szklanka.do.polowy.pelna
20.06.09, 21:40
Czytałam ostatnio bardzo ciekawy artykuł na temat uczuć.
Przeżywanie negatywnych uczuć takich jak smutek, złość jest częścią
człowieczeństwa. Nigdy wcześniej w ten sposób o tym nie myślałam....
Kiedy odsuwamy od siebie złe emocje one w nas się kumulują i uchodzą
najczęściej w najmniej odpowiednim momencie. Tak przynajmniej jest w moim
przypadku. Wychodzi wtedy ze mnie moje drugie ja, to którego tak strasznie nie
lubię i które krzywdzi innych... Jednak to w dalszym ciągu jestem ja więc nie
powinno się usprawiedliwiać agresji, bo to jestem ja.
Moim problemem jest nieumiejętność przeżywania złości. Często od siebie ją
odsuwam, a potem wybucham.
Jak odreagowywać złość? Czy np. ciskanie przedmiotami może pomóc? Jak sobie z
tym radzicie?