agnes111
24.02.05, 11:03
Wczoraj ok. godz. 16:00 z bloku przy ul. Gwiaździstej 33 na Marymoncie
skradziono dwa rowery. Jeden z nich należał do osoby chorej na cukrzycę, dla
której jazda na rowerze jest przepustką do zdrowia, drugi należał do jego
córki, która mu towarzyszyła w jeździe, ponieważ cukrzyka nie można przy
wysiłku zostawiać samego. Proszę, może wiecie gdzie można szukać złodziei,
gdzie są miejsca sprzedaży takich łupów, co robić? Podaję opis: 1. czarno-
srebrny rower trackingowy "Spider" na cienkich oponach, duży, felgi GPM
podwójne, otarta osłona na łańcuch, lampa przednia przytwierdzona nie
fabrycznie (po złamaniu), zegar do mierzenia kilometrów zamocowany pośrodku
na wsporniku (nie na kierownicy), siodełko z nakładką żelową, tylny błotnik
wyłamane i przesunięte mocowanie, torba z osprzętem do naprawy rowerów 2.
sportowy czerwono-srebrny na sprężynie pod siodełkiem, zamontowany zegar,
sztyca siodełka trochę skrócona (dla dziecka 150 cm).
Proszę o jakąś pomoc i radę, może mieliście takie doświadczenia. Nie jestem w
stanie kupić następnych rowerów, a to dla chorego jest kwestią stabilizacji
cukrzycy.