brz_a_sk
27.06.14, 09:14
gdyby mnie ktoś zapytał co myślę dziś napisałbym tak
kiedy zaczynasz planować:
zrobię tak i tak - teraz, jutro po jutrze
pozwolę sobie na to i na co innego
polubię go bardziej bo pozwolę sobie
łyknę, bo panuje nad snem i nie-snem
spojrzę, bo sobie zezwolę
przecież wszystkie lejce świata mam w dłoni
a po co? a czemu?
przekleństwo wiszącego wyroku
kiedy coś się dzieje
zaczyna jazda
w dól czy górę
nowe zadanie, nowy obiekt , nowy czad, nadzieja czy wróg
pojawia się JA TO WSZYSTKO KONTROLUJĘ
ja sobie pozwalam
by nie umrzeć ze strachu - co ja na końcu bez kontroli wytnę
wszystko ze strachu
wszystko ze znajomości konsekwencji
i jeszcze to nieznośne zabijanie marzeń
zamiast czystej miłości z baśni sex z którego wyłażą jak hydry wszystkie nasze ciemne sprawy - nie kochania, porzucenia, poniżenia, przemoce, strachy, wstydy i samotność
udawanie nie daje nic prócz pozrów nie zbliżania się do własnej klęsi
własnoręcznej
ilu osobom dziś miałam ochotę powiedzieć nie rób byle czego kiedy możesz
rób coś dobrego, możesz
uwierz w siebie
jesteśmy tym co sobie wybierzemy
tylko czemu wybieramy beznadziejnie na własną zgubę?
piszemy o manii i ktoś nam z boku bije brawo
piszemy o sukcesie we wkręcaniu i ktoś nam gratuluje
zabiajmy się wolniej czy skuteczniej ech
sami sobie to robimy
czasem przepędzamy każdą myśl trzeźwą
bo tak fajnie sobie przyklasnąć razem
jeśli z tego ktoś coś wyciągnie dla siebie jest jego; reszta niech nie zwraca uwagi
miłego rozpoczynania weekendu