miskowr
28.08.09, 00:21
A wiec mnie czeka milosc na odleglosc ;( Mieszkamy razem w Anglii od
roku.Niestety bedziemy musieli sie rozdzielic, osoba ktora kocham
nad wszystko...wraca do polski zeby zaczac studia ;( ja niestety nie
moge jeszcze wrocic a nawet jesli wroce to nasze zycie i tak bedzie
bardzo utrudnione.Nie bedziemy mogli mieszkac i zyc ze soba tak jak
tu!! Wspolne wieczorne rozmowy w lozku,zakupy,praca , kazda chile
spedzalismy razem....a teraz koniec tego wszystkiego!!! Od momentu
kiedy podjeta zostala decyzja o powrocie Moje Zycie i to jak na nie
patrze zamienilo sie w koszmar!;(.Dopiero teraz choroba dala znac
niszczac mi kazdy dzien zycia.Mysli samobojcze po raz pierwszy staly
sie realnym celem w moim zyciu,wszystko stacilo jakikolwiek sens..;(
Wszystko dlatego ze nie potrafie sobie wyobrazic zycia bez tej
osoby, innego zycia!!Bardzo rzadko sie klocilismy,a teraz wciarz
ranie ta osobe mowiac ze zaluje ze sie poznalismy bo ja przez to
teraz musze cierpiec ;( I prawda jest taka ze ja nie jestem powodem
podjecia takiej decyzji, jest nam razem bardzo dobrze!!! Jestem dla
niego najcudowniejsza osoba, tak naprawde nigdy nie zachowywalem sie
agresywnie do jego osoby jak u wiekszosci borderow bywa...Tylko
teraz z powodu bezsilnosci ze nie moge nic zmienic wygaduje rozne
rzeczy ,ze sie zabije itp.Bo tak pewnie zrobie.....gdy kiedys ja
strace ;(;( I teraz tylko zadaje sobie pytanie ...czy wytrzymam taka
rozlake ??????????? Jak wam sie udawalo jesli byliscie w podobnej
sytulacji ???? Boje sie ze to sie skaczy wlasnie z powodu odleglosci;
(;( a ja juz nie bede w stanie zyc i poprostu zabije sie ...;( bo
niestety sam juz sobie nie ufam ;(