buziaczki-666
13.01.09, 19:26
Witam,
szukam odpowiedzi i pomocy, gdyż przytłacza mnie pewien problem.
Czytałem bardzo dużo o BPD kiedy zaczęły się u mnie huśtawki nastrojów i
zaczęły mnie nękać koszmary. Nie były one jednak normalne. Nigdy wcześniej
czegoś takiego nie miałem. To zaczęło się wtedy kiedy znalazłem sobie
dziewczynę. Studiuję w Krk a ona w Rzeszowie i jesteśmy daleko od siebie. Od
tego czasu co kilka dni w nocy mam koszmary, które nie wydają mi się snami.
Otwieram oczy i kiedy je zamykam znów widzę daną sytuację. Najczęściej jest
coś w stylu, że dzieje się coś złego z nami. Ja ją ratuję, sam umieram i widzę
że ona jest szczęśliwa z kimś innym. Mam też wyobrażenia swojej śmierci. Boję
się położyć i zamknąć oczy bo nie wiem co wtedy zobaczę. Ostatnio miałem coś
takiego, że miałem wyobrażenie tego że idę ulicą i ktoś mnie napada. W obronie
rzuciłem się na niego i tłukłem go dotąd aż zmiażdżyłem mu czaszkę. To było
okropne. Zacisnąłem oczy tak mocno żeby niczego nie widzieć, zasnąłem a rano
obudziłem się z krwią na rękach... To jakiś schiz... Wydaje mi się że boję się
stracić bliskie mi osoby tylko nie wiem skąd biorą się te koszmary na jawie.
Może mi to ktoś wyjaśnić i poradzić co z tym zrobić?? Proszę bardzo o pomoc bo
mnie to okropnie męczy... Z góry dziękuję!
Krzysiek