Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła...

    28.04.04, 14:00
    ...zrobił strach powszechny korporacji US i nie tylko przed zwykłymi ludźmi.
    właśnie objechałem moasto i co widzę:
    MARIOTT przestał sie nazywać/zdjeto litery!! i logo/, MacDonalds w dawnej
    ikei i smyku przestał funkcjonować, Rossmann podobnie byle loga/na kruczej i
    mariocie/ znikły z powierzchni...
    dla mnie rewelacyjny widok...
    a jak wy?

    pozdro z odamerykanizowanej stolicy...

    czajnik
    Obserwuj wątek
      • roweroraffi Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 28.04.04, 14:36
        czajnik74 napisał:

        > ...zrobił strach powszechny korporacji US i nie tylko przed zwykłymi ludźmi.
        > właśnie objechałem moasto i co widzę:
        > MARIOTT przestał sie nazywać/zdjeto litery!! i logo/, MacDonalds w dawnej
        > ikei i smyku przestał funkcjonować, Rossmann podobnie byle loga/na kruczej i
        > mariocie/ znikły z powierzchni...
        > dla mnie rewelacyjny widok...
        > a jak wy?
        > pozdro z odamerykanizowanej stolicy...

        No Mc przy Smyku to ogrodzili takim płotem, że szkoda gadać... ale widać, że w
        mieście panika i kazdy na słowo 'antyglobalista' robi w gacie, a koncerny
        szczególnie. I BARDZO DOBRZE... niech wiedzą, że nie wszyscy idą na komerchę i
        nie każdy chce aby koncerny zdominowały jego życie.
        A swoją drogą, to zadymiarze jak będą chcieli to i tak zniszczą odpowiednie
        cele typu Mariott, czy Mc, bo każdy Warszawiak wie gdzie są nawet, gdy zdjęto
        literki :-).

        Dodatkowym zdziwieniem dla mnie było usunięcie bud typu Kebab z okolicy
        Świętokrzyska/Marszałkowska... po raz pierwszy widzę, że tam chodnik jest dla
        pieszych i TYLKO dla pieszych, bo nawet auta z parkingu wywiało (albo
        odholowało jak kto woli).. tak by mogło być zawsze :-).

        • 5.5stopy Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 28.04.04, 16:46
          > > dla mnie rewelacyjny widok...
          > > a jak wy?
          > > pozdro z odamerykanizowanej stolicy...
          >
          > No Mc przy Smyku to ogrodzili takim płotem, że szkoda gadać... ale widać, że
          w
          > mieście panika i kazdy na słowo 'antyglobalista' robi w gacie, a koncerny
          > szczególnie. I BARDZO DOBRZE... niech wiedzą, że nie wszyscy idą na komerchę
          i
          > nie każdy chce aby koncerny zdominowały jego życie.

          No ja nie idę na komerchę, w McD nie jadłem NIGDY W ŻYCIU, Coca-Colę pijam może
          raz na miesiąc ale to MÓJ WYBÓR. Jak ktoś rzuca kamieniami we własność
          korporacji to należy mu się tyleż pieszczot od policji i taka sama grzywna jak
          za niszczenie własności sklepikarza (pasmanteria na Świętokrzyskiej też
          zamknięta na głucho, a do żadnej sieci nie należy).
          Pozdrawiam,
          Janek.

          P.S. Kto woli Romety od Giantów?
          • roweroraffi Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 28.04.04, 18:27
            5.5stopy napisał:

            > > > dla mnie rewelacyjny widok...
            > > > a jak wy?
            > > > pozdro z odamerykanizowanej stolicy...
            > >
            > > No Mc przy Smyku to ogrodzili takim płotem, że szkoda gadać... ale widać,
            > że
            > w
            > > mieście panika i kazdy na słowo 'antyglobalista' robi w gacie, a koncerny
            > > szczególnie. I BARDZO DOBRZE... niech wiedzą, że nie wszyscy idą na komerc
            > hę
            > i
            > > nie każdy chce aby koncerny zdominowały jego życie.
            >
            > No ja nie idę na komerchę, w McD nie jadłem NIGDY W ŻYCIU, Coca-Colę pijam
            może
            >
            > raz na miesiąc ale to MÓJ WYBÓR.

            A ja Colę akurat pijam dość często... w Mc widziano mnie parę razy (akurat to
            jedyna żarłodajnia jaką mam w pobliżu) ale robię to raczej świadomie niż z
            powodu, że coś jest TRENDY, albo z powodu promocji.

            > Jak ktoś rzuca kamieniami we własność
            > korporacji to należy mu się tyleż pieszczot od policji i taka sama grzywna
            jak
            > za niszczenie własności sklepikarza (pasmanteria na Świętokrzyskiej też
            > zamknięta na głucho, a do żadnej sieci nie należy).

            Zgadzam się, że traktować się to powinno podobnie, niemniej ja jakoś mam
            większy sentyment do Polskich zakładów mlecznych w Garwolinie niż do Danone,
            który lekką ręką wywala na bruk kilka tysięcy ludzi, czy sklepik na dole w
            bloku niż Leader Price, Biedronkę, czy inne hipermarkety które traktują
            pracownika jak szmatę, a klienta TYLKO jako worek z pieniędzmi od czasu do
            czasu planując ceny dumpingowe by kolejne kilka tysięcy ludzi tratowało się i
            zabijało z desperacji za DVD tylko po to, by sklep za darmochę miał super
            reklamę w Wiadomościach.

            > P.S. Kto woli Romety od Giantów?

            Wybacz dane mi było jeździć i na Giantach i na Krossach i na Rometach (Romet
            jak pewnie wiesz nie istnieje) i jestem zdania, że nawet na najlepszym sprzęcie
            ktoś kto jest leszczem nie ma szans z dobrym rowerzystą na gorszym rowerze.

            Potwierdzeniem tego niech będzie fakt, że kiedyś na przejeździe z Burmistrzami
            Pragi Południe większą zabawą i frajdą dla jednego z uczestników była jazda na
            moim ciężkim i niezgrabnym złomie z przyczepką, niż na swoim rowerze za kilka
            tysięcy złotych... do tego stopnia, że zaproponował zamianę na pewien czas i
            póki nie padł ze zmęczenia nie przyzwyczajony do ciągania takiej masy to bawił
            się świetnie... nawet Mu się udało 'przedachować' przyczepkę, co nie jest takie
            łatwe.
            • 5.5stopy Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 28.04.04, 20:42
              Przepraszam za mało rowerowy wpis. Nie mogłem się powstrzymać...

              > Zgadzam się, że traktować się to powinno podobnie, niemniej ja jakoś mam
              > większy sentyment do Polskich zakładów mlecznych w Garwolinie niż do Danone,
              > który lekką ręką wywala na bruk kilka tysięcy ludzi, czy sklepik na dole w
              > bloku niż Leader Price, Biedronkę, czy inne hipermarkety które traktują
              > pracownika jak szmatę, a klienta TYLKO jako worek z pieniędzmi od czasu do
              > czasu planując ceny dumpingowe by kolejne kilka tysięcy ludzi tratowało się i
              > zabijało z desperacji za DVD tylko po to, by sklep za darmochę miał super
              > reklamę w Wiadomościach.

              1)też lubię produkty polskich firm i drobnych sklepikarzy. Nie ma na to lepszej
              rady niż, to, żeby u nich kupować. Jak supermarkety traktują człowieka jak
              szmatę to chyba wynika to z:
              -prawa pracy, przymusu opłacania ZUSu; przez to zatrudnienie jednego pracownika
              jest kosztowne, a rozłożenie tej samej pracy na dwóch byłoby rujnujące. A który
              normalny pracodawca wolałby mieć jednego pracownika przemęczonego zamiast dwóch
              wypoczętych?
              -korupcji, która bardziej niż wynikiem działań korporacji jest efektem
              rozpasania machiny urzędniczej. W chwili upadku PRL-u były 3, teraz mamy 250
              koncesjonowanych obszarów działalności gospodarczej!
              -opieszałości sądownictwa. Naprawdę ktoś wierzy, że winne są temu przede
              wszystkim koncerny?

              2)jak ktoś jest głupi i chodzi na mecze się bić (inteligentny człowiek wie, jak
              nie wdać się w zadymy na meczu), na promocje-zamieszki, zamieszki-nie promocje,
              jeździ samochodem jak wariat, to sam jest sobie winien. Stawanie takim ludziom
              na drodze jest bez sensu, bo zawsze znajdą sposób na zdobycie nagrody im.
              Darwina.
              Szczerze żal mi tylko ochroniarza z mediamarktu, który stracił jądra pełniąc
              służbę. Ale to już skutek wypadku, a nie działań wielkiej korporacji!

              Pozdrawiam,
              Janek.

              PS. Jeżdżę na GF, ale za kilka miesięcy składam rower w połowie na polskich
              elementach.
              • roweroraffi Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 29.04.04, 07:24
                5.5stopy napisał:


                > 1)też lubię produkty polskich firm i drobnych sklepikarzy. Nie ma na to
                lepszej
                >
                > rady niż, to, żeby u nich kupować.

                Co jak myślę obaj czynimy regularnie.

                > Jak supermarkety traktują człowieka jak
                > szmatę to chyba wynika to z:
                > -prawa pracy, przymusu opłacania ZUSu; przez to zatrudnienie jednego
                pracownika
                >
                > jest kosztowne, a rozłożenie tej samej pracy na dwóch byłoby rujnujące. A
                który
                >
                > normalny pracodawca wolałby mieć jednego pracownika przemęczonego zamiast
                dwóch
                >
                > wypoczętych?

                Wierzysz w to co napisałeś? To współczucia w takim razie. Nigdy zatrudnienie
                dwóch pracowników nie będzie tańsze niż zatrudnienie jednego więc zawsze myśląc
                tak jak Ty będzie wyzysk w marketach. Dlatego dość ważne jest by prawo pracy
                NIE POZWALAŁO na coś takiego, a kontrole odpowiednio udupiały łamiących prawo.

                > -korupcji, która bardziej niż wynikiem działań korporacji jest efektem
                > rozpasania machiny urzędniczej. W chwili upadku PRL-u były 3, teraz mamy 250
                > koncesjonowanych obszarów działalności gospodarczej!

                Tu się nawet po części zgodzę, choć z tym PRLem jako źródłem wszystkich
                problemów to bym nie przesadzał aż tak... po 1 to było 10 lat temu, po 2 wiele
                rzeczy bzdurnych nie zostało się nam w spadku po PRL lecz jest wysiłkiem Rządów
                po obaleniu systemu.

                > -opieszałości sądownictwa.

                Sądy są zapchane i to rzeczywiście trzeba zmienić...

                > Naprawdę ktoś wierzy, że winne są temu przede
                > wszystkim koncerny?

                Jeżeli chodzi o traktowanie pracowników jak towar do handlu to TAK. Bo to ani
                urzędnicy, ani prawo, ani tym bardziej sądy nie zatrudniają w danej firmie
                pracowników, ani nie kierują do pracy przy paleciakach kobiet w ciąży, ani nie
                apomniają płaić nadgodzin, ani nie... mógłbym tak naprawdę długo. A gdy
                pracownik już nawet do tego przywyknie, że jest niczym to nie sądy i urzędnicy
                go wywalają na zbity pysk jednym pociągnięciem długopisa. Wybacz ale chyba nie
                widzisz problemu.

                > 2)jak ktoś jest głupi i chodzi na mecze się bić (inteligentny człowiek wie,
                jak
                >
                > nie wdać się w zadymy na meczu), na promocje-zamieszki, zamieszki-nie
                promocje,
                >
                > jeździ samochodem jak wariat, to sam jest sobie winien. Stawanie takim
                ludziom
                > na drodze jest bez sensu, bo zawsze znajdą sposób na zdobycie nagrody im.
                > Darwina.

                Też fakt, choć mam cichą nadzieję, że aż tylu idiotów w Warszawie nie ma co
                było w BlueCity wtedy, bo to ni niezbyt dobrze świadczyło o naszym mieście.

                > Szczerze żal mi tylko ochroniarza z mediamarktu, który stracił jądra pełniąc
                > służbę. Ale to już skutek wypadku, a nie działań wielkiej korporacji!

                Wiesz mi jednak żal tych ludzi także...może to taki element człowieczeństwa
                mojego, ale jakoś głupio mi się przyglądać jak kilka tysięcy ludzi zabija się o
                kawał złomu i elektroniki. Szkoda mi tych ludzi, bo nie widzą jakim są
                pośmiewiskiem.
                A o ochroniarzu rannym to nie słyszałem przyznam szczerze, że
                stracił 'klejnoty'... natomiast wiem, że pracodawca zatrudnił za mało
                ochroniarzy i służb porządkowych i to spodziewając się wielkich tłumów na
                otwarciu.

                > PS. Jeżdżę na GF, ale za kilka miesięcy składam rower w połowie na polskich
                > elementach.

                Ja jeżdżę na niefirmowym rowerze, ale czy to produkt Polski to szczerze mówiąc
                nie pamiętam, bo był kupowany ponad 5 lat temu kiedy niezbyt umiałem dokonywać
                wyborów zakupu Polskich towarów. Jednak jeżeli będę wymieniał sprzęt to napewno
                wezmę pod uwagę także fakt istnienia nalepki MADE IN POLAND na sprzęcie.
                • wojtek.12 Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 05.05.04, 19:01
                  5.5 STOPY:
                  "za kilka miesięcy składam rower w połowie na polskich elementach."

                  RAFFI:
                  "jeżeli będę wymieniał sprzęt to napewno wezmę pod uwagę
                  także fakt istnienia nalepki MADE IN POLAND na sprzęcie.

                  Czy moglibyście mi wymienić choćby jedną liczącą się polską markę?

                  Doceniam Wasze poświęcenie graniczące z wolontariatem,
                  ale w Polsce długo jeszcze nie będą produkowane rowery.

                  Czesi wykreowali Authora od zera na światową potęgę,
                  w tym samym czasie i w podobnych warunkach
                  Polacy doprowadzili do ostatecznego upadku Rometa,
                  marki o dłuższej tradycji i większym rozgłosie.

                  Możecie oczywiście złożyć sobie rower
                  (z importowanych części) w polskim sklepie,
                  ale zakup polskiego roweru zwyczajnie nie ma sensu...

                  Pozdrawiam.
                  • roweroraffi Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 06.05.04, 18:02
                    > Czy moglibyście mi wymienić choćby jedną liczącą się polską markę?

                    Kross, a w dziedzinie duipereli rowerowych choćby duo, czy CROSSO robiące
                    świetnie i tanie sakwy z Cordury!

                    > Doceniam Wasze poświęcenie graniczące z wolontariatem,
                    > ale w Polsce długo jeszcze nie będą produkowane rowery.

                    Pod Przasnyszem są produkowane.

                    > Czesi wykreowali Authora od zera na światową potęgę,
                    > w tym samym czasie i w podobnych warunkach
                    > Polacy doprowadzili do ostatecznego upadku Rometa,
                    > marki o dłuższej tradycji i większym rozgłosie.

                    Tylko dlatego, że Polak wolał nie jeździć na niczym niż jeździć na Romecie,
                    który nie był wcale taki tragiczny.

                    > Możecie oczywiście złożyć sobie rower
                    > (z importowanych części) w polskim sklepie,
                    > ale zakup polskiego roweru zwyczajnie nie ma sensu...

                    Niestety Kross musi jeszcze trochę popracować w dziedzinie wyższych klas
                    rowerów, ale... obserwuje Go z uwagą i napewno wezmę tą firmę pod uwagę
                    bardziej niż Garrego, czy Meridę, gdyż te są zwyczajnie o wiele za drogie jak
                    na osprzet,. który posiadają.
                    • paszczak85 Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 06.05.04, 21:52
                      > Czy moglibyście mi wymienić choćby jedną liczącą się polską markę?
                      To ja wtrące że mam główny element - ramę pochodzącą z polski!!! :) żeby nie
                      bylo sa w polsce dobre firmy ale nie są aż tak znane. Ja nie chwaląc się tylko
                      uświadomie was że w MIELCU robi ramki alu firma BIKEPOL S.C. (alu 7005 i inne
                      chyba tez) mają bardzo szeroki asortyment i zrobią ci kazdą rame jaką im
                      narysujesz. wymienie chociazby inna fime PL robiącą ramki a jest to Dangerous
                      Mike.(tez alu dla freeride i innych hardkorowców)
                      Dodatkowo wsparłem niedawno polską (w zasadzie nie wiadomo w czyich rękach może
                      ktos wie?) DEBiCĘ. Dętki tez mam tej f-my bo są dobre (porządna guma a nie
                      tajwański szit) i tanie.
                      Tak więc nie ma co panikować bo są w RP żeczy dobre pomimo że znane tylko
                      wtajemniczonym ;p
                      PS. Ktoś wie w którym sklepie mają jakis szerszy asortyment opon do MTB Dębicy?
                      Bo wszędzie mają tylko jeden model GT600 i nic poza tym????
                      • roweroraffi Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 07.05.04, 11:19
                        paszczak85 napisał:


                        > Dodatkowo wsparłem niedawno polską (w zasadzie nie wiadomo w czyich rękach
                        może
                        >
                        > ktos wie?) DEBiCĘ. Dętki tez mam tej f-my bo są dobre (porządna guma a nie
                        > tajwański szit) i tanie.

                        Widzę, że po tym jak złapałeś flaka na kamyczkach na Michelin posłuchałeś mnie
                        trochę :-)))). Ja jeżdżę tylko na dętkach Dębicy, chyba, że nie uda mi się ich
                        kupić jak są potrzebne, to wtedy coś innego. Przez lata jeździłem też na
                        oponach Dębica GT600, ale ostatnio przesiadłem się na semislicki (nawet nie
                        wiem jakiej firmy - Skeler mi kupował :-) - ale napewno nie Dębica w każdym
                        razie.

                        > Tak więc nie ma co panikować bo są w RP żeczy dobre pomimo że znane tylko
                        > wtajemniczonym ;p
                        > PS. Ktoś wie w którym sklepie mają jakis szerszy asortyment opon do MTB
                        Dębicy?
                        > Bo wszędzie mają tylko jeden model GT600 i nic poza tym????
                        • paszczak85 Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 07.05.04, 15:58
                          > Widzę, że po tym jak złapałeś flaka na kamyczkach na Michelin posłuchałeś
                          mnie trochę :-)))).

                          Tylko trochę bo te Micheliny kupiłem chyba w GO Sporcie albo innym tego typu
                          sklepie na przecenie (model wildgripper) sedno sprawy jest takie że były
                          sparciałe :/ bo ostatnio zasuwałem na semislickach tez Michelinach (od ojca
                          koło miałem ;p) i było wszystko ok! Jedyna wada (przynajmniej dla mnie,osoby
                          nei zasobnej w kase) to fakt ze sa one z miękkiej gumy i jak sie duzo jezdzi to
                          szybko schodzą.
                          A dętki dębicy to mozesz kupić tanio w tym sklepie sportowym przy M1 (decathlon)
                          sa po 6 zł (taniej nigdzie nie widzialem)
                      • wojtek.12 Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 08.05.04, 12:37
                        >> Czy moglibyście mi wymienić choćby jedną LICZĄCĄ SIĘ polską markę?

                        RAFFI: "Kross (...) pod Przasnyszem są produkowane"
                        PASZCZAK: "BIKEPOL, Dangerous Mike (...)
                        sa w polsce dobre firmy ale nie są aż tak znane"

                        Fajnie, ale nie odpowiedzieliście mi na pytanie.

                        Kross nie produkuje rowerów, tylko tzw. "wyroby roweropodobne",
                        popełnia więc ten sam błąd, który zabił Rometa:
                        stara się za minimalną kasę robić rowery "trendy", np:
                        stalowa rama o przekroju aluminiowej (masa istotnie krytyczna), O_o
                        koniecznie full suspension + koniecznie tarczówki.
                        Zastaw się a postaw się, tylko kto to będzie kupował?
                        Amatorzy? Nie. Nie przesadzajmy.
                        Kolarze? Nie. Oni się znają.
                        Pozerzy? Nie. Krossa?! Żartujesz?!
                        Kross odpada, bo nikt nie uważa go za poważną alternatywę przy kupowaniu roweru,
                        jeśli za tą samą cene można kupić coś porządnego lub namiastkę roweru.

                        Są jeszcze - oczywiście - mało znane dobre firmy (np. Soul Kozak...),
                        ale zamiast rowerów produkują przedmioty tzw. snobistycznej awangardy.
                        W odróżnieniu od Krossa mają szansę się wybić, ale narazie żadnej z nich nie
                        można jeszcze nazwać liczącą się. Normalny człowiek (=większość ludzi) ich
                        również nie bierze pod uwagę kiedy chce kupić rower.

                        RAFFI: "Tylko dlatego, że Polak wolał nie jeździć na niczym
                        niż jeździć na Romecie, który nie był wcale taki tragiczny."
                        - Rzeczywiście popyt kiedyś był niemalże zerowy.
                        Kiedy popyt się zwiększył, a na rynek weszła konkurencja,
                        Romet nie potrafił się dostosować i upadł.
                        Szkoda, że nie potrafił wykorzystać przewagi:
                        był dobrze znany, a przede wszystkim był jedyny.

                        Przykro mi, ale nadal jestem zdania, że:
                        "zakup polskiego roweru zwyczajnie nie ma sensu".
                        • paszczak85 Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 08.05.04, 14:58
                          > Przykro mi, ale nadal jestem zdania, że:
                          > "zakup polskiego roweru zwyczajnie nie ma sensu".
                          Jak juz pisałem wcześniej o polskich ramkach aluminiowych przyzwoitej jakości i
                          nie drogich. Jeśli ktoś by się znalazł w Polsce to może bez problemu zbudować
                          fabrykę dobrych rowerów. ALe nie oszukujmy się ,my sami zawsze patrzymy na
                          zachód i inne marki...jeśli pojawi się nawet dobra firma robiąca pożądne rowery
                          to cięzko jej bedzie się wybić i zaistnieć bo pewne marki już wyrobiły sobie
                          opinie...a poza tym wielu lubi poszpanować sobie SPECJALIZEDEM czy inną KONĄ.
                          Aczkolwiek warto wspomnieć extra jak na owe czasy kolarke chyba rometa
                          własnie "Huragan" była kozak! Niemal tak dobra jak światowe :)
              • czajnik74 Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 29.04.04, 09:41
                drogi 5,5 stopy

                jeden z naszych bliskich pracował prawie 5 lat w jednej z korporacji US. wierz
                mi prawo pracy, korupcja, opieszałość sądów nic do warunków pracy i traktowania
                pracownika przez pracodawcę/US/ nic nie ma. czemu? bo gdy wykryto w żywności
                żyletki SKIEROWANO je do sprzedaży gdzie ktoś się pociął następnie i jako że to
                ewidentna sprawa ją wygrała - zasądzająć wielomilionowe odszkodowanie. dlatego
                koncerny zatrudniają najdrożesze kancelarie prawnicze by tuszować podobne
                sprawy. przaykładów mogę dostarczyć wiele. gdy się zwróci pracodawcy/US/ uwage
                na duży problem, gdy zabadzo z załogą się zżyjesz wtedy przenoszą /zgodnie z
                kodeksem i umową o pracę/w inne miejsce i musi być ok. albo out z firmy.
                więc wybacz, ale na drogę prawną mało kogo stać. a z koncernem legalnie bardzo,
                ale bardzo trudno wygrać. chyba że jest się greenpeace.
                cenię sobie twoje wywody, ale droga poza prawna jest czasem jedynym wyjściem by
                zaakcentować swoje racje/patrz masa krytyczna czerwiec 2003/.

                pozdrawiam

                czajnik
            • dzachars Romety:) 29.04.04, 09:01
              >P.S. Kto woli Romety od Giantów?

              O ba! Romety w ogóle są bezkonkurencyjne:) Mój zielony "American Patrol" (fajna
              nazwa, nie?!), mimo że w międzyczasie wymienił pawie wszystkie części (łącznie
              z kierownicą, która pękła na pół;) był po prostu nie do zdarcia:P Od chwalenia
              sie kilometrami, to jest Raffi, ale zaznaczę tylko, że choćby bezdroża Ukrainy
              na ubiegłorocznym Biketourze pokonał bez ociągania się;) Ale cóż... miło było -
              niedawno przesiadłam się na nowy rower i jednak różnica jest nie do opisania:)
              A stary wierny Romecik oddałam w dobre ręce...

              >nawet na najlepszym sprzęcie ktoś kto jest leszczem nie ma szans z dobrym
              rowerzystą na gorszym rowerze.

              Zgadza się, Raffi, ale w pewnych granicach... Jeden miły pan z Prusa świgał na
              Jubilacie po lesie z grupą na góralach i nie narzekał. Ja też uparcie nie
              chciałam rozstawać się ze swoim starym gruchotem i gdyby można było siodełko
              podwyższać w nieskończoność, pewnie nadal bym na nim jeździła. A że Rometa nie
              ma już wśród nas;) to musiałam się zadowolić o 1/3 lżejszym, bezoporowym i
              komfortowym rowerem markowym. I juz nigdy nie powiem, że rower nie ma wpływu na
              tępo i wytrzymałość rowerzysty - dobry rowerzysta to taki, co ma zły rower, bo
              musi mocniej sie przykładać:P

              PS.
              Czy mam w ramach manifestu anyglobalistycznego na Masę Antyszczytową
              przyjechać na Romeciku?
        • rano1 Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 28.04.04, 20:49
          przecież to nie o antyglobalistów chodzi.
        • wojtek.12 Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 05.05.04, 18:27
          > A swoją drogą, to zadymiarze jak będą chcieli to i tak zniszczą odpowiednie
          > cele typu Mariott, (...) bo każdy Warszawiak wie gdzie są nawet, gdy zdjęto
          > literki :-).

          A ja słyszałem, że po zdjęciu literek
          warszawscy kurierzy zupełnie się pogubili... =)
          • roweroraffi Re: ...czego MASA LUDZKA nie zrobiła... 06.05.04, 18:03
            wojtek.12 napisał:

            > > A swoją drogą, to zadymiarze jak będą chcieli to i tak zniszczą odpowiedni
            > e
            > > cele typu Mariott, (...) bo każdy Warszawiak wie gdzie są nawet, gdy zdjęt
            > o
            > > literki :-).
            >
            > A ja słyszałem, że po zdjęciu literek
            > warszawscy kurierzy zupełnie się pogubili... =)

            Ja słyszałem, że człowiek może przejść po rozżarzonych węglach,co nie znaczy,
            że zamierzam próbować :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka