Dodaj do ulubionych

Avatar - rewolucja... ale nie w 3D (recenzja)

    • Gość: ErEs Kulą w płot... IP: 94.75.121.* 15.01.10, 22:51
      1. Właśnie dlatego, że 3D jest tylko środkiem wyrazu a nie CELEM, ten film
      jest przełomowy. Dzięki Avatarowi seanse 3D przestają być cyrkowym pokazem w
      stylu czterdziestominutówek spod znaku IMAXa!!! Otwiera się furtka do
      prawdziwego kina.
      2. Co ma do tego Bill Paxton? Równie dobrze można by płakać z powodu
      nieobecności Michaela Biehna. Brak celebrytów na liście płac to kolejna zaleta
      tego filmu.
    • Gość: vigoms Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.10, 23:24
      Właśnie obejrzałem ten film. Uważam, że jest to jednak "kamień
      milowy" w kinematografi. Ludzie czepiają się efektów - braku głębi
      3D. Nie zapominajmy, że to ma być obraz, który ma pokazywać realny
      sposób widzenia, obecności w scenerii filmu, a nie
      udziwnienia "włażące" w oczy. Jak ktoś chce udziwnień, niech się
      wybierze ta typowy, krótkometrażowy film, nastawiony na podrasowane
      efekty wizualne, które przejaskrawiają rzeczywistość. Ja oceniam ten
      film wysoko. Jest to świetne kino akcji, z fabułą nienajwyższych,
      ale też nie niskich lotów, ze świetnymi efektami, ze wspaniałą,
      dopracowana przyrodą, "grą" fikcyjnych postaci - wspaniała rozrywka!
      Faktycznie - czas mija na seansie szybko i szkoda czasu zerknąć na
      zegarek. Wybierając sie na ten film, nastawcie się, na świetne
      widowisko, w imitującym realne doznania świecie , a nie pokaz
      wyrafinowanych efektów 3D. Po takim nastwieniu, film pozostawi
      niezapomniane wrażenia. Polecam!
    • Gość: olaf Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: 91.200.78.* 16.01.10, 01:25
      ogólnie avatar to super film,ale jeśli chodzi o 3d to raczej kiepski,mam
      porównanie bo oglądałem oszukać przeznaczenie 4 w 3d i tam to były dopiero
      efekty trójwymiarowe-bez porównania z avatarem
    • Gość: MrMr Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.10, 01:31
      Cyt. "Natomiast jedyną refleksją, którą można znaleźć w Avatarze jest nachalna
      promocja ekologicznego stylu życia."

      Panie redaktorze, współczuję panu serdecznie płytkości z jaką pan postrzega
      ten obraz. Jeżeli tęsknotę za rdzenną kulturą, duchowością z nią związaną i
      relacjami międzyludzkimi jakie ją cechowały, sprowadza pan do "ekologicznego
      stylu życia", to nie jestem w stanie inaczej tego określić... płytkość,
      pustka, ignorancja. Z całym szacunkiem, wydaje mi się że jest Pan żywym
      dowodem na to jak bardzo takie filmy są potrzebne.

      Pozdrawiam.
    • Gość: krzys Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: 83.238.45.* 18.01.10, 08:24
      Wszystko fajnie co piszecie, film piekny i wogole, tylko ze od
      polowy, gdy zaczyna sie jatka fabula jest po prostu glupia i
      masakrycznie plytka. Ile razy mozna mielic dokladnie ten sam schemat?
      Toz to bylo juz zylion razy w innych filmach (nie najwyzszych lotow
      delikatnie mowiac). Po tym jak zaczelo sie rozwalanie drzewka, w
      ktorym mieszkali Na'vi w zasadzie mozna przewidziec wszystko co sie
      dalej wydarzy. O ile w pierwszej polowie mozna sie skupic na
      podziwianiu piekna swiata to potem zaslaniaja je eksplozje i watki
      fabularne, ktore powoduja albo ziewanie albo pukanie sie w czolo (w
      stylu - walenia rakietami do drzewa - giganta, a potem próba
      BOMBARDOWANIA drzewka dusz, ktore bylo niewielkich stosunkowo
      rozmiarow, chyba tylko po to, zeby byl czas na zestrzelenie
      smiglowcow zanim doleca :) co, rakiety sie skonczyly? ) Ogolnie moze
      by sie nie czepial, ale jako ze troche filmow w zyciu widzialem i
      ksiazek przeczytalem, po prostu nuuuuuuuudaaaaaaaaaaa i plycizna.
      Wykreowany swiat jest zachwycajacy, ale to co sie w nim dzieje to
      jakas zenada. Co z tego, ze w filmie jest przeslanie, skoro jest
      zaserwowane w taki sposob? Jak dla mnie film bardzo nierowny.
      Zdecydowanie warty obejrzenia, ale nie stawiajmy go zaraz na rowni z
      klasykami kina, bo zdecydowanie na to nie zasluguje.
    • chelidonium Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... 18.01.10, 09:28
      Autor najwyrazniej zalicza sie do osob o zamknietym umysle w klatce polskiej
      mentalnosci.
    • Gość: DK Mariusz, loty twojego artykułu są napewno niższe.. IP: *.kwidzyn.mm.pl 18.01.10, 14:04
      ... niż fabuła Awatara.
      Nie jestem grafikiem komputerowym, ale porównanie Awatara i Beowulfa jest
      pomyłką. Graficznie bardziej przypomina mi Władce Pierścieni, mam tu na myśli
      wysoką jakość i pomysłowość.To raz.
      Co do 3D... Pogłębia przyjemność i głębie doznań przy oglądaniu i jest na
      wysokim poziomie, nie sądzę aby przy obecnie używanych urządzeniach
      projekcyjnych można było osiągnąć wiele więcej. To dwa.
      Fabuła, prosta i zwarta. Przy takim filmie, myślę tu o nawale doznań
      wzrokowych, nawet wystarczająca.Tytanic też nie był zbyt rozbudowany wątkowo,
      prawda? To trzy.
      Obejrzałem 2 razy, raz na gorąco, drugi żeby wyrobić sobie zdanie na jego
      temat. Film wart biletu, czy i ile Oskarów dostanie nie mnie, ani Mariuszowi
      ocenieć.
    • Gość: DK Rozgryzłem Mariusza!!!! IP: *.kwidzyn.mm.pl 18.01.10, 14:26
      On nie był na tym filmie, zerżnął po prostu teksty z kilku innych artykułów.
      Nie popisałeś się chłopaku, oj nie, leniuszku jeden !!!
    • kagan_pl Avatar - rewolucja? 19.01.10, 17:37
      Efekty specjalne sa super. Ale scenariusz?
      1. USA wciaz sa mocarstwem w roku, bodajze, 2145. Malo, bardzo malo to jest prawdopodobne.
      2. Jakim cudem oplaca sie transportowac olbrzymie ilosci surowcow z systemu Alfy Centaura, i to prymitywnymi rakietami? Zaloze sie, ze jesli na tej Pandorze lezaly by wszedzie na powierzchni kilogramowe samorodki zlota, to i tak by sie ich nie oplacalo transportowac na Ziemie.
      3. Agresorzy by zywi nie opuscili Pandory. A juz na pweno nie liderzy tego gangu, ktory ekspoloatowal Pandore...
      lech.keller@gmail.com
    • alexcomp Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... 19.01.10, 17:53
      Zgadzam się z autorem recenzji. Avatar to fajne oglądadełko z super
      efektami, ale nie dzieło przełomowe. Jeśli dostanie Oscara za najlepszy
      film, to tak samo na niego zasługuje jak B. Obama na Pokojowego Nobla.
      • bulorz Re: Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja 12.05.10, 00:55
        A ja zgadzam się z tymi, którzy podobnie jak ja uważają, że zarówno Ty, jak i recenzent (pożal się Boże) nic nie zrozumieliście z tego filmu. I to jest zwyczajnie przykre.

        Dla mnie np. efekty i tło techniczne są w tym filmie na ostatniej pozycji w kontekście znaczenia. Dla mnie liczy się niezwykle głębokie przesłanie tego filmu, przesłanie inteligentne, duchowe i... przerażające w swej brutalnej prawdzie. Ale jeśli ktoś patrzy na "Avatara" jako na "oglądadełko" z efektami, to oznacza to jedynie, że ma jeszcze szmat drogi przed sobą, zanim dorośnie do takiego przekazu. Nic mniej, nic więcej.
    • Gość: das Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.acn.waw.pl 19.01.10, 18:29
      "Titanic, Terminator i Terminator 2: Dzień Sądu, Obcy - Decydujące starcie"

      I to są niby filmy z przesłaniem i mocną fabułą?? LOL 1 film katastroficzny i
      dwa filmy akcji. Srry man, ale wciskasz na chama kit, jakoby Camron robił
      dotąd same przepełnione głębią filmy...
    • Gość: IndorXX$ Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 21:58
      AVATAR polecam ten film jest zajebisty a jakie efekty takie
      romantyczne sceny oraz wojownicze choć można popuścić jak ktoś dużo
      pije bo on trwa aż 2godz. i 41min. radze nie jechać do LUBINA bo jak
      sie chce poszukać toalety to nima wyjśća bo nic nie jest oznaczone
      wiem bo byłam tam lepiej do zielonej gór.... pojechać tam kino jest
      leprze o 100 RAZY!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: obserwator Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: 94.75.74.* 20.01.10, 10:56
      Recenzent uwaza Titanica za film wybitny. Do tej pory nie rozumiem
      tych wszystkich Oskarow dla tej mega szmiry.
      • kagan_pl Re: Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja 20.01.10, 17:46
        Bo TITANIC to byla tak wielka szmira, ze az zalugiwala na wyroznienie sposrod
        pomniejszych szmir...
    • Gość: wojt Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.as.kn.pl 20.01.10, 11:27
      Całe szczęscie że zawsze znajdzie sie banda płaczliwych recenzentow. Mało ci
      fabuły to sobie włącz cos Bergmana. Film to nie rewolucja pod wzgledem 3d ? Na
      uzytek tego filmu skonstruowano kamery wpelni 3D to juz chyba jakas rewolucja .
    • winiary2 Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... 20.01.10, 22:54
      3D, 3D, 3D, aż rzygać się chce.

      Dziś byłem w kinie i zastanawia mnie czy ja jestem ślepy, a może ludzie wokół
      mnie już tylko widzą obrazki i nic więcej. Zachwyty nad 3D mnie rozśmieszają.
      Nie wiem, czy to było zamierzeniem reżysera, ale ja widzę w tym filmie drugie
      dno. Oprócz "wspaniałego 3D", dosyć cienkiego rzeczywiście scenariusza została
      poruszona kwestia ludzi i ich stosunku do świata.
      Nikt jakoś nie zauważył zdania, że ludzie zniszczyli Matkę Ziemię, która jest
      pusta i czarna, a teraz próbują na Pandorze zrobić to samo.
      Nie zauważył chyba nikt naszego ziemskiego nacjonalizmu, rasy panów.
      A może choć ktoś zwrócił uwagę na słowa, że Elwia, natura dąży do równowagi, a
      my ją niszczymy?
      I nie trzeba być oszołomem "eko", "zielonym" czy jak ich zwał aby to zrozumieć.
      Po prostu trzeba być człowiekiem na co dzień, ale to nie jest "cool" (tak się
      to pisze??). Dla wielu bycie na topie jest najważniejsze, nawet kosztem
      człowieczeństwa. Jak ten facet odpowiedzialny za zdobycie minerału. Każdym
      kosztem.
      A jeśli wziąć to pod uwagę pokolenie "cool", to prawda scenariusz jest płaski,
      jak płaska dla wielu z tego pokolenia jest miłość, zaufanie, szacunek, radość
      dnia codziennego.

      Więc co zostaje dla tych "cool"? Ekran 3D
      Dlatego chwała Tadeuszowi Sobolewskiemu za odwagę.
      I dla Camerona. Może miał dość tworzenia filmów dla populacji "cool" i
      próbował coś przekazać?
      • Gość: hmm Re: Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja IP: 134.76.248.* 21.01.10, 14:09
        No ale to jest właśnie ten nachalny eko-przekaz, o którym jest w artykule.
        Zgadzam się z autorem, że przekaz jest banalny - akurat taki, by przeciętny
        zjadacz hamburgerów zrozumiał.
        Co do zniszczenia Ziemi, nie jest to prawda - zniszczona została jedynie dzika
        przyroda. W czasie akcji Avatara na Ziemi mieszka dwadzieścia miliardów ludzi, a
        oceany są zagospodarowane pod rolnictwo. Problemem ludzkości nie jest
        zniszczenie ekosystemu, ale głęboki kryzys energetyczny (ciekawie rozumiany,
        skoro ludzkość jest w stanie wysyłać statki do gwiazd). Można o tym poczytać w
        wikii Camerona - polecam, bo pewnie następne dwie części Avatara (w realizacji)
        do tego nawiążą.
        • kagan_pl Re: Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja 21.01.10, 16:20
          Jak nie maja energii, to czemu sie tak mnoza? Rozumiem, ze mmoza sie glownie
          biedni, jak dzis. I slusznie zauwazyles, ze skoro nie maja energii, to jakim
          cudem lataja az do Afly Centaura?
      • kagan_pl Re: Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja 21.01.10, 16:24
        Cameron slusznie przewidzial, ze Ziemie zniszczy KAPITALIZM. Nie wazne, w
        jakiej wersji: amerykanskiej (kapitalizm rynkowy) czy sowiecko-chinskiej
        (kapitalizm panstwowy) i we wszystkich posrednich jego formach. System, w
        ktorym PKB i pieniadz (zreszta ze swej natury bezwartosciowy) sa Bogami, a
        ludzie sa traktowani jako sila robocza, musi byc, ze swej natury,
        destruktywny
        ...
      • Gość: Greg Re: Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja IP: *.chello.pl 31.01.10, 00:03
        Nie zgodzę się z Tobą. Normalni ludzie po prostu mają takie rzeczy jak moralność
        i nie potrzebują średnich kinowych bajek żeby się w tym utwierdzać. Tym bardziej
        mocno przerysowanych(idealnie źli vs idealnie dobrzy)
    • Gość: Kacha Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.ds10.univ.gda.pl 21.01.10, 19:02
      Mnie znudził po godzinie i od tamtej bezustannie spoglądałam na zegarek...
      • winiary2 Re: Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja 21.01.10, 22:39
        Gość portalu: Kacha napisał(a):

        > Mnie znudził po godzinie i od tamtej bezustannie spoglądałam na zegarek...

        No cóż, patrząc na login można to zrozumieć....
    • Gość: Ala Avatar oczami nauki IP: 94.254.131.* 21.01.10, 22:42
      Avatar oczami nauki
      www.youtube.com/watch?v=VAB6yxvM9XI
      Z tego krótkiego, filmowego wprowadzenia do artykułu zamieszczonego na stronie
      goldenmean.info/avatar/ wyłania się obraz naszego wszech-związku z
      Naturą poprzez którą przejawia się jej Duch, do którego najlepiej jest
      "zadzwonić" siedząc pod świętym drzewem.... ;-)
      Czy właśnie ta możliwość nie spodobała się Watykanowi... który skrytykował
      film m.in. za panteizm?...
    • Gość: Marcin Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.tvk.torun.pl 21.01.10, 23:26
      Hmmm.., a ja mam wrażenie, że przez autora tego artykułu przemawia zwykła tępa zawiść. Szkoda słów. Film wart jest zobaczenia {si!}
      • Gość: k Re: Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja IP: *.chello.pl 22.01.10, 12:20
        Czy film jest wart "zobaczenia"?
        Moja towarzyszka przepraszała mnie za pójście na sztampowy gó...any film.
        Jak dla mnie jest to film dla dorosłych dzieci (ze względu na przemoc) o niskim mniemaniu o sobie, dużo lepiej się bawiłem na jakiejś durnej kreskówce 3d (Epoka lodowcowa) z dziećmi i zachwycałem efektami, choć na młodszych nie wywarło wrażenia, bo niewygoda trzymania okularów na nosie zmusiła potomstwo do oglądanie bez nich. Film dla dzieci miał przewagę, bo była tam jakaś fabuła, a nie sztampa.
        A Avatar wydał mi się nudny i przereklamowany.
        Czy warto obejrzeć?
        Jak dla mnie był to czas stracony...
    • paterski32 Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... 23.01.10, 11:39
      a ja mam pytanie z innej beki ciut , w tym temacie jest ponad 200 wpisów
      dlaczego większość z nich czepia się autora artykułu ze strony i merytorycznej
      i technicznej , jednocześnie swoje treści wypisując w sposób co najmniej
      prymitywny ? , to jest jakaś taka ogólna tendencja konkurencji ? czy jak ? czy
      takie durne społeczeństwo mamy ? .. nie potrafię właśnie tego do końca pojąć.
    • Gość: obser Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: 77.255.65.* 24.01.10, 11:26
      Może masz racje ale zrobienie takiego filmu na komputerze czy to takie proste???
    • Gość: Andy Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.ghnet.pl 24.01.10, 14:59
      hej wy którzy negujecie ten film gruboskórni mugole, nie ubolewajcie tak nad
      własną nieudolnością, ten film jako arcydzieło przebije się tez przez wasza
      ignorancje. możecie się zatrzasnąć w zacofaniu waszej pomnikowości i mordować
      dalej. najlepiej zapiszcie się na jakąś prawdziwa wojnę ale na to was nie stać
      boście są tchórzami.
    • Gość: Andy odbiór 3d IP: *.ghnet.pl 24.01.10, 15:25
      intrygująca jest kwestia odbioru 3D. jakieś dziesięć lat temu zrobiono badania
      która nacja ma najbardziej rozwiniętą wyobraźnie przestrzenna okazało się że
      włosi. reszcie wystarczyły na obrazie góra jezioro las i łódka. jako
      projektant muszę przyznać ze kilka lat uczyłem się wyobrażać sobie
      projektowane elementy i całokształt w przestrzeni jak go tworzyłem i potem jak
      rysowałem w 3d zawsze wzbudzało to szczególne emocje. rozumiem rozdarcie ludzi
      którzy czuja w tym względzie niepokój ale to nowa droga rozwoju cywilizacji,
      przełom niewyobrażalny. za dziesięć lat percepcja ludzka diametralnie się
      zmieni, wiem ze wzbogaci to nasza cywilizacje zasadniczo.
    • Gość: Andy Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.ghnet.pl 24.01.10, 15:27
      intrygująca jest kwestia odbioru 3D. jakieś dziesięć lat temu zrobiono badania
      która nacja ma najbardziej rozwiniętą wyobraźnie przestrzenna okazało się że
      włosi. reszcie wystarczyły na obrazie góra jezioro las i łódka. jako
      projektant muszę przyznać ze kilka lat uczyłem się wyobrażać sobie
      projektowane elementy i całokształt w przestrzeni jak go tworzyłem i potem jak
      rysowałem w 3d zawsze wzbudzało to szczególne emocje. rozumiem rozdarcie ludzi
      którzy czuja w tym względzie niepokój ale to nowa droga rozwoju cywilizacji,
      przełom niewyobrażalny. za dziesięć lat percepcja ludzka diametralnie się
      zmieni, wiem ze wzbogaci to nasza cywilizacje zasadniczo.
    • Gość: Andy hej mugole IP: *.ghnet.pl 24.01.10, 15:30
      hej wy którzy negujecie ten film gruboskórni mugole, nie ubolewajcie tak nad
      własną nieudolnością, ten film jako arcydzieło przebije się tez przez wasza
      ignorancje. możecie się zatrzasnąć w zacofaniu waszej pomnikowości i mordować
      dalej. najlepiej zapiszcie się na jakąś prawdziwa wojnę ale na to was nie stać
      boście są tchórzami.
    • Gość: ollo Avatar - rewolucja... ale nie w 3D? (recenzja f... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.10, 15:22
      typowe wymądrzanie niespełnionego krytyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka