Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie w Polsce jezdzic

    IP: *.client.dsl.net 14.12.04, 23:31
    Ja mieszkam na Florydzie mam 56 lat i uwielbiam rowery szosowe. Mam Trek 5200
    (Armstrong takim jezdzi) i Schwinn goral.Jezdze przecietnie ponad 8000 km
    rocznie. Chce pojechac do Polski i pojezdzic troche po szosie . Lubie
    szybkosc 30 do 40 km i jezdzenie w peletonie.
    Co polecacie, czy sa jakies kluby z ktoremi mozna pojezdzic.
    Obserwuj wątek
      • dr.krisk Będzie problem... 15.12.04, 01:07
        Osobiście odradzałbym śmiganie rowerem po naszych szosach:
        - zatłoczone;
        - sporo kierowców - kretynów;
        - wąskie i wyboiste.
        Miałem okazję jeździć rowerem po Florydzie, to znam różnicę...
        Pozdrawiam - KrisK
        • Gość: zorro Re: Będzie problem... IP: *.client.dsl.net 15.12.04, 17:33
          Dziekuje,

          Zalezy gdzie na Florydzie. Kolo Miami koszmarnie z ruchem tak ze przyzwyczajony
          jestem.
        • bmwariat Re: Będzie problem... 07.01.05, 10:36
          8000 rocznie? Ja przejechałem w 3 miesiące 5000:) po polskich
          drogach...masakra, ale sie udało:))
      • Gość: Jacek Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: 205.206.127.* 15.12.04, 16:33
        W Polsce jest kupe klubow rowerowych. Na pewno nie jest za bezpiecznie,
        najlepiej popytac sie lokalnie, pojechac z ludzmi ktorzy znaja teren, polecam
        strone PZK.
        Pozdrowienia
        Jacek
        P.S.
        Armstrong jezdi na Trek, ale to nie jest 5200.
        • Gość: zorro Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.client.dsl.net 15.12.04, 17:29
          Dziekuje za porade. Czy mozesz podac jakies websites.
          Masz racje , Armstrong jezdzi na Madonne ale pierwsze pare Tour de France to
          jezdzil na 5/120 z Shimano Durace. Ta sama geometria, rama Madonne 60 gramow
          lzejsza i troche lepsza aerodynamicznie. Jak sie orientuje to w ostatnim Tour
          de France jezdil na Madonne dla reklamy i skakal na stara 5/110 bardzo czesto.
      • spector1 Re: Gdzie w Polsce jezdzic 15.12.04, 17:43
        Peletony kolarzy wyruszaja poza miasto kazdego niedzielnego ranka.
        Dotyczy to wiekszych miast w Polsce.
        Takze pozna jesienia i wczesna wiosna gdy pogoda na to pozwala.
        Wlasciciele sklepow rowerowych, ktorzy sprzedaja rowery szosowe dokladnie
        sa w tym temacie zorientowani.

        Drogi sa gorsze w Polsce. Szczegolnie wiosna trzeba byc szczegolnie ostroznym.
        Jest tez roznica w stylu jazdy kolarzy w Polsce.W polskim peletonie wszyscy
        traktuja przejazdzke nie jak trening lecz jak wazny wyscig.
        Niektorzy rezygnuja z "wyscigu" i jada w 4-6 osobowych grupach z predkoscia
        ok 38-40km/h.
        Wynika to chyba z tego,ze w Polsce nie ma organizowanych
        wyscigow dla amatorow.Niedzielna jazda jest wiec okazja do poscigania sie.
        W USA cotygodniowy,lokalny wyscig dostepny praktycznie dla kazdego to norma.W
        Polsce nie ma np.dzielnic z zabudowa biznesowa,gdzie po godz 18 czy 19tej mozna
        sie scigac na drogach wylaczonych z ruchu samochodowego.
        Poza jazdami grupowymi,pojedynczych kolarzy w Polsce prawie nie widac na szosie.
        Jest mozliwa jazda szosa, ktora ma dobre pobocze.
        Trzeba byc jednak przygotowanym na non stop wyprzedzajacych na 3go.
        Ma poboczach jest pelno pulapek w postaci srub, kamieni,rozbitych butelek itp.
        Gdy w czasie jazdy zlapie nas deszcz i musumy wracac rowerem droga bez pobocza
        to jazda jest czesto makabra.Po prostu drogi polskie maja czesto koleiny,w
        ktorych wowczas plyna potoki wody maskujac dziury.Ominiecie ich to jazda blizej
        srodka jezdni a to jest niebezpieczne bo dla niektorych kierowcow kolarz to
        zawalidroga.
        Kierowcy zachowuja sie inaczej.Dlatego nawyki amerykanskie moga okazac sie
        b.niebezpieczne w warunkach polskich.
        Nie mozna liczyc nawet na uprzejmosc kierowcow autobusow.
        Za potracenie rowerzystow,gdy nie ma zlaman, praktycznie kar nie ma.
        Watpie czy pogotowie przyjechaloby gdyby kolarz pozbieral sie i byl tylko
        poturbowanym.Bylem swiadkiem podobnych sytuacji.Znam to z autopsji.
        O odszkodowaniu za zniszczony rower trzeba zapomniec.
        Spector







        • Gość: zorro Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.client.dsl.net 15.12.04, 18:42
          Spector, dziekuje, chyba na MTB bede jezdzic. Co prawda ten opis calkiem
          wyglada jak droga z Miami do Key West. 250km waziutka droga jeszcze wezsze sa
          mosty,, niektore czesci drogi w zlym stanie, niesamowity ruch, duzo kierowcow z
          poludniowej Ameryki, nielegalnie i bez prawa jazdy.
          Jak to ci nie podniesie adrenaliny to mozesz dodac mozliwosc uderzenia na
          moscie i zwiazany lot 30 metrow do wody (20% drogi na mostach).
          Jak przezyjesz droge do Key West to w drodze powrotnej z reguly masz wiaterek
          30 km prosto w twoja usmiechnieta twarz.
          O, na dodatek porozbijane szklo i butelki szczegolnie na mostach.
          • Gość: csd Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:14
            czyli U.S.A to też dzicz, jedynie zachodnia Europa, skandynawia i Kanada to
            cywilizowane kraje.
      • Gość: luki Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 20:17
        jezeli interesuje cie jazda szosowa to koniecznie zasubskrybuj
        alt.pl.rec.sport.kolarstwo tam zbieraja sie ludzie ktozy jezdza....
        oni z pewnoscia odpowiedza ci na wszystkie pytania.
        mozesz tez zajrzec na kilka stron np na Rondo Babka Team - z Warszawy na
        www.rondobabka.prv.pl/pozdr.
        aaa i zastanow sie czy warto ciagnac taki rower na nasze drozki?
        • Gość: zorro Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.client.dsl.net 15.12.04, 21:29
          Dziekuje.
          W Polsce drogi nie sa takie zle. Co prawda tylko samochodom jezdzilem .
          Panowie, sprobujcie Costa Rica. Asfalt na drogach raczej sporadyczny a gorki
          takie ze przy 10% to odpoczywasz.
      • Gość: yb Strachy na Lachy ! IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 16.12.04, 21:23
        Jak zwykle polskie narzekanie!
        W Polsce funkcjonuje ok 600 klubów kolarskich i pewnie jeszcze raz tyle klubów
        i stowarzyszeń amatorskich.
        Drogi nie mają może wszędzie dobrej nawierzchni i nie wszędzie jest przyjaźnie
        dla rowerzystów, ale nie należy wpadać w histerię.
        Np w Łodzi jeżdżą z powodzeniem duże grupy kolarskie jak i szybcy amatorzy.
        • Gość: zorro Re: Strachy na Lachy ! IP: *.client.dsl.net 16.12.04, 21:36
          Absolutnie prawda
          Ten stary polski kompleks nizszosci. Polska nie jest idealna ale co jest. Ja
          sie troche po swiecie obracalem i Polska jest NUMBER ONE no i Busha za
          prezydenta nie macie.

          Buzka


      • Gość: yb Strachy na Lachy ! IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 16.12.04, 21:27
        Jak zwykle polskie narzekanie!
        W Polsce funkcjonuje ok 600 klubów kolarskich i pewnie jeszcze raz tyle klubów
        i stowarzyszeń amatorskich.
        Drogi nie mają może wszędzie dobrej nawierzchni i nie wszędzie jest przyjaźnie
        dla rowerzystów, ale nie należy wpadać w histerię.
        Np w Łodzi jeżdżą z powodzeniem duże grupy kolarskie jak i szybcy amatorzy.
        Dobry klub działa patrz www.cyklista.pl/ w Gorzowie Wlkp.
      • lewocz Re: Gdzie w Polsce jezdzic 16.12.04, 21:31
        Witam !
        Widzę że przedmówcy raczej mało pozytywnie nastawiają Cię do jazdy po polskich
        drogach.Moja opinie nie jest tak skrajna.Wprawdzie Polska to nie Holandia ale
        nie uważam żeby było tak źle. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to na pewno trzeba
        pilnować swego dobytku ale poza tym jest bezpiecznie. Jeśli zamierzasz spać na
        dziko to trzeba znaleźć rozsądne miejsce tzn. najlepiej z dala od siedzib
        ludzkich i ustronne.Osobiście polecam kwatery prywatne czy agroturystykę. Jest
        w miarę tanio i przyzwoicie. Podczas jazdy po szosie zawsze można tak
        zaplanowac trasę aby kończyć ją na terenie gdzie takich możliwości jest sporo.
        Może zabrzmi to patetycznie ale uważam, że Polska to naprawdę piękny kraj i
        chociaż nie równa się z USA to i tak warto tu przyjechać. Na pewno jest
        bardziej atrakcyjna niż chociażby wspomniana na początku Holandia, która
        notabene jest rajem dla rowerzystów.
        Teraz kwestia gdzie jeździć. Z drogami w Polsce nie jest najlepiej ale nie jest
        też tak źle. Są tereny gdzie naprawdę przyjemnie się jeździ. Jest dużo bocznych
        dróg o przyzwoitej nawierzchni gdzie nie grozi nam rozjechanie przez Tiry czy
        BM-wice z młodymi szaleńcami z kółkiem. Dobra mapa i już śmigamy gminnymi
        dróżkami. Z moich okolic oraz to co znam mogę zaproponować.
        Kraków-Bieszczady- wyjazd z Krakowa w stronę Wieliczki. Dalej lecimy na Gdów.
        Na tym odcinku spory ruch ale jeszcz jedziemy bez dyskomfortu. Opcjonalnie
        można polecieć przez Kokotów,Węgrzce Wielkie,Brzezie,Szarów do Targowiska i
        potem wracamy się kawałek do Gdowa.Ta wersja jest już naprawdę
        przyjemna,niewielki ruch,fajne tereny ale dosyć trudna orientacyjnie i trzeba
        chwilę posiedzieć nad mapą. Z Gdowa lecimy na Tymową. Tutaj już jest super.
        Mały ruch, zaczynają się górki,pojawiają się pierwsze serpentynki..jednym
        słowem zaczyna się wypas. Po drodze bardzo dużo sklepów,nie ma problemów z
        zaopatrzeniem. W Muchówce dojeżdżamy do drogi Bochnia-Limanowa. Skręcamy w lewo
        i po 300 metrach w prawo i lecimy na Lipnicę Murowaną. To tam gdzie te palmy
        robią.Niezły podjazd i już pomykamy w dół do miasteczka.Lecimy dalej na Tymową.
        Dojeżdżamy do drogi Brzesko-N.Sącz. Skręcamy w prawo i jedziemy główną drogą.
        Spory ruch ale szerokie pobocze gwarantuje bezpieczną jazdę. Skręcamy na Tarnów
        i zasuwamy dalej. Tutaj juz mniejszy ruch ale nadal trzeba uważać. Dalej
        jierujemy się na Zakliczyn. Przejeżdżamy przez most na Dunajcy i skręcamy na
        Gromnik. Teraz możemy włączyć autopilota. Bardzo mały ruch,super plenery. W
        Gromniku mamy dużo możliwości. Ja proponuję skręcić w stronę Tuchowa i potem w
        prawo do Biecza. Jedziemy teraz przez Pogórze Ciężkowickie.Piękne tereny. Jeśli
        masz już dość to świetna okazja na nocleg. W okolicy bardzo dużo kwater i
        hoteli.Tuchów,Ciężkowice,Biecz,Ryglice,Gromnik. W każdej tej miejcowości
        znajdziesz przyzwoity nocleg. No ale my dalej lecimy do Tego Biecza. Ładne
        miasteczko z długą i barwną historią. Tutaj znów siadamy nad mapą. Trzeba nam
        się dostać do tze.Drogi Karpackiej. Mamy kilka możlowości. Możemy się wrócić
        kilka km. do Gorlic i tam uderzyć na Duklę.Możemy pokręcić na Jasło i tam też
        na Duklę. A możemy też podjechgać kilka km do Skołyszyna i przez Harklową
        dostac się w okolice Folusza. Odcinek Gorlice-Biecz-Jasło jest dosyć ruchliwy
        ale jesteśmy już z dala od dużych miast i jedzie się przyjemnie. Zwłaszcza, że
        po prawej stronie widzimy już wspaniałe górki Beskidu Niskiego. Gdy docieramy
        do drogi karpackiej to przed nami juz same "delicje" Minimalny ruch,wspaniałe
        tereny,piękne góry,ciche miasteczka,zagubione wsie. Lecimy na Duklę,potem
        Tylawa i kierunek Komańcza.Coraz więcej górek,coraz rzadziej wsie,coraz mniej
        sklepów. Za to jazda palce lizać.Komańcza,Cisna,Wetlina,Ustrzyki Górne. Z
        Krakowa to jakieś 260-280 km.Jak się ktoś uprze to można to zrobić jednego
        dnia. Ale ja osobiście polecam to na 2 lub nawet trzy dni. Oczywiście podana
        trasa to tylko propozycja. Istnieje wiele innych możliwości poprowadzenia
        podobnej trasy. Z Wieliczki można polecieć na Dobczyce i potem do Gdowa. Można
        też z Dobczyc uderzyć na Szczyrzyc,potem Wilkowisko i Tymbark. Z Tymbarku
        dostać się do N.Sacza i dalej przez Grybów do Gorlic. Z Muchówki można uderzyć
        na Laskową przez piękną przełęcz Rozdziel i przebić się bocznymi dróżkami do
        Rajbrotu i potem Lipnicy. Można też popruć na Limanową i przez Nowy Sącz i
        Grybów do Gorlic. W Gromniku można uderzyć na Ciężkowice i dalej do Grybowa i
        Gorlic. Wersja dla miłośnika podjazdów to kierunek Tuchów,potem
        Ryglice ,Joniny, tutak w prawo w stronę Szerzyn. Ciężki podjazd po przełęcz pod
        Gilową Górą ( mniam mniam ) i już lecimy 70 dych do Szerzyn. Stąd do Jasł już
        tylko kilka.km. Zresztą co ja będe tutaj pisał. Jest mnóstwo opcji. Każda z
        proponowanych przeze mnie dróg nadaje sie na rower szosowy i zapewnia
        komfortową jazdę. Ruchliwych odcinków jest bardzo mała,a za Jasłem w zasadzie
        już nie ma takich.
        Z Ustrzyk można smyknąć dużą obwodnicą do Ustrzyk Dolnych i dalej wspaniałą
        drogą przez Birczę do Przemyśla.Dalej jest juz ściana wschodnia. Wspaniałe
        tereny na rower i raczej mało ruchliwe. Przestrzegając kilku zasad możemy
        uniknąć dużego ruchu samochodowegi i bardzo przyjemnie kręcić na swoim biku.
        1 - w okolicach duzych miast należy unikać głównych dróg i starać wybierać się
        nawet trzeciorzędne drogi zaznaczone na dobrych mapach.
        2- unikać dróg bezpośrednio łączących większe miejscowości np- Wieliczka-Gdów
        czy Bochnia -Limanowa. Lepiej wybrać dłuższą,okrężną trasę.
        3 - unikać dróg tranzytowych oraz prowadzących na popularne przejścia graniczne.
        4 - w dni wolne od pracy unikać głównych dróg bo Polacy lubią podróżować, a
        poza tym wiele osób pracuje w dużych miastach i wolne chwile spędza u siebie w
        malych wioskach i miasteczkach.
        5 dobrze przyglądać się mapie gdyż często istnieje wiele dróg opcjonalnych,
        które pozwolą nam dojechać do celu wprawdzie dłuższą drogą ale często dużo
        ciekawszą.
        Atrakcją Polski są nie tylko piękne krajobrazy ale cała jej specyfika. Małe
        miasteczka,biedne i małe wioski o rozrzuconej zabudowie. Stare chałupy,pałacyki
        nowobogackich,drewniane kościółki. Małe gospodarstwa obsługiwane przez dziadka
        z bacikiem i konikiem u dyszla obok nowoczesnych zabudowań z okazałymi
        zabudowaniami i nowoczesnym sprzętem rolniczym. Stare,zaniedbane i walące się
        domy obok nowych i pięknych willi z przystrzyżonym trawnikiem i kutym
        ogrodzeniem. To kraj kontrastów.Często obok starego Gs-owskiego sklepu z
        szerokim asorytymentem składającym się wyłącznie z win owocowych i najtańszego
        piwa znajdziesz aparat telefoniczny na chipa z możliwością wysłania meila.
        A polska to też ludzie, wprawdzie robiaący wrażenie zagonionych i
        zapracocowanych ale skorzy do pomocy,rady. A stare dziadki siąpiący piwo pod
        sklepem są bardzo rozmowni i ciekawscy i potrafią zająć dużo czasu.
        Niestety polska to też nielegalne wysypiska śmieci,pijane małolaty,kretyni za
        kółkiem,kiepskie drogi,śmierdzące fekaliami rowy,bieda i złodziejstwo. Ale nie
        ma sie co oszukiwać,podobne problemy ma większość krajów europejskich, a jesli
        nie takie to inne. Skandynawia jest piękna i czysta ale niesamowicie droga.
        Cała Europa Wschodnia bardzo podobna do Polski z podobnymi problemami.Austria i
        Szwajcaria piękne kraje ale nie daj Boże zrobic sobie kanpkę na ławcę. W tych
        krajach wszystko co nie jest dozwolone to jest zabronione. Wegry może i fajne
        ale uuuu jak tam płasko i wszędzie tylko kukurydza.Wlochy, gorąco i jeszcze
        większe złodziejstwo, a kierowcy z ogromną fantazją. Francja i Niemcy ciekawe i
        zróżnicowane ale dosyć drogie. Holandia, bardzo przyjazna rowezrystom ale
        płaska jak stół...nie to nie dla mnie. Grecja..piekarnik i syf.Hiszpania - o
        tam bym pojechał tylko strzasznie daleko.
        Ale to tylko moja subiektywna opinia i może odbiegać od wyobrażenia innych osób.
        Ja w każdym razie zachęcam do podróżowanie po naszym pięknym kraju i słu
        • Gość: zorro Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.client.dsl.net 16.12.04, 23:09
          Wszystkim za odpowiedz dziekuje ale przez Lewocza odpowiedz w straszna
          nostalgje wpadlem. Ten opis to dokladnie dlaczego chce po Polsce rowerem
          pojezdzic.
      • lewocz Re: Gdzie w Polsce jezdzic 16.12.04, 21:34
        Sorki obcięło trochę posta. Już kończę.
        Zapraszam też na swoję stronkę. To tak amatorszczyzna ale jest sporo o
        podrózach po Polsce oraz okolicznych krajach.

        Pozdrawiam
        Piotr F.
        Kraków
      • Gość: marcin ha Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.12.04, 03:49
        > Ja mieszkam na Florydzie mam 56 lat i uwielbiam rowery szosowe. Mam Trek 5200
        > (Armstrong takim jezdzi) i Schwinn goral.Jezdze przecietnie ponad 8000 km
        > rocznie. Chce pojechac do Polski i pojezdzic troche po szosie . Lubie
        > szybkosc 30 do 40 km i jezdzenie w peletonie.

        Czołem,

        nie wiem, jak jest z klubami ale napisz na news:pl.rec.rowery i/albo na
        news:alt.pl.rec.sport.kolarstwo - tam jest znacznie wiecej rowerzystów niż na
        tym forum. Jak nie masz serwera NNTP z polskimi grupami newsowymi, to spróbuj
        przez www.gazeta.pl/usenet

        Osobiście b. polecam północno-wschodnią Polskę: Suwalszczyzna, Białostocczyzna,
        Podlasie i drogi wzdłuż Bugu. Często b. przyzwoite nawierzchnie dróg i niemal
        zupełny brak ruchu samochodowego na długich odcinkach. Choć czasem zdarzają się
        odcinki ze skrajnie zdewastowaną nawierzchnią. Na suwalszczyźnie dodatkowo masz
        warunki praktycznie górskie - podjazdy i zjazdy, jakich na Florydzie nie ma ;-)

        Ja nie jeżdżę szosowo, ale turystycznie, z sakwami. Opis trasy na wschodzie
        Polski (Przemysl - Białowieża - Sokółka) i zdjęcia są na www poniżej w dziale
        turystyka. Może Ci się to do czegoś przyda ;-)

        marcin ha
        rowery.org.pl
      • Gość: kondor Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.04, 22:18
        Skoro podałeś swój wiek to podam i mój 50 lat. Pytasz gdzie w Polsce można
        jeździć? Napiszę tak 147 000 km przejechanych rowerem.90% kolarką po
        bieszczadzkich drogach.Takiej swobody na drogach nie zaznasz nigdzie indziej w
        Polsce.Jak tu przyjedziesz i po tych drogach pośmigasz to z pewnością trudno Ci
        będzie wracać na Florydę.
        lewocz - dobrze to opisałeś.Trasa Dużej Pętli Bieszczadzkiej jest piękna
        przejechałem ją setki razy i nigdy ona mi się nie znudzi
        powodzenia
      • Gość: aki Re: Gdzie w Polsce jezdzic proste!!!! wszędzie IP: *.protonet.pl / *.protonet.pl 25.12.04, 16:54
        wez mapę wybierz jakis bardziej atrakcyjny krajobrazowo region z dala od wiekszych miast oraz wybierz lokalne drogi and have a fun
        • Gość: marcin ha Nie do końca IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 26.12.04, 18:50
          Gość portalu: aki napisał(a):

          > wez mapę wybierz jakis bardziej atrakcyjny krajobrazowo region z dala od wieksz
          > ych miast oraz wybierz lokalne drogi and have a fun

          Nie do końca, bo w ten sposób możesz trafić na kocie łby poniemieckie
          (północno-zachodnia Polska, Mazury) i polskie przedwojenne (Podlasie) oraz na
          szutrówki (np. Podlasie, Białostocczyzna) gdzie na kolarce sobie zdecydowanie
          _NIE_ pojeździsz. Na większości innych rowerów też nie, a w każdym razie będzie
          to wątpliwa przyjemność.

          Jak nie wierzysz, to zobacz fotki kocich łbów:
          www.rowery.org.pl/day5/kocieuby02.htm
          www.rowery.org.pl/day5/kocieuby01.htm
          www.rowery.org.pl/day7/masiewo_domki.htm
          oraz szutrów:
          www.rowery.org.pl/day7/bobrowniki_zwirowka.htm
          www.rowery.org.pl/day7/bobrowniki_ciuchcia.htm
          na których urwałem błotnik. Podobne są w rejonie Grajewa nad Biebrzą.

          - tak się składa, że jednocześnie masz do czynienia z jednymi z najbardziej
          krajobrazowo atrakcyjnymi regionami z dala od większych miast ;-) Przy czym
          oczywiście większość dróg jest normalna, ale lepiej zrobić najpierw mały wywiad
          co i jak, via google albo newsowe grupy o których wspominałem - pl.rec.rowery itp.

          marcin ha
          rowery.org.pl
          • Gość: aki ile km tych "kocich łbów" masz praktycznie IP: *.protonet.pl / *.protonet.pl 01.01.05, 22:30
            w Polsce? ......znikoma ilosc
            • Gość: zorro Re: ile km tych "kocich łbów" masz praktyczni IP: *.client.dsl.net 04.01.05, 00:09
              Dziekuje wszyskim za odpowiedz. Wesolego Nowego Roku zycze.
              Na kocie lby z przerazeniem patrzalem. Mozna pomodlic sie, troche cisnienie w
              oponach opuscic i pojechac...
      • ponury.zniwiarz Re: Gdzie w Polsce jezdzic 15.04.05, 22:17
        Gość portalu: zorro napisał(a):

        > Ja mieszkam na Florydzie mam 56 lat i uwielbiam rowery szosowe. Mam Trek 5200
        > (Armstrong takim jezdzi) i Schwinn goral.Jezdze przecietnie ponad 8000 km
        > rocznie. Chce pojechac do Polski i pojezdzic troche po szosie . Lubie
        > szybkosc 30 do 40 km i jezdzenie w peletonie.
        > Co polecacie, czy sa jakies kluby z ktoremi mozna pojezdzic.


        gadasz jak leszcze
        • Gość: Jacek Re: Gdzie w Polsce jezdzic IP: *.abhsia.telus.net 17.04.05, 05:28
          A ty z Ksiezyca spadles?
          Pzdr
          Jacek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka