akodz
06.11.11, 20:36
Artykuł z weekendowej "Wyborczej":
wyborcza.pl/1,75480,10582542,Grecki_kryzys_pod_ziemia.html
po którego przeczytaniu mam dość mieszane odczucia; pomijam już to, że sam temat był dla mnie całkowitą nowością - nie miałem pojęcia, że w Grecji panuje aż taki deficyt miejsc do pochówku. Być może większość Greków przyzwyczaiła się do konieczności ekshumowania szczątków swoich bliskich kilka lat po pogrzebie, ale przymus obecności przy ekshumacji bliskiej osoby i oglądania, jak grabarze poniewierają szczątki bliskiej mi osoby to byłoby dla mnie za wiele... Co o tym myślicie?