Grecy to jeden z najbardziej aktywnych w dziedzinie strajków narodów
Europy.Ulicami centrum Aten wyjątkowo często ciągną protestacyjne
korowody,blokując ruch i tak notorycznie zakorkowanej greckiej stolicy.
Jutro Grecja zamiera, gdyż strajk generalny (jest właściwie tradycją aby w
ciągu roku odbył się co najmniej jeden taki protest) ogłosiły wszystkie
największe centrale związkowe- ΓΣΕΕ, ΑΔΕΔΥ i dość skłócona z nimi
komunistyczna ΠΑΜΕ.Przyczyn jest wiele- zmiany w polityce
gospodarczej,proponowane przez rząd w budżecie na 2007 r.,zmiany w prawie
pracy, systemie ubezpieczeniowym, systemie płac itp. Wielki wiec planowany
jest -to też już tradycja- na Polu Aresa (Πεδίον του Άρεως

- początek w
południe.Na takie protesty przychodzi niejednokrotnie nawet kilkadziesiąt
tysięcy ateńczyków.
Zamknięte będzie metro,kolejka Kifisia-Pireus,kolejka podmiejska,nie będą
kursować tramwaje a ograniczenia czekają też kursy autobusów i trolejbusów.
Wszystkie państwowe służby,szkoły czy banki zamknięte będą na cztery spusty;
w szpitalach tylko podstawowy personel,nieczynne będą również apteki.Nie
odpłyną niektóre promy (w różnych miejscach grecji), nie odlecą niektóre
samoloty.Pokaz siły greckich związków a dla wielu błogie lenistwo w środku
tygodnia.Pod względem organizowania sobie wolnego, Greków mało kto pokona

Pozdrawiam!