stukam_kopytkami 23.09.06, 23:02 Nawet gorąca herbata nie pomaga na rozgrzanie się. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kolorowa_diablica Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:11 a u mnie to nawet cieplutko i zimny sok śliwkowy nawet mi nie straszny może lepiej sobie grzańca zrobić... takiego z przyprawami... mmm Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:18 hmm, dobry pomysł , chyba gdzieś się jeszcze ostało wino czerwone. Bo prawdziwego grzańca jeszcze nie zakupiłam Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:25 no widzisz, to zawsze dobrze na grzanie robi... w zimie jestem zawsze fanką grzańców. I choć nie przepadam za jasnym piwem, z przyprawami, gorące, jest bardzo dobre... nie wspominając juz o grzanym winie Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:38 Już mam, zagrzałam sobie z gwoździkami Pycha, dawno nie piłam. Odpowiedz Link
suczka78 Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:43 w takim towarzystwie to i ja poprosze o grzńca z gwoździami Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:50 Prosię bardzo ups. podstaw bliżej kubek...bo rozleję na dywan i kto go wypierze? Odpowiedz Link
suczka78 Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:57 wszystko przez te kopytka, daj ja poleje swoimi łapkami jest wieksze prawdopodobienstwo ze dywan zostanie w stanie nienaruszonym ;p Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:43 Ok, bo jeszcze chwila i się ubzdryngolę. Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:55 Tak, we trzy, widzę, ze babski wieczór mamy A dywan się wypierze w razie czego, od czego mamy chłopców Odpowiedz Link
suczka78 Re: Zimno mi. 23.09.06, 23:59 wiecie co padam na pysk ... ide spać ;**** nie narozrabiajcie tu dziewczynki ;P Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:00 pewnie bleman pójdzie na przymusowego ochotnika do szorowania... Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:03 tak , na czworakach i mając tylko fartuszek na sobie Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:13 ale taki przewiązywany tylko w pasie... który gbedzie wisiał, gdy juz będzie na czaworaka ten dywan czyscił Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:15 Ja się nie będę pytać. Jak to? Chce przeżyć coś niesamowitego to niech zacznie przeżywać i doświadczać tego na własnej skórze Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:31 Przedtem będzie pewnie marudził, że mu się wzorek nie podoba Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:32 hahaha, albo, że dywan nie taki miękki... na pewno coś wymyśli Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:33 Na Małego zawsze można liczyć pod tym względem Ale wyrobi się chłopak Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:34 a teraz to i mi się zimno zrobiło... chyba zaraz zmykam pod kołderkę Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:36 no niestety... do domu wróciłam na weekend... a mam takie duże łóżko, ale żal tej zmarnowanej przestrzeni Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:42 no gdybym miała, to nie siedziałabym tu z Wami, tylko juz sie miziała )) Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:43 żadnego Ech, takie życie. Jak mnężczyzna blisko to się nie przytulam, jak daleko to mi się nagle zachciewa... Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:36 Wyrobi się Mnie też zimno i wino tylko na chwilę pomogło. Chciałabym przytulić się do kogoś, a pewnie znowu skończyć się na kocie... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 00:42 Dbry i kot, jak człowiekowo źle...Przynajmniej nie da kopa w doopę... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 20:33 Mogę się podzielić precelkami z solą, chcesz? I kocyk Ci jakiś wytrzasnę...A co, znaj me chamskie serce... Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 20:41 wiesz...ale na smutek niestety nie zaradzisz... idem sobie do domku...tam też bedę dobity ale przynajmniej najedzony i wleze pod kocyk sobie... gdybym był kobietą to kupiłbym litrowe lody wlazł pod koc, właczył film romantyczny i siedział z husteczkami w garści i ryczał...ale nie jestem Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 20:48 No, nie zaradzę, Jacusiu, choćbym chciała... Chyba najlepiej takie smuty przeczekać w samotności, przynajmniej ja tak wolę...Mam nadzieję, że i Tobie pomoże...A jutro zaświeci słońce, dla Ciebie również. Zobaczysz, choć pewnie ciężko w to teraz uwierzyć... Trzymaj się, Jacuś Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 20:52 dzieki Asiuniu...btw. jak wlezę niedługo na jakąś górkę gdzies niedaleko to tak jak było umówione - macham biała chusteczką nieprzegap! Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 20:55 To weź ze sobą przescieradło, bo z moją "spostrzegawczością" mogę nie zauważyć... Kiedy się wybierasz w Polskę? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:00 chciałem za tydzień, dwa ...nawet mniej wiecej okolice pewnych gór sobie wybrałem ale...mam dylemat teraz, własnie to mnie dobija ..ten wyjazd miał być niesamowicie sympatyczny, ale bedę musiał planowac go od początku lub...wymyslić awarię i darować sobie wyjazdy w tym roku... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:03 Jacuś, może takie "nieplanowane" trudności podniosą atrakcyjność tego wyjazdu?...Oby tak sie stało w tym przypadku! Może za dużo się tym stresujesz i dorabiasz czarny scenariusz do tej wyprawy? Postaraj się myśleć pozytywnie, choć wiem, że jak ma się doła, to to trudne zadanie...Głowa do góry, no już!! Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:13 Asiu to nie w tym rzecz...a już napewno nie będzie on atrakcyjniejszy niż ten o którym cały czas myślałem. Bedzie co najwyżej smutno-erotyczny? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:24 Och, moge się tylko domyślać, bo nie znam szczegółów...Jacku, mogę Ci powiedzieć z własnego doświadczenia, że planowane rzeczy nie wychodzą tak, jak to sobie wymarzyliśmy...Trzymam kciuki, żebyś MIMO WSZYSTKO przeżył miłe chwile Żeby było co wspominać... Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:35 to ostatnie zdanko....to moje jest ;-P momo wszystko wiem że przezyje miłe chwile, inaczej nie ruszałbym sie z domu! tylko tym samym moge też coś stracić...nie ma nic za darmo, ale chyba nie domyslasz się zbyt dokładnie tego w czym rzecz - w domu nie stracę nic, poza kilkoma dniami nieobecności, nie w domu tkwi problem...własnie...kilka dni na wyklarowanie się stanu mojego umysłu w tej kwestii potrzebuję... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:41 Domyślam się tylko, o co chodzi...Wiesz, jeśli nie zaryzykujesz, to nic nie stracisz, ale...nic nie zyskasz...Życie jest jedno, a do tego zbyt krótkie, żeby nie ryzykować, choćby tylko w pewnnych kwestiach...Wiesz, raz się żyje, a potem się straszy...Zmiana klimatu, otoczenia dobrze robi na kwestie spojrzenia na pewne sprawy. No i rzy tych miłych chwilach nie zapomnij mi pomachać!!! Bo obrażę się śmiertelnie i już się do Ciebie na forum nie odezwę;-P Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:49 hmm wiesz to jest tego rodzaju ryzyko że stracę to coś napewno, zyskiem jest to co mogę sobie wspominac oj, nie zapomnę! bardziej powinnaś się przejąć czy sobie barku nie zwichnę na wietrze z prześcieradłem ;-P Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Gorąco mi 24.09.06, 21:56 i nic mnie nie boli. A gardło sobie dziś przesmarowałam Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:59 Życie to jeden wielki bilans zysków i strat...Jacku, staraj się myśleć, że to może być dobra lekcja na przyszłość Niekoniecznie bolesna. Korzystaj z tego, co życie Ci podsuwa, potem możesz nie mieć okazji No nie, chucherkiem chyba nie jesteś? O Twoje łapki się nie martwię, trochę ruchu dobrze Ci zrobi;-P Dobranoc, bo już mi PEWNA OSOBA dyszy w kark... Słodkich snów o wyjezdzie... Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 22:06 dopsze...zobacze co uda mi sie wykorzystać...(a raczej kogo?;-P) jestem chucherkiem! i to strasznym! ale potrzebuje ruchu jak niczego innego! no tak...ja słodkie sny a siunia...dyszenie z karku przerzuci sobie w dyszenie na twarz ;-P udanego wieczorku! Odpowiedz Link
rzesa20 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:48 mi też. mam chyba gorączkę, psikam kicham smarkam i bóg wie co jeszcze... a i gardełko boli.. Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 21:59 gdybym był dowcipny to napisałebym ze przydałaby Ci się kuracja penisiliną - bezpośrednie dogardłowe pedzlowanie migdałków...ale nie jestem wiec nie napiszę... Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 24.09.06, 22:06 Ja mialam taką bezpośrednią jeszcze godzinę temu. Rewelacyjnie było Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Zimno mi. 24.09.06, 22:13 Uwielbiam Jacko. Kiedyś mi się wyadawało, że nie. Ale już wiem o co tu chodzi. Musi być odpwowiednia osoba. Tak! Ech, znowu bym possała Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 23:13 hmm myslałem, że lubic lub nie, nie jest kwestia osobniczą ;-P Odpowiedz Link
rzesa20 Re: Zimno mi. 24.09.06, 23:20 ojjj Jacko uwierz mi, że w takich chwilach nie mam ochoty na takie kuracje...w normalnych warunkach to takk, ale nie przy takim bólu gardła i smarkaniu połączonym z psikaniem.. Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 24.09.06, 23:26 ok...dosyć żartów...proponuję taki plan...płuczesz - gulgoczesz sola kuchenna rozpuszczoną w wodzie cieplej...potem na łyżkę posiekany czosnek zatopiony w miodzie i jusz... Odpowiedz Link
rzesa20 Re: Zimno mi. 24.09.06, 23:53 dzięki, chyba się zastosuje, na razie idę miodku sobie wypić z herbatką, bo czosnku się nie tknę Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 25.09.06, 00:00 rzęsko...miodek w ciepłej nawet herbacie traci swoje właściwości i tylko takim cukrem zostaje...za to czosnek-obowiązkowo! zatykaj nos i gryź jak jabłko...chwile popali ale pomoże! Odpowiedz Link
rzesa20 Re: Zimno mi. 25.09.06, 00:04 > rzęsko...miodek w ciepłej nawet herbacie traci swoje właściwości i tylko takim > cukrem zostaje... oo to nie wiedziałam! a czy to koniecznie musi byc z czosnkiem, nie mogę sobie wpieprzyć na łyżeczce trochę? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 25.09.06, 00:20 wpieprz sobie miodku bez czosnku ale...uważaj bo w pewnych stanach miód działa podrażniająco na gardło! czyli zamiast pomagać wzmaga efekt jak nie lubisz czosnku sa bezzapachowe specyfiki na jego bazie, ale...to tak jakby wypłukać proszek z proszku i prać w popłuczynach... poza tym jutro możesz do lek. sie przejśc może tylko antybiotyk postawi cie na nogi? Odpowiedz Link
rzesa20 Re: Zimno mi. 25.09.06, 00:33 nie...do lekarza jeszcze za wczas, jak nie przejdzie do środy to może się skuszę, a tymczasem będę się kurować Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 25.09.06, 00:48 to udanej kuracji Rzesko! ..w sumie zabawiłbym się w tego lekarza..zbadałbym Cię i to dokładnie ;-P Odpowiedz Link
rzesa20 Re: Zimno mi. 25.09.06, 01:02 dzięki dobra, to jak do jutra nie przejdą dolegliwości to przyjdę do Ciebie, żebyś mnie zbadał i jakiś syropek przepisał czy cos innego a tymczasem lecę się wygrzewać pod cieplutką kołderką, dobranoc;* Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Zimno mi. 25.09.06, 01:03 dobranoc...już chucham na swój stetoskop coby za zimny nie był ;-P wiesz dreszcze wolałbym zebys miała z innego powodu niz zimny kawałek metalu na swoim ciele Odpowiedz Link