Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja

    23.05.05, 06:56
    Na pomoc rowerom

    Albert Młynarczyk założył firmę – pogotowie dla dwóch kółek

    Jeździ do pracy o każdej porze dnia i nocy. Wystarczy do niego zadzwonić, by
    zjawił się nawet w środku lasu. Całodobowe Pogotowie Rowerowe to jego pomysł.

    – Naprawianie rowerów to dla mnie nie tylko praca, ale przede wszystkim
    sposób na życie – mówi Albert Młynarczyk. – Dzięki temu mogę robić to, co
    lubię, 24 godz. na dobę i w ogóle mnie to nie męczy – dodaje. Albert założył
    Całodobowe Pogotowie Rowerowe pięć lat temu. Naprawia dwa kółka praktycznie
    non stop. Jeśli klient chce, przyjedzie wszędzie o każdej porze.
    Składak z warsztatem
    – Dziennie robię około 150 km. Jeżdżę na rowerze, który sam zrobiłem, dzięki
    temu mieszczą mi się na nim niezbędne do pracy narzędzia – mówi. – Dwa
    tygodnie temu zamontowałem w nim silnik od kosiarki. Teraz jest to jakby
    motorower i mogę więcej i szybciej jeździć.
    Albert dzięki swojemu pomysłowi na życie nieraz uratował swoim klientom
    skórę. Zdarzało się, że jechał o godz. drugiej w nocy na leśną polanę, gdzie
    urządzano ognisko. Powód? Dziura w dętce czy połamane szprychy. – Takie
    naprawy robię od ręki, żeby klient od razu mógł jechać – zapewnia. – Jeśli
    tak się nie da, natychmiast holuję rower w umówione miejsce.
    Mimo że Albert mieszka w Konstancinie-Jeziornie, pracuje w sporej części woj.
    mazowieckiego. Jeździ do Warszawy, Góry Kalwarii czy Czerska. Dojazd do
    klienta jest gratis, a naprawy nie są drogie. Wymiana dętki (materiał i
    robocizna) kosztuje 20 zł. Ceny są takie same o każdej porze.
    Zimą też sobie radzi
    Albert zrobi wszystko z każdym rowerem. Wystarczy zadzwonić pod nr
    0-607-715-169 i się umówić. Natomiast w zimę, kiedy rowerzystów jest jak na
    lekarstwo, prowadzi serwis nart i snowboardów. Sam jednak nie rezygnuje z
    jazdy na rowerze nawet po śniegu. – Nigdy nie zamienię dwóch kółek na
    samochód – zapewnia.
    Data: 2005-05-23
    KATARZYNA JAROSZYŃSKA kjaroszynska[at]zw[dot]com[dot]pl


    Życie Warszawy
    www.zw.com.pl
    www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=63476
    Obserwuj wątek
      • beno1 Re: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja 23.05.05, 09:36
        > Albert Młynarczyk założył firmę – pogotowie dla dwóch kółek
        > Jeździ do pracy o każdej porze dnia i nocy. Wystarczy do niego zadzwonić, by
        > zjawił się nawet w środku lasu. Całodobowe Pogotowie Rowerowe to jego pomysł.

        Jeśli to prawda to proponuję dać mu honorową szprychówkę i oklaski. Tylko gdzie
        się on reklamuje, że pierwszy raz o nim słyszę?

        Beno
        • pan.de.monium Re: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja 23.05.05, 15:32
          A no właśnie chyba nigdzie.. Jak dostałem link na ten tekst, to też się
          zdziwiłem. Możeby zaprosić faceta na Masę i nich go ktoś rozreklamuje? Chociaż
          z drugiej strony, jeśli będzie się dobrze spisywał, to już to będzie dobra
          reklama :)
          • beno1 Re: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja 23.05.05, 15:57
            pan.de.monium napisał:
            > A no właśnie chyba nigdzie.. Jak dostałem link na ten tekst, to też się
            > zdziwiłem. Możeby zaprosić faceta na Masę i nich go ktoś rozreklamuje?
            Chociaż
            > z drugiej strony, jeśli będzie się dobrze spisywał, to już to będzie dobra
            > reklama :)

            Mamy służby ratownicze, megafonowe, ulotkowe, porządkowe (chłopaki zastawiający
            rowerami z flagami wyloty ulic), spędzaczy chodnikowych, śledzenie GPS, wózki z
            muzyką, gwizdkowców, trąbiarzy, fotografów (pewnie jeszcze coś pominąłem) a
            idea roweru technicznego chyba padła. Może gościa jakoś zmotywować? W sumie na
            każdej masie ktoś odpada z powodu dziury w dętce, a bolesne to strasznie jak
            można tylko pomachać odjeżdżającym...

            W sumie robi się z nas niesamowita wewnętrzna organizacja i niedługo każdy
            uświadomiony masowicz będzie miał zajęcie. Właściwie brakuje tylko roweru dla
            zagubionych dzieci :-)))
            • light_trance Re: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja 23.05.05, 16:10
              Napiszcie mu sms'a, że jest potrzebny w każdy ostatni piątek miesiąca na pl.
              Zamkowym ;P
              • beno1 Re: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja 23.05.05, 16:12
                light_trance napisał:

                > Napiszcie mu sms'a, że jest potrzebny w każdy ostatni piątek miesiąca na pl.
                > Zamkowym ;P

                I flagę mu. Flagę!

                Beno
                • freaky_mati Re: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja 23.05.05, 19:10
                  Dodajemy go do ludzi pozytywnie zakreconych. :D
                  Cykloza sie rozprzestrzenia, az milo takie teksty czytac...

                  Pozdro,
                  Mati
          • skeler Re: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja 23.05.05, 23:52
            > Możeby zaprosić faceta na Masę i nich go ktoś rozreklamuje?

            to by bylo moze dobre, gdyby to na czym jezdzi to byl rower - ale odkad
            zamontowal w nim ten silnik od kosiarki, to jeszcze nie widzialem, zeby jechal
            na nim o wlasnych silach (a widze go czesto, bo jest z konstancina) ;-) zreszta
            sam przyznaje, ze jest to teraz motorower.
            Z tym calodobowym serwisem to tez nie wiem jak jest do konca, bo slyszalem, ze
            w pewnych godzinach telefon nie odpowiada ;->
      • kriss67 Re: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja 24.05.05, 08:49
        Tekst o "pogotowiu rowerowym" ukazał się w dzisiejszym wydaniu
        dziennika "Metro" na 2 stronie. Jest nawet fotka Alberta Młynarczyka i jego
        wehikułu:)
        Pozdrawiam
        Krzysztof

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka