mallard 07.09.11, 15:31 Na drodze rowerowej. Jechał z przeciwka, mając na dość długiej smyczy sporego psa, który biegł radośnie poboczem. Wolałem nie myśleć co mogło by być, gdyby czworonóg zdecydował się nagle skorzystać z drugiego pobocza... Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: rowerek Re: Widziałem debila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 16:07 może pies był nauczony, jak ma się zachowywać i karny, moje psy zawsze biegają obok mnie jak jadę rowerem i są nauczone że nie wolno i przebiegać na drugą stronę, ja nie prowadzę psów na smyczy, ale to dlatego, że nie mieszkam w mieście i mogę puścić psy luzem wydaje mi się, że zbyt pochopnie oceniłeś Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Widziałem debila IP: *.play-internet.pl 07.09.11, 19:06 Pies prowadzony po chodniku ma być na krótkiej smyczy i basta.Jakaś durnowata moda się porobiła z prowadzaniem psów na długiej smyczy,pies zamiata od prawa do lewa,nie wiadomo z której strony to towarzystwo ominąć.A jazda z psem na smyczy to faktycznie zajeżdża debilizmem,jak na polnej drodze jego właściciel zaliczy wywrotkę to jego fun,ale pchać się na ścieżkę rowerową i moze jeszcze na przejazd rowerowy,to już trzeba mieć coś nie tak pod dachem. Link Zgłoś
jan-w Re: Widziałem debila 07.09.11, 21:51 Zgadzam się z Leonem. Piesi i rowerzyści z psami na długich, cienkich, niewidocznych z daleka linkach na ścieżce rowerowej to skandal. Z reguły właściciel idzie/jedzie jedną stroną, pies po trawie drugą. Dobrze jezeli zareaguje na klakson (nie ma słuchawek w uszach) i zdąży ściągnąć psa. Link Zgłoś
Gość: wwwwwwwwwwwww bikejoring IP: *.ttk.pl 07.09.11, 22:29 bikejoring - mówi ci to coś? Chyba nie bardzo… W każdym razie pis na syczy i rower to niekoniecznie coś bardzo głupiego. Link Zgłoś
boruta_wwa Re: Widziałem debila 12.09.11, 20:40 najwięcej debili na rowerach można spotkać w niedzielę gdy jest ładna pogoda... i wtedy najlepiej unikać ścieżek rowerowych, bo ci niedzielni cykliści są nieprzewidywalni... B. Link Zgłoś
freejasmin Re: Widziałem debila 12.09.11, 20:45 W ogóle głupotą jest jechać rowerem i ciągnąć ze sobą psa... -- ogłoszenia Częstochowa Link Zgłoś
dar61 Widział debila 13.09.11, 00:21 {freejasmin}: ...W ogóle głupotą jest jechać rowerem i ciągnąć ze sobą psa... Pewien zhamerykanizowany Meksykanin, znawca metod regeneracji psich rozumków, metodą taką wręcz te animale leczy z odruchów nieprzewidywalności. Czasem sam ciągnie je - w czasie terapii - smyczą, a sam zaiwania obok na rolkach. I tę metodę ciągania zaleca opiekunom każdego psa, by zwierza wychowywać. Pono zwierz taki w czasie biegu nie zwraca uwagi na otoczenie i kopiuje zachowania swego pana czy pani. Pono ten zaklinacz psów potrafi czynić cuda i ma świetne wyniki swej pracy i pono ma swą stronę internetową, a i polskojęzyczny program na National Geo*raphic, w tygodniu jak i w zapiątek dwa, czasem trzy razy na dobę nadawany. Ergo: nie pies, a pan winien przemyśleć to i owo. Link Zgłoś
stefan4 Re: Widział debila 13.09.11, 16:37 dar61: > Czasem sam ciągnie je - w czasie terapii - smyczą, a sam zaiwania obok na > rolkach. Raz tak uczyniłem Z tym, że (jak szybko się okazało), to nie ja ciągnąłem suczkę smyczą, tylko ona mnie, a ja tylko starałem się utrzymać na chodniku, a potem na drodze dla rowerów. A w pewnym momencie nagle pociągnęła w bok i skończyło się na wybitych palcach dłoni, którą starałem się zamortyzować upadek... Nigdy więcej. Mogę biec na rolkach obok psa, ale tylko jeśli mnie z nim nie łączy żadna smycz. A to się daje zrobić bezpiecznie tylko późno w nocy, kiedy chodniki, drogi dla rowerów i jezdnie są puste. - Stefan Link Zgłoś
Gość: Bimota Re: Widział debila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 20:26 Trening czyni mistrza.. :P Kto ci kazal ladowac na palce ? Od tego sa ochraniacze... Link Zgłoś
Gość: wwwwwwwww Re: Widział debila IP: *.ttk.pl 13.09.11, 20:26 niektórzy potrafią wychować psa i nie mają takich problemów :D Link Zgłoś
dar61 Widziałem psy wzorcowe 15.09.11, 00:48 {Stefan4}: ...w pewnym momencie nagle pociągnęła w bok i skończyło się na wybitych palcach dłoni, którą starałem się zamortyzować upadek... Nigdy więcej. Mogę biec na rolkach obok psa, ale tylko jeśli mnie z nim nie łączy żadna smycz... Współczuję. Jeśli dobrze zrozumiałem głębię metodyki tego układacza psów, o którym klawiaturowałem powyżej - układacza dość umiejętnie skrywającego swe maczistowskie podejście do psów, do jego synów, zapewne i do meksykańskiej jego żony - to dla niego nie pies rządzi. Nie pies rządzi w czasie, kiedy z człowiekiem jest na przechadzce lub gdy biegnie na smyczy obok roweru/ człowieka na rolkach. Otóż zawsze dla tego układacza psów C.M. każdy spacer winien być dla psa treningiem podporządkowania go poleceniom opiekuna, nie ma prawa dobrze ułożony pies nic czynić wbrew poleceniom i nawykom psu wpojonym. Tegoż C.M. metody są naprawdę skuteczne - warunek: obserwujemy psie zachowania i natychmiastowo- jako osobnik w stadzie w poziomie alfa - reagujemy szarpnięciem smyczą, miniszturchańcem nogą/ kułakiem w psi bok, syknięciem na takie psie zachowania, jakie nie tolerujemy. Takich poukładanych psów jest niestety mało, opiekunowie psów nie mają umiejętności - stąd niebieganie/ niejeżdżenie z psem - po polsku rozpuszczanym i rządzącym swym opiekunem - jest oznaką tyle zdrowego rozsądku, ile objawem naszego lenistwa człeczego... Podejrzewam też, że w RP towarzyszenie psa rowerzystom na publicznym trakcie jest [?] na bakier z przepisami pord. Dar61 Link Zgłoś
Gość: rowerek Re: Widziałem psy wzorcowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 02:21 wiesz co, nie zgadzam się, nie jestem zwolennikiem tresowania psów, a wychowywania, wymaga to czasem dużo więcej wysiłku i czasu, ale pies którego się wychowa potrafi się zachować bardzo mądrze nawet w niespodziewanych sytuacjach, nie oglądałem tego pana tresera, ale reakcje typu kopnięcie, szarpnięcie, czyli ciągłe pilnowanie psa i karanie, to nie jest dobra metoda wychowawcza, pies od takich metod może zgłupieć po prostu co do chodzenia psa po określonej stronie i w określonym tempie to naprawdę nie jest trudne do uzyskania, ja uczyłem chodzenia po wskazanej przeze mnie stronie od szczeniaka i to bez smyczy i moje psy bardzo dobrze rozumieją gdy każę im na przykład przejść na drugą stronę mnie, gdy nie pozwalam zmieniać strony, itp. to psy prowadzone tylko na smyczy nie potrafią się zachować, bo ciągle są ciągane, szarpane, itp., ja jak muszę zabrać psy do miasta to biorę smycz i psy bardzo ładnie chodzą, ale jakbym spróbował ich prowadzić na smyczy po moich łakach, albo po polnych drogach po których zwykle jeżdżę to by się na mnie obraziły i zbuntowały :) Link Zgłoś
dar61 Re: Widziałem psy wzorcowe 16.09.11, 01:22 Ma {Rowerek} ze swą metodyką rację. Pisałem z braku czasu [na zanudzanie miłosników rowerowania psimi tematami] dość skrótowo. Ów C.M. stosuje te szturchańce etc. [nigdy kopnięcie!] tylko w okresie reedukacji psich twardzieli i psów zaniedbanych - z czasem oczywiście pies [pojętny] uczy się wymagań swych opiekunów - niestety niestosowanie tych wymogów przez innych domowników czyni psu w rozumku zamęt i pies potrafi wrócić do starych nawyków. Ale metody tego C.M. potrafią zmienić nawet największych psich zatwardzialców - co pokazują owe tv [sat] programy tego „zaklinacza" psów, jak go tam zwą. Link Zgłoś
Gość: Polo Re: Widziałem debila IP: 213.156.126.* 14.09.11, 18:30 Ludzie są mniej kumaci niż zwierzęta. Ale cóż my na to możemy ?? ------------------------------------ drukarnia internetowa Link Zgłoś