Dodaj do ulubionych

kontrola w pracy...

08.05.04, 14:22
EWELINA KITLIŃSKA: Cyber slacking: Internet pod lupą pracodawcy

Koniec nadużywania dostępu do Internetu

(...)Uważaj, już wkrótce może cię dosięgnąć karząca ręka
inwigilacji. To będzie walka z cyber slackingiem, na jaką zdecyduje się twój
pracodawca
Cyber slacking - tak zostało na Zachodzie określone zjawisko, które
rozpanoszyło się w firmach, wraz ze zwiększoną dostępnością Internetu. Polega
ono na tym, że pracownik wykorzystuje Internet do swoich własnych celów, a
nie pracodawcy, na dodatek w godzinach pracy i na służbowym sprzęcie.
(...)
Co innego Internet - korzystamy z niego po cichu, dyskretnie i nigdy nie
wiadomo tak naprawdę, czy to, co akurat piszemy, to oferta dla klienta, czy
też liścik do naszej drugiej połowy. (>>>)
Internetowa prokrastynacja, jak bywa często inaczej nazywane to zjawisko,
osiągnęła na tyle dużą skalę, że zaczęto ją badać, mierzyć i sprawdzać, jaki
ma wpływ na realizację celów firmy. Firma Jupiter Media Metrix Inc. z Nowego
Jorku szacuje, że strony dla dorosłych są odwiedzane 4 razy częściej przez
osoby znajdujące się w pracy. Inne badania, przeprowadzone przez Flying
Crocodile Inc., Seattle, dowodzą, że 70% odwiedzin na stronach porno pojawia
się w godzinach między 9 a 17. W Australii podjęto się podliczenia strat
przedsiębiorstw spowodowanych cyber slackingiem.

Chris Hoyniman z firmy Landvision podaje, że jeśli przeciętny pracownik,
który ma dostęp do Internetu przez 3,6 godziny, wykorzystuje połowę tego
czasu na cyber slacking, to przez ponad 40 tygodni uzbiera się okres
odpowiadający 2 tygodniowym wakacjom. Tyle, że spędzonym w pracy, w sieci,
przy biurku i na koszt pracodawcy. Rocznie firmy tracą prawie 6 miliardów
dolarów australijskich na płacenie pracownikom za takie dwutygodniowe
cyberwakacje. W skali kraju traci się około 22,5 milardów.

(...) Każdy administrator sieci poradzi sobie ze sprawdzeniem, jakie
dane były przez nią przesyłane. A wspomóc go może coraz lepsze oprogramowanie
do komputerowej inwigilacji. Najprostsze z nich, instalowane na pojedynczych
komputerach potrafią w określonych odstępach czasu robić zrzuty ekranu, tak
jak PC Sp 2.51. Inne, np. AB System Spy 5.0 albo SpyAgent 4.41, zapisują
wszelkie działania wykonane na komputerze do pliku tekstowego lub HTML. Jak
zapewnia większość producentów, zainstalowany program szpiegowski jest
niewykrywalny nawet dla zaawansowanych użytkowników.

Wyżej w hierarchii stoją aplikacje zwane w skrócie EIM (Employee Internet
Management) przeznaczone do kontrolowania wykorzystania zasobów Internetu
przez pracowników firmy. Administrator w prosty sposób może monitorować,
otrzymywać raporty i zarządzać ruchem w Internecie. Do takich rozwiązań
należą Web Filter, Email Filter czy Websense Enterprise. Wszystko po to, by
hołdować jednej zasadzie: w pracy dostęp do Internetu ma być związany z
pracą, a nie z rozrywką.

Czego trzeba szukać w swoim komputerze, żeby stwierdzić, czy jest
inwigilowany przez administratora?
Obserwuj wątek
    • gray Re: kontrola w pracy... 08.05.04, 15:12
      kasia-s napisała:

      > Czego trzeba szukać w swoim komputerze, żeby stwierdzić, czy jest
      > inwigilowany przez administratora?

      daj spokój i zabierz się do pracy.
      • kasia-s Re: kontrola w pracy... 08.05.04, 18:51
        tak się sklada, że jestem w domu, a z pracy wchodzę sporadycznie, ale lubię
        wiedzieć...
      • Gość: ja Re: kontrola w pracy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:25
        Niczego, wystarczy monitorować ruch na routerze
        • kasia-s Re: kontrola w pracy... 08.05.04, 19:33
          to akurat nic administratorowi nie da, w firmie używamy bardzo duzo poczty i
          internetu w sprawach jak najbardziej slużbowych...
          • gray Re: kontrola w pracy... 08.05.04, 20:07

            uwierz mi, że to absolutnie nie przeszkadza :) ale skoro wiesz lepiej...
    • Gość: iwona Re: kontrola w pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:29
      Ale czy to jest tak naprawdę legalne , chodzi mi o te programy monitorujące.
      Tak jak mam w parcy prawo do wykonania telefonu prywatnego tak mogę również
      prywatnie wykorzystać kompa. Nie chodzi mi o surfowanie czy rozmowy na gg .
      Zdarza mi się sprawdzić pocztę czy zalogować się do konta. A to jest już
      poważna sprawa i jaką ja mam pewność że nikt nie wykorzysta tych informacji.
      pracownicy powinni być chyba uprzedzeni że coś takiego jest zainstalowane , bo
      nie chodzi przecież o to aby złapać ich na gorącym uczynku ale żeby pracowali ,
      dlatego dziwne wydaje mi się to że te programy mają być trudne do wykrycia ,to
      chyba nie o to w tym chodzi. Każdy kto wie że szef patrzy bierze się do
      roboty , podobnie sama świadomośc że działalność takiego delikwenta w necie
      jest monitorowan powinna działać na niego jak ten szef za plecami
      pozdrowienia
      • Gość: swoj Re: kontrola w pracy... IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 01:06
        Ja przynajmniej znam 3 programy ktore przeciwdzialaja temu.
        Sa male i niewidoczne bo instaluja sie w samej przegladarce
        i dlatego sa niewidoczne /dzialaja w tle/.
        Oczywiscie ze sa skonstruowane przez hackerow ale sa legalne i za darmo.
        Trzeba pamietac ze jezeli powstaje jakis program utrudniajacy
        prace w sieci to na drugi dzien powstaje antyprogram.
        Poczytajcie troche na stronach oficjalnych Hakerow.
      • gray Re: kontrola w pracy... 09.05.04, 07:45

        ideą monitorowania nie jest przeglądanie twojej korespondencji itp. wystarczy,
        że administrator potrafi określić z jakimi adresami pracownik się łączył w
        jakim czasie. to raczej oczywiste, że dla większości stanowisk pracy
        dwugodzinne wiszenie na www.xlaski.pl nie jest zajęciem obowiązkowym.

        a jeżeli chodzi o swoją pocztę itp. to należy używać bezpiecznego połączenia
        (np. z szyfrowaniem SSL).
        • Gość: iwona Re: kontrola w pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 11:20
          Mi chodziło w tym przypadku o programy monitorujące system bo o ile dobrze
          zrozumiałam była o nich mowa w wątku. I z tego co się orientuję przechwytują
          one wszystkie znaki wpisywane z klawiatury. Wydaje mi się że to akurat powinno
          być nie dopuszczalne ,nawet zabronione. A cała reszta proszę bardzo , jestem
          przeciw a nawet za :))
          pozdrawiam
          • gray Re: kontrola w pracy... 09.05.04, 11:57

            wydaje mi się, że to lekka przesada bo kto by później to wszystko czytał?
            wystarczy monitorować same połączenia żeby wiedzieć gdzie użytkownik zaglądał.
            • Gość: kasia Re: kontrola w pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 12:06
              wszystkiego na pewno nikt nie czyta, ale czasami korespondencja czy praca
              niektórych może być, z różnych przyczyn, niekoniecznie suzbowych, dla
              administratora bardziej interesująca niż to co robią inni, stąd bylo moje
              pierwsze pytanie: "jak sprawdzić czy się jest podglądanym", a nie "jak temu
              zapobiec", ale Ty gray wiesz wszystko lepiej i natychmiast zaczynasz pouczać,
              zamiast odpowiedzieć, np. że tego akurat nie wiesz...
              • gray Re: kontrola w pracy... 09.05.04, 12:18

                w pewnym sensie masz rację - nie wiem po co ci sprawdzanie skoro pracujesz
                zgodnie z umową i nie masz na swoim komputerze służbowym niczego do ukrycia -
                bo tak właśnie jest, nieprawdaż? :)

                jeżeli pracujesz na systemach NT/2k/XP, najlepiej w systemie domenowym z active
                directory to administrator może sobie patrzeć na twój pulpit i na to co robisz
                i trzymasz na dyskach przez cały boży dzień. lepiej ci z tą świadomością? no to
                powodzenia w pracy.
                • Gość: kasia Re: kontrola w pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 12:45
                  a jeśli mam win98, a sieć jest na linuxie?

                  (na dyski to sobie może patrzeć do upojenia, ale nie każdy list przeznaczony
                  jest dla jego oczu...)
                  • Gość: tcpdump Re: kontrola w pracy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 13:01
                    Wszystko z czym się łączysz przechodzi przez router i zostaje w logach, nie
                    trzeba nic
                    instalować na twoim komputerze by wiedzieć co ściągasz, przeglądasz itp.
                    Zainteresuj się jeszcze tematem: sniffer
                    • mastahaka Re: kontrola w pracy... 10.05.04, 07:48
                      bla,bla,bla
                      napsz coś więcej to się jeszCze pośmiejemy
                  • gray Re: kontrola w pracy... 09.05.04, 13:03
                    Gość portalu: kasia napisał(a):

                    > a jeśli mam win98,

                    no to trzeba będzie poinstalować kilka rzeczy i wypisać kilka polis.

                    > a sieć jest na linuxie?

                    co to znaczy 'sieć jest na linuKSie'? :)

                    > (na dyski to sobie może patrzeć do upojenia, ale nie każdy list przeznaczony
                    > jest dla jego oczu...)

                    rozumiem. a czy służbowy sprzęt i służbowe łącze jest przeznaczone dla tych
                    listów?
                    • Gość: iwona Re: kontrola w pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 16:07
                      Dlaczego służbowy sprzęt nie może być wykorzystywany do prywatnych rzeczy w
                      granicach rozsądku. Jak pisałam wcześniej nikt nie ma nic przeciwko temu żeby
                      wykonąc prywatny telefon dlaczego wiec inaczej ma być z kompem. Zdarzają się w
                      pracy chwile przerwy i nie widzę powodu dlaczego nie mogłabym wtedy sprawdzić
                      mojej poczty. A jak ktoś się chce opieprzać to czy będzie surfował czy czytał
                      książkę to chyba nie ma większej różnicy. Denerwuje mie że ktoś może monitorowć
                      moją działalnośc krok po kroku , to nie jest zbyt miłe i nie chodzi tu oże mam
                      coś specjalnie do ukrycia. Mam wrażenie że to narusz moją prywatność ,którą
                      mogę mieć będąc w pracy. Wchodząc do biura nie staję się automatycznie TYLKO
                      pracownikiem...
                      • Gość: S Re: kontrola w pracy... IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 16:26
                        Z bardzo prostej przyczyny. To jest MOJ komputer, a Twoje narzedzie pracy i nic
                        wiecej. To jest MOJ dlugopis ktorym piszesz. To jest MOJ... MOJA... MOJE... A
                        ze SWOIM rob sobie co Ci sie zywnie podoba, ale od mojego WARA !!! I te osiem
                        godzin za ktore Ci place tez sa MOJE !!!
                        • kasia-s Re: kontrola w pracy... 09.05.04, 16:59
                          Gość portalu: S napisał(a):
                          > I te osiem godzin za ktore Ci place tez sa MOJE !!!

                          a te nadgodziny i wyjazdy slużbowe za które mi gray NIE PŁACISZ, w zeszlym roku
                          16 dni, których NIE MOGŁAM odebrać, bo za czas dojazdu w delegacje się nie
                          oddaje godzin, nawet jak miejsce do którego jestem delegowana jest na tyle
                          daleko,że aby rozpocząć pracę w poniedzialek rano muszę wyjechać w niedzielę
                          kolo poludnia, a te wszystkie dni kiedy mnie wzywasz 5 minut przed końcem pracy
                          i dyskutujesz ważne problemy przez następne 50 minut, a te wszystkie zadania
                          które mi zlecasz w piątek po poludniu z terminem wykonania poniedzialek 8
                          rano ... można by mnożyć....
                          Więcej pokory gray wobec pracowników, z takim nastawieniem do ludzi daleko nie
                          zajedziesz...
                          • Gość: e.111 Re: kontrola w pracy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.04, 18:38
                            @gray
                            kasia-s napisała:
                            <cut>
                            > Więcej pokory gray wobec pracowników, z takim nastawieniem do ludzi daleko >
                            >nie zajedziesz...

                            he,he,nie wiedzialem gray ,ze jestes takim krwiozerczym kapitalista...
                            :)))

                            rgds::E111


                            • gray Re: kontrola w pracy... 10.05.04, 09:25

                              ja też nie wiedziałem... ale różnych rzeczy można się dowiedzieć pod automatem
                              z kawą ;D
                        • Gość: iwona Re: kontrola w pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 20:51
                          Tak się składa że nie pracuję 8 godzin a tyle ile potrzeba aby dobrze zrobić to
                          co mam zrobić . Pojęcie godzin nadliczbowych w mojej firmie nie istniej. Moje
                          bezpośrednie szefostwo nie wykazuje cech debilizmu i zdaje sobie sprawę że
                          niestety w takich warunkach w czasie pracy muszę załatwiać również sprawy
                          prywatne. Zdarza mi się w domu wykorzystywaC PRYWATNY komputer do spraw
                          służbowych , jednak nie pobieram z tego tytułu żadnych profitów .

                          P.S. Jestem bardzo lojalna wobec swojej firmy , Ty pewnie o takich pracownikach
                          mozesz tylko pomarzyc. Mozna Ci tylko współczuć niestety....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka