Gość: Jackk
IP: 207.148.162.*
06.09.05, 17:28
No dalem dupy w miniona Sobote. Czasowka(mistrzostwa Provincji (Alberta).
Pojechalem znacznie ponizej swoich mozliwosci i chociaz zajalem 4 miejsce
(Cat.5), jestem wkurzony, bo do 3 miejsca braklo 1 sekundy! Na kilka dni
przed wyscigiem zmienile pozycje, przesunalem siodelko do tylu (1.5cm,
podnioslem o 0.5cm i troche wyrownalem poziom. Na treningach wydawalo mi sie
ze wszystko jest OK ale na wysigu to byl koszmar (na 30km myslalem o
wycofaniu, bylem za bardzo wyciagniety, ramiona, triceps mi dawaly, pozycja
za wysoka, prawego Achillesa to nie czulem od 20km (mielismy wiatr 45km/h),
musialem ze 3 razy 'puscic' aerobars i chwycic 'normalnie', stracilem przez
to kupe czasu, i choc ostanie 5km poszedlem na calosc, to nie wystarczylo to.
Zmienilem pozycje z powrotem na 'stara', co za roznica, nie moge uwierzyc ze
zrobilem co tak durnego. Tak ze koniec z tymi eksperymentami! Ciekaw jestem
czy miales kiedys takie problemy.
Pzdr
Jacek