Dodaj do ulubionych

na sportowo

25.03.07, 21:46
Witam
To był taki wspaniały sportowy weekend Małysz,Radwańska,Jędrzejczak,nasi
piłkarze,stąd więc ten wątek.
Pierwsze polskie nazwisko jakie przychodzi do głowy przeciętnemu Grekowi to
połbóg,człowiek legenda Warzycha Christof ,strzelił ponad 200 bramek w
lidze greckiej,dziś prowadzi jedną z najczęściej odwiedzanych restauracji w
Atenach,a trzy miesiące temu wydał swoją książke
Dwa kluby,dwa kraje jedna piękna kariera
Niemniej znanymi postaciami są ŚP Kazimierz Górski i Jacek Gmoch,którzy
swoim talentem i wieloletnią pracą trenerską w Grecji,bardzo przyczynili się
do wysokiej pozycji w Europie greckiego futbolu.
Szkoda że w przededniu święta narodowego dostali taki łomot właśnie od Turcji
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji!
t3
Obserwuj wątek
    • grecja-ellada Re: na sportowo 25.03.07, 21:59
      święte słowa Takis smile
      Rozmawiając z Grekami, czy uczestnicząc w rozmowach z Polakami nie raz i nie dwa
      słyszałam o nich smile małó tego w 98r. miałam okazję pojechać i zobaczyć na własne
      oczęta live piłkarzy Panathinaikos'u cóż to było za niesamowite przeżycie smile i
      oni oczywiście słysząc, że my (bo byłam z kilkoma znajomymi Polakami) gdy
      usłyszeli o naszej narodowości od razu zaczęli mówić o wspomnianym tu K. Warzycha smile
      • takis3 Re: na sportowo 25.03.07, 22:53
        Na meczu koniczynek nigdy niebyłem,a miałem trzy lata temu za free bilet i
        towarzystwo,to był mecz z Menchesterem chyba,ale obawiałem się kibiców,ktorzy
        nabrali niestety ostatnio europejskich zwyczajów(bijatyki ,zadymy)
        Słynnego Gucia w zielonym dresie i jego mercedesie z bliska widziałem.
        Pamiętam jak za jedną strzeloną Ajaxowi bramke dostał jacht i nikt mu
        niezazdrościł,ba w rewanżowym meczu za jednego gola miał dostać wille,niestety
        niestrzelił,ale dziś jest bogatym człowiekiem,którego kibice w Grecji nadal
        kochają.
        • agniecha313 Re: na sportowo 26.03.07, 08:49

          wszystko fajnie i pieknie ale dali taka plame ostatnim meczem z Turcja ze szok
          • anabella19 Re: na sportowo 26.03.07, 19:15
            A mnie zadziwil sprzedawca pamiatek w Knossos. Podeszlam do stoiska poogladac
            troche skorupek. A ze stalam tam kilka minut, to mlody chlopak na stoisku
            zaczal mnie zagadywac. Kiedy dowiedzial sie skad pochodze, zaczal mi opowiadac,
            ze jest fanem polskiej pilki noznej. Bylo to krotko po smierci naszego
            Wielkiego Trenera i oczywiscie wspomnial o Nim w swoich opowiesciach. Nie mogl
            miec wiecej niz 25 lat, a sypal nazwami klubow, nazwiskami pilkarzy i trenerow
            oraz faktami, ktorych czasami nawet ja juz nie pamietalam. A wydawalo mi sie,
            ze nasza lige znalam dosc dobrze.

            A ta przegrana – troche jednak szkoda...
            a.
      • tomaszkozlowski1 Re: na sportowo 26.03.07, 21:30
        A ja właśnie dostałem w prezencie prześliczną czapkę z daszkiem w barwach i z
        logo Olimbiakosu- i choć do niedawna jeszcze moją ulubioną grecką drużyną był
        AEK, to chyba jednak ta czapeczka coś zmieni wink
        Pozdrawiam!
    • eridan Re: na sportowo 26.03.07, 22:35
      A Warzycha - choć tak dobry - nie zrobił, dzięki naszym "znakomitym" trenerom
      kariery w reprezentacji. Jednak grecka liga, poza dwoma, trzema klubami nie
      prezentuje zbyt nowoczesnej piłki. Fakt, że Warzycha to był bardzo dobry
      piłkarz.
      • bebiak Re: na sportowo 26.03.07, 23:24
        Moje doświadczenia w zakresie tematu wątku - żadne... No dobrze, kilkakrotnie
        spotkałam się wprost z okrzykiem "Warzycha" kiedy mówiłam skąd jestem. Oni go
        doprawdy muszą uwielbiaćsmile))

        I oczywiście dokonale pamiętam jako jako absolutnie jedyna w 2003 roku od
        samego początku opowiadałam wszystkim, że Grecja zdobędzie mistrzostwo Europy a
        wszyscy pukali się w czoło i posyłali mnie do lekarza, bo ponoć takimi
        opowieściami osiągnęłam absolutne extremum mojej obsesji..... Wiecie, że nikt
        nie chciał mnie wtedy słuchać!!! A finał oglądałam w knajpce greckiej "Smaki
        greckie" na Starówce - tam się działo: nawet mnie football wciągnął choć ja
        ofkors jestem laikiem i tylko tak sobie mówiłam.. Nooo, komu miałam wtedy
        życzyć tego tytułu jak nie Grecji, co???
        Niektórzy moi znajomi przegrali w różnych zakładach tyle kasy ale do końca nie
        chcieli mi uwierzyć - ja natomiast żałowałam, że nie mam żyłki hazardzisty..
        Echhh, to było pięknesmile

        I jeszcze jedno moje zetknięcie się z czymś do do spotu się zalicza.
        To juz przepisane ze specjalnego zeszytu [moje wspomnienia]

        Środa, 1-go maja 2002 roku,Ateny -
        byłam wtedy z synem, wówczas 17-letnim, i tak napisałam:

        Wyszliśmy z domu zrealizować nasz plan.
        Wspomnę, że cel dzisiejszego spaceru był największym marzeniem Tygrysa jakie
        zabrał ze sobą w tę podróż do Grecji. Udało się je zrealizować, co mnie bardzo
        cieszy: wszak naprawdę tak pięknie jest realizować nasze marzenia.
        Powędrowaliśmy trochę bez planu, nadłożyliśmy trochę drogi, ale nie szkodzi:
        mamy czas bo przecież to nasze wakacje. Przeszliśmy przez Omonię, stamtąd przez
        ul. 28 października (dłuuuuga!) a potem w prawo i już cały czas ulicą
        Alexandras (ta.. baaaardzo dłuuuuga!!!). Szliśmy i szliśmy a ja myślałam, że
        ul. Alexandras nie ma końca. W życiu nią nei szłam - zawsze jeździłam. To
        wielka aleja o szalonej ilości samochodów i wybitnie niespacerowym charakterze,
        ale my musieliśmy tu iść, no, mogliśmy jechać autobusem ale to przecież nie do
        przyjęcia dla Tygrysa - autobus w Atenach? Najlepiej na piechotę wszak poznaje
        się miasto. Pogoda? Słabe słońce i spory wiatr - to akurat nam odpowiadało.
        Doszliśmy.
        Jeszcze tylko lekko w prawo, w małą uliczkę i ukazał się przed nami cel naszej
        wędrówki, wielkie marzenie Tygrysa: stadion Panatinaikos w Atenach.
        Ależ Tygrys marzył, żeby tu przybyć! Od ostatniego piątku, kiedy spędzaliśmy
        wieczór tuz obok, w ouzeri "Locomotive" opowiadał już tylko o tym stadionie, że
        on chce tak bardzo w ciągu dnia, kiedy widno... Obsesja mego dziecka, którą
        doskonale rozumiałam!
        Patrzyłam teraz na niego i naprawdę tak bardzo się cieszyłam widząc te jego
        śmiejące się z radości oczy.
        Chodziliśmy wokół stadionu: masa graffitti na murach, ale stadion był
        zamknięty o czym N. nas uprzedzał. Smutno trochę...
        Nagle zobaczyłam, że otwierają się takie małe drzwiczki ("Wejście dla prasy") i
        wychodzi jakiś facet. Zaryzykowaliśmy wejście do środka - cóż, najwyżej nas
        wyrzucą. Krzyknęłam: "Czy jest tu ktoś"? i przyszedł jakiś starszy Grek.
        Grzecznie zapytałam czy możemy wejść na stadion,a on na to: "Macie sekundę!".
        Ależ wyrwaliśmy do przodu!!! On tylko jeszcze krzyczał za nami, żebyśmy trawy
        nie podeptali - obiecałam!!
        Ufff, stanęliśmy na boisku - sfilmowałam stadion: zielony, zielony, z białą
        koniczynką na trybunach, a łapa z wrażenia trzęsła mi się jak diabli.
        Dokładnie potrafiłam sobie wyobrazić, co musiał czuć teraz Tygrys. Szybko
        założył na siebie przywiezioną z Polski koszulkę "Legii", a ja zrobiłam mu
        cztery zdjęcia na stadionie, tu, na tym boisku.
        Z tymi zdjęciami numer był niezły: wyjęłam aparat i cóż się okazało? Bateria
        mi wysiadła! Tygrys potem opowiadał, że go po prostu zamurowało: większego
        pecha mieć nie mógł - właśnie tu wysiadła mi bateria, niech to.. Ale staram się
        być zabezpieczona - miałam baterie zapasowe, co strasznie Tygrysa ucieszyło.
        Panowie, dzięki którym udalo nam się wejść na stadion to coś w rodzaju
        ogrodników czy innych speców od zielonych terenów: oni ścinali i wywozili trawę
        z boiska. Dziękujemy wam bardzo panowie, tak bardzo dziękujemy!!
        Wyszliśmy ze stadionu na zewnątrz i śmialiśmy się jak wariaci. Ze szczęścia, ze
        szczęścia... Tygrys dopiero teraz przyznał, że zaczyna się uspokajać - cały
        czas wskutek emocji był spięty jak agrafka. Oj, biedne dziecko ale takie pełne
        szczęścia: wszak wejścia na boisko Panatinaikos-u nie przewidzieliśmy w naszych
        marzeniach. Szczytem marzeń wydawało się Tygrysowi obejście stadionu dokoła, a
        tu.. taka niespodzianka.
        Weszliśmy do znajdującego się tuż obok sklepu firmowego Panatinaikos-u. Kurcze,
        chyba trudno byłoby wymyśleć coś czego w tym sklepie nie było, i wszystko
        oczywiście albo w barwach klubu albo z koniczynką. Tygrys marzył o koszulce z
        nr 23, ale ceny go tu nieco przysłabiły, bo koszulki były po 40 euro. Miałam
        z Tygrysem kłopot bo chciałam, żeby sobie coś kupił w tym sklepie, ale stawiał
        opór z uwagi na ceny. W końcu wybrał sobie breloczek z piłką nożna w barwach
        Panatinaikos-u i komboloi, co kosztowało raptem 5 euro.
        Usiedliśmy w najbliższej kafejce i dopiero tam wewnętrznie się uspokoiliśmy -
        emocje są jednak niesamowite - i dopiero po jakims czasie weszliśmy do parku
        przy ul. Alexandras.

        - - - - - -
        Tyle moich wspomnień, a ja patrzę teraz na ten rachunek ze sklepu...
        Śmieszne: nawet rachunek jest zielony a na środku biała koniczynkasmile



    • tomaszkozlowski1 wstrzymane rozgrywki 30.03.07, 20:26
      Wczoraj wieczorem informowały o tym także nasze media- przed finałem w
      siatkówce kobiet pomiędzy drużynami Olimbiakosu i Panathinaikosu, na
      podateńskim przedmieściu Peanija doszło do tragicznej w skutkach bójki kibiców
      obu drużyn- jeden z kibiców Panathinaikosu zginął, sporo osób zostało rannych.
      Grupa około 200 kibiców Olimbiakosu "zastawiła pułapkę" na grupę około 100
      kibiców Zielonych. Finał wstrzymano. Do rewanżu doszło wczoraj w dzielnicy
      Chaidari, policja aresztowała 15 osób.
      Od wczoraj jest to bodaj temat numer jeden w Grecji.Zamieszki potępiły greckie
      partie i rząd. Do 13 kwietnia wstrzymano wszystkie rozgrywki sportów
      drużynowych w Grecji.
      • takis3 Re: Euro 2012 18.04.07, 15:21
        Wspaniala wiadomosc,wspolnie z saiadami jestesmy gospodarzami Euro 2012!!!!

        Pamietam jak bylem chyba w 1996 roku w Atenach na Sindagmie,
        gdy nagle ta ruchliwa platija oszalala,
        wszystkie auta zatrabily,spowolnial ruch,
        zabiegani ludzie usmiechneli sie,radosnie i spontanicznie
        wymieniali poglady pomiedzy soba,tym impulsem bylo przyznanie
        Atenom organizacji Igrzysk Olimpijskich.

        Jedna decyzja,a zupelnie zmienila w ciagu kilku lat
        oblicze tej stolicy.

        Gdy bylem tam zaraz po Olimpiadzie,
        zaskoczyl mnie niebywaly rozmach inwestycji.

        Po przyjezdzie w kraju opowiadalem znajomym
        o skali inwestycji,ktorych choc fragment chcialem
        w Polsce kiedys obserwowac,
        teoretycznie juz dzisiaj spelnilo sie moje marzenie!!!!!

        Baaaaardzo szczesliwy zywie nadzieje,
        ze Krakow nasza wizytowka dolaczy do grona miast
        gospodarzy Euro 2012.

        POLSKA BIALO CZERWONI!!!
        Pozdrawiam t3
    • tomaszkozlowski1 football- Larisa zdobyła puchar Grecji! 05.05.07, 23:43
      Finałowy mecz o Puchar tego sezonu zakończył się sensacją. Larisa pokonała
      Panathinaikos 2:1- ostatnio takiego wyczynu "wiśniowi" dokonali w 1985 r.
      Kibice Panathinaikosu ogólnie raczej będą chcieli zapomnieć o nie najlepszym
      roku ich drużyny.
      A tak dla ciekawości- poniżej podaję wyniki finałowych meczów o Puchar Grecji z
      poprzednich 10 lat:
      2006- Olimbiakos- AEK 3:0
      2005- Olimbiakos- Aris 3:0
      2004- Panathinaikos- Olimbiakos 3:1
      2003- PAOK- Aris 1:0
      2002- AEK- Olimbiakos 2:0
      2001- PAOK- Olimbiakos 4:2
      2000- AEK-Ionikos 3:0
      1999- Olimbiakos- Panathinaikos 2:0
      1998- Panionios- Panathinaikos- 1:0
      1997- AEK- Panathinaikos 0:0, w dogrywce 0:0, w karnych 5:3

      Jak widać, Panathinaikos bez rewelacji, wygrał zaledwie jeden raz, pod koniec
      lat 80 i do połowy lat 90. wygrywał znacznie częściej..
      • tomaszkozlowski1 Larisa świętuje 07.05.07, 11:01
        Tysiące ludzi z całej Tesalii świętowało w Larisie zdobycie Pucharu Grecji
        przez drużynę z tego miasta.Znany park Larisy-Alkazar-nocą zamienił się w jedno
        wielkie miejsce radości i zabawy.Autobus z piłkarzami przez całą drogę z Aten
        do Larisy, był prowadzony przez sznur samochodów Tesalijczyków, stale
        trąbiących i obwieszczających swój triumf.
    • tomaszkozlowski1 koszykówka- wielka radość 07.05.07, 11:05
      Tak jak napisał nam już Bebiak,wczorajszy wieczór w Atenach był bardzo
      ekscytujący i pełen radości. Panathinaikos Ateny pokonał drużynę z Moskwy w
      Mistzostwach Europy w Koszykówce Mężczyzn i zdobył Puchar!
      Gratulujemy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka