zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 25.08.07, 08:08 Przeczytaj książkę "Kobiety z Wenus, mężczyżni z Marsa", może wtedy dojdziesz do wniosku, że to tylko różnica płci. Odpowiedz Link
mk_2 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 25.08.07, 08:46 Moja znajoma jak była początkującym lekarzem miała praktyki na pogotowiu. Przyjechało kiedyś na jej dyżurze małżeństwo, niby wszystko było ok, ale kobieta się źle czuła. Doświadczony lekarz z tego pogotowia postawił diagnozę i ... zwrócił uwagę mężowi tej kobiety, że ją zaniedbuje. Jeżeli ten stan diagnozują lekarze, jest to problem faktycznie i samo poczytanie książki może nie wystarczyć. Odpowiedz Link
zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 26.08.07, 11:34 Z innych postów wynika, że tatar15 to on. Co to za tatarskie zagrania? A może problemy z identyfikacją? Odpowiedz Link
slavecky4 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 27.08.07, 09:24 A ja myślę, że tatar15 ma lat 15 i bardzo się nudzi po szkole... S. Odpowiedz Link
zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 27.08.07, 11:10 slavecky4 napisał: > A ja myślę, że tatar15 ma lat 15 i bardzo się nudzi po szkole... > S. Takie samo podejrzenie miałam czytając inne posty. Odpowiedz Link
tatar15 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 27.08.07, 16:39 Tatarów u nas wiele. Piszemy całą tatarską rodziną. Raz On raz Ona. One też pewnie kidyś napiszą. Średni wiek piszącego Tatara na forum ZB przekracza 15 lat i zbliża się do 40. Post wziął się od "niechcącego kliknięcia" w przypływie dobrego wina i humoru a zatrzymać się już go nie dało. Dyskusja się w tatarskim domu narodziła czy kasować wirtualne życie Tatar15 i zalogować się na nowo pod nowym nickiem czy też zostawić jak jest. Pierwsze, sympatyczne posty-odpowiedzi dały nam odwagę by nic nie zmieniać. Może będziemy trochę bardziej rozpoznawalni. Z drugiej strony patrząc nasz rozpoczęty wątek przełamał trochę konwencję dotychczasowych tematów skoncentrowanych wyłącznie na ZB. Dziękujemy wszystkim którzy zareagowali z klasą. Przepraszamy tych którzy uznali to za głupie i poczuli się tym urażeni. Na marginesie: u nas wszystko w porządku, nikt już nikogo nie zaniedbuje. Bardzo się kochamy. Pozdrawiamy serdecznie forumowiczów ZB Tatarki Odpowiedz Link
mk_2 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 27.08.07, 22:52 Ja Was lubię takimi jacy jesteście. Nie zmieniajcie się, pozdrowienia ! Odpowiedz Link
zbogdanca Re: winożarty 28.08.07, 09:21 Nikt nie poczuł sie urażony, raczej zdezorientowany. Czy Wy często pijecie dobre wino w towarzystwie komputera?))) Bo jeśli tak, to rozumiem, że możemy się spodziewać następnych tatarskich postów.)) Pozdrawiam tatarską rodzinę bez względu na wiek. Odpowiedz Link
slavecky4 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 28.08.07, 09:37 Dobre )) Swoją drogą coby to było gdyby na ZB było takie "Pogotowie sąsiedzkie szybkiego reagowania" na problemy jak w topic'u Niebezpieczna sprawa! )) S. tatar15 napisał: > Tatarów u nas wiele. Piszemy całą tatarską rodziną. Raz On raz Ona. > One też pewnie kidyś napiszą. Średni wiek piszącego Tatara na forum > ZB przekracza 15 lat i zbliża się do 40. > Post wziął się od "niechcącego kliknięcia" w przypływie dobrego wina > i humoru a zatrzymać się już go nie dało. Dyskusja się w tatarskim > domu narodziła czy kasować wirtualne życie Tatar15 i zalogować się > na nowo pod nowym nickiem czy też zostawić jak jest. Pierwsze, > sympatyczne posty-odpowiedzi dały nam odwagę by nic nie zmieniać. > Może będziemy trochę bardziej rozpoznawalni. > Z drugiej strony patrząc nasz rozpoczęty wątek przełamał trochę > konwencję dotychczasowych tematów skoncentrowanych wyłącznie na ZB. > Dziękujemy wszystkim którzy zareagowali z klasą. Przepraszamy tych > którzy uznali to za głupie i poczuli się tym urażeni. > Na marginesie: u nas wszystko w porządku, nikt już nikogo nie > zaniedbuje. Bardzo się kochamy. > Pozdrawiamy serdecznie forumowiczów ZB > Tatarki Odpowiedz Link
dzoanka3 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 30.08.07, 18:18 takie wirtualne forum zaufania... czemu nie... klikasz i masz Odpowiedz Link
zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 31.08.07, 08:49 dzoanka3 napisała: takie wirtualne forum zaufania...czemu nie...klikasz i masz Wbrew pozorom to ma sens, czasami wielki problem w naszych głowach ktoś obcy może zminimalizować żartem lub dobrym słowem. Może jednak lepiej założyć kącik "dobrych myśli", aby w przypadku braku własnych posilić się cudzymi. To są takie sobie poranne dywagacje, jeśli ktoś pomyśli, że bzdurzę, to jako czynnik łagodzący opinię, proszę przyjąć ranną porę. Odpowiedz Link
mk_2 Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 31.08.07, 14:00 bardzo fajnie mówisz i mądrze. Trzeba by było pomyśleć nad tym poważnie, tym bardziej, że nie ma na Zielonej Białołece punktu pomocy tego typu. Odpowiedz Link
zbogdanca Re: MÓJ MĄŻ MNIE ZANIEDBUJE 31.08.07, 16:15 Dawno temu kobiety spotykały sie na darciu pierza i szyciu kołder, robiły to również w celach terapii duchowej. Doświadczyłam kiedyś na czym to polega, kiedy moja koleżanka-ewangeliczka zaprosiła mnie na przedświąteczne spotkanie kobiet, na którym każda z nas dostała wiklinowe koło i przyozdabiała go światecznie. Kobiety rozmawiały "o tym i o owym" a własne problemy odeszły na ten czas w nicość. Potem oczywiście powróciły, ale było już znacznie łatwiej. I proszę, jak żart może zaowocować i pobudzić do refleksji) Odpowiedz Link