągnięcia celu. Wiesz, po ludzku mówiąc - to taka trwała zmiana, która pozytywnie wpływa na życie. Polecam zerknąć na ten artykuł www.businessway.pl/businessway/przekonania/ - jest o przekonaniach i o tym, jaki wpływ mają na Ciebie. Daje do myślenia.
    • iwonka005 Re: Coaching 07.02.18, 17:16
      Coching to świetne rozwiązanie szczególnie dla osób potrzebujących motywacji i wsparcia. Sprawdza się nie tylko w przypadku pojedynczych osób, ale również w formie szkolenia dla pracowników. Właśnie w pracy poznałam panią, do której miałam okazje wybrać się na prywatną sesję. Polecam kuzniakowal.pl/
      • 9iopack Re: Coaching 08.02.18, 00:38
        Pytanie do wszystkich uczestniczących w tej dyskusji:
        - zaskakuje mnie to, że w tych Waszych rozważaniach nie ma spostrzeżenia (nikt na to dotychczas nie wpadł, nikogo to nie zaskoczyło, nikt tego nie zobaczył i nikogo to nie dziwi), że oczekiwania co do coacha, opiekuna, "tatusia", przewodnika w życiu TOTALNIE SIĘ WYKLUCZAJĄ z innym Waszym oczekiwaniem - ŻEBY GO - kimkolwiek ona ma być - (I WSZYSTKO DOOKOŁAW TYM PROCESIE PRZEWODZENIA) KONTROLOWAĆ ?!?!?!?
        Serio nie zauważyłyście tego, nie kłóci Wam się to, nie gryzie się wzajemnie?!?!?!?
        Bo, przepraszam, ja osobiście wyobrażam sobie taką sytuację tylko i wyłącznie w opcji psa przewodnika dla niewidomego człowieka...
        Wy tego nie widzicie, czy też nie chcecie widzieć?
    • kalina_light1983 Re: Coaching 14.03.18, 06:42
      Coaching to nie jest terapia i ci coache którzy są etyczni o tym wiedzą.
      Coaching jest dla ludzi zdrowych.
      Nie uważam,zeby mi coaching z moim zaburzeniem pomógł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka