olecky 20.10.05, 22:40 poniewaz w watku o nocnej masie sie wywiazala calkiem ciekawa dyskusja, pozwalam sobie zaczac nowy, o nieco bardziej odpowiednim temacie. Na dzien dobry powrzucam tu pare ciekawostek znalezionych w internecie. pozdrawiam, olek Link Zgłoś Obserwuj wątek
olecky Re: Petle indukcyjne a rowery 20.10.05, 22:40 Answer: "Seattle has lots of people who use the street system to bike," said Seattle Transportation spokeswoman Liz Rankin. "The detection we have at traffic signals is designed to be sensitive enough to detect bikes. Occasionally we receive calls about a detector which fails to detect a bike. We have to adjust, or fine-tune detectors in those cases. Some very lightweight bikes contain less metal and are more difficult to detect." Rankin says these cases are special challenges: "We normally can work with them to reach an understanding of how they need to place their bike over the detector in order to be detected." Any cyclist who has trouble being detected at a particular location should call 206-386-1206, the Traffic Maintenance Office or 206-684-7623 for assistance. Link Zgłoś
olecky Re: wisconsin 20.10.05, 22:54 department of transport, wisconsin: Installing bicycle sensitive detectors will do more than helping bicyclists safely cross sig- nalized intersections. By installing such detectors and marking the most sensitive locations, agencies can reinforce the princi- ple that bicycles are vehicles and their use is a lawful and encouraged form of trans- portation reszta: www.dot.wisconsin.gov/projects/state/docs/bike-facility-chap2.pdf Link Zgłoś
olecky Re: Petle indukcyjne a rowery 20.10.05, 22:41 zasieg wykrywalnosci w zaleznosci od rodzaju petli: www.humantransport.org/bicycledriving/library/signals/sweetspots.gif pozdrawiam, olek Link Zgłoś
olecky Re: Australia 20.10.05, 22:43 oznaczenie petli indukcyjnej w Zachodniej Australii: www.dpi.wa.gov.au/cycling/publications/pics/trafficlight.jpg pozdrawiam, olek Link Zgłoś
pwsrd Re: Petle indukcyjne a rowery 20.10.05, 22:46 bez sterownika pętla to kawałek drutu :) www.vialis.nl/Vialis/bin/en.jsp?enPage=HomePage Link Zgłoś
olecky Re: Colorado 20.10.05, 22:47 ze strony ZDM w Boulder, Colorado: Tips for Bicyclists Stop on the bike symbol for a green light. Bikes can activate traffic signals just as cars do. Stop your bike directly over the bike symbol on the pavement, lining your wheels up with the two narrow stripes on either side of the symbol. This will position you directly over the vehicle detector. Then, wait for the signal to change. Link Zgłoś
pwsrd Re: Petle indukcyjne a rowery 20.10.05, 22:56 no znalazłem w tych swoich linkach i takie cudo też widziałem ;) www.signalsorcerer.com/home.html Link Zgłoś
olecky z rec.bicycles 20.10.05, 22:58 It is always possible to set a detector's sensitivity to pick up a bicycle. The trade-off is in longer detection times and the possibility of false detections from vehicles in adjacent lanes. Most people who set signal detectors use the lowest sensitivity setting that will pick up cars reliably. I advocate using the highest setting that will avoid picking up vehicles in adjacent lanes. Digital circuits used in modern detectors can use high sensitivity settings without unacceptable increases in detection times. calosc: www.faqs.org/faqs/bicycles-faq/part4/section-29.html Link Zgłoś
olecky U.S. Federal Highway Administration 20.10.05, 23:06 oznakowanie detektorow w stanach: poziome: mutcd.fhwa.dot.gov/HTM/2003r1/part9/fig9c-07_longdesc.htm pionowe (znak R-10-22): mutcd.fhwa.dot.gov/HTM/2003r1/part9/fig9b-02_longdesc.htm pozdrawiam, olek Link Zgłoś
cosmit A teraz... 21.10.05, 17:53 A teraz poproszę to samo, ale po polsku. Tzn. prosze przetłumaczyć teksty na jakiś ludzki język, bo temat jest ciekawy, a niewielu ludzi włada angielskim na tyle, by to zrozumieć. Cosmit gg2923475 Link Zgłoś
roweroraffi Re: A teraz... 21.10.05, 19:01 cosmit napisał: > A teraz poproszę to samo, ale po polsku. Tzn. prosze przetłumaczyć teksty na > jakiś ludzki język, bo temat jest ciekawy, a niewielu ludzi włada angielskim na > > tyle, by to zrozumieć. Popieram. Język potoczny to jeszcze ok, ale ze specjalistycznym też mam problemy. Link Zgłoś
arteq Re: A teraz... 21.10.05, 23:40 Tłumaczenie wszystkiego raczej nie ma sensu. Po pierwsze dlatego, że jest tego dużo, po drugie dlatego że w tych tekstach są przedstawione pewne technicze sposoby realizacji pomysłów, a po trzecie co wynika bezpośrednio z drugiego, do ZROZUMIENIA tego wszystkiego potrzebne są jednak pewne podstawy z fizyki... Pozwole sobie więc napisać w "kilku" zdaniach to co ja zrozumiałem i wydaje mi się istotne, bez szczególnego wgłębiania się w detale techniczne. No więc tak: pod ulicą jest sobie ta pętla indukcyjna - to nic innego tylko długi przewód ułożony w pewien specyficzny sposób (w najprostszej wersji może to być np prostokąt). Do tej pętli mamy dostarczane napięcie zmienne o wysokiej częstotliwości (rzędu 10kHz - 200kHz). Taki układ generuje nam pewne pole elektromagnetyczne w przestrzeni nad ulicą. Zabawa zaczyna się w momencie gdy w tej przestrzeni znajdzie się jakiś metalowy (w ogólności obiekt przewodzący prąd). Ze względu na pewne zjawiska fizyczne w obiekcie tym zaczną płynąć tzw prądy wirowe (przyjmijmy sobie, że są to takie malutkie prądy, które płyną sobie w kółko po jakiejś dowolnej zamkniętej linni jak dokładnie to jest akurat nieważne). Wiadomo, że przepływ prądu generuje zmienne pole magnetyczne w przestrzeni koło takiego przewodnika (na takiej samej zasadzie jak stało się to w pętli pod ulicą), dodatkowo spełniona jest tutaj tzn reguła przekory Lentza (było w liceum, ale jakby komuś umknęło ;-) to chodzi o to, że każdy układ fizyczny dąży do osiągnięcia minimum energetycznego, w tym przypadku pole EM, które wytworzył nasz metalowy obiekt będzie miało takie właściwości aby przeciwstawiać się polu EM, które go wytworzyło [te z pętli] - czyli osłabiać je. Gdyby było odwrotnie to mielibyśmy przyrost energii z niczego - takich cudów nie ma :-) Tak więc efekt końcowy jest taki, że pole EM zostaje zmniejszone (niewiele ale jednak). To zmniejszone pole trafia znowu do cewki pod ulicą i powoduje OBNIŻENIE częstotliwości płynącego prądu (względem tego co było na początku). Teraz wystarczy dołączyć do tego jakiś sprytny układ, który tą zmianę częstotliwości wychwyci i odpowiednio zinterpretuje. Ale gdyby to tak wszystko ładnie działało to by było za prosto :-) No więc mamy następujące czynniki, które wpływają na "wykrywalność" pojazdów: - wielkość/kształt pojazdu - wielkość/kształt pętli indukcyjnej - orientacja przestrzenna pojazdu względem pętli - częstotliwość nominalna pętli Problem z rowerami jest taki, że są małe i mają w sobie dość mało metalu w porównaniu z blachosmrodami dla których te pętle są robione - tzn pętla może być zbyt duża, albo układ mało czuły na małe zmiany pola powodowane przez rower (rower wytwarza zmianę częstotliwości zaledwie ok 1% tego co wytworzy samochód). Problemy te można rozwiązać na kilka sposobów: - po pierwsze można robić mniejsze pętle, tak żeby bez problemu wykrywały rowery. Jeżeli z jakiś powodów potrzebna jest duża pętla do samochodów to wystarczy wykonać dwie - małą i dużą. - można położyć prosty przewód pod ulicą i wykorzystać obręcze kół do tworzenia prądów wirowych (są metalowe, mają dobry profil i są blisko asfaltu) - trzeba tylko zapewnić aby rower znalazł się dokładnie nad takim przewodem. Do tego wystarczy już puszka farby i odpowiedni znak informacyjny :-) Na fotkach ze stron widać takie właśnie znaki informujące rowerzystę gdzie ma stanąć aby aktywować pętle. Aby zwiększyć czułość, ale jednocześnie nie narażać się na "błędne wykrycia" (zbyt czuła pętla mogła by wykrywać np samochód na innym pasie ruchu, albo być podatna na inne zakłócenia - tego NIE chcemy :-) stosuje się pewne tricki techniczne. Polegają one głównie na specyficznym ułożeniu kształtu pętli pod ulicą. Np zawijając przewód w coś podobnego do "8" możemy uzyskać większą czułość w centralnym położeniu (a nie tylko na skrajach!) co ma znaczenie bo np układ prostokątny byłby czuły po bokach, natomiast w środku gdzie ustawimy się z rowerem już niekoniecznie...) Dzięki tym zabiegom rowery mogą być wykrywane bez najmniejszych problemów i to bez różnicy czy jedziemy stalową Ukrainą czy wypaśnym góralem na aluminiowej ramie. Co więcej: magicy ustawiający te pętle używają do kalibracji samych obręczy aluminiowych (nie chce im się targać całego roweru). Dzięki temu pętla ma taką czułość, że nawet rower na ramie karbonowej zostanie poprawnie wykryty :-) Zupełnie odrębną sprawą jest to co dzieje się w Polsce.. Tego co robi ZDM to nawet najwięksi specjaliści z hameryki nie mogą przewidzieć ;-) Dlatego jest wysoko prawdopodobne, że to co u nas montują przy skrzyżowaniach jest najbardziej prymitywną wersją i może na rowery nie działać :/ Link Zgłoś
cosmit Re: 22.10.05, 14:09 Koło mojego domu na skrzyżowaniu ulic Krechowieckiej i Słowackiego jest pętla indukcyjna ułożona w dość specyficzny sposób, ponieważ znajduje się ona pod asfaltem pomiędzy linią warunkowego zatrzymania, a pasem wyznaczającym przejazd dla rowerów. Więc jeśli kierowca samochodu chce uruchomić sygnał zielony, musi przejechać przez linię warunkowego zatrzymania i wjechać prawie na ścieżkę. Obserwowałem raz kierowcę, który prowadził porshe 911, ponieważ silnik ma styłu, płytę podłogową miał karbonową (przynajmnie tak mówił), by pętla go sczytała musiał zatrzymać się wystając na przejście i w całości blokując przejazd dla rowerów, to był jedyny sposób, żeby przejechał skrzyżowanie. Cosmit gg2923475 Link Zgłoś
roweroraffi Re: 22.10.05, 15:26 cosmit napisał: > Koło mojego domu na skrzyżowaniu ulic Krechowieckiej i Słowackiego jest pętla > indukcyjna ułożona w dość specyficzny sposób, ponieważ znajduje się ona pod > asfaltem pomiędzy linią warunkowego zatrzymania, a pasem wyznaczającym przejazd > > dla rowerów. Więc jeśli kierowca samochodu chce uruchomić sygnał zielony, musi > przejechać przez linię warunkowego zatrzymania i wjechać prawie na ścieżkę. Widać ścieżkę jak zwykle do projektu dorysowano na końcu. > Obserwowałem raz kierowcę, który prowadził porshe 911, ponieważ silnik ma > styłu, płytę podłogową miał karbonową (przynajmnie tak mówił), by pętla go > sczytała musiał zatrzymać się wystając na przejście i w całości blokując > przejazd dla rowerów, to był jedyny sposób, żeby przejechał skrzyżowanie. <ironia włączona> Zachciewa się luksusu gawiedzi. A Maluchem to nie łaska? I bez problemów by było :-) <ironia wyłączona> Link Zgłoś
pwsrd Re: 24.10.05, 00:03 >by pętla go > sczytała musiał zatrzymać się wystając na przejście i w całości blokując > przejazd dla rowerów, to był jedyny sposób, żeby przejechał skrzyżowanie. bzdura wystarczy 1 oś pojazu chyba że 911ki robia teraz z plastiku ;) inna sprawa jest że panowie w takich samochodach cierpliwościa nie grzeszą ;) Link Zgłoś
roweroraffi Re: 24.10.05, 13:53 pwsrd napisał: > inna > sprawa jest że panowie w takich samochodach cierpliwościa nie grzeszą ;) Dlatego wyprzedzenie takiej 911 na rowerze to podwójna frajda :-) Poczwórna, gdy jest to na Karowej, a nie w korku ;-) Link Zgłoś
pwsrd Re: 26.10.05, 23:33 Dlatego wyprzedzenie takiej 911 na rowerze to podwójna frajda :-) Poczwórna, gd > y > jest to na Karowej, a nie w korku ;-) poczwórna gdy mijam ich na piechotę od pl. zamkowego do tragowej miedzy 16.30 a 18.00 co oznacza że rozwijaja predkość poniżej 1,4 m/s hehehe Link Zgłoś
roweroraffi Re: 27.10.05, 00:44 pwsrd napisał: > poczwórna gdy mijam ich na piechotę od pl. zamkowego do tragowej miedzy 16.30 a > 18.00 co oznacza że rozwijaja predkość poniżej 1,4 m/s hehehe Oj Śląsko Dąbrowski w popołudniowym szczycie i dojazdy do Gdanskiego z rana to pomijam. To już nie korek - to parking ;-) Link Zgłoś