MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE

24.08.07, 22:55
    • zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 25.08.07, 08:08
      Przeczytaj książkę "Kobiety z Wenus, mężczyżni z Marsa", może wtedy
      dojdziesz do wniosku, że to tylko różnica płci.
      • mk_2 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 25.08.07, 08:46
        Moja znajoma jak była początkującym lekarzem miała praktyki na
        pogotowiu. Przyjechało kiedyś na jej dyżurze małżeństwo, niby
        wszystko było ok, ale kobieta się źle czuła. Doświadczony lekarz z
        tego pogotowia postawił diagnozę i ... zwrócił uwagę mężowi tej
        kobiety, że ją zaniedbuje. Jeżeli ten stan diagnozują lekarze, jest
        to problem faktycznie i samo poczytanie książki może nie wystarczyć.
    • zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 26.08.07, 11:34
      Z innych postów wynika, że tatar15 to on. Co to za tatarskie
      zagrania? A może problemy z identyfikacją?
      • slavecky4 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 27.08.07, 09:24
        A ja myślę, że tatar15 ma lat 15 i bardzo się nudzi po szkole...
        S.
        • zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 27.08.07, 11:10
          slavecky4 napisał:

          > A ja myślę, że tatar15 ma lat 15 i bardzo się nudzi po szkole...
          > S.
          Takie samo podejrzenie miałam czytając inne posty.
    • tatar15 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 27.08.07, 16:39
      Tatarów u nas wiele. Piszemy całą tatarską rodziną. Raz On raz Ona.
      One też pewnie kidyś napiszą. Średni wiek piszącego Tatara na forum
      ZB przekracza 15 lat i zbliża się do 40.
      Post wziął się od "niechcącego kliknięcia" w przypływie dobrego wina
      i humoru a zatrzymać się już go nie dało. Dyskusja się w tatarskim
      domu narodziła czy kasować wirtualne życie Tatar15 i zalogować się
      na nowo pod nowym nickiem czy też zostawić jak jest. Pierwsze,
      sympatyczne posty-odpowiedzi dały nam odwagę by nic nie zmieniać.
      Może będziemy trochę bardziej rozpoznawalni.
      Z drugiej strony patrząc nasz rozpoczęty wątek przełamał trochę
      konwencję dotychczasowych tematów skoncentrowanych wyłącznie na ZB.
      Dziękujemy wszystkim którzy zareagowali z klasą. Przepraszamy tych
      którzy uznali to za głupie i poczuli się tym urażeni.
      Na marginesie: u nas wszystko w porządku, nikt już nikogo nie
      zaniedbuje. Bardzo się kochamy.
      Pozdrawiamy serdecznie forumowiczów ZB
      Tatarki
      • mk_2 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 27.08.07, 22:52
        Ja Was lubię takimi jacy jesteście. Nie zmieniajcie się,
        pozdrowienia !
      • zbogdanca Re: winożarty 28.08.07, 09:21
        Nikt nie poczuł sie urażony, raczej zdezorientowany. Czy Wy często
        pijecie dobre wino w towarzystwie komputera?smile))) Bo jeśli tak, to
        rozumiem, że możemy się spodziewać następnych tatarskich postów.smile))
        Pozdrawiam tatarską rodzinę bez względu na wiek.
      • slavecky4 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 28.08.07, 09:37
        Dobre smile))
        Swoją drogą coby to było gdyby na ZB było takie "Pogotowie sąsiedzkie szybkiego
        reagowania" na problemy jak w topic'u wink
        Niebezpieczna sprawa! smile))
        S.

        tatar15 napisał:

        > Tatarów u nas wiele. Piszemy całą tatarską rodziną. Raz On raz Ona.
        > One też pewnie kidyś napiszą. Średni wiek piszącego Tatara na forum
        > ZB przekracza 15 lat i zbliża się do 40.
        > Post wziął się od "niechcącego kliknięcia" w przypływie dobrego wina
        > i humoru a zatrzymać się już go nie dało. Dyskusja się w tatarskim
        > domu narodziła czy kasować wirtualne życie Tatar15 i zalogować się
        > na nowo pod nowym nickiem czy też zostawić jak jest. Pierwsze,
        > sympatyczne posty-odpowiedzi dały nam odwagę by nic nie zmieniać.
        > Może będziemy trochę bardziej rozpoznawalni.
        > Z drugiej strony patrząc nasz rozpoczęty wątek przełamał trochę
        > konwencję dotychczasowych tematów skoncentrowanych wyłącznie na ZB.
        > Dziękujemy wszystkim którzy zareagowali z klasą. Przepraszamy tych
        > którzy uznali to za głupie i poczuli się tym urażeni.
        > Na marginesie: u nas wszystko w porządku, nikt już nikogo nie
        > zaniedbuje. Bardzo się kochamy.
        > Pozdrawiamy serdecznie forumowiczów ZB
        > Tatarki
        • dzoanka3 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 30.08.07, 18:18
          takie wirtualne forum zaufania... czemu nie... klikasz i masz
          • zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 31.08.07, 08:49
            dzoanka3 napisała:
            takie wirtualne forum zaufania...czemu nie...klikasz i masz

            Wbrew pozorom to ma sens, czasami wielki problem w naszych głowach
            ktoś obcy może zminimalizować żartem lub dobrym słowem. Może jednak
            lepiej założyć kącik "dobrych myśli", aby w przypadku braku własnych
            posilić się cudzymi.
            To są takie sobie poranne dywagacje, jeśli ktoś pomyśli, że bzdurzę,
            to jako czynnik łagodzący opinię, proszę przyjąć ranną porę.
            • mk_2 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 31.08.07, 14:00
              bardzo fajnie mówisz i mądrze. Trzeba by było pomyśleć nad tym
              poważnie, tym bardziej, że nie ma na Zielonej Białołece punktu
              pomocy tego typu.
              • zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 31.08.07, 16:15
                Dawno temu kobiety spotykały sie na darciu pierza i szyciu kołder,
                robiły to również w celach terapii duchowej. Doświadczyłam kiedyś na
                czym to polega, kiedy moja koleżanka-ewangeliczka zaprosiła mnie na
                przedświąteczne spotkanie kobiet, na którym każda z nas dostała
                wiklinowe koło i przyozdabiała go światecznie. Kobiety rozmawiały "o
                tym i o owym" a własne problemy odeszły na ten czas w nicość. Potem
                oczywiście powróciły, ale było już znacznie łatwiej.
                I proszę, jak żart może zaowocować i pobudzić do refleksjismile)
Pełna wersja