31.03.09, 09:56
Witajcie Nie to ze nie chce przeżywać emocji, ponieważ emocje są
pięknym zjawiskiem , ale tylko "niektóre", chodziło mi bardziej o to
że te jak to nazwałem "niektóre "u mnie na przykład melancholia,
przeważają u mnie i to w dużej części , czasami tylko przezywam
szczęście bo "coś" mi się udało, ale to naprawde rzadkość:)
pozdrawiam michał2455
Obserwuj wątek
    • stardusts Re: Emocje:) 31.03.09, 11:10
      A u mnie emocje od plusa do minusa biegaja....Zgroza Czasami wolałabym ich nie
      przezywac bo skoki nastroju są meczące, choć z drugiej strony bez nich bym się
      bardzo nudziła i była nieszczęśliwa...w melancholi, mimo ze podobno bywa
      tworcza, ja mam totalny zjazd, to pobudzenie pozwala mi dzialac i tworzyc, czy
      dobrze nie wiem?, ale staram sie wyrzucac wtedy siebie na zewnatrz :)
    • sysunia83 Re: Emocje:) 31.03.09, 15:27
      Witaj.Mam tak jak ty,w tej chwili to juz wlasciwie nic mnie nie cieszy,nie mam
      chceci kontaktu z kimkolwiek i w ogole stan melancholi mnie dobija.Jesli nie
      melancholi to konkretna przeciwnosc tego,czyli takie pobudzenie i wzrosty
      adrenaliny,ze rozniosla bym wszystko,ale radosci brak choc powodow kilka mogloby
      sie znalezc.Ach co za zycie...
      • stardusts Re: Emocje:) 31.03.09, 17:57
        Mowią, że podobno, że ma być przesilenie i niby lepiej, ja jakoś wciąż na
        smutku. Nic czekam na lepszy czas :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka