wiatrodnowy
17.06.12, 15:26
Chcę się z Wami podzielić. Dużo na tym forum smutku i cierpienia ale dużo też nadziei. Dużo ludzi - każdy wartościowy i piękny na ten ludzki sposób.
To forum było częścią mojej drogi. Wiele mi pomogło w ciężkich chwilach. Czytaj- ludzie.
Teraz nadszedł ten ważny dla mnie moment. Odzyskałam swoje życie.
Nie kawałek, aspekcik, pólko. Dostałam w całości i w pełnym wymiarze. To nie chwilowa euforia, to nie nadzieja. To się stało.
Prezent.
Hipnotyczna maska spadła i roztrzaskała się na zawsze. Przeczucie mi mówi, że nigdy jej już nie założę. Ani żadnej podobnej.
Dzieją się rzeczy magiczne i piękne. I ja to czuję całą sobą, już nie przez zasłonę, jestem tego integralną częścią.
Może chciałam się trochę pochwalić. Tak. Ale też po prostu podzielić się, podziękować wielu osobom tutaj i może odrobinę tchnąć ducha (choć to może trochę megalomańskie). Bo przez bardzo długi czas nie byłam w stanie uwierzyć, że taki moment faktycznie nadejdzie. Cały czas się dziwię. W tym zdziwieniu tańczę w deszczu i słońcu z prawdziwym śmiechem wypływającym z głębi mnie. To nie jest przenośnia :) Naprawdę tańczę a nie tańczyłam 6 lat.
Piszę to również jako usprawiedliwienie, że nie na wszystkie pytania odpowiedziałam, zaniechałam kontynuacji dyskusji i wiele już raczej nie napiszę. To już nie jest mój świat. Już się w nim nie odnajdę. Będę czasem czytać - z pewnością, trzymając za Was wszystkich mocno kciuki i przesyłając dobrą energię.
Z całą pewnością nie zapomnę. Skończyła się era zapominania.
Najważniejsze: Dziękuję.
W szczególności:
3bsp – za otwieranie zamkniętych oczu
Sally – za empatię, otwartość i zaangażowanie
Spaprany – za to że tak dużo pisze
Wolna jak ptak- za link do bloga „Uciekam do przodu”, wiele mi poukładał.
Niech reszta nie czuje się pominięta, każdego zapamiętam. Każdemu dziękuję za dzielenie się myślą, emocją, chęcią.
Pierwszy raz nie wiem jak zakończyć. A w pisanych zakończeniach zawsze byłam najlepsza. Może dlatego, że to nie zakończenie tylko trzy kropki.
…