Dodaj do ulubionych

Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:)

07.04.10, 11:35
Cześć.
Pierwszy mój wpis na forum smile Zaczynam przygodę z Grecją. Wylot z Berlina 10
maja do Aten, powrót 17 maja. Zebraliśmy "paczkę" osób 6 i lecimy. Na miejscu
wynajęliśmy mieszkanie dwupokojowe, dam znać po powrocie, czy polecamsmile wyszło
dosyć tanio, więc tym bardziej. Kilka dni w Atenach, oczywiście zwiedzanie
miejsc, których nie można pominąć w roli podróżnika. Należymy do osób, które
podróżują aktywnie, więc nie zależy nam na leżeniu plackiem na plażysmile ale
koniecznie chcielibyśmy jeden dzień poświęcić na jakąś magiczną wyspę. Ciężko
nam się zdecydować na jakąś, bo ich po prostu nie znamy. Może swoim
doświadczeniem byście coś polecili na pierwszy wyjazd? biorąc pod uwagę, że
mamy mało czasu, to chyba najlepiej byłoby gdzieś niedaleko Pireusu.
Pytanie, czy płynąć promem, czy wodolotem? I skąd się biorą takie rozbieżności
w cenach? Oczywiście od kilku miesięcy planujemy. planowanie jest najlepsze!!!
Kiedy sprawdzamy ceny promów, na przykład na Hydrę wychodzi cena 25 euro, a
kiedy czytamy opinie różnych osób, wychodzi, że za prom płacą na przykład 7, 8
euro. Jak to naprawdę jest z tymi cenami?

Będę wdzięczna za wszelką Waszą pomoc. wiem, że nic tak nie ułatwia urlopu,
jak doświadczenie innych podróżników. Tym bardziej mi zależy, bo jestem
głównym organizatorem wyjazdu, więc jestem odpowiedzialna za urlopy pięciorga
przyjaciółsmile

Tymczasem, życzę miłego planowania wakacji!!! smile
Obserwuj wątek
    • acek2004 Re: Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:) 07.04.10, 13:33
      tez zaczynalem od Aten lat temu 10 hehe, wiec moja wiedza juz raczej malo
      uzyteczna bedzie.
      W kazdym razie na Hydrze bylem i niewatpliwie jest to bardzo urocze miejsce, tym
      bardziej ze jak zapewne Ci wiadomo nie ma tam zadnego ruchu mechanicznego, przy
      swojej ladniosci jest to tez jedna z drozszych wysp niestety sad (chyba, ze cos
      sie zmienilo). Pamietaj tez, że morze jak to morze, czasem uniemozliwia zegluge
      co moze oznaczać klopoty z wypłynieciem lub powrotem. To niby prawda znana ale
      czesto zapominana. Na Hydre plywaja chyba tylko szybkie "koty i delfiny" stad
      cena wyzsza znacznie niz na zwyklym duuuuuzym promie ktore bardzo lubie.
      Poza tym dobry przewodnik ulatwi Wam znacznie wybor tego co warte zobaczenia i
      ograniczy ewentualne ryzyko zabladzenia smile, a poza tym to jest tutaj wiele
      madrych glow, ktore zapewne cos podpowiedza smile

      milego wyjazdu..
      j.acek

    • eridan Re: Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:) 07.04.10, 21:24
      Witam, ceny wodolotów są wyższe niż normalnych promów. Będziesz
      sprawdzała na różnych stronach greckich, gdzie są podane
      poszczególne trasy. Bilety można kupić jeszcze w Polsce, ale to się
      nie opłaca, bo pośrednik bierze swoją prowizję i bilet na prom
      wychodzi drożej. Oczywiście są też promocje, ale im bliżej sezonu,
      tym ceny rosną. Proponuję kupić w Pireusie, korzystając z
      niezliczonej liczby kas, usytuaowanych wzdłuż nabrzeża. W tym
      okresie obłożenie nie powinno być znaczące i kupno nie powinno
      nastręczać żadanych problemów. Kierunek polecany przeze mnie: Hydra.
      Reszta wysp nie zasługuje na jednodniowe odwiedziny.
      Jacek
    • super.dora Re: Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:) 08.04.10, 09:56
      No właśnie, już stwierdziliśmy, że nie kupujemy i nie rezerwujemy nic w necie,
      tylko wszystko na miejscu. Mam tylko nadzieję, że nam pogoda dopiszesmile
      Pytałam też o te ceny, bo nie wiedzieliśmy na co się nastawiać, wiadomo -
      wyjeżdżają studenci i muszą wszystko przekalkulować, he he.
      Szkoda tylko Greków, że mają taką sytuację, a nie inną. Ten kryzys dopadł ich z
      taką siłą, a zawsze dotyka najbardziej tych, którzy najmniej mają.
      Ale mój temat chyba troszkę za mało zachęcił do aktywności. Mam nadzieję, że
      troszkę się to zmieni, bo naprawdę chciałabym znać Wasze opiniesmile
      A za te które dostałam, wielkie dzięki. I polecam się na przyszłośćsmile Pozdrawiam
      Dorota
      • grecja-ellada Re: Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:) 08.04.10, 16:24
        Hej Doroto.

        Grecję poznawać również zaczęłam od Aten.
        Miasto to jak każda stolica : zatłoczona, mnóstwo napotkasz tu turystów ale wieczorne spacery wokół Akropolu pozostają mile w pamięci smile

        O promach już uzyskałaś informacje : jak najbardziej zgadzam się by bilet zakupić bezpośrednio w Pireusie.

        Na wyspy sarońskie: Hydrę, Eginę, Poros odpływają tzw. szybkie wodoloty, skracają czas podróży, ale i cena wzrasta dwu krotnie - ale warto!

        Port, z którego odpływałam na Hydrę to marina Zea
        Znajduje się o kilka minut spacerem od głównego portu
        oficjalna strona www.medmarinas.com/MarinaDisplay.asp?ITMID=15

        Pięknych przeżyć!!! smile smile
    • super.dora Re: Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:) 12.04.10, 21:38
      Hmmm. Czytam dziś posty w nowych tematach... nie dziwię się, że dostałam na tyle
      mało odpowiedzi, co świadczy o mało interesującym temacie z mojej strony. Jestem
      w szoku (może na razie), jak bardzo większość z Was jest zafascynowana Grecją.
      Posługujecie się pojęciami, które dla mnie są czarną magią. A ja myślałam, że
      mam dusze podróżnika... widzę, że dużo mi jeszcze... Pozdrawiam
      • tonle Re: Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:) 12.04.10, 21:50
        Super.dora - duszę podróżnika może mieć każdy!!! Nie ważny jest jego
        stopień specjalizacji, kwalifikacji, znajomości języka,
        wykształcenia, itd... nawet może się zdarzyć że jedno nie idzie w
        parze z drugim..
        Śp. Kapuściński wielkim podróżnikiem/dziennikarzem/reporterem był, a
        skończył wydział historyczny. Czy sądzisz że znał całą materię kraju
        do którego jechał!? Książki, muzykę, kulturę, historię na
        przestrzeni dziejów danego kraju? Owszem - czytał podobno ile
        wlezie, ale...nikt nie jest w stanie ogarnąć takiej materii, no
        chyba że chodzi o jeden kraj - np. Grecję, i to też częściowo (czyu
        znamy tak super historie naszego kraju?). On czytał i poznawał, ale
        od czegoś musiał zacząć smile więc spokojnie. Interesował się kulturą,
        a najbardziej sytuacją polityczną kraju. Czy sądzisz że znał
        wszystkie języki krajów w których gościł? suahili, perski, amharski,
        arabski, hindi? (może podstawy). A jednak relacjonował wydarzenia z
        tamtych krajów - zobacz początek Szachinszacha smile
        Żeby być jak to nazwałaś "podróżnikiem" wystarczy ciekawość świata i
        ludzi !!! Tyle...

        Tym optymistycznym akcentem smile
        • barbelek Do Tonle i Eridana 16.04.10, 18:15
          Kochani- dla Waszej informacji poczekałem do zakończenia Waszej dyskusji i
          skasowałem część tego wątku, który był zupełnie nie na temat. Za kilka dni mój
          post też usunę.
          Dora- przepraszam, że w założonym przez Ciebie wątku w pewnym momencie zrobiło
          się tak mocno nie na temat.
          Proszę już w temacie Śp R.Kapuścińskiego, lustracji etc nie pisać (w wątku, na
          forum.
          W razie uwag do admina- mail mam czynny.
          Pozdrawiam barbelek
          • super.dora Re: Do Tonle i Eridana 17.04.10, 09:04
            Witam.
            Dlatego nie poruszałam tematu, bo zrobiło się dość politycznie... w wątku o
            wyspach w Grecjismile Nie ma za co przepraszać. Ilu ludzi, tyle opinii. Pozdrawiam
            Was. Dorota
            • tonle Re: Do Tonle i Eridana 17.04.10, 21:30
              I bardzo dobrze. Miejsce tu było bynamniej nie adekwatne dla tego
              typu debat, a czas tym bardziej...
              Co miałam odpowiedzieć Dorocie już odpowiedziałam smile

              Pozdrawiam

      • bah77 Re: Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:) 17.04.10, 23:21
        > Należymy do osób, które podróżują aktywnie, więc nie zależy nam na
        leżeniu plackiem na plaży ale koniecznie chcielibyśmy jeden dzień
        poświęcić na jakąś magiczną wyspę.
        > A ja myślałam, że mam dusze podróżnika...

        Wydaje mi się, że osoba z duszą podróżnika na spacerowanie po
        Atenach przeznaczyłaby 1 dzień, a na resztę dni wybrałaby się w
        podróż do magicznych miejsc... wink

        forum.gazeta.pl/forum/w,203,16361317,16371041,Re_Ateny.html

        Pzdr

        bah77
        • super.dora Re: Raczkowanie w Grecji. Prośba o pomoc:) 19.04.10, 17:51
          Czytałam forum. Dzięki. Jednak pojadę do Aten i sama wyciągnę wnioski. Jeśli
          stwierdzę, że nie warto spędzać tam więcej niż jednego dnia, na pewno dam znać.
          Do tej pory, gdziekolwiek byłam w Europie (na razie jeżdżę tylko po Europie),
          dobrze wyszłam na tym, że skupiałam się na jednym regionie. Sprawdzone do końca,
          na własnej skórze, a kolejny raz wracając do tego samego kraju jechałam w inne
          miejsce. Widać, każdy ma inną definicję podróżnikasmile Pozdrawiam
          • tonle podróżnik 20.04.10, 09:36
            dla mnie nie ma definicji podróżnika. Każdy z nas jest na swój sposób, i nie
            ważne czy podróż dalsza, bliższa, czy zwiedza miasta, bo lubi historię i
            zabytki, czy np. wyspy bo kocha przyrodę. dla mnie to nie ma znaczenia.
            Podróżowanie kojarzy mi się z odkrywaniem i poznawaniem ludzi. Nie ważne czy
            jedziesz na wycieczkę z biura, czy autostopem. Ważna jest chęć poznawania! (może
            nie koniecznie 2 tygodnie na plaży - chyba że poznajemy głębie wink Dusza
            podróżnika niedefiniowalna. Ja można zdefiniować duszę?

            Dorota - cokolwiek nie wybierzesz, gdzie nie zostaniesz, wierzę że będzie dobrze
            i będziesz zachwycona. Na miejscu sama ocenisz, według własnego uznania.
            Szczęśliwej podróży!

            zaraz zaraz - ale teraz lecisz? Bo teraz to na razie przyroda górą nad techniką smile
            • super.dora Re: podróżnik 20.04.10, 13:16
              Droga tonle...
              No to mnie pocieszyłaś, he hesmile Oglądamy na okrągło TVN24, czy w ogóle ten
              wulkan nie pokrzyżuje nam planów. Z jednej strony linie lotnicze i lotniska
              walczą, żeby przywołać z powrotem loty, ale dopóki nie będę wiedziała, że jest
              bezpiecznie, NIE WSIADAM!!! smile Tak na serio, to mam nadzieję, że wszystko się
              ułoży do wyjazdu. Na szczęście mamy jeszcze czas - wylot 10 maja. Choć mówią, że
              to coś o dziwnej nazwie na Islandii tak łatwo nie odpuści.
              Będzie jeszcze lepiej, jak wylecimy, pozwiedzamy, ale... nie wrócimy...bo sobie
              zachce wyrzucić trochę pyłu. Wtedy większość z nas nie będzie miała do czego
              wracaćsmile pracodawcy nie będą zbyt szczęśliwi. Niektórzy mieli problem z
              załatwieniem urlopów, a co dopiero, jak nie wrócą na czas... brrrr, należę do
              osób o charakterze "don't panic", więc się nie przejmuję, ale obserwuję.
              Kibicujciesmile
              Pozdrawiam
              • tonle Re: podróżnik 21.04.10, 08:52
                ee, Grecja nie tak daleko! 1,5 dni autobusem i będziesz w Polsce smile więc zupełnie nie ma się co przejmować! ew. jakiś awaryjny środek transportu nawet w tamtą stronę jak wam zależy. A wrócić - żaden problem, nawet jeśli nie będą latać (na pewno bliżej niż z Lizbony), więc spokojnie.

                "to coś o dziwnej nazwie na Islandii" - haha, dobre! To coś ma piękną nazwę - Eyjafjoll - masyw, a sam wulkan Eyjafjallajokull. (wbrew pozorom nie trudna)

                za szanowną wikipedią smile
                Nazwa składa się z trzech słów, które w języku islandzkim oznaczają lodowiec masywu Eyja (nazwa masywu pochodzi z kolei od słowa wyspa).

                Pod lodowcem znajduje się wulkan Eyjafjallajokull, średnica krateru wynosi 3-4 km. W ciągu ostatnich 1100 lat erupcje miały miejsce czterokrotnie: w 920, 1612, 1821-1823 i w 2010. W pierwszych trzech przypadkach wkrótce następowała erupcja pobliskiego wulkanu Katla.

                a w czwartym przypadku to się okaże....
            • bah77 Re: podróżnik 20.04.10, 17:07
              > dla mnie nie ma definicji podróżnika...

              pl.wikipedia.org/wiki/Podr%C3%B3%C5%BC

              bah77

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka