20.02.15, 14:44
jeden partner drugiemu partnerowi
w tej beznadziejności partnerów - wiadomo straszne lebiegi i poparańce
tak namiesza, że znieść się nie da
dobre, że chociaż terapeuci się nimi zajmą

tylko czemu ktoś śmie mieszać do tego jakiekolwiek zaburzenia a zwłaszcza 'bordów' czy nawet zdiagnozowanych borderów?

paranoja i złośliwość

chyba dla świętego spokoju trzeba pomyśleć nad tym

bo border nikomu nigdy nie wyrządził krzywdy a traumy po kolizji to wymysły

chyba na tym polega to zaburzenie pod tytułem chce być dobry to wystarczy :)

jestem za

legendy z palca wyssane trzeba obalać bo to niesprawiedliwe opowiadać jakby to prawda była

wiem? czy mi się zdaje?



Obserwuj wątek
    • wendd Re: wiem? 20.02.15, 15:19
      Rozmawiać o problemach można na dwa sposoby.
      Jak górnicy w zadymie, paleniu opon, tarzaniu się w słomie z butów, żądaniu i oskarżaniu albo spokojnie - przedstawiając swój punkt widzenia i słuchając argumentów drugiej - równorzędnej - strony.

      Na chwilę obecną mamy na forum górnicze rodeo i brak warunków do rozmowy.

      Użytkowników zaczepiających i dyskredytujących zaglądające tu dziewczyny z BPD proszę o zastanowienie się dlaczego wypowiedzi Spapranego czy Madafaki nie budziły irytacji osób z BPD.
      Przecież oni też opowiadali o swoich trudnych związkach czy problemach z zaburzonymi partnerami.
      Może dlatego, że robili to w wyważony, rozumny sposób i bez upokarzania innych?

      Brzask, a jaka jest Twoja rola na forum?
      Dlaczego tu jesteś?
      Jesteś terapeutką? Psychologiem? Masz kogoś z BPD w rodzinie?
      Dlaczego tak mocno angażujesz się w sprawy BPD?
      Skąd czerpiesz wiedzę na temat zaburzenia?
      • marekgazek Re: wiem? 20.02.15, 18:44
        przytoczę parę wypowiedzi dziewczyn z BPD z tego forum. "jesteście żałosnymi frajerami, dupkami, gardzę wami, jedna wileka chujnia" plus parę innych. to oczywista była pełna kultura i nie górnicze rodeo. Też nie była to dyskredytacja. Ot wypluło się trochę jadziku. Trzeba wybaczątko zrobić. Przecież tego już nie ma. Teraz ważna jest ta powyżej petycja.
      • toxic_chick Re: wiem? 20.02.15, 19:37
        wendd napisała:

        >Na chwilę obecną mamy na forum górnicze rodeo i brak warunków do rozmowy.
        Użytkowników zaczepiających i dyskredytujących zaglądające tu dziewczyny z BPD proszę o zastanowienie się dlaczego wypowiedzi Spapranego czy Madafaki nie budziły irytacji osób z BPD. Przecież oni też opowiadali o swoich trudnych związkach czy problemach z zaburzonymi partnerami. Może dlatego, że robili to w wyważony, rozumny sposób i bez upokarzania innych?

        Czasami jednak budziły lekką irytację ;) ale to były inna irytacja... inne rozmowy... nawet jak zdarzały się jakieś spory to przeważnie udawało się je załagodzić jednym wpisem... tam był dialog... polemika była ciekawa... chciało się pisać i wymieniać punkty widzenia.. nawet jeśli się ktoś nie zgadzał ze stanowiskiem drugiej strony

        Teraz są podsumowania każdego postu osoby zaburzonej - ale nie mam odwołań do treści... nie ma żadnej dyskusji... jest za to agresja.. syf.. i jeszcze raz syf! szukanie jakiś "dowodów"??? inwigilowanie po to żeby kogoś oczernić kogoś i cudzą wypowiedź.. wpierdalanie się w wątki osób, które dawały do zrozumienia nie raz i dwa, że nie chcą pisać z daną osobą.. nie wiem... to jest patologia.. patologię się ignoruje, olewa i zlewa :D

        > Brzask, a jaka jest Twoja rola na forum?
        Dlaczego tu jesteś?Jesteś terapeutką? Psychologiem? Masz kogoś z BPD w rodzinie?
        Dlaczego tak mocno angażujesz się w sprawy BPD?
        Skąd czerpiesz wiedzę na temat zaburzenia?

        Brzask z przerwą na krótki sen jest na stałe "zatrudniona" na forum... tym i nie tylko tym... powiedzmy, że Internet i pseudofilozoficzne wywody to jest jej nieformalna praca... daje pewnie satysfakcję.. wypełnia nadmiar wolnego czasu.. i to by było na tyle
        Nie jest psychologiem... no chyba, że samozwańczym... jest po prostu kimś kto pisze i uważa, że jej wiedza jest "pomocna"

        Mogłabym napisać wiele w temacie powyżej.. ale to nie moja sprawa.

        Autoterapia.. jest coś takiego... każdy ma swoje powody.. ona pewnie też.. choć kompletnie nie rozumiem jak osoba, która nie jest głupia.. która nawet bywała dowcipna.. prowadzi rozległe polemiki z osobami, które nie mają nic do powiedzenia... zagadka ;)
        • marekgazek Re: wiem? 20.02.15, 20:02
          toxic_chick napisała:


          > Czasami jednak budziły lekką irytację ;) ale to były inna irytacja... inne rozm
          > owy... nawet jak zdarzały się jakieś spory to przeważnie udawało się je załagod
          > zić jednym wpisem... tam był dialog... polemika była ciekawa... chciało się pis
          > ać i wymieniać punkty widzenia.. nawet jeśli się ktoś nie zgadzał ze stanowiski
          > em drugiej strony

          >

          Toxic sprzed paru dni:

          "Mareczku i Tomaszku bardzo proszę ale to bardzo o wykurwianie wypierdalanie z tego miejsca!!!! Ale to już!!! Won tępaki ograniczone zdesperowane cioty żałosne kurwy!!! To czego inni mówią nie wprost ja powiem wprost!!! Takiego bezmózgowia i chujni nigdy nie było!!!! Jest dzięki wam
          • toxic_chick Re: wiem? 20.02.15, 20:28
            OK.. czy Ty jesteś idiotą? czy ty myślisz, że ja nie pamiętam co i do kogo pisze??? ja to potwierdzam!!!!! po raz kolejny! nie pisałam o Tobie trollu.. pisałam o partnerach, którzy coś sobą reprezentują.. cokolwiek!!!! jesteś wykluczony i nie pisałam o tobie ani do ciebie!!!

            Za każdym jak odpiszesz na jakikolwiek mój post, w temacie dowolnym - nie będę się ustosunkowywać do treści - piszę to po raz enty - tracisz czas

            ps. nie szanuje Cię.. za to co piszesz.. za całokształt.. resztę sobie dopowiedz.

            i po raz kolejny... wypierdalaj
            • marekgazek Re: wiem? 20.02.15, 20:50
              toxic_chick napisała:

              > OK.. czy Ty jesteś idiotą? czy ty myślisz, że ja nie pamiętam co i do kogo pisz
              > e??? ja to potwierdzam!!!!! po raz kolejny! nie pisałam o Tobie trollu.. pisała
              > m o partnerach, którzy coś sobą reprezentują.. cokolwiek!!!! jesteś wykluczony
              > i nie pisałam o tobie ani do ciebie!!!
              >
              > Za każdym jak odpiszesz na jakikolwiek mój post, w temacie dowolnym - nie będę
              > się ustosunkowywać do treści - piszę to po raz enty - tracisz czas
              >
              > ps. nie szanuje Cię.. za to co piszesz.. za całokształt.. resztę sobie dopowied
              > z.
              >
              > i po raz kolejny... wypierdalaj

              piszę po raz enty. Idż na terapię -ulżysz sobie. Nie musisz się ustosunkowywać. Wcale tego nie oczekuję. Jeśli to mają być takie bluzgi jak powyżątko zrobiłaś to rzeczywiście nie pisz nic bo znów zaprzeczonko robisz wcześniejszym apelkom i wspomnionkom jak to kiedyś było kulturalniutko. Jak widzonko można znów odebrać to jako puściutkie słóweczka. Te co teraziątko wypisątko zrobiłaś są przwdziwiutkie. Pościki piszę aby wyczulonko zrobić innym aby nie wierzątko robili twoim dobrym intencyjką i nie wdawali się z Tobą w polemiczki bo to zawsze będzie manipulacja mająca finalnie rozmówcę zmieszać z błocikiem i opluciem zrobienia. Tak jak właśniątko teraz pokazałaś.
              >
              • wendd Re: wiem? 20.02.15, 23:33
                W telegraficznym skrócie.
                MarekGazek swój pobyt na tym forum rozpoczął od gorączkowego dzielenia się wrażeniami z pobytu na innym forum dla osób zaburzonych, gdzie logował się pod damskim nickiem, udawał kobietę, podpatrywał co piszą i między babami trajkotał o babskich sprawach.
                Grzmiał i przestrzegał tutejszych użytkowników przed strasznymi "borderbabami", które próbują naciągać na kasę "mutantów" (cyt. za MarkiemGazkiem).
                Wg jego relacji sam w tamtym okresie był posiadaczem takowej "borderbaby" planującej zaciążyć z MarkiemGazkiem i przerobić go na "mutanta", przyszłej teściowej również "borderbaby", jego kumple również mieli "borderbaby" i w ogóle cały świat wokół MarkaGazka składał się z samych "borderbab".
                Na tamtym etapie sam nie wiedział jeszcze co dolega jego "borderbabie" - ale nieco później obwieścił, że "wszyściutko" pasuje i "borderbaba" jak nic.
                Później nagle zmienił front.
                Z pogromcy "borderbab" nagle zmienił się w wielbiciela "borderbab", twierdził, że to fantastyczne kobiety dla prawdziwych mężczyzn kochających emocje, gnoił i wyśmiewał na forum facetów porzuconych przez "borderbaby" itp.itd.
                Teraz mamy kolejny nagły zwrot akcji - MarekGazek w roli ofiary "borderbaby".
                I znów walczy z "borderbabami" (na chybił trafił przypisując zresztą użytkownikom zaburzenia) oraz wypisując brednie organizuje "wsparciątka" innym rozbitym przez "borderbaby".
                I do tego jeszcze inwigiluje innych użytkowników, gania za nimi po całym forum Gazety i próbuje ich zastraszać.

                Masakra.
                I wcale nie dziwię się reakcjom Toxic - bo mnie samej, spokojnej i zrównoważonej osobie, działają na nerwy produkowane przez niego idiotyczne "pościki".
                Ten pajac ma po prostu nierówno pod sufitem.

    • chwilowa_01 Re: wiem? 20.02.15, 19:07
      brz_a_sk napisała:


      > wiem? czy mi się zdaje?

      problem w tym, że wiesz
      i drażni Cię wszystko co Ci się z tą wiedzą nie zgadza
      nie zgadza się? - to won, do śmieci
      i już

      nie da się udowodnić racji merytorycznie? to pomija się milczeniem cytaty, fragmenty niewygodne i dowala, że to wszystko to manipulacja, jadzik i w ogóle "bordowi nie wierz! nawet kiedy on innych, mądrzejszych cytuje"

      border może krzywdzić partnera, dziecko, matkę, pradziadka
      może
      ale nie musi
      nie każdy, kto krzywdzi to border
      normals też potrafi krzywdzić, serio
      widziałam, wiem

      BPD nie jest synonimem skurwy...syństwa
      cukrzyk nie jest synonimem słowa grubas

      to tyle ode mnie
      chociaż wątpię, czy zrozumiesz :(
      • tomaszzamojski Re: wiem? 20.02.15, 22:07
        urocze te borderki...sam szyk, wdzięk i wrazliwość...
    • brz_a_sk wiem i czasem milczę, bo szkoda gadać 20.02.15, 23:05
      Laboratorium Psychoedukacji

      „Osoby z poważnymi zaburzeniami osobowości nie potrafią doświadczać ani wyrażać wdzięczności. Czasem podejmują zachowania, które mogłyby wskazywać na tę zdolność, ale najczęściej jest to imitacja zachowań innych ludzi, które są spostrzegane jako społecznie oczekiwane. Przeżycie tego, że się coś od kogoś otrzymało i że jest to wartościowe i/ lub przydatne, uruchamia natychmiastową myśl o wewnętrznym braku i o relacji zależności, powodując tym samym ból, który może być trudny do wytrzymania.”
      Katrzyna Schier
      • brz_a_sk warto 20.02.15, 23:10
        pl-pl.facebook.com/170305096346178/photos/a.175044105872277.37021.170305096346178/850539798322701/?type=1&fref=nf
        Laboratorium Psychoedukacji

        "Złość zostaje wyzwolona przez doświadczanie czegoś jako zagrożenia. Co może być zagrożeniem? Każde niepowodzenie w realizacji planów czy potrzeb, które traktowaliśmy jako istotne. Opóźnienie w korkach ulicznych, kłótnia w związku, bezradność wobec reakcji dziecka czy lęk przed nieakceptowanymi własnymi uczuciami lub myślami. Inaczej mówiąc, wszystko, co subiektywnie powoduje niepokój, sprzyja osunięciu się do bardziej pierwotnego sposobu funkcjonowania umysłu, czyli pozycji schizo-paranoidalnej. Osoby agresywne muszą często odbierać różne sytuacje jako zagrażające, choć zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że to strach leży u podłoża ich złości. Jak mówi stara prawda - atakuje ten, kto się boi. U takich osób często jednak złość pojawia się tak szybko, że nie są w stanie poczuć własnego strachu, który ją poprzedza."
        Paweł Malinowski
        Zapraszamy na warsztat "Jak sobie radzić ze złością i agresją"
        pl-pl.facebook.com/170305096346178/photos/a.175044105872277.37021.170305096346178/850539798322701/?type=1&fref=nf
    • brz_a_sk warto 20.02.15, 23:17
      pl-pl.facebook.com/permalink.php?story_fbid=850540771655937&id=170305096346178
      Laboratorium Psychoedukacji
      "Jeśli chcemy odczuwać mniej złości, można mówić o dwóch kierunkach pracy. Jeden polega na uczeniu się, że wiele sytuacji nie jest w rzeczywistości tak zagrażających, jak subiektywnie nam się wydaje. Chodzi o nabieranie wprawy w rozpoznawaniu bodźca, który wywołał zagrożenie, i rozwijanie umiejętności dyskutowania ze znaczeniem tego bodźca w naszym umyśle. Drugi kierunek polega na dbaniu o wszystko, co sprzyja bezpieczeństwu, dobrostanowi, komfortowi wewnętrznemu - dobremu czuciu się we własnym ciele i życiu." Paweł Malinowski, foto: Richard Avedon

      www.lps.pl/workshop/natura-zlosci-jak-sobie-radzic-ze-zloscia-i-agresja/
      • brz_a_sk dziś pytano mnie co tak boli :) dodam link 20.02.15, 23:22
        tu jest dobry komentarz warto zajrzeć na stronę
        pl-pl.facebook.com/170305096346178/photos/a.175044105872277.37021.170305096346178/842109365832411/?type=1&fref=nf
        Laboratorium Psychoedukacji

        "Pod krytycyzmem zawsze kryje się bardzo podstawowe uczucie paniki przed zerwaniem więzi. Lęk przed porzuceniem rzutuje na większość problemów w związkach. Uczucie opuszczenia jest w mózgu podobnie obrazowane jak uczucie doznawania bólu.
        Usiłowanie kontrolowania partnera jest więc zachowaniem obronnym, mającym chronić nas przed opuszczeniem."
        Sue Johnson
    • wendd Re: wiem? 20.02.15, 23:59
      Wrzucenie paru cytatów niewiele ma wspólnego z rozmową.
      Bo co mają z tym zrobić inni?
      Snuć domysły? Zgadywać co Brzask cytująca czyjeś słowa ma na myśli?

      Sytuacja analogiczna jak w sąsiednim wątku - dziewczyna dostała parę piosenek i wróży na tej podstawie, co partner chciał jej zakomunikować.
      To raczej jest metoda na niedogadanie się:)
    • chwilowa_01 brz_a_sk 21.02.15, 09:04
      tutaj poprosiłam o pokazanie mi, ze Twoje oskarżenia względem mnie są słuszne, że nie są insynuacją
      forum.gazeta.pl/forum/w,35861,156547387,156704611,Re_Jak_sie_wyrwac_.html
      i jest odpowiedzią na to:
      forum.gazeta.pl/forum/w,35861,156547387,156693073,Re_Jak_sie_wyrwac_.html
      może nie zauważyłaś...
    • brz_a_sk nienawiść wymieszana z megalomanią 30.03.15, 13:59
      wyborcza.pl/1,75477,17679213.html#MTstream

      nie trzeba mieć pod ręką steru samolotu, każde nasze myślenie o rozwalaniu siebie, innych jest na granicy takiej katastrofy
      to nie jest normalne gdy ze wściekłości chcemy niszczyć

      jak często lekceważymy czyjeś wysyczane choćby przez zaciśnięte zęby słowa nienawiści i gróźb, tolerujemy wrzaski?

      pewnie warto pomysleć o tym na forum dla karmiących matek, czy wyboru komórki ale i tu nie zaszkodzi

      póki czas każdy może się opamiętać i szukać pomocy, potem musi liczyć na innych przytomnych - granice bezpiecznego nienawidzenia kogokolwiek są bardzo śliskie

      pretensje za niepowodzenia są pierwszym alarmującym sygnałem, że coś nam szwankuje i możemy być groźni

      zostaw kluczyki chociaż, pobiegaj - a potem pomyśl czy nie jesteś na pograniczu psychozy jak w art.
      • ea-0-szarri Re: nienawiść wymieszana z megalomanią 30.03.15, 14:46
        brz_a_sk napisała:

        > zostaw kluczyki chociaż, pobiegaj - a potem pomyśl czy nie jesteś na pograniczu
        > psychozy jak w art.

        litości...
        czy Ty wiesz, co to jest psychoza?
        rozumiesz, jak się zdarza?

        masz swoje zdanie na temat BOD
        umiesz pokazać, udowodnić swoje racje
        jesteś przekonana, że są one logiczne, racjonalne i mocno osadzone w rzeczywistości
        a teraz spróbuj sobie wyobrazić, że to tylko psychoza...

        jak ja Ci powiem, że wszystko, co myślisz o BPD to fałsz, to co zrobisz?
        pójdziesz pobiegać i się zastanowisz, czy nie jesteś na pograniczu psychozy?

        jasne, ze nie
        bo jesteś absolutnie przekonana o swojej racji
        bo masz argumenty i dowody...

        tak to właśnie działa
        tak wygląda psychoza

        nie żadne: się niech zastanowi, przemyśli... w psychozie nie ma na to miejsca
        jeżeli czujesz, że róża śmierdzi, to znaczy że ktoś oblał ją gównem to pierwsza myśl, a nie że masz omamy węchowe...

        inna rzecz, że nie wiemy, co dolegało nieszczęsnemu pilotowi, brak konkretów, same domysły
        tutaj "pogranicze psychozy"
        wczoraj słyszałam, że najpewniej "depresja maniakalna"
        ciekawa jestem, czy wpadną na pomysł, że to BPD...
        • brz_a_sk Re: nienawiść wymieszana z megalomanią 30.03.15, 14:58
          możesz iść dalej jasne

          ale ja i cytat z art. kończą tam gdzie kończą
          o pograniczu psychozy warto pomyśleć

          swoją drogą jak patrzysz na to co wiele osób uważa za 'w granicach ... no nie wiem normy, rozsądku, tolerancji ..." gdy łapie się kluczyki i gna - a choćby i zabić się a co tam inni

          obie zapewne wiemy jak często borderom to się zdarza
          masz na to jakąś nazwę?

          chyba, ze się nie zdarza to ja mam urojenia pewnie lub zbyt łatwowierna jestem

          • ea-0-szarri Re: nienawiść wymieszana z megalomanią 30.03.15, 16:14
            brz_a_sk napisała:

            > o pograniczu psychozy warto pomyśleć

            pytanie: jak pomyśleć, kto ma pomyśleć i kiedy?

            > swoją drogą jak patrzysz na to co wiele osób uważa za 'w granicach ... no nie w
            > iem normy, rozsądku, tolerancji ..." gdy łapie się kluczyki i gna - a choćby i
            > zabić się a co tam inni
            >
            > obie zapewne wiemy jak często borderom to się zdarza
            > masz na to jakąś nazwę?

            z całą pewnością opisywane przez Ciebie zachowania nie mają nic wspólnego z "pograniczem psychozy" w sensie, jaki pojawia się w tym artykule
            w BPD nazywa się to: impulsywność w sferach, które są potencjalnie autodestrukcyjne (klasyfikacja DSM-IV)

            na marginesie: sądząc z treści artykułu, wydaje mi się, że chodzi o stan tuż przed wybuchem ostrej psychozy; ja bym to nazwała raczej stanem przed psychotycznym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka