blablibla
03.07.05, 11:33
Witam. Tak ostatnio cos duzo jezdze na rowerze i mam stary rower, ma juz
chyba 9 lat. I tak mysle ze jesli chcialbym zeby dobrze sie na nim jezdzilo
to musialbym wymienic (praktycznie to zalozyc ;) hamulce, wymienic caly
wielotryb, lancuch, przerzutki i ewentualnie 1 nowa obrecz kola. I tak sie
zastanawiam czy nie taniej jest kupic jakis najtanszy rower. Co jest nie tak
z tymi modelami z supermarketu ? Wiem ze kraza opinie ze "kolega kupil i mu
sie rama zlamala" itp. Tylko co jest nie tak z tymi rowerami ? Wiem ze cudow
za bezcen nie ma ale jak patrze na oferte rowera za 199 zl, czy tez 249 i
jest rama stalowa, kola 26, v-brake'i. I czym sie taki rower rozni od
jakiegos ze sklepu rowerowego za 399 zl ? Jesli osprzet jest taki sam. Moj
aktualny rower kupilem w sklepie rowerowym w 1996 r. za niecale 600 zl i taka
klasa mi odpowiada, nie musze miec ultra lekkiego roweru. Pozdrawiam.