Dodaj do ulubionych

Trochę nadziei

03.09.12, 17:23
Genialne w formie,

smutne w treści, ale i nadziejaste, więc wrzucam, co znalazłam przypadkiem:

www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=tLolyWnST3w
- ostatnia karteczka dla wszystkich Was, ale - każdego z osobna!
Obserwuj wątek
    • brz_a_sk Re: Trochę nadziei 04.09.12, 08:20
      z powodów smutnych dziś przypomnieli jedną z piosenek Waldemara Koconia (zmarł na białaczkę)
      i tak sobie pomyślałam, że ta jedna stara sentymentalna piosenka ma wiele wspólnego z bordami

      www.youtube.com/watch?v=2dZ6Ce7Qy6k&feature=player_embedded
    • robakbpd Re: Trochę nadziei 04.09.12, 18:47
      no i właśnie o to mi chodzi ,że ludzie są po,ebani ....
      zniszczyli fajną dziewczynę ,przez swój debilny świat w którym wszystko co nie jest X musi się nim stać albo zostanie Y , a Y to wyrzutek
      • robakbpd Re: Trochę nadziei 04.09.12, 19:05
        zawsze czułem nerwe do ludzi , za to co robią, mi i innym ......
        parę razy się wk.rwiłem i pokazałem że nie są wszechmocni nawet w grupie ,ale później się to dla mnie zawsze bardzo źle kończyło , chociaż nie żałuje tego , przeciwstawienie się debilom było warte ceny którą za to płaciłem......
        szlag mnie trafia jak widzę taką dziewczynę ,która musi się męczyć tylko przez to ,że debile są na są zawsze na szczycie ,debile rządzą...

        dlaczego ona musi cierpieć ? tylko przez to ,że nie jest modelką ?bo nie potrafii się bronić przed ludźmi ? bo nie ma instynktu zabójcy jak reszta?bo nie potrafii dręczyć innych ?

        chory świat ,a uznaje się za wykładnie prawdy !
        brak mu podstawowej logiki , współczucia , empatii .......jego owoce są zgniłe i zepsute , a po owocach poznaję się drzewo
        • brz_a_sk Re: Trochę nadziei 05.09.12, 06:23
          niektórzy, żeby żyć muszą się spajać z grupą, podorządkowywać jej, tworzyć armię

          Ty nie musisz - kto jest silniejszy?

          uśmiechaj się do swojej niezależności - trudnej ale jednak
        • non-grata Re: Trochę nadziei 05.09.12, 08:20
          Robaku,

          poniekąd. Lecz nie do końca.

          Owszem, zniszczyli dziewczynę w 3/10.
          W 2/10 (moje ułamki, proszę mi tu nie skracać!) byli siłą napędową, Ci, dzięki którym ciut podnosiła się.
          5/10 należy do Niej samej.
          Zdaje się, widziałam jeszcze kilka Jej filmików.
          Mocne, dotkliwe, ale - dziewczyna jest silna.

          Tu nie chodzi mi teraz o to, by łuskać wszystkie miazmaty, wsjo, co Ją niszczyło - rzecz, by dostrzegać, iż Ona teraz się prostuje.
          • robakbpd Re: Trochę nadziei 05.09.12, 09:37
            ja nie widzę u niej prostowania ,ale samotność i cierpienie ,prostowanie to ściema ,żeby dała rade przeżyć, za młoda jest jeszcze ,żeby móc się wyprostować ...
            ją to wszystko boli ...
            • non-grata Re: Trochę nadziei 06.09.12, 07:27
              Te ściemy są potrzebne.

              Ja jestem spaczona, gdy nie widzę kukania w odmęty i przepaście usilnie wierzę, iż zaczyna się progres.
              Chwytam się wszystkiego, wyczuwam podprogowo, niemalże słyszę aurę i takie tam - to nadwerężenie zmysłów, aż do bólu.
    • brz_a_sk Re: Trochę nadziei 06.09.12, 16:41
      trzeszczy

      czasem trzaska jak gałązki w bardzo suchym lesie

      coś słyszę - jak przez las pędzą spłoszone sarny - nigdy nie zapomnę tego dźwięku - boli mnie ich skóra
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka