beautymind
24.03.14, 22:55
Nie chciałabym tu nikogo osądzać, nazywać borderów psychopatami. Chodzi mi wyłącznie o to, że w różnych opisach zaburzenia z pogranicza i zaburzeń antyspołecznych można doszukać się wielu cech wspólnych. Szczególnie w opisach amerykańskich, lecz nie tylko. Jestem ciekawa jak forumowicze się do tego odniosą. Najbardziej skupiłabym się tu na empatii (a raczej jej deficycie, bądź ewentualnie syntonii- dostrzegalnej u części psychopatów), braku zdolności do tworzenia trwałych relacji uczuciowych oraz wykorzystywania innych do własnych celów. Jeżeli taki temat już był to bardzo proszę o nie rzucanie się na mnie ;)