Oczywiście nie napiszę o kim mowa [jeśli osoba zainteresowana będzie sobie
tego życzyć to się przyzna], ale doniosę Wam, że wczoraj (niedziela) wczesnym
świtem, powiększyło się grono hellenofilów - jednej osobie z naszego
tutejszego grona urodziło się dziecko
Nie mam wątpliwości, że to mała hellenofilka - miłość do Hellady z pewnością
przejęła od rodziców w genach. Resztę również z pewnością "wyssie w mlekiem
matki" i z początkiem lata popędzi rodziców do ich (a teraz i jej) boskiej
Hellady
Strasznie się cieszę, że Młoda jest już z nami, wierzę, że będzie jej na tym
ziemskim padole wspaniale, a Hellada stanie się jej rajem.
Giasou koritsi moy!!!!!
Rodzicom - wielu, wielu radości!
B.