karolika 26.07.04, 15:32 Myslicie, że na lipcowej masie uda nam się pobić rekord Gdańska? Mam nadzieje, że nie wszyscy pojechali na wakacje hehehe... Link Zgłoś Obserwuj wątek
czajnik74 Re: masa lipcowa 26.07.04, 15:43 Jo, moja droga marzyc fajnie jest. W Gdansku nie była Masa tylko coroczny przejazd przez miasto, rok temu mieli 1500 ludzi teraz wiadomo ile, jesteśy daleko w tyle i nie ma sie co dziwić. Gdańsk to rowerowa stolica Polski. Patrząc na spadkową tendencje masy w stosunku do zeszłego roku/jakies 30 % jak nie więcej/, małe szanse na przekroczenie 1500 ludzi. chyba że kurierów przyjedzie na mistrzostwa 600 a nas bedzie tyle co w czerwcu/ ok 1000/. jako że w zeszłym roku latem w oba miesiace było po 750 osób - po czym będziemy stapac wiem. spadek. chyba że zostanie własnie przełamany przyjazdem chocby 1000 ludzi na plac. pozdr czajnik Link Zgłoś
roweroraffi Re: masa lipcowa 26.07.04, 15:50 Zgadzam się, że 4000 to suma chwilowo jeszcze mało realna... w czerwcu był 1000 i to był i tak wielki sukces biorąc pod uwagę, że dopiero tuż przed Masą pojawiły się plakaty, a wcześniejsze miesiące były tak chłodne/deszczowe, ze niewiele nas było widać. Teraz jeszcze wyjazdy wakacyjne... ja stawiam, że razem z kurierami będzie nas 1100 może, ale napewno nie 4000. Za to z tą tendencją spadkową 30% się nie zgadzam... nie można powórnywać tych mas z zeszłorocznymi, bo różnią się pogodą... wiadomo, że w deszcz część ludzi zostaje w domach zamiast jechać na Masę. Link Zgłoś
ashimi Re: masa lipcowa 27.07.04, 00:24 1100... to realna liczba. Zbyt wielu ludzi wyjechało na wakacje i w połączeniu z 60-tą rocznicą powstania warszawskiego daje to małe szanse na bicie rekordów. Choć mam nadzieję, że będzie pożądny tłum... bo moja mama się wybiera i chcę, zeby to zrobiło na niej wrażenie :'D Link Zgłoś
czajnik74 Re: masa lipcowa FAKTY DLA RAFIEGO! 27.07.04, 21:43 > Za to z tą tendencją spadkową 30% się nie zgadzam... nie można powórnywać tych > mas z zeszłorocznymi, bo różnią się pogodą... wiadomo, że w deszcz część ludzi > zostaje w domach zamiast jechać na Masę. zgadzać się nie musisz - takie sa fakty!!! 30 % mniej jest uczestników niż w zeszłym roku. specjalnie dla CIEBIE PODLICZYŁEM STATYSTYKE(wg co było?): 2003 marzec - czerwiec liczba uczestników: 2825 2004 marzec - czerwiec liczba uczestników: 2010 różnica: 815 osób (mniej niż w roku 2003!!!) to jest dokładnie: 28,85 % mniej uczestników na Masie w 2004 niż w 2003 RAFII!!! wybacz pomyliłem się o 1,15 %! naprawdę nie chciałem cie oszukać, jednak liczby mówią same za siebie, dotarło ? twoja TEORIA na temat kiepskich warunków atmosferycznych jeszcze mniej ma wspólnego z rzeczywistością: bo w lepszych warunkach - styczeń, luty 2003: uczestników 150 (tylko!) a w fatalnych warunkach - styczeń, luty 2004: uczestników 225 (ażżż!!!) różnica: 75 osób wzrost w stosunku do 2003 (?) o 33,49 % dokładnie! ewenement, nieprawdaż? i co cienka to pociecha, że śniegi tego lata przyciągnęły więcej, a deszcze wiosenne odstraszyły? cos tu twa teoria o złej pogodzie nie pasi. tak bywa. lepiej licz. pozdr czajnik Link Zgłoś
roweroraffi FAKTY DLA RAFIEGO! 28.07.04, 13:33 czajnik74 napisał: > > > Za to z tą tendencją spadkową 30% się nie zgadzam... nie można powórnywać > > tych > > mas z zeszłorocznymi, bo różnią się pogodą... wiadomo, że w deszcz część > ludzi > > zostaje w domach zamiast jechać na Masę. > > zgadzać się nie musisz - takie sa fakty!!! 30 % mniej jest uczestników niż w > zeszłym roku. > specjalnie dla CIEBIE PODLICZYŁEM STATYSTYKE(wg co było?): > > 2003 marzec - czerwiec liczba uczestników: 2825 > > 2004 marzec - czerwiec liczba uczestników: 2010 > > różnica: 815 osób (mniej niż w roku 2003!!!) > > to jest dokładnie: 28,85 % mniej uczestników na Masie w 2004 niż w 2003 > RAFII!!! wybacz pomyliłem się o 1,15 %! naprawdę nie chciałem cie oszukać, > jednak liczby mówią same za siebie, dotarło ? Czajniku Drogi... zupełnie żeśmy się nie zrozumieli... ja nie mówię, ze było 15, czy 10% tylko o tym, że jest jeszcze jeden ważny wskaźnik, który powinno się brać porównując Masy - pogoda. Nie można porównywać Masy z maja 2003 kiedy było słonecznie i gorąco z Masą z 2004 kiedy to wszyscy mówili 'ładną mamy jesień tego lata' i tylko dlatego nie zgadzam się z tymi prognozami -30%. Dowodem na to chociażby czerwiec 2004, który miał porównywalną frekwencję i pogodę z 2003. Bardzo dużo zależy od pogody, co z resztą widać po różnicy ilości osób w poszczególnych miesiącach (zima - 50 do 100 osób, lato - 700 do 1000 osób)... jak porównać miesiące kiedy pogoda w obu latach była podobna (czyli miesiące zimowe, bo wtedy pogoda byłą w obu latach fatalna) to mamy wzrost o około 50% nawet (rok temu styczeń ok 50 osób jak pamiętam, a w tym koło 100 było). Nie znaczy to, że będzie nas 2000, bo zima ma swoje prawa i to najwyżej znaczy, że więcej osób zaczyna jeździć przez cały rok, ale pokazuje jak ważnym wskaźnikiem przy próbie porównywania poszczególnych miesięcy jest właśnie pogoda. > twoja TEORIA na temat kiepskich warunków atmosferycznych jeszcze mniej ma > wspólnego z rzeczywistością: > > bo w lepszych warunkach - styczeń, luty 2003: uczestników 150 (tylko!) > > a w fatalnych warunkach - styczeń, luty 2004: uczestników 225 (ażżż!!!) > > różnica: 75 osób wzrost w stosunku do 2003 (?) o 33,49 % dokładnie! > > ewenement, nieprawdaż? i co cienka to pociecha, że śniegi tego lata > przyciągnęły więcej, a deszcze wiosenne odstraszyły? cos tu twa teoria o złej > pogodzie nie pasi. > tak bywa. lepiej licz. Nie porównuj zimy z latem... większa liczba osób w zime dla mnie to dowód, że więcje ludzi jeździ niezależnie od pogody i pory roku. W lato na Masę przyjeżdżają licznie tzw NIEDZIELNI, którzy w deszcz po prostu nie przyjadą i stąd w lato masz -30% a w zimę spory + > pozdr > > czajnik Link Zgłoś
karolika Re: masa lipcowa 26.07.04, 16:41 No wiem wiem to tylko marzenia niestety ale mam nadzieję, że się kiedyś spełnią... Niestety do końca czercowego przejazdu nie przetrwali wszyscy i nie wyglądało to już tak spektakularnie jak na początku. Ale ja wytrwałam i tym rzem też wytrwam, zwłaszcza, ze zamierzam sie lepiej przygotowac... Link Zgłoś
roweroraffi Re: masa lipcowa 27.07.04, 19:03 karolika napisała: > No wiem wiem to tylko marzenia niestety ale mam nadzieję, że się kiedyś > spełnią... Niestety do końca czercowego przejazdu nie przetrwali wszyscy i nie > wyglądało to już tak spektakularnie jak na początku. Ale ja wytrwałam i tym > rzem też wytrwam, zwłaszcza, ze zamierzam sie lepiej przygotowac... Zadbaj o to by marzenia zaczęły się spełniać... w innym poście tutaj napisano co możesz zrobić na rzecz Masy by była większa/lepsza ;-) Link Zgłoś
xun_vixx Re: masa lipcowa 27.07.04, 20:12 Nooo, lepiej sie przygotowujemy chyba wszyscy, z masy na mase lepiej. Mam nadzieje na pogode, bo w deszczu to NA PENO nie bedzie tyle co w sloneczny dzien. Prawie mam gotowa przyczepke, mam tez zrobiony juz upgrejd roweru, coby byl glosniejszy... Ale co i jak to na masie, bo bede na pewno, i prawopodobnie z przyczepka. Link Zgłoś
roweroraffi Re: masa lipcowa 27.07.04, 20:41 xun_vixx napisał: > Nooo, lepiej sie przygotowujemy chyba wszyscy, z masy na mase lepiej. Mam > nadzieje na pogode, bo w deszczu to NA PENO nie bedzie tyle co w sloneczny > dzien. > Prawie mam gotowa przyczepke, mam tez zrobiony juz upgrejd roweru, coby byl > glosniejszy... Ale co i jak to na masie, bo bede na pewno, i prawopodobnie z > przyczepka. Od nas też może uda się wystawić komplet (sztuk dwie) dwukułek podczepianych do rowerów, a może nawet pociąg się zrobi jak Skeler nie będzie miał weny by ciągnąć jedną z nich... choć z tym drugim to musiałbym się poważnie zastanowić, bo taki pociąg jednak sporo zachodzi przy skręcie, a pomiędzy rowerzystami to niełatwo potem nikogo nie zahaczyć. Link Zgłoś
xun_vixx Re: masa lipcowa 29.07.04, 13:23 Jeszcze tylko nabazgrac cos na fladze i poprawic sruby w mocowaniu i bedzie powiedzmy ze gotowe. Aczkolwiek z tej przyczepki nigdy nie mozna byc w pelni zadowolonym ze wzgledu na taki a nie inny srodek ciezkosci... choc na stabilnosc pomog znakomiie 10-cio litrowy baniak pelen wody :) Link Zgłoś
roweroraffi Re: masa lipcowa 29.07.04, 13:51 Hehehe... kazdy sposob jest dobry, ale 20-stolitrowego lepiej nie napelniaj do polowy woda i nie wrzucaj na przyczepke, bo bedzie sie zachowywac jak cysterna w ktorej ladunek sie przesuwa, czyli na stabilnosci straci ;-) Link Zgłoś
xun_vixx Re: masa lipcowa 29.07.04, 19:39 Kazdy taki bedzie sie tak zachowywac, nawet nie do konca napelniony 10szkowy... Wlasnie przejechalem na targowek. 3 wywrotki przyczepki, z czego 2 na naszych eleganckich kraweznikach przy przejsciach, pomimo prostopadlej jazdy (tam gdzie sie dalo)... Mam teraz do dokrecenia manetke hamulca (wywrotka nr3, kiedy to przy ladowaniu przyczepki przyglebil rower), do sklejenie rog przyczwrpki (tuz przed wywrotka nr 3, nolo dworca gdanskiego robia wykopki na przejsciu dla pieszych, znakow jak zwykle nie ma a tam zerowa widocznosc jets na zakrecie... Na przejsciu przez JP2 zlamalo sie mocowanie od lamki (czego chwilowo nie jestm w stani naprawic), wiec lampke bede mial luzem :> Tyle pozytywow... Z innej beczki naszly mnie 2 pytania, ktore chyba bede mysial jutro z drogowka skonsultowac. 1. czy mam prawo rowerkiem jechac po pasie dla busow, czy musze sie trzymac obok? 2. Czy w ogole sa jakies przepisy precyzujace czy moge sobie jechac z flaga na rowerku, jesli jest to flaga zabezpieczona przed wypadnieciem, zerwaniem etc.? Link Zgłoś
roweroraffi Rower, przyczepka a Zakręty Kodeksu Drogowego ;-) 30.07.04, 00:40 xun_vixx napisał: > Kazdy taki bedzie sie tak zachowywac, nawet nie do konca napelniony 10szkowy... > > Wlasnie przejechalem na targowek. 3 wywrotki przyczepki, z czego 2 na naszych > eleganckich kraweznikach przy przejsciach, pomimo prostopadlej jazdy (tam gdzie > > sie dalo)... Na krawężnikach i progach zwalniających to i 'moja' potrafi przedachować więc po prostu trzeba uważać i zwolnić :-) Takie mamy drogi. > Mam teraz do dokrecenia manetke hamulca (wywrotka nr3, kiedy to > przy ladowaniu przyczepki przyglebil rower), do sklejenie rog przyczwrpki (tuz > przed wywrotka nr 3, nolo dworca gdanskiego robia wykopki na przejsciu dla > pieszych, znakow jak zwykle nie ma a tam zerowa widocznosc jets na zakrecie... > Na przejsciu przez JP2 zlamalo sie mocowanie od lamki (czego chwilowo nie jestm > > w stani naprawic), wiec lampke bede mial luzem :> Oj to spore zniszczenia robi ta twoja przyczepka... pomyśl nad bardziej giętkim mocowaniem by glebiąca przyczepka nie wywalała roweru, bo to niebezpieczne... moja czasem jak na pusto przewróci się na bok, to się odbije od boku i wraca na koła... jakbym przy tym ja wyglebił razem z nią, to by nie wróciła na koła napewno ;-) > Tyle pozytywow... > Z innej beczki naszly mnie 2 pytania, ktore chyba bede mysial jutro z drogowka > skonsultowac. > 1. czy mam prawo rowerkiem jechac po pasie dla busow, czy musze sie trzymac > obok? Świetne pytanie... z jednej strony to pas TYLKO dla busów, a z drugiej rowerysta ma nakaz jazdy przy prawej krawędzi jezdni, czyli czasem właśnie po tym pasie i powstaje paradoks prawny bo tak czy siak łamie się prawo. Taki sam paradoks rowerzyści mają na strefach jezdni wyłączonych z ruchu (zakreskowanych móiąc językiem mało fachowym), oraz, gdy chcą jechać prosto na skrzyżowaniu a prawy pas jest TYLKO do skrętu w prawo. Paradoks dla rowerzysty z przyczepką jest też na ścieżce rowerowej... z przyczepką masz rower wielośladowy, a ścieżki są TYLKO dla rowerów jednośladowych więc tam jechać Ci takim rowerem nie można. Z drugiej strony masz przepis mówiący o tym, że jak jest ścieżka, to rowerzyście nie wolno po ulicy i tu już nie ma już zdaje się rozróżnienia na rowery jednośladowe i wielośladowe, a co za tym idzie rowerem z przyczepką w takiej sytuacji nie wolno Ci jechać ani po ulicy ani po chodniku (to jasne) ani po ścieżce! Wesołe nie? > 2. Czy w ogole sa jakies przepisy precyzujace czy moge sobie jechac z flaga na > rowerku, jesli jest to flaga zabezpieczona przed wypadnieciem, zerwaniem etc.? Ładunek (flagi, baniak z wodą etc) musi być tak umocowany by nie zagrażał innym uczestnikom ruchu, czyli tak aby: nie wypadł na wyboju itp, nie wystawał poza obrys pojazdu lub wystając był odpowiednio oświetlony i oznakowany (populatna szmata jako oznakowanie w myśl przepisów nie starcza). Prowadząc pojazd musisz dostosować prędkość do warunków jazdy, czyli jechać tak by np przyczpeka nie przedachowała z wysokimi flagami. Pojazd też nie może przekraczać pewnych wymiarów (np 4m wysokości, 15m długości dla pojazdu jednoczłonowego, 18m dla wieloczłonowego i chyba 3m szerokości itp) bo inaczej to pojazd ponadnormatywny i powinien każdy przejazd być zgłaszany i opłacany, bo pojazdy ponadnormatywne niszczą drogi ponadnormatywnie. Nie wiem tylko, czy z tymi wymiarami to też dotyczy rowerów, ale nasz piętrus miejski mający 4m 10cm musi wyjeżdżając na miasto płacić kasę na drogi bo niby bardziej je niszczy niż Ikarus, czy inny autobus o tej samej wadze ale mający <4m wysokości :-) Wniosk: Zakręty Polskiego Kodeksu Drogowego są jak nierówności na Warszawskich ulicach - jeszcze długo nie zostaną wyprostowane ;-) Link Zgłoś
xun_vixx Re: Rower, przyczepka a Zakręty Kodeksu Drogowego 30.07.04, 12:26 Z przyczepka nie bylo tak zle, pakowalem do niej rzeczy po wywrotce :D i wywrocila w tym momencie rower, ktory sobie spokojnie na nozce stal i czekal az skoncze manewry przy przyczepce... Tak czy siak przyczepka jest numero uno do wymiany na cos stabilniejszego... Link Zgłoś
rano1 Re: masa lipcowa 28.07.04, 16:30 Rekordy bijmy swoje :-) Jednak chyba nie w wakacje. Może wrzesień a może przyszły rok. Niech każdy kogoś werbuje ze znajomych. Mnie już na lipiec udało się 1-3 osoby zachęcić. Może mało, ale lepsze to niż nic. Link Zgłoś
karolika Re: masa lipcowa 28.07.04, 22:50 oglądałam pogodę na piątek i z prognozy wynika, że nie ma co obawiac się odstraszającego wszystkich deszczu..na szczescie, bo nie wiem czy sama bym pojechała, w końcu do centrum mam spory kawałek i zmoknąć można nieżle... A co do pomocy w organizacji to bardzo chętnie się przyłączę ale niestety dopiero we wrześniu, bo w lipcu wybywam...W mojej okolicy przydałyby się plakaty bo dużo osób jezdzi na rowerach a na Masę mamy dobry dojazd ( wyobrazcie sobie-ściezka rowerowa!) Postaram się sciągnąc pare osób i na patrolu plakatowym we wrzesniu napewno sie zjawie..pozdr. Link Zgłoś
roweroraffi Re: masa lipcowa 29.07.04, 13:54 karolika napisała: > oglądałam pogodę na piątek i z prognozy wynika, że nie ma co obawiac się > odstraszającego wszystkich deszczu..na szczescie, bo nie wiem czy sama bym > pojechała, w końcu do centrum mam spory kawałek i zmoknąć można nieżle... Dalej ode mnie czy od Skelera napewno nie masz a My sie deszczu nie boimy :-)))) > A co do pomocy w organizacji to bardzo chętnie się przyłączę ale niestety > dopiero we wrześniu, bo w lipcu wybywam... Lipiec sie konczy a pomiedzy nim a wrzesniem jest jeszcze sierpien ;-) > W mojej okolicy przydałyby się > plakaty bo dużo osób jezdzi na rowerach a na Masę mamy dobry dojazd ( > wyobrazcie sobie-ściezka rowerowa!) Postaram się sciągnąc pare osób i na > patrolu plakatowym we wrzesniu napewno sie zjawie..pozdr. Wez plakaty i rozlep ;-) Poza tym ciekawe o jakiej okolicy mowisz, bo sciezki dochodzacej do Placu Zamkowego, lub samych granic Starego Miasta to sobie nie przypominam z zadnej strony :-PPP Link Zgłoś
karolika Re: masa lipcowa 29.07.04, 21:51 Tak tak jassssssne łap mnie za słówka, łap;) Filologiczna milicja..Oczywiście chodziło mi o sierpień...a co do ścieżki to owszem, istnieje, ale nie przez cała trasę oczywiscie (15-kilometrowych ścieżek się zachciewa!!;)))) Dojeżdżam sobie z Anina elegancką ścieżką do mostu łaz. a potem już bez niej ale równie komfortowo... A plakaty się przydadza-zapewniam , że na patrolu wrzesniowym sie zjawie..pozdrawiam i do zobaczenia wszystkim na Masie!(LIPCOWEJ;))) Link Zgłoś
roweroraffi Re: masa lipcowa 30.07.04, 00:25 karolika napisała: > Tak tak jassssssne łap mnie za słówka, łap;) Skoro proszisz to będę :-)))) > Filologiczna milicja.. LOL!!! Fajne stwierdzenie... az sobie zapiszę ;-) > Oczywiście > chodziło mi o sierpień...a co do ścieżki to owszem, istnieje, ale nie przez > cała trasę oczywiscie (15-kilometrowych ścieżek się zachciewa!!;)))) No wlasnie... poprzewracało się tym rowerzystom w głowach... nie wystarcza już Im kawałek ścieżki przez Pola Mokotowskie tylko by chcieli do pracy i szkoły dojeżdżać... i może jeszcze na zakupy i do kina co? A jazda lenie śmierdzące do samochodu stać grzecznie w korku jak wszyscy 'normalni' i 'prawożądni' ludzie,a potem szukać miejsca parkingowego, a nie będziecie sobie ułatwiać życie jakimiś rowerami... Hahahahaha :-))))))))))))))))))))) > Dojeżdżam > sobie z Anina elegancką ścieżką do mostu łaz. a potem już bez niej ale równie > komfortowo... Hmmm... most Łazienkowski komfortowy to dla rowerzysty nie jest.. no chyba, ze koleżanka ma FULLa i schody nie groźne... a jeżeli nie most, to znaczy, ze Wałęm tam jedziesz i potem Świętokrzyskim... tam już nieco lepiej, ale miałbym na co ponarzekac jak bym chciał i dlatego tamtędy nie jeżdżę :-P > A plakaty się przydadza-zapewniam , że na patrolu wrzesniowym sie > > zjawie..pozdrawiam i do zobaczenia wszystkim na Masie!(LIPCOWEJ;))) Plakaty będą dla chętnych do wzięcia już na tej Masie... a na Patrole też oczywiście zapraszam serdecznie :-) P.s. Ścieżką rowerową można dojechać pod samą Starówkę (pod skarpę) albo do Benarskiej od Agrykoli, albo do wjazdu do tunelu na trasie WZ lub ul Boleść od strony mostu Gdańskiego. Sprawdzałem Cię tylko, czy znasz te dojazdy ;-PPPP Link Zgłoś
karolika Re: masa lipcowa 30.07.04, 19:03 AAAAA!!!!!! Zamknęli mnie w domu bez kluczy i nie mogę iśc na masę!!!!! ratunku...Tyle dni zmarnowanych na przygotowania...życie jest ciężkie.. Na czym by tu się wyżyć....A na następnej będe dopiero we wrzesniu...chlip! P.S Dojezdzam wałem do mostu poniatowskiego, potem przez most i nowym światem...ale jakie ma to teraz znaczenie w obliczu takiej tragedii... Link Zgłoś
rano1 Re: masa lipcowa 30.07.04, 22:33 Info z pierwszej ręki - ponoć "błysku szprychy" zabrakło do tysąca. Jak na obecne warunki i sezon ogórkowy to nie tak źle. Przybysze z obcych krajów nas poza tym wspomogli. Link Zgłoś
kubassik Re: masa lipcowa 30.07.04, 23:36 No mnei tam się wydawało, że było nas troche ponad 1000, takiego klimatu na masie nie było chyba od maja lub czerwca roku zeszłego,wszyscy sie zgadzaja,że masa miała cos w sobie ze starych mas, na pewno to dzieki kurierom. Nie było ciągłych nmarzekań "lewy pas wolny" itd. nawet pod prąd wiele razy udało nam się poejchac, generalnie niezły kocioł a o to chodzi! Link Zgłoś
edwin11 Re: masa lipcowa 31.07.04, 00:39 a widzieliście tych wieśniaków z przodu którzy walili w autobusy?? To już była lekka przesada. Takich powinno się od razu uspokoić. a ogólnie masa była fajna , kurierzy rowerowi dopisali swoim zachowaniem. Ogólnie było zajefajnie. :-> Link Zgłoś
beno1 Re: masa lipcowa 31.07.04, 11:07 Jechałem w tyle peletonu, a tam było bardzo spokojnie. Beno Link Zgłoś
shadow171 Re: masa lipcowa 31.07.04, 20:20 edwin11 napisał: > a widzieliście tych wieśniaków z przodu którzy walili w autobusy?? To już była > lekka przesada. Takich powinno się od razu uspokoić. a ogólnie masa była fajna > , > kurierzy rowerowi dopisali swoim zachowaniem. Ogólnie było zajefajnie. :-> masz racjie !!! Link Zgłoś
m.ganiec Re: masa lipcowa 31.07.04, 20:53 no niestety, nie da się ukryć że wśród owych kuriersów wielu to totalne buraki. Przy okazji uaktywnili oni naszych lokalnych buraczków, co to ostatnio trochę zostali stłumieni przez normalnych rowerzystów. Rozumiem, że ekstremalna jazda pod prąd to niby taka kurierska codzienność, ale blokowania torów tramwajowych, straszenia przechodniów, czy celowego utrudniania jazdy samochodom i autobusom z przeciwka mogli sobie na warszawskiej masie darować. A może im nikt nie wytłumaczył, że nasza masa nie ma być zbieraniną chłystków i pacanów odreagowujących swoją frustrację na Bogu ducha winnych kierowcach samochodów, pieszych itd. No cóż, dobrze że za parę dni już ich w W-wie nie będzie - niech się popisują u siebie i tam przy okazji umacniają wizerunek rowerowego kuriera, jako umorusanego wyrzutka społeczeństwa, który działa obok wszelkich norm i zakazów. PS. Wybaczcie kurierzy rowerowi, ale wiem, że m.in. właśnie taki obraz Waszej postawy wielu klientów zniechęca do korzystania z usług - po prostu nie chcą oni powierzyć swojej przesyłki takim osobom, nawet za niższą cenę. Ogólnie rowerowe firmy kurierskie w pewnych kręgach nie mają zbyt wysokich notowań - wiadomo, pracownik buduje wizerunek całej firmy. pozdrawiam porządnych rowerzystów i kurierów Miroy. Link Zgłoś
roweroraffi Obraz Kuriera u Leszcza z Białołęki ;-) 01.08.04, 00:52 m.ganiec napisał: > no niestety, nie da się ukryć że wśród owych kuriersów wielu to totalne buraki. > > Przy okazji uaktywnili oni naszych lokalnych buraczków, co to ostatnio trochę > zostali stłumieni przez normalnych rowerzystów. Stłumieni? Jakoś tego (przyznam szczerze) tłumienia nie zauważyłęm zbytnio na poprzednich Masach. Ale zgadzam się, że pomimo iż my bawiliśmy się świetnie, to jednak odbiór Masy z zewnątrz był DUŻO gorszy, co widać chociażby po ilości rozdanych ulotek dla pieszych, któych poszło kilkakrotnie mniej niż na poprzedniej Masie (nawet biorąc pod uwagę krótszą trasę), czy po minach osób postronnych obserwujących rowerzystów wylewających się na chodniki, torowiska i pasy służące do jazdy pod prąd. > Rozumiem, że ekstremalna jazda pod prąd to niby taka kurierska codzienność, ale > > blokowania torów tramwajowych, straszenia przechodniów, czy celowego > utrudniania jazdy samochodom i autobusom z przeciwka mogli sobie na > warszawskiej masie darować. Ale sobie nie darowali, a uczestnicy też robili niewiele w tej materii jak zwykle zgodnie udając, że nic nie widzą i w ogóle jest idealnie. > A może im nikt nie wytłumaczył, że nasza masa nie > ma być zbieraniną chłystków i pacanów odreagowujących swoją frustrację na Bogu > ducha winnych kierowcach samochodów, pieszych itd. Nie każdy chce rozumieć. Nie każdy rozumie za pierwszym razem. > No cóż, dobrze że za parę dni już ich w W-wie nie będzie - niech się > popisują u siebie i tam przy okazji umacniają wizerunek rowerowego kuriera, > jako umorusanego wyrzutka społeczeństwa, który działa obok wszelkich norm i > zakazów. Wiesz w tym wizerunku coś jest jak popatrzyć bliżej na tą subkulturę np na imprezie u Kurierów po Masie... Oni mają inny styl zabaw, inne potrzeby, inny sposób wypoczywania itp... nie mówię, że to ludzie zupełnie obok społeczeństwa, czy że są gorsi, ale napewno są inni i niełatwo nam Ich zrozumieć, czy przyjąć do siebie. > PS. Wybaczcie kurierzy rowerowi, ale wiem, że m.in. właśnie taki obraz > Waszej postawy wielu klientów zniechęca do korzystania z usług - po prostu > nie chcą oni powierzyć swojej przesyłki takim osobom, nawet za niższą cenę. > Ogólnie rowerowe firmy kurierskie w pewnych kręgach nie mają zbyt wysokich > notowań - wiadomo, pracownik buduje wizerunek całej firmy. Tu się muszę zgodzić. Czy tego chcemy czy nie to jak wyglądamy, jak się zachowujemy, czyli jacy jesteśmy świadczy o nas... dlatego często trudniej jest zaufać kurierowi, któy ma dready, jeździ na dziwnym rowerze łamiąc wszystkie możliwe przepisy, a wieczorami bawi się skacząc na choinki, pijąc piwo i tańcząc z rowerem niż zwykłemu dupkowi w sweterku i fiacie 126p, który wykona tę robotę za więcej kasy i zużyje na nią więcej czasu klienta. Co nie znaczy, że w tej branży nie pracują godni zaufania, czy wzbudzający zaufanie wyglądem i zachowaniem kurierzy... zdaje się jednak, ze są oni w mniejszości sądząc po tym, co widzę. Link Zgłoś
woland84 inni?? 01.08.04, 01:55 > Tu się muszę zgodzić. Czy tego chcemy czy nie to jak wyglądamy, jak się > zachowujemy, czyli jacy jesteśmy świadczy o nas... dlatego często trudniej jest > zaufać kurierowi, któy ma dready, jeździ na dziwnym rowerze łamiąc wszystkie > możliwe przepisy, a wieczorami bawi się skacząc na choinki, pijąc piwo i > tańcząc z rowerem ... A probowales skokow na choinke? Przednia zabawa, choc trzeba sie lepiej ubrac;P. W sumie po masie calkiem sporo nas bylo na tym piwie, wielu z nas tez czesto lamie przepisy, jezdzi dziwnym rowerem(np Skeler;P), a dready o niczym nie swiadcza, wiec nie wiem, czym az tak bardzo roznimy sie od kurierow. Link Zgłoś
roweroraffi Czy inni być powinni?? ;-) 01.08.04, 10:08 woland84 napisał: > > Tu się muszę zgodzić. Czy tego chcemy czy nie to jak wyglądamy, jak się > > zachowujemy, czyli jacy jesteśmy świadczy o nas... dlatego często trudnie > j > jest > > zaufać kurierowi, któy ma dready, jeździ na dziwnym rowerze łamiąc wszyst > kie > > możliwe przepisy, a wieczorami bawi się skacząc na choinki, pijąc piwo i > > tańcząc z rowerem ... > > A probowales skokow na choinke? Przednia zabawa, choc trzeba sie lepiej > ubrac;P. Nie probowalem, jakos nieco szkoda mi siebie i choinek... > W sumie po masie calkiem sporo nas bylo na tym piwie, wielu z nas tez > czesto lamie przepisy, jezdzi dziwnym rowerem(np Skeler;P), a dready o niczym > nie swiadcza, wiec nie wiem, czym az tak bardzo roznimy sie od kurierow. Bylo nas sporo w tym i ja tez bylem, tez lamie przepisy czesto (jednak nie w takiej ilosci, nie w taki sposob i nie z takimi zamiarami jak kurierzy), znam kilku kurierow osobiscie, a o dreadach choc nigdy nie myslalem u siebie to tez znam osoby, ktore maja i nawet nie jezdza za duzo na rowerze. Widac sie nie zrozumielismy... pewnie kiepsko tlumaczylem, ale jak tam byles to sam doskonale wiesz co Ty bys zrobil tak jak Oni, a co nie, a zatem czym sie roznicie. Poza tym ja nie mowie, ze kurierzy są gorsi, tylko, że są inni nieco i swoje zdanie podtrzymuję :-) A takze i to, ze wiele osob nie znajacych tego srodowiska NIE CHCE/UMIE zaufać kolesiowi, który tak się zachowuje/wygląda i choć po części to sprawa uprzedzeń ludzi, to po części jednak i wina kurierów... co by nie mowic ktoś taki jak kurier jest osobą zaufania publicznego, a jak już pisałem nie każdy potrafi tak mocno ufać :-) Link Zgłoś
nemka27 Re: masa lipcowa 01.08.04, 12:45 pierwszy raz bylam na tej wlasciwej masie...bylo fantastycznie, szczegolnie przejazd tunelem.Szkoda tylko ze to byla taka krotka trasa. Mam nadzieje, ze zima jak beda masy tez bede mogla w nich uczestniczyc.Jestem okropnym zmarzluchem i jazda w zime rowerem to dla mnie iscie ekstremalby sport.Pozyjemy zobaczymy.A wlasnie.Kreciliscie film, moge liczyc na to ze go bede mogla jakos zdobyc?? :))) To zawsze fajna pamiatka :)...Pozdro dla wszystkich znajomych masowiczow i nie znajomych... Link Zgłoś
roweroraffi Re: masa lipcowa 01.08.04, 13:42 nemka27 napisała: > Mam nadzieje, ze > zima jak beda masy tez bede mogla w nich uczestniczyc.Jestem okropnym > zmarzluchem i jazda w zime rowerem to dla mnie iscie ekstremalby sport.Pozyjemy > > zobaczymy. Ano właśnie... pożyjemy, zobaczymy ;-) > A wlasnie.Kreciliscie film, moge liczyc na to ze go bede mogla jakos > zdobyc?? :))) To zawsze fajna pamiatka :)... Prawdopodobnie tak, ale tutaj niech się wypowie Skeler, który ten film kręcił... czy już ma możliwość by to zgrać i zmontować, bo z tego co wiem, przez długi czas były kłopoty, bo nie było sprzetu (kamery lub odtwarzacza) któryby można podłączyć pod komputer by film zdigitalizować. Jeżeli nadal nie ma, to sprawa jest prosta - póki go nie będzie, filmu nie będzie także. Link Zgłoś