roberttak 15.01.05, 00:17 witam, nie wiem czy kolega przeslal wam ten list, ale prosil zebym puscil wam go dalej, napisal go lukasz z katow wegierskich, wypowiedzcie sie co o tym sadzicie Link Zgłoś Obserwuj wątek
roberttak Re: ciekawy list 15.01.05, 00:18 cytat z listu: Witam Szanowne Prezesostwo (zarówno Wawskie jak i Legionowskie). Już powitanie sugeruje dlugość tego listu. Jak spojrzalem teraz na to to nawet mi się nie chce czytać. Cóż. Wszystko o czym napiszę zbierało mi się i kotłowało w głowie już od pażdziernika, ale na masach jakoś nie było czasu, żeby dłużej z wami porozmawiać. W Legionowie byłem tylko na jednej więc z Tobą Jeżu (chyba) wogule nie zamieniłem zdania. Do rzeczy: Nie zgadzam się z Waszym poglądem, ktory jest szeroko rozprzestrzeniany. Ścieżki z asfaltu nie są wcale takie dobre. Właściwie mają tylko dwie zalety brak wibracji podczas jazdy i odróżnienie od chodnika dla pieszych. Wibracje dosyć małe są przy ułożeniu kostki do góry nogami. Nie wiem jak to odczuwają kolarze, ale wydaje mi się, że porównywalnie z asfaltem. Trochę mnie wkurzyło to, że nabijacie się z jakiegoś czlowieka, który napisal/powiedział o toksyczności oparów asfaltu. To jest prawda. Asfalt jest to najgorsze gówno powstałe przy pozyskiwaniu węglowodorów do paliw. Naniższej jakości produkt rafinacji ropy naftowej. Jest w nim pełno rozpuszczalników i metali ciężkich. Napewno zauważyliście smrodek podczas jazdy Nadwiślańską ścieżką do Powsina w czasie dużego upału. Nie wiem czy słyszeliście o przypadkach zachorowań na "asfaltówkę"- poparzeń i reakcji alergicznych przez opary asfaltu pielgrzymujących np. do Częstochowy. Jest jeszcze jedna wada asfaltowe drogi/ ścieżki nie przepuszczają wody, kostka Bauma robi to chociaż trochę. Chyba doskonale wiecie jaka Warszawa a Legionowo już wogule jest zalana podczas deszczu i jakie te miasta są suche w bezdeszczową pogodę. A i jeszcze jedna wada. Nie łudźcie się, że jak będą ryli jakieś przewody pod scieżka,która oczywiście będzie zrobiona z dobrej jakości asfaltu, to potem ladnie załatają taką dziurę. Zasypią pewnikiem piachem albo wypełnią bylejak poukładaną Baumą. Przemyślcie to. Czy tak naprawdę jest sens upierania się o to. Jak wiecie w wielu miastach nie ma za dużo roślinności. Mam namyśli w tym momencie drzewa, ale z krzakami czy drobniejszymi roślinami jest jeszcze gorzej. Możnaby zebrać się kiedyś w jakąś niedzielę i posadzić kilka drzewek. Kiedyś to czas bliżej nie określony, ale przed sezonem wegetacyjnym. Nawet jedno czy dwa w czasie którejś z mas. Ale to nie koniec. Przed każdym takim drzewkiem możnaby postawić tabliczkę lub powiesić zafoliowaną kartkę (żołtą rzecz jasna) z napisem w stylu: Drzewko (może być numer) posadzone przez Rowerzystów Warszawskiej / Legionowskiej / Otwockiej itp. Masy Krytycznej. Spotykamy się w każdy ostatni piatek miesiąca 18 00 na Placu Zamkowym a na dole np.WWW.MASA.W.Pl. Skąd wziąć drzewa? To też przemyślałem. Kilka możnaby kupić. Ale najlepiej z lasu. Żartowałem. Jeżeli chodzi o Legionowo to znam kilka miejsc koło mojego domu w których zarastają nieugory. Są tam nawet 3 metrowe brzozy. Właściciel nie ma nic przeciwko. Ale to już szczegóły. A dla Warszawy z Warszawy. Nie wiem czy zauwazyliście, że od jakichś 2 miesięcy remontowana jest jeszcze nigdy tak naprawdę nieoddana środkowa część Mostu Grota Roweckiego - zjazdy na Pragę/Targówek. Może powiecie mi jaki jest tego cel? Nic mi o tym nie wiadomo. Będą musieli powycinać drzewa, jakie tam urosły przez te 20 lat. Wydaje mi się, że jest tam coś ciekawego oprócz lip iiiii. Cholera zapomniałem jak się nazywaja takie duże, bardzo szybkorosnące i bardzo łamliwe. Mniejsza o to. Mam nadzieje że widzicie jaką takie drzewko byłoby niezłą, stałą, bezpłatną reklamą masy, która do tego ładnie wygląda, jest dobrze postrzegana (sadzenie) przez ludzi i jest no prawie wieczna. Jeżeli się nie posadzi na kolektorze ściekowym albo przewodzie ciepłowniczym :0) Jest tez problem z przywiezieniem ich. Na mała skale rozwiązuje przyczepka... Gdzieś słyszałem o tym, że jakaś spontaniczna akcja obywatelska naklejała na samochody parkujące na chodnikach wlepki z napisem. "Jestem burakiem i parkuje na chodniku". Coś takiego. Trochę drętwe. Nasze byłyby lepsze bo zrobilibyśmy (no dobra ja mogę zrobić :0)) z zeskanowanego prawdziwego mandatu wystawianego przez Straż Miejską. Umieściłoby się taki wzór na stronach internetowych i każdy mógłby wydrukować sobie i wlepiać mandaty. (Jak znam życie to niedługo po tym podobny wzór znalazłby się w Wyborczej, ale mnie to nie przeszkadza). Jeżeli ktoś chciałby to może także wpisać numer rejestracyjny. Na samym dole byłby napis JAK DOBRZE, ŻE TO NIE ORGINAŁ. PRAWDA Teraz najlepsze! Niedawno dowiedziałem się, że moja mama ma w swojej pracy nieużywany wózek do (nie wiadomo do czego). Jest o wiele brzydszy (to sie zamaluje :-)) ale i większy od Waszego. Może nie na tyle duży, żeby jechał w nim zespół grający na żywo. W każdym bądź razie mógłbym z Bożą pomocą i Waszym błogosławieństwem przerobić go na Wehikuł Grający czy jakkolwiek to nazwać. Myśle, że w czasie ferii bym go zrobił. Będe miał chyba już dzisiaj przerobione radio Unitra Julia (mocny wzmacniacz) z głośnikami na możliwość podłączania do niego np. mojego Discmana. I tu leży pies pogrzebany. Nie stać mnie na akumulator (80 zł minimum). Powinienem w sumie dopraszać się Legionowa o wsparcie finansowe. Ale zapewne (może się myle) nie ma tyle pięniędzy. Korzystanie byłoby wspolne Ja gwarantuje zrobienie przyczepki, ale z akumulatorem to ,że tak powiem zwalam na was. Zgadzacie się na to? A i na stronach przed kazdą masą możnaby napisać co będzie grane. Wydaje mi się, że najlepsze są na taką imprezę nagrania koncertowe. Mają chyba lepszy klimat. Mam trochę płyt i kaset. Fakt ze zmienianiem to byłoby trochę uciążliwe. Możnaby się umawiać - jedna przyczepka ostrą, druga łagodniejszą albo odwrotnie. Ale to szczegóły. A jeszcze jedno moja byłaby ciężka i nie wiem czy zdołałbym ją zabierać na każdą masę Warszawską. Mam 23 kilometry, a z przyczepką 27 :-). Ale jak juz powiedziałem to szczegoły. W tym wszystkim chodzi mi o to, że szczerze to te masy są trochę nudne. Mnie nudziła już druga na której było. Wiem, że się staracie. Mam nadzieję ze jak sie zaangażuje to nie będę sie nudził i inni też trochę mniej. Ostatnio rozdawałem ulotki i było ciekawiej. Nawet o mały włos nie dostałem na pradze po dupie. Ale jak mówi Pan Kleks to juz zupełnie inna bajka. A i jeszcze ostatnia sprawa. Odwagi! Naprawdę ostatnia! Trzeba coś zrobić, żeby zwiększyla się rożnorodnośc wieku i płci. Troche jest tak, że jest dużo gówniarstwa, które najbardziej cieszyłoby porozbijanie kilku samochodów i pasażerów. Tez mam na to czasami ochotę. Czy oni tak naprawdę wiedzą po co my jeździmy. Póki będzie tyle chamstwa to będą jeżdzić tylko młodzi. Ostatnia ulotka powinna być rozdana nie ludziom (dobre sobie) tylko wlasnie nam. Na następnej masie będe z wrodzonym talentem udawał idiotę i pytał po co wy tak jeździcie. Ale będe miał ubaw. Takie jest moje zdanie. Oczywiście jak kazdy Polak ubarwiałem, ale pół ciuta prawdy może w tym jest. Przepraszam, że tyle tego. Mogłem napisać w kilku listach, ale pewnie bym wszystkiego nie napisał. A tak się zebralem i już. A i za to, że tak rozlaźnie (rozłaziście czy jakoś tak). Nie odpisujcie od razu. Jade dowiedzieć się co z tą Julią (Patrz wyżej). I tak mnie oczy bolą, a odbieram tylko na uczelni. Nie mam w domu. Mam nadzieję, że ten list jest mniejszy od 10Mb. Porypany Proekolog/Sozolog/czy jakkolwiek inaczej. Łukasz Olszewski 7724727 Kąty Węgierskie Teraz Czajniku już mam nadzieję wiesz o kogo chodzi. pow. Nieporęt Tak to jest ta piękna okolica nad Zalewem Zegrzyńskim. Boże w końcu skończyłem. A to i tak tylko dlatego, że skończył mi się wkład w długopisie. Pozdrowienia. </cytat> Link Zgłoś
skeler Re: ciekawy list 15.01.05, 02:39 co do nawierzchni sciezek, to widze, ze trzeba bedzie gdzies pare rzeczy na ten temat wyjasnic... (pozatym kostka niefazowana nie jest ulozona do gory nogami...;-) Jesli chodzi o sciekanie wody, to po roku czasu lepiej bedzie sciekala z dobrze polozonego asfaltu niz kostki - moze kiedys ktos o tym napisze na jakiejs stronie www. Pozostale pomysly do rozwazenia ;-) Link Zgłoś
lukaszolszewski Re: ciekawy list 19.01.05, 09:59 skeler napisał: > co do nawierzchni sciezek, to widze, ze trzeba bedzie gdzies pare rzeczy na ten > > temat wyjasnic... (pozatym kostka niefazowana nie jest ulozona do gory > nogami...;-) Jesli chodzi o sciekanie wody, to po roku czasu lepiej bedzie > sciekala z dobrze polozonego asfaltu niz kostki - moze kiedys ktos o tym > napisze na jakiejs stronie www. > Pozostale pomysly do rozwazenia ;-) No to Jeżu narobil rabanu. Człowiek się wygłupia, a tu nagle okazuje się, że ten list obiega cały swiat. Poprostu ten list miał dojść do 4 osób ale doszedł tylko do niego. poprosilem go o to zeby go p[rzesłał m.in. Tobie a on stwierdził pewnie. niech go wszyscy przeczytaja :O) Dobrze byłoby gdyby na tenmat sciezek wypowiedział sie jakiś ekspert (byłem pewien, że to jest odwrócona kostka bauma). Link Zgłoś
freaky_mati Re: ciekawy list 15.01.05, 18:20 Wedlug mnie asfalt nie jest taki zly. Fakt, ze jest najnizszym (najciezszym) produktem rafinacji ropy, ale uwazam, ze sciezki z kostki sa beznadziejne... Co do sadzenia drzewek, to jestem za. Z jednej strony reklama, a z drugiej podkreslenie faktu, ze jezdzimy rowerami takze i dlatego, bo sa bardziej ekologiczne. Szczerze mowiac naklejki z tekstem "Jestem burakiem i parkuje na chodzinku" nigdy mi nie odpowiadaly. Facet parkuje na naszej rowerowej scieszce, a my go obrazamy... To napewno sprawi, ze kierowca zacznie lubic rowerzystow i przestanie parkowac na chodniku... Co do nowego pomyslu z podrobionym mandatem, to ten pomysl tez jakos nie do konca mi sie podoba... Sprzet garajacy zawsze mile widziany. ;) Szczegolnie na wiosennych i letnich masach kiedy przyjezdza tyle ludzi, ze tylko jeden procent slyszy Raffiego. Jesli chodzi o tekst "masy sa nudne", to powiem krotko. Inteligetna osoba sie nie nudzi... ;) A tak serio, to uwazam, ze na masie zawsze znajdzie sie cos do zrobienia. A jak nie, to zawsze mozna zaczac rozmawiac i poznawac nowych ludzi! :D Pozdro. Mati Link Zgłoś
olecky Re: ciekawy list 15.01.05, 19:08 > Napewno zauważyliście smrodek podczas jazdy Nadwiślańską ścieżką do Powsina w > czasie dużego upału. szczerze mowiac - nie. spalem nawet w upale na asfaltowej sciezce nad Dunajem i jakos mi to nie zaszkodzilo. Pamietam natomiast smrodek na niektorych bocznych drogach na Wegrzech - czy to jest argument za tym, zeby budowac jezdnie z kostki? porownaj powierzchnie jezdni i sciezek w Warszawie - i napisz jakie znaczenie dla atmosfery w miescie ma to czy te pare dodatkowych metrow kwadratowych jest z asfaltu czy z kostki? > Jest jeszcze jedna wada asfaltowe drogi/ > ścieżki nie przepuszczają wody, kostka Bauma robi to chociaż trochę. jesli przepuszcza, to albo (a) wyplukuje piasek spod kostki, albo (b) przy temperatura w okolicach zera zamarza w szczelinach i blyskawicznie niszczy nawierzchnie. > Nie łudźcie się, że jak będą ryli jakieś przewody pod scieżka,która > oczywiście będzie zrobiona z dobrej jakości asfaltu, to potem ladnie załatają > taką dziurę. Zasypią pewnikiem piachem albo wypełnią > byle jak poukładaną Baumą. to juz jest kwestia zwyczajnego wypelniania swoich obowiazkow przez odpowiednie sluzby. Prowadzacy roboty ma psi obowiazek przywrocic stan poprzedni. > Przemyślcie to. Czy tak naprawdę jest sens upierania się o to. uwazam, ze tak, bo na codzien mam watpliwa przyjemnosc korzystania ze sciezek z kostki, i wiem jak czesto trzeba to badziewie naprawiac. Na przyklad przy ul. Broniewskiego kostka byla w minionym roku ukladana trzy razy. reszta moze w innym poscie. Link Zgłoś
lukaszolszewski Re: ciekawy list 19.01.05, 10:12 olecky napisał: > > Napewno zauważyliście smrodek podczas jazdy Nadwiślańską ścieżką do Powsi > na w > > czasie dużego upału. > > szczerze mowiac - nie. > > spalem nawet w upale na asfaltowej sciezce nad Dunajem i jakos mi to nie > zaszkodzilo. Pamietam natomiast smrodek na niektorych bocznych drogach na > Wegrzech - czy to jest argument za tym, zeby budowac jezdnie z kostki? > > porownaj powierzchnie jezdni i sciezek w Warszawie - i napisz jakie znaczenie > dla atmosfery w miescie ma to czy te pare dodatkowych metrow kwadratowych jest > z asfaltu czy z kostki? > > > Jest jeszcze jedna wada asfaltowe drogi/ > > ścieżki nie przepuszczają wody, kostka Bauma robi to chociaż trochę. > > jesli przepuszcza, to albo (a) wyplukuje piasek spod kostki, albo (b) przy > temperatura w okolicach zera zamarza w szczelinach i blyskawicznie niszczy > nawierzchnie. Pod kostką nie jest piasek tylko lekki beton i raczej jest niewypłukiwalny. A z tym rozsadzaniem to też nie jest do końca prawda. Jezeli jest dobrze zrobiona to to nie grozi. A chodzi mi o to, że o wiele łatwiej, szybciej jest taką ścieżke zrobić. > > Nie łudźcie się, że jak będą ryli jakieś przewody pod scieżka,która > > oczywiście będzie zrobiona z dobrej jakości asfaltu, to potem ladnie zała > tają > > taką dziurę. Zasypią pewnikiem piachem albo wypełnią > > byle jak poukładaną Baumą. > > to juz jest kwestia zwyczajnego wypelniania swoich obowiazkow przez odpowiednie > sluzby. Prowadzacy roboty ma psi obowiazek przywrocic stan poprzedni. Jeżeli mówicie o kostkowych ścieżkach to największym waszym argumentem jest to,że są niedokładnie zrobione, ale kiedy ja ten argument wytaczam przy asfaltowych to jest to do naprawienia? Już widzxę jak zmuszamy kogokolwiek do tego, ze zrobioną w scieżce dziurę ładnie zakleja asfaltem. Z kostką jest tak, że na pewno z miejsca z którego została zabrana może tam trafić z powrotem. Nigdy nie uwierze w to, że do załatania poprzecznej 15 dziury w której ułożono np. kabel przyjedzie samochód ze zbiornikem asfaltu. > > > Przemyślcie to. Czy tak naprawdę jest sens upierania się o to. > > uwazam, ze tak, bo na codzien mam watpliwa przyjemnosc korzystania ze sciezek z > kostki, i wiem jak czesto trzeba to badziewie naprawiac. Na przyklad przy ul. > Broniewskiego kostka byla w minionym roku ukladana trzy razy. > Cholera chyba jestem na straconej pozycji ;-) Link Zgłoś
olecky Re: ciekawy list 19.01.05, 10:34 lukaszolszewski napisał: > Pod kostką nie jest piasek tylko lekki beton pod kostka jest piasek. Sprawdzone organoleptycznie ;-) > A z tym rozsadzaniem to też nie jest do końca prawda. Jezeli jest dobrze > zrobiona to to nie grozi. A chodzi mi o to, że o wiele łatwiej, szybciej jest > taką ścieżke zrobić. jak by bylo latwiej i szybciej to by bylo taniej. Taniej nie jest, z zwiazku z czym wnioskuje, ze nie jest latwiej. > Jeżeli mówicie o kostkowych ścieżkach to największym waszym argumentem jest > to,że są niedokładnie zrobione, raczej - nie da sie zrobic kostki dokladnie. zeby kostka lezala rowno przez dluzszy czas, trzeba pod nia polozyc normalna podbudowe, najlepiej lawe betonowa. A wtedy odpada cala argumentacja o latwym dostepie do infrastruktury podziemnej, przepuszczalnosci itp. wiesz dlaczego stosuje sie kostke fazowana? Zeby nie bylo widac roznic w wysokosci pomiedzy sasiednimi kostkami. Serio. > Z kostką jest tak, że na pewno z miejsca z którego > została zabrana może tam trafić z powrotem. ale zeby ulozyc ja rowno, trzeba zerwac ladnych pare metrow kostki, ponownie podsypac piasek i ubic calosc. > Nigdy nie uwierze w to, że do załatania poprzecznej 15 dziury > w której ułożono np. kabel przyjedzie samochód jesli w jakiejs sciezce w ciagu kilku lat bedzie kutych 15 dziur, to taka sciezka i tak przez wiekszosc czasu bedzie niewykorzystywana. Link Zgłoś
roweroraffi Re: ciekawy list 19.01.05, 15:19 lukaszolszewski napisał: > Jeżeli mówicie o kostkowych ścieżkach to największym waszym argumentem jest > to,że są niedokładnie zrobione, ale kiedy ja ten argument wytaczam przy > asfaltowych to jest to do naprawienia? > Już widzxę jak zmuszamy kogokolwiek do tego, ze zrobioną w scieżce dziurę > ładnie zakleja asfaltem. Z kostką jest tak, że na pewno z miejsca z którego > została zabrana może tam trafić z powrotem. Nigdy nie uwierze w to, że do > załatania poprzecznej 15 dziury w której ułożono np. kabel przyjedzie samochód > > ze zbiornikem asfaltu. Tak. Na takiej np ścieżce przy ul. Budowlanej pewien czas temu zniknął cały jeden rząd kostki na odcinku około 50m, bo go ukradziono i prawdopodobnie uświetnia on teraz czyjąś działkę. Widziałeś podobnie spektakularne kradzieże asfaltu? ;-) Link Zgłoś
roweroraffi Re: ciekawy list 16.01.05, 14:30 roberttak napisał: > cytat z listu: > Nie zgadzam się z Waszym poglądem, ktory jest szeroko rozprzestrzeniany. > Ścieżki z asfaltu nie są wcale takie dobre. Właściwie mają tylko dwie zalety > brak wibracji podczas jazdy i odróżnienie od chodnika dla pieszych. Biorąc pod uwagę, że jednym z największych problemów (wg. największych autorytetów w Polsce w kwestii budowy ścieżek rowerowych, czyli ludzi prowadzących w tym roku szkolenie dla Warszawskich Urzędników z ZDM i Projektantów) przy budowie ścieżek są problemy związane z unikaniem kolizji pieszy-rowerzysta i tego by rowerzyści w ogóle mieli na niej na tyle wygodnie by na nią wjeżdżać to te dwie zalety są dość istotne. > Wibracje dosyć małe są przy ułożeniu kostki do góry nogami. Nie wiem jak to > odczuwają kolarze, ale wydaje mi się, że porównywalnie z asfaltem. Proponuję przejażdżkę dowolną ścieżką z kostki bauma... taką ścieżką co to ma przynajmniej kilka lat już. Doznania można porónać jedynie z jazdą po trawniku, albo ścieżkami z asfaltu sprzed 20-30 lat :-P Wszystko przez to, że niestety ścieżki z kostki mają trwałość góra 5 lat... niezależnie, czy jest to kostka fazowana, czy nie (a nie jak Kolega twierdzi "ułożona do góry nogami"). > Trochę mnie > wkurzyło to, że nabijacie się z jakiegoś czlowieka, który napisal/powiedział o > toksyczności oparów asfaltu. To jest prawda. Asfalt jest to najgorsze gówno > powstałe przy pozyskiwaniu węglowodorów do paliw. Naniższej jakości produkt > rafinacji ropy naftowej. Jest w nim pełno rozpuszczalników i metali ciężkich. Hmmm... my się nabijamy? Myśmy tylko w odpowiedzi na pismo tego człowieka napisali, by tę genialną, ekologiczną kostkę zacząć stosować na szeroką skalę na ulicach Warszawy czyniąc nas tym samym protoplastami w dziedzinie ekologicznych nawierzchni na skalę Europy jak nie świata :-P > Napewno zauważyliście smrodek podczas jazdy Nadwiślańską ścieżką do Powsina w > czasie dużego upału. Owszem, ale rozczaruję Cię... to nie od asfaltu tak jedzie, tylko od Wisły, a dalej wzdłuż tzw kan Wilanowskiego, lub jak ktoś woli 'smródki' :-P A problem nie występuje z powodu upału, tylko w bezwietrzne dni, z powodu tego iż wiatr nie wywiewa smrodów dalej :-) > Nie wiem czy słyszeliście o przypadkach zachorowań > na "asfaltówkę"- poparzeń i reakcji alergicznych przez opary asfaltu > pielgrzymujących np. do Częstochowy. Poparzenia od rozgrzanego asfaltu - słyszałem. Tak samo jak od rozgrzanej stali, wrzącej wody i ogólnie gorących rzeczy. Reakcje alergiczne? Hmm... znam kilku alergików i najczęściej uczuleni są na kurz... o uczuleniach na asfalt nie słyszałem. > Jest jeszcze jedna wada asfaltowe drogi/ > ścieżki nie przepuszczają wody, kostka Bauma robi to chociaż trochę. Chyba > doskonale wiecie jaka Warszawa a Legionowo już wogule jest zalana podczas > deszczu i jakie te miasta są suche w bezdeszczową pogodę. Fakt, kostka schnie szybciej, gdyż woda spływa pomiędzy poszczególnymi kostkami doskonale wymywając podkład z tzw chudego betonu spod kostki i tym samym zapewniając po pewnym czasie dodatkowe wrażenia z jazdy. Można to zazwyczaj zaobserwować już po roku od ułożenia kostki. Nawierzchnia z kostki bowiem po tym czasie zaczyna przybierać kształt delikatnych, charakterystycznych i świetnie wyczuwalnych pod kołami fal... zazwyczaj wzdłuż drogi. Przypomina to nieco koleiny. > A i jeszcze jedna > wada. Nie łudźcie się, że jak będą ryli jakieś przewody pod scieżka,która > oczywiście będzie zrobiona z dobrej jakości asfaltu, to potem ladnie załatają > taką dziurę. Zasypią pewnikiem piachem albo wypełnią bylejak poukładaną Baumą. Hmmm... to może w ogóle nie róbmy ścieżek, bo jakby co, to raz na 5 lat trzeba będzie Zarządce drogi kopnąć w dupę by wywiązał się ze swoich obowiązków? A obowiązkiem osoby ryjącej w ziemii jest po zakończeniu prac przyrwócić stan poprzedni nawierzchni którą się rozkopało. Obowiązkiem Zarządcy drogi jest dopilnować by ten stan został przywrócony. Jeżeli coś jest nie tak, to trzeba zmienić partaczy (wykonawcę robót i instytucję nadzorującą) a nie technikę robienia lepszych ścieżek. > Przemyślcie to. Czy tak naprawdę jest sens upierania się o to. Przemyśleliśmy nieraz, nieraz dyskutowaliśmy i po tym wszystkim mogę ustawić treść listu tuż obok stwierdzeń pewnego Pana z ZDM, który twierdził: "Zakręty na ścieżce są dobre, bo poprawiają walory turystyczne. A do tego rowerzysta nie uśnie podczas jazdy, bo się nie nudzi". Link Zgłoś
beno1 Re: ciekawy list 16.01.05, 18:37 "Asfalt jest to najgorsze gówno powstałe przy pozyskiwaniu węglowodorów do paliw. Naniższej jakości produkt rafinacji ropy naftowej. Jest w nim pełno rozpuszczalników i metali ciężkich." Dlaczego każdy nawiedzony ekolog wyjeżdża wszędzie z tymi metalami ciężkimi? Czego się człowiek nie tknie, wszędzie te dyżurne metale ciężkie. W zagrożeniu hałasem pewnie też są metale ciężkie. I ptaki rozbijają się o liny Mostu Świętokrzyskiego też o metale ciężkie. Wieloryby wybili dla metali ciężkich. Susza z powodu metali ciężkich. Powódź też z winy metali ciężkich. I jestem jaroszem bo w mięsie są metale ciężkie. Zapomniał, że asfalt jest promieniotwórczy. Beno Link Zgłoś
roweroraffi Re: ciekawy list 16.01.05, 18:41 Masz szczęście że nie wszyscy Ekolodzy są nawiedzeni, bo z siłą przebicia jakie mają niektórzy z naszego Zielonego Mazowsza, ścieżki robionoby z ekologicznego piasku, a nie jak to jest w nowoprojektowanych ścieżkach, które konsultujemy z asfaltu :-) Swoje zdanie zaś pisałem, powtarzał nie będę ;-) Jakby co jest 2 posty wyżej :-) Link Zgłoś
roberttak Re: ciekawy list 16.01.05, 19:43 jak tak mysle to autorowi chyba najmniej chodzilo o sciezki a bardziej o inne sprawy, tak wogole spotkalem sie w paru miejscach z nawierzchnia ni to asfalt ni wiem co, beton wylany czy co ?? ktos wie moze o co mi chodzi ? widzialem to kiedys na zdjeciach (link z forum) ale teraz znalesc nie moge Link Zgłoś
roweroraffi Re: ciekawy list 17.01.05, 14:46 roberttak napisał: > jak tak mysle to autorowi chyba najmniej chodzilo o sciezki a bardziej o inne > sprawy, > > > tak wogole spotkalem sie w paru miejscach z nawierzchnia ni to asfalt ni wiem > co, beton wylany czy co ?? ktos wie moze o co mi chodzi ? widzialem to kiedys > na zdjeciach (link z forum) ale teraz znalesc nie moge Może asfaltobeton? Można toto na Gorczewskiej spotkać na pewnym odcinku, przy skrzyżowaniu Niepodleglosci i Batorego i w kilku innych miejscach. Link Zgłoś
olecky Re: ciekawy list 17.01.05, 14:52 roweroraffi napisał: > Może asfaltobeton? Można toto na Gorczewskiej spotkać na pewnym odcinku, to na Gorczewskiej jest AFAIR wylewka betonowa. > ktos wie moze o co mi chodzi? nie. Link Zgłoś
olecky Re: ciekawy list 17.01.05, 15:00 roberttak napisał: > tak wogole spotkalem sie w paru miejscach z nawierzchnia ni to asfalt ni wiem > co, beton wylany czy co tak w ogole, to - o ile sie orientuje - nawierzchni drogowych nigdy nie robi sie z czystego asfaltu. Nawierzchnia (aka warstwa scieralna) to jest zawsze jakas mieszanka bitumiczno - mineralna, przy czym rozne bywaja proporcje oraz kaliber tej domieszki "mineralnej". na starych chodnikach np. jest tzw. asfalt piaskowy - i to faktycznie nie jest najlepsze, choc i tak wygodniejsze od kostki. Lepsze sa domieszki o grubszym uziarnieniu. To co lezy na najnowszych sciezkach w Gdansku - i wyglada na razie na nawierzchnie optymalna na sciezki rowerowe - to konkretnie mastyks grysowy SMA 0/4 dla KR1-2. Link Zgłoś
roberttak Re: ciekawy list 17.01.05, 16:14 olecky napisał: > ........konkretnie mastyks grysowy > SMA 0/4 dla KR1-2. yyyyyyyyyyyyyyyyyy.... aha :D i wszystko jasne ;) -- JeżU www.masalegionowo.prv.pl Link Zgłoś
sebias Re: ciekawy list 17.01.05, 17:41 Witam! Co to jest SMA? Mieszanka SMA czyli mastyksu grysowego jest mieszanką mineralno-asfaltową stosowaną do budowy bitumicznych warstw nawierzchni drogowych, głównie warstw ścieralnych (wierzchnich). SMA staje się coraz bardziej popularną mieszanką mineralno-asfaltową w Polsce, choć trzeba przyznać, że nie jest łatwa w projektowaniu i produkcji. SMA charakteryzuje się mieszanką mineralną o nieciągłym uziarnieniu, tzn. że przyrost wielkości ziaren w mieszance nie jest stopniowy tak jak w betonie asfaltowym, ale "skokowy" tzn. mamy duży udział mączki wapiennej, drobnego kruszywa oraz dużych grysów. Brak jest generalnie frakcji pośrednich. Zawartość frakcji grysowej (> 2mm) wynosi 70-80%. Duża zawartość wypełniacza i zarazem asfaltu, tworzy tzw. mastyks, który wypełnia przestrzenie między grysami. To daje szczelność mieszanki. Z kolei grysy opierając się na sobie i klinując, tworzą bardzo stabilny szkielet. To daje dużą odporność mieszanki na koleiny. Aby tak duża ilość asfaltu i wypełniacza nie spłynęła z grysów potrzebny jest stabilizator, czyli coś co utrzyma mastyks na powierzchni grysów. Stabilizator w SMA utrzymuje nadmiar asfaltu na ziarnach kruszywa i nie dopuszcza do jego spłynięcia podczas przechowywania w silosie oraz podczas transportu na budowę. Bez stabilizatora nie jest więc możliwe wyprodukowanie poprawnego SMA. W celu dalszego zgłębiania tematu polecam: www.road.pl/SMA_pub.htm oraz bibliografię na końcu artykułu Teraz wszystko powinno być już jasne:D -- Pozdrawiam SeBeQ ..::> Makes Gravity Your Slave <::.. Link Zgłoś
roberttak Re: ciekawy list 17.01.05, 17:52 a koszty wzgledem kostki zwyklej, niefazowanej i asfaltu ?? :D Link Zgłoś
sebias Re: ciekawy list 17.01.05, 18:16 Witam! Po konsultacji z Olem: www.fz.eco.pl/?a=koszty_nawierzchni -- Pozdrawiam SeBeQ ..::> Makes Gravity Your Slave <::.. Link Zgłoś
roberttak Re: ciekawy list 17.01.05, 19:13 ale mi chyba jednak chodzilo o wylewke betonowa Link Zgłoś
qbamo Re: ciekawy list 18.01.05, 16:05 sebias napisał: > Witam! > > Po konsultacji z Olem: > www.fz.eco.pl/?a=koszty_nawierz chni Powinny byc jeszcze w kalkulatorze kosztów kwoty jakich ZDM potrzebuje na wybudowanie określonego fragmentu ścieżki. Przeliczyć można ile ZDM miało pieniędzy w ubiegłym roku na ścieżki a ile km (moze metrow?) ścieżek wybudowano. I wyjdzie ile zł/km.... Pozdro Qba Link Zgłoś
roweroraffi Re: ciekawy list 19.01.05, 15:24 qbamo napisał: > Powinny byc jeszcze w kalkulatorze kosztów kwoty jakich ZDM potrzebuje na > wybudowanie określonego fragmentu ścieżki. Tych kosztów niestety ZDM raczej podawać nie chce. Za to do niedawna uparcie twierdzili, że kostka jest tańsza niż asfalt jedynie w Warszawie... niedawno na szczęście ceny w dziwny sposób się musiały zmienić, bo już tak nie mówią... teraz ceny są 'porównywalne' :-) > Przeliczyć można ile ZDM miało > pieniędzy w ubiegłym roku na ścieżki a ile km (moze metrow?) ścieżek > wybudowano. Na ścieżki ZDM miał 500tys zł, a nie wydał ani grosza mimo wskazania palcem gdzie i co trzeba najpilniej wykonać. Wybudowano tylko ścieżki w ramach jakiś większych projektów np przebudowy Jana Pawła, albo coś wyremontowano np Belwederską. I wyjdzie ile zł/km.... 500000:0= ??? :-P Link Zgłoś
roberttak Re: ciekawy list 15.01.05, 00:21 czesc Lukasz, jesli jestes z katow, to chyba byles w legionowie w listopadzie jak byly trzy osoby, o ile dobrze kojarze, co powiem, hmmm pomysl z drzewkami jest dobry, godny polecenia, drzewka sie wykombinuje, trzeba pomyslec nad tabliczkami i nad miejscem gdzie je posadzic na temat sciezek sie nie wypowiadam, poniewaz technicznie nie znam sie, sciezki po ktorych jezdze sa tak zdemolowane ze lepiej nie mowic (i asfaltowe i z kostki i oczywiscie w warszawie - no moze troche przesadzam z da dewastacja ;)) na temat przyczepki - sam chce tez zbudowac przyczepke, wzorowana na tych co widzialem, juz nawet cos szkicowalem, wymienialem sie pogladami, ze sprzetem tez jest tam w miare jakos, problem maly to glosniki i akumulator ale do rozwiazania, na temat ulotek - ulotki byly na paru pierwszych masach, teraz nie ma, bo niechce sie rozdawac - na razie staram sie kontrolowac predkosc, nie mozna robic wszystkiego, z ulotkami nie jest problem chyba raz na miesiac mozna wydac 5 zl i skserowac a ze to kilkanascie stron po 4 ulotki na stronie, albo nawet samemu wydrukowac - potrzebne sa tylko checi, postaram sie zalatwic darmowe ksero bym mogl w lato porozwieszac plakaty, w zime rowerowe zainteresowanie stygnie, moze warto by na ulotkach byly reklamy, ja na przyklad dostalem teraz swoje oceny semestralne na kartkach wydrukowanych przez jakas szkole jezyka obcego bedzie ok ;) Link Zgłoś
roberttak kolejna ciekawa akcja 15.01.05, 15:29 www.miejscowa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1350 Link Zgłoś
olecky Re: ciekawy list 15.01.05, 19:19 > Skąd wziąć drzewa? drzewa to nie problem, pare razy dostawalismy spore ilosci sadzonek np. od nadlesnictwa. Gorzej z: (a) zdobyciem uzgodnien wlascicieli / zarzadzajacych terenem - wiekszosc z nich uwaza, ze takie drzewo to tylko klopot; (b) ochrona przed wandalami - polamany kikut bylby raczej anty- niz reklama. > Cholera zapomniałem jak się nazywaja takie duże, > bardzo szybkorosnące i bardzo łamliwe. topole. Link Zgłoś
lukaszolszewski Re: ciekawy list 20.01.05, 09:59 olecky napisał: > > Skąd wziąć drzewa? > > drzewa to nie problem, pare razy dostawalismy spore ilosci sadzonek np. od > nadlesnictwa. Gorzej z: > > (a) zdobyciem uzgodnien wlascicieli / zarzadzajacych terenem - wiekszosc z nich > uwaza, ze takie drzewo to tylko klopot; > Ja myślałem, żeby robić to trochę na chama, ale na pewno przydałaby się mapa przewodów, kanałów i innych rzeczy, które sa pod ziemią. Można takową prawdopodobnie otrzymać w dzielnicowych/gminnych komórkach odpowiedzialnych za Ochronę Środowiska. > (b) ochrona przed wandalami - polamany kikut bylby raczej anty- niz reklama. Przed nimi nie ma tak naprawdę, żadnej ochrony. Przecież nie będziemy przed każdym drzewem stawiać ochroniarza. Dobrze byłoby gdyby sadzić je niedaleko miejsc w których będziemy obecni (blisko domu, szkoły itp.), żeby ktoś mógł od czasu do czasu je np. podlać i nim opiekować. Co do samej ochrony. To myślałem o słupkach do których byłyby przywiązywane. Właśnie na słupku można przyczepić pineską/pinezką reklamę masy. Ja posadziłem na Żeraniu na jesieni 10 drzewek. Trochę się namęczyłem, ale naprawdę warto pomijając, że jedno niestety zostało złamane. Biorąc pod uwagę to, że nie miały, żadnej ochrony to działanie ma 90% skuteczność. A propos. Chyba mam naśladowce, bo zauważyłem kilka nowowkopanych sadzonek na Płochocińskiej. Kimkolwiek jesteś zostałeś zauważony. Dziękuje. Link Zgłoś
olecky Re: ciekawy list 20.01.05, 10:08 lukaszolszewski napisał: > Ja myślałem, żeby robić to trochę na chama, a masz jakies konkretne miejsce na mysli? bo moje doswiadczenia sa takie, ze gdzie bys nie posadzil, to i tak sie w koncu ktos do tego przyczepi i rowniez na chama usunie. w pasie drogowym jest nackane tyle kabli i rur, ze nie sposob posadzic tak, by zachowac wymagane odstepy. Parki maja z reguly jakies 'zalozenia krajobrazowe' czy inne pierduly i regularnie sa 'przeswietlane'. Jesli gdzies w Warszawie jest jakas niezagospodarowana laczka albo skwerek, to z reguly jest juz sprzedana jakiemus developerowi, ktory za rok albo dwa wejdzie z buldozerami. A jesli nie, to mieszkancy zorganizuja 'parking spoleczny'. Itp. itd. Link Zgłoś
olecky Re: ciekawy list 15.01.05, 19:22 > Trzeba coś zrobić, żeby zwiększyla się rożnorodnośc wieku i płci. pierwsza i naprawde podstawowa sprawa to jest ZMNIEJSZENIE TEMPA PRZEJAZDU. Dla 90% spoleczenstwa 18 km/h to na rowerze jest predkosc zawrotna - a jesli masa przez dluzszy czas utrzymuje tempo rzedu 25 km/h, to jest to swiadome zawezenie profilu uczestnikow do takich, co to "moga nosic rowery po schodach". Link Zgłoś
lukaszolszewski Re: ciekawy list 20.01.05, 10:09 olecky napisał: > > Trzeba coś zrobić, żeby zwiększyla się rożnorodnośc wieku i płci. > > pierwsza i naprawde podstawowa sprawa to jest ZMNIEJSZENIE TEMPA PRZEJAZDU. Dl > a > 90% spoleczenstwa 18 km/h to na rowerze jest predkosc zawrotna - a jesli masa > przez dluzszy czas utrzymuje tempo rzedu 25 km/h, to jest to swiadome zawezenie > profilu uczestnikow do takich, co to "moga nosic rowery po schodach". W końcu ktoś zauważył, że w moim liście na tych 3 stronach było coś oprócz dywagacji na temat kostka/asfalt. To jest na pewno prawda. Inna sprawa, że niewiele osób potrafi jechać w tłoku. Ludzie się tego poprostu boją. Jest ich co prawda w Warszawie ponad tysiąc, ale czy nam to wystarcza :O). Ważne, jest to jak napisałem w tym liście, żeby zmienić nastawienie osób przyjeżdzających na masę. Niektórzy przyjeżdzają po to, żeby odegrać się na kierowcach i pieszych!!! za to, że są marginalizowani przez cały miesiąc. A według mnie agresja nigdy nie powoduje nic ionnego nniż agresję. Próbowałem namówić kilka osób, zeby ze mną pojechały na masę i nie zgodzili się podając właśnie chamstwo dzieciarstwa za najważniejszy powód. Pewnie to był wykręt, ale krzta prawdy w tymjest. Link Zgłoś
roweroraffi Re: ciekawy list 20.01.05, 11:10 lukaszolszewski napisał: > Ważne, jest to jak napisałem w tym liście, żeby zmienić nastawienie osób > przyjeżdzających na masę. Niektórzy przyjeżdzają po to, żeby odegrać się na > kierowcach i pieszych!!! za to, że są marginalizowani przez cały miesiąc. A > według mnie agresja nigdy nie powoduje nic ionnego nniż agresję. > > Próbowałem namówić kilka osób, zeby ze mną pojechały na masę i nie zgodzili się > > podając właśnie chamstwo dzieciarstwa za najważniejszy powód. Pewnie to był > wykręt, ale krzta prawdy w tymjest. Jest w tym sporo prawdy, a nie tylko krzta. Niestety 'walczący z samochodami' to praktycznie jedyni prócz organizatorów i Patrolu, którzy coś robią na Masie... reszta tylko jedzie i nawet nie zwróci uwagi takiemu, by przestał, tylko się obraża, że chamstwo. Bierność^2 po prostu jest, a mała grupa Patrolu Medycznego, Organizatorów (wiecznie zajętych czymś innym), czy tych nielicznych Sympatyków Masy, co jednak zwracają uwagę, to nieco za mało by być w każdej części Masy. Potrzeba by KAŻDY uczestnik dbał o to, by z kulturą było OK, bo inaczej OK nie będzie. Twoim znajomym bym powiedział tak, jak to robi zazwyczaj Skleler: "A co Ty zrobiłeś, by było lepiej?" ;-P Link Zgłoś
lukaszolszewski Re: ciekawy list 20.01.05, 10:13 roberttak napisał: > witam, nie wiem czy kolega przeslal wam ten list, ale prosil zebym puscil wam > go dalej, napisal go lukasz z katow wegierskich, wypowiedzcie sie co o tym > sadzicie Może, ktoś się wypowie czy mogę liczyć na dofinansowanie akumulatora do powstającej właśnie idei Legionowskiej przyczepki. To był najważniejszy wątek tego listu, a nie kostka/asfalt. Jak napisałem nie stać mnie na taki wydatek i nie wiem, czy w takim razie mam sobie zawracać gitarę? Ja Link Zgłoś
roweroraffi Re: ciekawy list 20.01.05, 11:15 Na razie to nie stać nas nawet na dobry akumulator dla nas samych i jedziemy na jakimś starym i zdezelowanym, żelowym, załatwionym za darmo skądśtam jakieś 2 lata temu. Myślę, że możemy Ci natomiast oddać nasz stary akumulator od Poloneza (o ile jeszcze jest). Kompletnie nie działa, ale jak się pokręcisz po znajomych, to jest szansa, ze któryś będzie wymieni akumulator na nowy i swój używany Ci odda. Tu wtedy dasz Mu tę padakę starą od Poldka w zamian, by miał co oddać w zamian za nowy, bo teraz kupując nowy musisz stary oddać, a jak nie, to płacisz kaucję na rzecz recyclingu tego, co właśnie kupiłeś (20kilka zł). Link Zgłoś
skeler Re: ciekawy list 20.01.05, 11:29 za darmo to raczej ten zelowy nie byl... - na szczescie cena byla atrakcyjna ;-) Link Zgłoś
roberttak Re: ciekawy list 20.01.05, 15:38 jakie warunki musi spelniac ten akumulator bo najtansze zaczynaja sie od 60-80 zl ? na taki akumulator mozna sie zrzucic lukasz, wziasc jakas puche tez zrobic i na masie pozbieraz drobne na sprzet, zrobic szprychowki, ja tez bede kombinowal, ale nie wiem kiedy, teraz jest zimno brrr i ta gupia matura, Link Zgłoś
roweroraffi Re: ciekawy list 21.01.05, 09:10 roberttak napisał: > jakie warunki musi spelniac ten akumulator bo najtansze zaczynaja sie od 60- 80 > zl ? Musi mieć tylko pojemność sporą by Masę wytrzymał... a ile to ta spora to mnie już nie pytajcie, bo to zależy od sprzętu. Polonezowski spokojnie wytrzymuje na naszym sprzęcie (a raczej wytrzymywał) około 2-3 Mas, więc jedną bez łądowań w trakcie to i taki z Malucha powinien wyrobić. Dodatkowo, ale to już nie jest konieczne akumulator powinien: -ważyć jak najmniej - dla wygody ciągnącego -być żelowy - by się woda nie wychlapywała podczas jazdy...przy akumulatorze od Poldka to był u nas spory kłopot -być mały gabarytowo - bo w przyczepce, czy gdzie tam wozicie miejsce z natury jest mocno ograniczone -być możliwie dużej pojemności - by móc po Masie zrobić 5-6 godzinną imprezę uświetniając ją muzyką z przyczepki :-) -mieć wbudowaną kontrolkę zużycia i naładowania - dla wygody osoby dbającej o sprzęt > na taki akumulator mozna sie zrzucic lukasz, wziasc jakas puche tez zrobic i na > > masie pozbieraz drobne na sprzet, zrobic szprychowki, ja tez bede kombinowal, > ale nie wiem kiedy, teraz jest zimno brrr i ta gupia matura, Jest conajmniej 100 sposobów by coś takiego wykombinować... myśmy zaczynali od puszki i szukania, czy ktoś ze znajomych nie wyrzuca akurat. Potem kupowaliśmy, albo załatwialiśmy od sponsorów różne rzeczy, a teraz wszystko finansuje się głónie z dochodów ze sprzedaży lampek i szprychówek. To napewno nie sa wszystkie możliwości - kombinujcie ;-P Link Zgłoś
lukaszolszewski Re: ciekawy list 24.01.05, 15:26 > Jest conajmniej 100 sposobów by coś takiego wykombinować... myśmy zaczynali od > puszki i szukania, czy ktoś ze znajomych nie wyrzuca akurat. Potem kupowaliśmy, > > albo załatwialiśmy od sponsorów różne rzeczy, a teraz wszystko finansuje się > głónie z dochodów ze sprzedaży lampek i szprychówek. To napewno nie sa > wszystkie możliwości - kombinujcie ;-P > To prawda. Im mniej pieniędzy tym lepsiejsze pomysły przychodzą do głowy :o) Myślicie, że link albo baner, wpis do "księgi wspomożycieli" jest wystarczajacą ofertą dla jakiegoś sklepu z częsciami w zamian za akumulator. Link Zgłoś
roberttak Re: ciekawy list 24.01.05, 16:02 no to jest pomysl, ale pomyslmy jeszcze tak, masz jedna super rzecz - przyczepke - na ktorej mozesz takze zamontowac reklame ;) trzeba sie pokrecic wokol tego akumulatora, ja tez sie popytam, ale przydalo by sie zebys ustalil/napisal jaki to musi byc te Omy Waty Volty to nie dla mnie. -- JeżU www.masalegionowo.prv.pl Link Zgłoś