Dodaj do ulubionych

Bukovel narty

28.12.09, 23:19
jadę tam
nie byłem nigdy na Ukrainie
proszę o info dot.
1) pieniędzy
brać euro, dolary czy kupić hrywny
a może wystarczy karta bankomatowa?
2) pogody
czy jest tam jak w Bieszczadach, czy też są jakieś miejscowe smaczki
(mgły, wyjątkowe zimno etcetera)
3) czegoś fajnego do zobaczenia w okolicy
nie licząc Lwowa który machniemy podczas jazdy tam (nocleg) i z powrotem ( nocleg)
raczej myślę o czymś wyjątkowym do zobaczenia w okolicy Bukovela
4) opieki lekarskiej
tfu, tfu
ale myślę o jakimś przeziębieniu, jakie dokumenty trzeba mieć aby zaliczyć wizytę lekarską


z góry dziękuję za onformacje, wszelkie

Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: Bukovel narty IP: 77.222.246.* 31.12.09, 12:00
      ja tam nie bylam, ale znajomi - ukraincy zapaleni narciarze mieszkajacy w polsce
      serdecznie odradzaja;
      z tego, co oni mowia: wcale nie jest tanio, osrodek nie az taki duzy jak na te
      ceny, kupa b. bogatych rosjan podbijajaca ceny;
      oni jezdza w dolomity (co znamy) albo do gruzji (co mnie osobiscie zaskoczylo)

      widzialam za to lwow - zapewniam cie, ze nie "machniecie" go nawet bardzo
      pobieznie jesli spedzicie tam 2 noce...
      • Gość: piotr66 Re: Bukovel narty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 11:59
        Po co pisać coś o czym nie ma się pojęcia. Co roku od 4 lat jeździmy
        na narty do Bukowela. To bardzo dobry ośrodek, 50 km dobrze
        przygotowanych tras, wszystkie dośnieżane, część oświetlona, bardzo
        dobra infrastruktura. Jeśli mało, proszę wskazać drugi taki na
        Słowacji, w Czechach, o Polsce nie wspominając. Ceny nie są niskie,
        ale konkurencyjne w stosunku do wspomnianych 3 krajów, zwłaszcza
        Słowacji. Im dalej od wyciągów mieszkamy, tym taniej, jak wszedzie.
        Co ważne nie ma kolejek do wyciągów nawet w weekendy.Jeśli kogoś
        stać na dobry hotel w Dolomitach, to rzeczywiście może być lepsza
        alternatywa.
      • rafalguma Re: Bukovel narty 15.01.10, 00:24
        jedz to sie przekonasz czy ci twoi ukrainscy zapaleni narciarze maja
        racje... bzdura to na prawde bardzo dobry osrodek a cenowo to ni
        jest tak tragicznie...polecam
    • Gość: ania Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: 77.222.246.* 06.01.10, 23:50
      pisze, poniewaz sa to ludzie ktorych dobrze znam, i ktorzy wiele osrodkow i w
      europie i w ameryce polnocnej widzieli, a nie tylko polske slowacje i bukowel;
      maja spore porownanie i dlatego dla mnie ich opinia jest wartosciowa;

      bukowel oceniaja bardzo nisko;
      ilosc tras wielka nie jest, jak sam piotrze napisales; choc jak sie jedzie
      pierwszy raz to osrodek typu 30-50 km wydaje sie spory; i do nauki moze byc; do
      tego jednak rownie dobrze nadaje sie szczyrk czy inne polskie osrodki;

      nie wiem dlaczego mialabym szukac konkurencji tylko w pl, czechach czy slowacji
      - przeciez dolot w dolomity czy alpy (zwlaszcza, jesli mieszkasz w miejscu gdzie
      jest lotnisko) trwa krocej niz dotelepanie sie autem do bukowela;

      sek w tym, ze koszt wyjazdu w dolomity wyzszy nie jest, a infrastruktura o wiele
      lepsza; ja nigdy nie zaplacilam za wyjazd wiecej niz 3000 na osobe (to wersja z
      drogim karnetem w szczycie sezonu, dwojka w fajnym hoteliku, ktorego wlasciciel
      dowodzil nas pod wyciagi, jedzeniem w hotelu, dolotem samolotem, i innymi
      kosztami), a dolna cena, kiedy jechalismy autem w 4 osoby i taki apartament
      bralismy i zywilismy sie pizza w pobliskiej pizzerii (pyszna:) to bylo mniej niz
      polowe tego, we free ski zeszlaby ta cena nawet ponizej 1000 spokojnie;
      w wersji posredniej (samolot, dwojka, ale brak hotelowej kuchni, pizzerie
      okoliczne) wychodzi ok. 2000 (z czego ponad 800 to karnet, mozna tanszy ale
      lubimy akurat miec te iles km tras do wyboru)

      jedna ze znajomych osob ulegla wypadkowi i zostala odtransportowana helikopterem
      do miasta w ktorym byl odpowiedni szpital - nie do konca jestem pewna czy w
      bukowelu tez by tak bylo - ale jakby bylo to mnie oswiec;

      przewaga dolomitow czy alp jest tez to, ze mozna wybrac np. albo miejsce, ktore
      lubia rodziny z dziecmi, albo "imprezowe", albo "no kids" - co ci pasuje;

      w tym roku b. tanio wychodzi francja - owi znajomi spedzili tam 2 tyg. - koszt
      wyszedl ponizej 2500 za 2 tyg. w fajnych apartamentach; z dolotem co jest mniej
      meczace niz telepanie sie (przynajmniej z wwy, rozumiem, ze z innych miejsc w
      polsce jest blizej) autem do bukowela; a tignes czy alpes d'huez pod wzgledem z
      infrastruktury z bukowelem nie ma chyba co porownywac? rozumiem, jesli ktos ma 2
      dni do dyspozycji na narty, ale na tydzien czy dluzej to jednak sensu nie ma;

      bukowel czy bansko maja sens tylko wtedy kiedy sie blisko mieszka, na krotki
      wypad, albo mnie przekonajcie, ze jest inaczej;
      • Gość: jw Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: 162.27.161.* 07.01.10, 11:40
        A Bansko jest na Ukrainie? Do Zakopca lub Szczyrku też dolecisz
        samolotem z W-wy? Bukovel nie jest kurortem na miarę Dolomitów czy
        Alp.
        Ogolnie kto co lubi, można wybrać jakiś lodowiec np. w Austrii i
        stać codziennie w kolejce bardzo długo żeby wyjechać na stok (tak
        jest na przykład na Kitzsteinhorn w okolicach Zell Am See-Kaprun, to
        tam spaliły się kiedyś wagony z ludzmi w tunelu).
        To że jakiś doświadczony narciarz z Ukrainy ocenia "bardzo nisko"
        Bukovel, nie znaczy, że miejsce nie jest warte odwiedzenia.
        Osobiscie kiedys tam pojade tylko po to, zeby przekonac sie na
        wlasnej skorze jak tam jest i porownac np. z polskimi osrodkami. Nie
        przekonują mnie argumenty typu "znajomy znajomego był i jemu nie
        podoba się".
        Co oznacza stwierdzenie "30-50 km do nauki może być"? Do nauki
        wystarczy ośla łączka 300 m. No chyba, że ktoś lubi ćwiczyć na
        czerwonym stoku i jeździ w poprzek.
        • Gość: a Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: 77.222.246.* 07.01.10, 15:36
          bansko jest w bulgarii, kup atlas, jak masz watpliwosci;
          ale moim zdaniem bukovel, kranska gora czy bansko to porownywalne osrodki;
          choc w bukovelu jak zaznaczam nie bylam;

          do szczyrku na tydzien nie pojade, ale na weekend przedluzony juz tak; wiec to
          jest sensowna oferta dla mieszkajacych w wwie;
          do bukowela na weekend przedluzony jest za daleko;
          chyba ze wizz bedzie miec regularne tanie polaczenia miedzy wwa a lwowem to
          rzecz stanie sie sensowna;

          w austrii tez nigdy nie bylam na nartach (z innych powodow, o ktorych nie bede
          tupisac), zawsze wybieralam wlochy, francje lub szwajcarie; zapewniam cie, ze
          najdluzszy czas oczekiwania jaki mi sie nadarzyl wynosil ok.5 min - to w
          przypadku szybkiej gondolki;
          fakt, ze nie staram sie pchac na lodowce czy w miejsca oblegane z wiadomych
          powodow typu livigno;

          chodzili mi tylko o to, ze jesli ktos wybiera bukovel WYLACZNIE dlatego ze jest
          taniej i szybszy dojazd, bo ma dzieci, ktore sie mecza - to jesli wchodzi w gre
          typowy wyjazd tygodniowy to prawda to nie jest z ta tanioscia i szybkoscia; a
          prawda jest taka, ze dla wielu osob decydujace sa koszty;
          ale co sie komu podoba; rozumiem, ze ktos tak kocha ukraine, ze tam jedzie tylko
          dlatego; wypowiadam sie o argumentach czysto narciarskich;

          jesli zas wydaje ci sie ze nauczysz sie jezdzic na nartach na 300metrowej laczce
          to gratuluje:)
          naprawde uwazasz zjechanie z 300m laczki za umiejetnosc jezdzenia na nartach???
          zeby sie naprawde nauczyc potrzebujesz przynajmniej kilku roznych tras, nie
          tylko zeby opanowac technike, ale tez umiec sie zachowac kiedy nagla zrobi sie
          wiecej ludzi, kiedy np. wyjezdzasz dosc gwaltownie ze slonca w cien itd. - jesli
          jezdzisz to wiesz i nie bede ci pisac;
          osrodki typu 30-50 km zwykle (we wloszech) nie sa opanowane przez wariatow, i sa
          idealne do nauki; podejrzewam, ze pod tym wzgledem bukovel rowniez bylby niezly;

          poza tym nie przekrecaj - nie znajomy znajomego - tylko ludzie, ktorych ja znam,
          widzialam jak jezdza, wiem, gdzie byli - wiec znam ich oczekiwania;
          • Gość: jw Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: *.multi-play.net.pl 09.01.10, 14:44
            Odnioslem wrazenie, ze nie wiedzialas gdzie jest Bansko.
            Napisałas tak: "bukowel czy bansko maja sens tylko wtedy
            kiedy sie blisko mieszka, na krotki wypad, albo mnie przekonajcie,
            ze jest inaczej". Co ma wspolnego Bansko i Bukovel, bo nie rozumiem.
            Co znaczy krotki wypad do Banska - piszesz o Bulgarach czy o
            Polakach?
            Jesli przeraza cie dojazd, to do Lwowa możesz dolecieć samolotem
            (przy okazji mozna zwiedzic Lwow), stamtąd pociągiem na miejsce. W
            planach jest zbudowanie lotniska w Iwano-Frankowsku, które
            przyjmowaloby turystow. Poza tym Bukovel ma w planach zwiekszyc
            dlugosc tras z obecnych 50 km do 280 km.
            Nauka jazdy na nartach powinna odbywac sie pod okiem instruktora, a
            do szlifowania techniki wystarczy 1 stok, a nie kilkanascie o
            dlugosci kilkudziesieciu km. Narciarze, ktorzy na stoku jezdza w
            poprzek (bo tak zachowuje sie poczatkujacy narciarz, ktory już
            opanował oślą łączkę), są zagrozeniem dla bardziej zaawansowanych
            narciarzy.
            Napisz jak bylo w Bukovelu, jesli kiedys odwiedzisz to miejsce. Taka
            informacja bedzie bardziej pozyteczna, niz opinie znajomych.
            • Gość: a osrodki na weekend IP: 77.222.246.* 09.01.10, 21:09
              chetnie odwiedze, jak spadna ceny lotow do lwowa, bo aktualne czynia cala
              impreze nieoplacalna;

              bansko, bukovel czy kranska gora, a takze inne osrodki np. w skandynawii,
              niemczech (chociaz jak juz wiesz, w bukovelu nie bylam i znam je z opowiadan,
              zdjec i filmikow, pare innych jednak znam i wyglada to troche podobnie) sa dla
              mnie w pewnym sensie bardzo podobnymi osrodkami;

              wypad jest moze mily i przyjemy, i jak najlepiej wspominam te miejsca, ale ma
              dla mnie sens (szanuje twoje inne zdanie) jesli akurat mieszkasz w poblizu albo
              i tak tam jestes bo odwiedzasz znajomych albo podrozujesz zawodowo;

              dla mnie role takich osrodkow pelnia teraz polskie gory - jako ze do nich mam
              najblizej, tylko tam mozna wtedy zorganizowac wypad na przedluzony weekend;
              jednak kiedy meiszkalam poza PL jezdzilam gdzie indziej, pare miejsc odwiedzilam
              przy okazji odwiedzania przyjaciol; miejsca same w sobie fajne,
              natomiast mocno bym sie zastanawiala czy do ktoregos z tych osrodkow wyprawic
              sie na tydzien bo za te same pieniadze i przy podobnym albo krotszym czasie
              dojazdu zorganizuje sobie dolomity czy alpy;

              pewnie zdecydowalabym sie tylko gdyby bylo cos szczegolnego, co rekompensowaloby
              mi znacznie mniejsza ilosc tras - jakies super snowparki, albo b. ciekawe
              krajobrazy, czy tez duuuuzo slonca, ktorego u nas w okresie zimowym zwykle
              brakuje, albo, gdyby bylo zdecydowanie taniej; przyznasz, ze jesli potrafisz
              jezdzic to osrodek wielkosci 30/50 km nie wydaje sie wielki i po pewnym czasie
              staje sie nieco monotonny bo znasz juz wszystkie trasy;
              w tym sensie osrodki, o ktore pytales sa dla mnie podobne - ze wzgledow
              praktycznych;

              nauka jazdy na nartach to nie tylko technika - jesli jezdzisz to wiesz o czym
              pisze;
              takze np. reagowanie na rozne sytuacje; nie wiem o czym tu dyskutowac;
              jeden stok i instruktorzy to i w kamiensku sa, na pierwswzy raz moze byc, ale
              nie zeby nauczyc sie jezdzic; to tak jak z samochodem (i wszystkim innym) -
              instruktor i jedna droga nie wystarcza zeby nauczyc sie jezdzic;

              jak sensowna mozliwosc sie pojawi to z ciekawosci na pewno sie wybiore, jak
              bedzie 280km to juz na pewno; z utesknieniem czekam na lotnisko w
              iwanofranskowsku bo z pozanarciarskich powodow ulatwi mi zycie, ale obawiam sie
              ze to bardzo szybko jeszcze nie bedzie:/

              rozumiem, ze tu jest wielu ukraincow i sympatykow ukrainy, i chcecie jak
              najlepsza reklame krajowi zrobic, ale wytlumacz mi takim razie dlaczego u licha
              wiekszosc moich znajomych (wszyscy w miare krotko po studiach, i raczej
              pieniadze licza)krzywia sie na propozycje zorganizowanego wyjazdu do bukowela i
              wypraweia sie w dolomity czy alpy skoro takie super mozliwosci maja u siebie???
              mimo, ze laczy sie to z dosc uciazliwymi formalnosciami przekraczania granicy;

              btw - odkrylam, ze to nie pierwszy taki watek na tym forum; takze watek o
              sluzbie zdrowia i o tym jak wygladaja szpitale i leczenie juz tu byl;
              • Gość: iwona Re: osrodki na weekend IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 09:51
                Dość oryginalna dyskusja, w której główna dyskutantka i recenzentka
                ośrodka w Bukowelu nie ma pojęcia o czym pisze. Wydaje mi się,ze 50
                km tras to zupełnie wystarczy, aby sie nimi nie znudzić przez
                tydzień np., tym bardziej, ze są różnorodne od niebieskich po
                czarne. Bukowel to dobra alternatywa dla polskich, czy słowackich
                ośrodków i jest prawie o polowę taniej niż w Alpach. Mieszkając np.
                w Worochcie (17 km od ośrodka) w wygodnym apartamencie z dowozem na
                stoki płacimy 230 euro za tydzień za dwie osoby plus 200 euro na
                karnety. Minusem jest dość długi dojazd samochodem i kolejki na
                granicach, ale np. z Krakowa można wygodnie dojechać doLwowa
                pociągiem. Ci Ukraińcy, o ktorych koleżanka wspomina,znający osrodki
                w Ameryce Płn jakoś mało reprezentatywni dla tego społeczeństwa,
                zwykli ludzie musza trzy dni stać w konsulacie, aby dostać polską
                wizę. Chętnie poleciałabym do Francji za 1000 zł, nawet za 2000, ale
                jakoś nigdy nie udało mi się znaleźć takiej oferty.
                • Gość: Kamzik Re: osrodki na weekend IP: *.ghnet.pl 20.01.10, 10:33
                  230 € za apartament dla 2 os na tydzień? W Austrii w wielu ośrodkach o klasę
                  lepszych od Bukowela / Stubai, Kaprun, Petneu -Aarlberg, Schladming, Flachau,
                  Saalbach/ nocuję w apartamentach po 11-13 €. Duża dwójka, w pełni wyposażona
                  kuchnia, TV sat, narciarnia, suszarnia. To wychodzi taniej niż w Bukowelu. A
                  poziom zapewne zdecydowanie wyższy.
      • Gość: piotr66 Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 16:03
        W tym roku większość Polaków wyjeżdżajacych na ferie wybiera Polskę,
        będą stać w gigantycznych korkach na Zakopiance, a czas na nartach
        spędzą głównie w kolejkach do wyciągów. Nie dlatego,że nie lubią
        Alp, czy boją się latać, decydują koszty. Bukowela nie można
        porównać do najlepszych alpejskich kurortów, bo to nie ta liga,
        także cenowa. Rozmawiajmy o faktach: 50 km dobrze przygotowanych
        tras, 100% dośnieżania, nowoczesne krzesełka (14 i tylko 1 orczyk)to
        nie jest mało. Wszystko w zasięgu ręki, żadnych kolejek, noszenia
        nart od wyciagu do wyciągu. Od dawna jeżdżę na nartach, nie tylko do
        Bukowela, w Alpy też i na tle średniej wielkości ośrodków alpejskich
        (np. Seefeld, w którym byłem niedawno) wypada bardzo dobrze, a jest
        o połowę taniej. Dobrze oceniają Bukowel takze doświadczeni
        narciarze z Polski, którzy tam byli (np. skiforum), ci, którzy nie
        byli są zwykle krytyczni. Dwutygodniowy wyjazd do Bukowela dla
        rodziny 2+2 kosztuje nas od 6 tys. do 9 tys. ze wszystkim i nie
        musimy oszczędzać na miejscu, nie musimy też podróżować samochodem.
        Wyjazd w Alpy (Austria, Włochy, Słowenia)to nigdy nie było mniej niż
        15 tys.(jeździmy w czasie ferii szkolnych), na same karnety wydajemy
        ok. 4 tys. Aby nie być gołosłownym, podają ceny, można je
        zweryfikować na www.karpaty.info i www.bukovel.com, hotel wyższej
        klasy 50 m od wyciagów - 100 euro doba dla 4 osób z 2 posiłkami w
        lutym, hotel niższej klasy (dobry standard)- 45 euro - dwójka bez
        wyżywienia, hotel poza bukowelem - 30-40 euro 2 ze śniadaniem,
        kwatera 12 euro od osoby z 2 posiłkami, karnet sześciodniowy - 110
        euro (w tym nocna jazda), lunch na stoku - 3 euro. Jeśli chodzi o
        opinie wspomnianych Ukraińców. No cóż, Ukraińcy mają wiele wspólnego
        z Polakami, a jedną z tych cech jest snobizm, który dotyczy
        zwłaszcza nowobogackich.
        ps. w Bukowelu też mają helikopter
        • Gość: a Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: 77.222.246.* 07.01.10, 16:38
          rozumiem, ze snobizm to byla aluzja do mnie;

          otoz jezdze (od lat) do wloch (nie tylko na narty) poniewaz sama organizuje wyjazdy dzwoniac po wlascicielach kwater i ten jezyk (z jezykow krajow o ktorych mowa) znam najlepiej, wiec najlatwiej mi z wlascicielami zagadac i znalezc cos sensownego; to tak a propos snobizmu;
          drugi powod to jedzenie, ale nie o tym rozmawiamy; jest jeszcze tzreci o ktorym nie bede pisac;

          3 euro za obiad to tanio pod warunkiem ze jest smaczny;
          110 euro za 6 dni przy 50km to juz tak tanio nie jest;
          takie risoul na przyklad to 130-150 euro za karnet przy 180km; jedzenie jest tam drozsze znacznie, to fakt; za to studia bezposrednio przy wyciagach sa za ok. 750-1000zlp za tydzien; (co sie rozklada na 4 osoby); standard jest przyjemny bez luksusow;

          a propos zrozumienia - nie kwestionowalam helikoptera, tylko nie wiem (powtarzam, nie wiem, a nie kwestionuje) co sie dzieje, jak
          rzeczywiscie sie cos stanie; raczej zastanawialam sie nad szpitalami; mialam okazje widziec jak to wyglada na wschodzie, zarowno szpital, jak i dentysta; i nie bylo najlepiej szczerze mowiac; ale moze tam jest inaczej;

          ciagle zastanawia mnie czas dojazdu tam - przeciez jesli nie samochod to zostaje tluczenie sie pociagiem do iwanofrankowska; samochod to stanie na granicy, pociagami mialam okazje tam jezdzic troche - zalozmy ze roznie to wyglada; masz inny sensowny patent na dojazd/dolot ktory nie zajmuje duzo czasu i nie kosztuje majatku?
          • Gość: piotr66 Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 19:52
            Nie, snobizm dotyczy wspomnianych Ukraińców, sam zetknąłem się z
            ludźmi o podobnej postawie na Ukrainie, ktorzy niedawno zobaczyli
            trochę pieniędzy. Do Włoch jeździmy nie z powodu snobizmu, lecz
            dlatego, ze jest tam fantastycznie, świetne trasy, znakomite
            jedzenie i atmosfera, ale sporo to kosztuje, zwłaszcza w czasie,
            kiedy u nas są ferie. 110 euro za karnet w Bukowel to nie tak dużo w
            szczycie sezonu,na Słowacji kosztuje ok. 150-160euro, w Alpach
            blisko 200, a w niektorych ośrodkach więcej, rowniez w głównym
            sezonie. Do wyboru jest wiele opcji karnetów, ci którzy nie jeżdżą
            zbyt intensywnie kupują np. karnety z limitowaną liczbą przejazdow.
            Podobnie jak w innych miejscach, rownież w Bukowelu ceny znacznie
            spadają w marcu. Jeśli chodzi o służbę zdrowia, trzeba mieć ze sobą
            ubezpieczenie, daje prawo skorzystania z prywatnych lecznic i
            transferu do kraju.Bukowel ma własną służbę zdrowia.
            Dojazd samochodem z Warszawy do Bukowela zajmuje ok.12 godzin z
            postojem na granicy w drodze powrotnej, co jest największym minusem
            wyjazdu do tego ośrodka. Bardzo wygodnie jedzie się pociągiem
            sypialnym(nowoczesnym i wygodnym - polskim) przez Kraków do Lwowa,
            stamtąd wcześnie rano wyjeżdżają specjalne autokary (Neoplany) do
            Bukowela.Dla kilku osób opłaca się takze wynająć samochód lub
            mikrobus. Wyjeżdżając w piatek w nocy z Krakowa, na nartach jesteśmy
            ok. 10-11 następnego dnia. Jeżdzimy na nartach do następnej soboty
            do 17, a w Krakowie jesteśmy w niedzielę o 5.25. Jeździmy więc na
            nartach pełne 8 dni.
            Nie pisałem nigdzie, że Bukowel to najlepsze miejsce na świecie.
            Pisałem, ze jest to bardzo dobry ośrodek. NIe pisałem też, ze jest
            tanio, ale że ceny są konkurencyjne w porównaniu do innych ośrodków
            w tej części Europy, bo Alpy to już inny poziom cenowy.
            • Gość: SAnna Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.01.10, 21:22
              Witam,
              z usmiechm na ustach sledze dyskusje , ja tam polemizowac nie lubie , ale co do
              Bukovela wdzieczna jestem za wyjazd zorganizowany przez Piotra i rozszerzenie
              wlasnych horyzontow. Na codzien mieszkam w Niemczech znam osrodki narciarskie
              austriackie i wloskie w Alpach. Z wielka przyjemnoscia wraz z cala rodzina
              spedzilismy w ubieglym roku w Bukovelu wspanialy urlop i jakos niczego nam nie
              brakowalo.
              Mysle ze to miejsce dla osob otwartych , ciekawych ludzi i swiata polecam
              przekonanie sie o tym osobiscie.
              Pozdrawiam
              Anna
            • Gość: a Re: Bukovel narty - do piotra66 IP: 77.222.246.* 07.01.10, 21:57
              co do czasu - jest to jakies rozwiazanie, ale tylko gdy wyjezdzasz na min.
              tydzien, nie wyobrazam sobie jechania na przedluzony weekend dni i 12godz.
              podrozy w jedna strone;
              do tego ja osobiscie nie trawie opcji typu podroz w nocy jesli mam nastepnego
              dnia rano jezdzic na nartach czy np. nurkowac; i wersji odwrotnej - nie
              chcialabym po calodziennej jezdzie na nartach prowadzic auta, balabym sie ze
              spowoduje wypadek, ale zapewne niektorym to nie przeszkadza i jakos daja rade
              bezpiecznie jechac;

              od wyjscia z domu do znalezienia sie na miejscu w przypadku wloch czy francji
              mam ok. 7ha lacznie przy zalozeniu, ze rzeczywiscie jestem odpowiednio wczesniej
              przed odlotem; wiec jak widzisz czas dojazdu jest na plus;

              no wlasnie caly czas staram sie wam tylko pokazac, ze w przypadku fr/wloch wcale
              nie jest drozej; jesli ma sie tylko odrobine elastycznosci i niekoniecznie pcha
              sie do tego osrodka w ktorym jest w danym roku najdrozej; blisko czy ponad 200
              to sa te zdecydowanie najdrozsze karnety - rzuc okiem chocby na wspomniane
              przeze mnie risoul - moje ostatnie odkrycie - relacja pomiedzy iloscia i
              jakoscia tras a cena za karnet przedstawia sie super; i doleciec tanimi liniami
              tez mozna;
              jasne, ze zawsze mozna znalezc bardzo drogi hotel i narzekac na ceny w alpach,
              ale ja nie planuje wydac wiecej niz ty na te przyjemnosc;)

              jedyna ewidentna przewage cenowa ua ma jesli chodzi o jedzenie; jest sporo
              taniej niz we wloszech i wieeelokrotnie taniej niz we francji (gdzie trzeba
              nastawic sie na swoja kuchnie przynajmniej czesciowo);
    • rafalguma Re: Bukovel narty 15.01.10, 00:17
      witam... jadac tam wez z soba hrywny i dolary z bankomatu raczej
      nie kozystaj bo maja straszny przelicznik...proponuje zatrzymac sie
      w czerniowcach to jest okolo 100 km od bukovel...apropo pogody to
      podobnie jak u nas...z opieki medycznej nie kozystalem i chba chwala
      bogu...jezeli jedziesz osobowka to przygotuj sie na wiele kontroli
      milicyjnych ale nie ma sie co zrazac i ich rozpieszczac daj 20 lub
      30 hrywien i sprawa zalatwiona... milego wypoczynku pozdrawiam
        • Gość: jw Re: Bukovel narty IP: *.multi-play.net.pl 16.01.10, 09:45
          Ceny_wyciągi
          Piszę poniżej to, co podają na stronie Bukovel.com i Bukovel.info!
          Ceny sa w hrywnach, licząc po kursie 1 eur=11 hr (faktyczny jest ok.
          11,5-12hr), wychodzi, ze 6 dni to koszt 90 eur (w godz. 8.30-16.30).
          Na stronie podaja, ze wieczorem (16.30-19.30) mozna jezdzic na
          wyciagach 1R, 2R. Cena 1 wjazdu to 2,10 eur (23 hr), 10 wjazdów 11
          eur (118 hr).
          Można wykupić abonament: 20 razy/1 dzien za 23-27 eur (ekonom 251
          hr, wszystkie dni 294 hr - abonament ważny 8.30-19.30), 100 razy/5
          dni: 103-121 eur (1130-1323 hr), 200 razy/10 dni: 183-214 eur (2008-
          2352 hr).
          Ekonom - poniedziałek-czwartek prócz świąt
          Wszystkie dni - wszystkie dni prócz świąt
          Wszystki dni+ - wszystkie dni ze świętami (za świąteczny uważa się
          przede wsystkim okres Nowego Roku 29.12-11.01.2010)

          Promocja "Wcześniej planujesz - taniej kupujesz" (prowadzona do
          31.03.2010) polega na tym, że aktualnie możesz wykupić karnety na
          sezon 2010-2011 za nawet 50% ich ceny (taka zniżka przy zamówieniu
          do 31.01.2010), ważność karnetów od 15.11.2010 do pełnego ich
          wykorzystania.
          Zakupić karnety w promocji na sezon 2010-11 można w kasach lub
          on-line
          Ceny
          karnetów w promocji na 2010-11
          czyli 5 dni/100 razy=59 eur(650
          hr), 10 dni/200 razy=105 eur (1155 hr) - ważne w poniedziałek-
          czwartek.
          • Gość: piotr66 Re: Bukovel narty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 18:03
            Właśnie wróciłem z Bukowela. Potwierdzam ceny karnetów, jest dużo
            opcji: wielodniowe, godzinne, dwugodzinne, na 10, 100, 200 wjazdów.
            Wszystkie jedo- i wielodniowe oraz punktowe obowiązują takze na
            nocną jazdę. W samym Bukowelu i w sąsiednich miejscowościach jest
            dużo wolnych kwater. Kontroli drogowych nie spotkałem. Warunki
            znakomite. Jeśli ktoś byłby zainteresowany szczegółami, prosze
            pisać: allpress@pro.onet.pl
            • Gość: Morys Re: Bukovel narty IP: *.ghnet.pl 20.01.10, 10:53
              Zawsze ciekawią mnie ludzie jadący do takiego Bukowela, Banska, czy na Słowację.
              Prawda jest taka, że tak naprawdę to pojeździć można tylko w Alpach: trasy dla
              wszystkich, możliwość narciarstwa poza trasowego / ścianki, żleby, extreme/,
              możliwośc potrenowania slalomów na specjalnie przygotowanym stoku. Wybór
              wszystkiego ogromny, pewny śnieg i kwatery, zawsze przygotowane trasy,
              stosunkowo nieduża odległość /Austria/. Jeżdżę zawsze sam ze znajomymi, nigdy z
              żadnym biurem. Sam wszystko wyszukuję. Wcale drogo nie wychodzi, za tydzień
              zawsze się mieszczę w 1200-1300 zł. /mam duże zniżki instruktorskie na karnety/.
              Bansko czy Bukowel to taka "egzotyka" ale i duże ryzyko, np. w przypadku choroby
              czy jakiej kontuzji. No i ten dojazd - najgorsze co może być. W super regionie
              Amade w Austrii jestem samochodem za 8 godzin, a w Hochkar za 7. Może jakie
              sentymenty ciągną ludzi na Ukrainę, ale do Bułgarii??? Ja nigdy bym tam nie
              pojechał. Lepiej dołożyć te 2, 3 stówki i pojeździć w Alpach.
    • madzia3109 Re: Bukovel narty 03.11.15, 10:40
      Bukovel nie jest obecnie taki drogi. A rezerwując skipass wcześniej przez net można skorzystać z fajnych rabatów. Dojazd na miejsce z Warszawy (i hotel na 6 dni) zapewnia Wytwórnia Wypraw za 880.
    • pjan66 Re: Bukovel narty 17.12.15, 19:15
      Bukowel teraz nie jest drogi, głównie za sprawą spadku wartości hrywny. Polecam reportaż z Bukowela:
      www.natemat.com.pl/podroze/narty/bukovel-osrodek-narciarski.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka