Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bagażniki samochodowe na rowey

    29.04.05, 09:54
    Witam,
    Nie wiem czy sie nie narazam wspominajac o aucie, ale licze na wyrozumialaosc.
    Mam dylemat co do zakupu mozliwie taniego bagaznika abysmy z zona mogli
    wybierac sie chocby do mojego rodzinnego Elblaga z rowerami autem (z
    poczatklu lat 90'):)

    Pytanie moje dotyczy bagaznika montowanehgo na hak holowniczy. Vzy kltos z
    was mial doczynienia z tym wynalazkiem a jezli tak to czy moze moglby
    podzielic sie wrazeniami?

    pzdr
    rataj
    Obserwuj wątek
      • olecky Re: Bagażniki samochodowe na rowey 29.04.05, 10:15
        to ja wyrozumiale podpowiem, ze do Elblaga mozna tez dojechac pociagiem ;-)

        - z przesiadka w Olsztynie (dluzej, ale cala trase w luksusowym wagonie rowerowym);

        - z przesiadka w Malborku (szybciej, ale drozej).

        pozdrawiam, olek
        • rataj1237 Re: Bagażniki samochodowe na rowey 29.04.05, 10:42
          dzieki za odpowiedz, ale pytanie nie dotyczylo alternetywnych rozwiazan na
          dotarcie do Elbląga, tylko o bagaznik. Elblag byl przykaladowym miejscem
          docelowym.

          pzdr
          rataj
      • roweroraffi Re: Bagażniki samochodowe na rowey 29.04.05, 10:45
        rataj1237 napisał:

        > Witam,
        > Nie wiem czy sie nie narazam wspominajac o aucie, ale licze na wyrozumialaosc.

        Spokojnie, bardziej ode mnie się już nie narazisz ;-) O zobacz jak mnie gonią,
        że na ślub aktywisty ZM i Organizatora Masy (Czajnika) samochodem przyjechałem:
        www.fotomasa.za.pl/20050409/imagepages/image24.html
        > Pytanie moje dotyczy bagaznika montowanehgo na hak holowniczy. Vzy kltos z
        > was mial doczynienia z tym wynalazkiem a jezli tak to czy moze moglby
        > podzielic sie wrazeniami?

        Tylko z bagażnikiem dachowym miałem do czynienia, a i to sporo czasu temu, bo
        jeszcze za czasów mojego Poldolota ;-)
        O bagażnikach na hak wiem tyle, że:
        -można je zamontować tylko gdy się ma hak (moje 'wozy' nigdy nie miały) ;-)
        -jest w cieniu aerodynamicznym, więc nie odczuwa się go tak bardzo przy
        dystrybutorze na stacji
        - dodaje około 50cm do długości auta, więc już nie wszędzie się tym zaparkuje

        Więcej niestety Ci nie powiem na ten temat... może spróbuj na jakiejś grupie
        dyskusyjnej o samochodach, albo na forum Auto Świata (google Twoim
        przyjacielem!)... tam ludzie powinni się znać... tutaj to raczej są ludzie, co
        z Wawy do Elbląga jeżdżą na rowerach a w ostateczności pociągiem jak Olo i
        inni 'słabsi' ;-P
        • rataj1237 Re: Bagażniki samochodowe na rowey 29.04.05, 10:49
          dzieki bardzo, sprobuje i tam.
          pozdrawiam jako poki co cicho-ciemny walczacy o bezpieczniejsza i przyjmniejsza
          jazde na rowerze po warszawie .

          pozdrawiam
          rataj
        • olecky Re: Bagażniki samochodowe na rowey 29.04.05, 10:55
          > -jest w cieniu aerodynamicznym, więc nie odczuwa się go tak bardzo przy
          > dystrybutorze na stacji

          o ile sie orientuje, to jest wrecz przeciwnie. Bagaznik z tylu zakloca
          lamina... laminowa... no ten, no, laminarny oplyw powietrza i zwieksza zuzycie
          paliwa bardziej niz rower na dachu.

          z kolei o takich, co rowerek na dachu wozili, to kraza interesujace anegdotki
          np. wsrod bywalcow promow ;-)

          pozdrawiam, olek
          • krakers1 Re: Bagażniki samochodowe na rowey 29.04.05, 11:33
            A masz sedana czy hatchbacka? Jak hatch backa to zainteresuj sie raczej takimi
            co sie mocuje do klapy bagaznika na gorze i na dole. Ja mam thule clip on i nie
            narzekam (co mam narzekac jak go raz wiozlem nad morze i z powrotem a po za tym
            to lezy). Mozna zawiesic na nim 3 rowery, po zlozeniu miesci sie nawet w
            nieduzym bagazniku samochodu. Poza tym ma ta niewatpliwa zalete ze mozna nim
            wozic rowery niczym nie przymocowane (sprawdzone na trasie wawa-hel) i nic sie
            nie dzieje ;) a np. z dachowych znam przypadki kiedy poprzykrecane rowery lataly
            po drodze.
            pozdr
          • roweroraffi Re: Bagażniki samochodowe na rowey 29.04.05, 13:40
            olecky napisał:

            > o ile sie orientuje, to jest wrecz przeciwnie. Bagaznik z tylu zakloca
            > lamina... laminowa... no ten, no, laminarny oplyw powietrza i zwieksza zuzycie
            > paliwa bardziej niz rower na dachu.

            No nie wiem... moim zdaniem bardziej zakłóca to, co na dachu... 2 litry na
            100km dodatkowo w Poldolocie wychodziło o ile dobrze pamiętam tak stare czasy.

            A właśnie... jakby ktoś chciał kupić ten bagażnik (jedna rynna) plus poprzeczki
            któe dają się zamontować do każdego auta z rynienkami (np do Poldolota, Malara,
            starych Fiatów...) to niech da znać... teraz to u mnie tylko kurz łapie - ja
            teraz wolę do Suwałk rowerem jeździć ;-)

            > z kolei o takich, co rowerek na dachu wozili, to kraza interesujace anegdotki
            > np. wsrod bywalcow promow ;-)

            Ja tam woziłem rower tylko na trasie Warszawa-Suwałki a tam promów po drodze
            niewiele ;-P
            Za to Tatuś kiedyś z bagażnikiem i rowerem na nim złapał gołębia w locie
            (niestety gołąb zdechł a na rowerze pozostał niewielki ślad. Za to większy ślad
            dozywotnio był na dachu Poloneza), innym razem połamał mi przedni odblask
            ściągając sznurek z praniem na działce...
            Wujaszek (ale to już z bagażnikiem towarowym a nie rowerowym) za to chciał do
            garażu wjechać... i nie wjechał ;-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka