Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    niedzielny rowerzysta

    IP: 213.17.140.* 09.03.06, 07:19
    Jestem tzw. niedzielnym rowerzystą - do tej pory preferowałem 4 kółka ;) ale
    musze przesiąśc sie na rower. Miałem do tej pory starego Waganta ale niestety
    zastrajkował definitywnie. Chciałem prosic o rade bo... gubie sie. Pomimo ze
    czytam tu i ówdzie powoli zaczyna dopadac mnie zmeczenie i zniechecenie ;)
    Prosze o wskazanie roweru w którym 44-latek nie bedzie wstydził pokazac sie
    na miescie i który bedzie umozliwiał jazde zarówno szosą jak i polnymi
    drogami... No a jestem niebagatelnej postury i... wagi ;) Cena: oczywiscie w
    miare tani - na pewno nie wiecej niz 1500 pln. Acha... nie jestem hobbystą
    monterem wiec wolałbym cos trwalszego... Dzieki za wyrozumiałosc - licze na
    pomoc i pozdrawiam :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: diafora Re: niedzielny rowerzysta IP: *.aplikom.com.pl 09.03.06, 12:15
        Drogi Niedzielny!

        przejrzyj wątek " w jakim jesteśmy wieku"
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=30802739
        i zobacz, że jeździ spora grupa Twoich rówieśników, jak i ludzi dużo starszych.
        Mam kolegów, którzy do dzisiaj jeżdżą Wagantami, bo są nie do zdarcia!
        Kup zwyczajny treking ze sztywnym widelcem( koła 28 cali = duże )- czyli taki
        nowszy wagant.
        Trwałość w znacznym stopniu zależy od techniki jazdy i dbałości o sprzęt -
        czyszczenia z brudu, smarowania łańcucha, przechowywania pod dachem.
        Oczywiście - nie dotyczy to ofery hipermarketów. Choć osobiście uważam, że też
        jest potrzebna. W końcu dzięki hipermarketom taniutkie rowery stały się bardzo
        popularne - niemal każdego na nie stać. Zanim taki rowerki zupełnie się
        rozpadną parę osób zdąży polubić jazdę i zainwestuje w lepszy sprzęt. Inna
        rzecz, że sporo osób kupuje sprzęt mocno " na wyrost" w stosunku do swoich
        potrzeb, na zasadzie, że jak kupować, to od razu z górnej półki. Ja zaś myślę,
        że najlepiej wyrobić sobie kondycję i technikę na podstawowym sprzęcie i
        wymieniać komponenty na lepsze w miarę ich zużywania. I doprecyzowania
        rowerowych potrzeb i oczekiwań.
        Co masz na myśli mówiąć o rowerze "którym 44-latek nie bedzie wstydził pokazac
        sie na miescie"?
        • Gość: ktos Re: niedzielny rowerzysta IP: 213.17.140.* 09.03.06, 12:40
          dzieki, za chwilkę zerknę na tamten wątek :)
          Masz racje... nie chce kupowac za bardzo na wyrost stąd napisałem o
          moim "niedzielnym" podejsciu do tematu. Na pewno nie jestem i jakis czas nie
          bede "wyczynowcem" (jazda autkiem to uniemozliwia) wiec wolałbym nie
          przesadzac... z zainwestowaniem zbytniej kwoty :) Tym bardziej ze nie wykluczam
          ze to polubie i moze za jakis czas zmienie rower. Ale poki co mam inne spore
          wydatki. Ale wiem ze tansze czesto oznacza gorsze stąd moja prosba o podpowiedz
          konkretnych modeli na zasadzie najlepszego dostepnego w danym przedziale
          cenowym. Mam jeszcze jedną prosbe... nie mam znajomych rowerzystow w realu
          (chyba model 40-latka w papciach przewaza) wiec musze na forum pytac... chodzi
          mi o linka lub wyjasnienie typow modceli tekking z grubsza rozumiem a bmx? sx?
          co oznaczają te skroty? Wole nie pytac w sklepie bo wtedy sprzedawca widząc
          moją ignorancje zechce wcisnąc mi byle co :)))
          No i odpowiadam... na moją byc moze smieszną sugestię... w pewnych srodowiskach
          nie ma zrozumienia dla hobby innych a wolałbym uniknąc pokątnych zartow ze na
          rowerku wyglądam... niestosownie? smiesznie? :))))
          Pzdr.
          • Gość: df Re: niedzielny rowerzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:13
            myślę że ogranicz sie do pojęcia trekking. bmx zostaw dla syna albo córki. w
            twoim przypadku nie jest ważny tak naprawdę typ roweru tylko twoje możliwości.
            musisz dobrać rower na którym będziesz w stanie jechać. Jak wybierzesz rower z
            przełozeniami 52-42- przód i 19-11 tył to nigdzie tym nie pojedziesz. jak
            wybierzesz górala z oponami od traktora to w pole jest idealny ale na szosę ni
            dy rydy. jak wybierzesz rower w złym rozmiarze - za duży , za mały to daleko nie
            zajediesz bo albo plecy zabolą albo kolana od walenia mnimi w kierownicę.
            Dlatego polecam - rower na zwykłej ramie dobranej do wzrostu. prełożenia - myśle
            że 48-40 przód będzie dobrze i tył kaseta to 28-13. Tym zestawem pojedziesz
            wszędzie praktycznie. Opony z jakimś niewielkim bieżnikiem (wąskie). miejsce na
            bagażnik i sakwy. koła na 32-26 szprych bo inne to zabawki chyba ze drogie
            jakieś. no i warto zwrócić uwagę na jakość komponentów. czyszczenie łańcuch a
            cięnie ominie więc i tak będzies musiał się pobabrac tochę w oleju
            • Gość: ktos Re: niedzielny rowerzysta IP: 213.17.140.* 09.03.06, 13:35
              ooo dzieki :) ale zaskoczyłes mnie... tymi wąskimi oponami... w Wagancie takie
              miałem a przyznam ze komfort był... rozny :) no i teraz pod uwage brałem
              jedynie szersze opony... Pzdr.
              • Gość: diafora Re: niedzielny rowerzysta IP: *.aplikom.com.pl 09.03.06, 14:15
                Komfort nie zależy od szerokości opon. To raczej stan umysłu ;) Może Ci być
                niewygodnie na siodełku, albo w pozycji wymuszonej geometrią ramy. Zresztą
                wszystko trzeba przećwiczyć na sobie.
                A niewybrednych żartów nie unikniesz - nawet chodząc piechotą. Trudno liczyć na
                zrozumienie i akceptację prymitywnej części społeczeństwa - wyśmiewają
                staruszki - bo stare, niepełnosprawnych- bo kalecy, śliczne dziewczyny - bo
                to " durne dupy" itd.itp. Dlaczego mieliby darować akurat Tobie?
                Najważniejsze - zakceptować samego siebie i poczuć się pewnie na rowerze. A to
                przychodzi dopiero z czasem i trzeba być cierpliwym. Jeżeli nie stajesz się "
                jednością" ze swoim bicyklem - poczujesz się dotknięty każdym nieżyczliwym
                spojrzeniem, czy uwagą. Mnie to dość długo bolało. A teraz patrzę na pieszych i
                samochodziarzy jak na kaleki pozbawione możliwości swobodnego ruchu. I nawet im
                współczuję!
                Zresztą do własnego wyglądu w rowerowych ubraniach też trzeba przywyknąć. Mam
                znajomego, który z uporem maniaka zakłada na rower garniturowe spodnie i
                koszulę z krawatem. Bo w niedzielę trzeba być eleganckim, a wycieczki są w
                niedzielę. I kiedy tak facet jedzie wśród kolegów odzianych w bajecznie
                kolorowe lycry - to z niego podśmiewają się przechodnie... Wszystko bowiem jest
                względne.
                • Gość: ktos Re: niedzielny rowerzysta IP: 213.17.140.* 09.03.06, 14:43
                  Dzieki za odp. Wybacz, ale z jednym sie nie zgodze do konca... bo miałem
                  oczywiscie na mysli komfort jazdy a nie komfort psychiczny a komfort jazdy to
                  nie boląca pupa lub dłonie :) I tutaj chyba jednak szerokosc opon ma jakies
                  znaczenie ;)
                  A co do kolegow... zanosi sie raczej na wyjazdy solowe lub z żoną - własną!
                  (tyle ze Ona ma rower typowo miejski i nie chce zmienic) :)
                  • Gość: beldin Re: niedzielny rowerzysta IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.06, 18:00
                    Jezdzilem jakies 9 lat na rowerze trekingowym. Rok temy przesiadlem sie
                    gorala,i teraz szlag mnie trafia ze nie zrobilem tego wczesniej. Po pierwsze
                    moge dojechac praktycznie wszedzie(lasy ,kamieniolomy,gorki,polskie drogi),po
                    drugiejadac moge sie wrescie rozgladac po okolicy zamiast wyparywac kolejnej
                    dziury w drodze. Jezdze na goralu nawet po 160 km dziennie (opony 2,2)wiec
                    prosze zeby mi nikt nie wciskal kitu ze jazda na trekingu jest w czym kolwiek
                    lepsza .
            • skuter70 Re: niedzielny rowerzysta 09.03.06, 15:28
              rower z
              > przełozeniami 52-42- przód i 19-11 tył to nigdzie tym nie pojedziesz.

              na tym sie wlasnie jezdzi daleko:)
              watpie czy ktokolwiek stosuje takie przelozenia poza kolarzowkami

              > . koła na 32-26 szprych bo inne to zabawki

              a dlaczego uwazasz, ze najbardziej standardowe kolo na 36 szprych to zabawka?:)


          • stefan4 Re: niedzielny rowerzysta 09.03.06, 13:51
            ktos:
            > Wole nie pytac w sklepie bo wtedy sprzedawca widząc moją ignorancje zechce
            > wcisnąc mi byle co :)))

            Lepiej zapytaj, bo on Ci może POKAZAĆ to, co to forum może Ci tylko opowiedzieć.
            Jak nie chcesz mieć wciśniete, to na początku idź do sklepu na uboczu, w którym
            wiesz, że I TAK nie kupisz. Idź tam po naukę a kup potem w innym miejscu.

            ktos:
            > wolałbym uniknąc pokątnych zartow ze na rowerku wyglądam... niestosownie?
            > smiesznie? :))))

            Jak to, na rowerze śmiesznie?! A czy Ty myślisz, że w aucie wyglądasz lepiej?
            Dobrze, że szyby trochę zasłaniają widok, bo inaczej tak bym się chichrał z tych
            nadętych szofrów, że w ogóle nigdzie bym nie zajechał.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • Gość: ktos Re: niedzielny rowerzysta IP: 213.17.140.* 09.03.06, 13:56
              hmmm... no dobrze... masz racje... nieco przesadziłem... moze wiem nieco wiecej
              (ale niewiele) niz tu przedstawiam ale lubie sie radzic... tyle ze
              wolę "anonimowo" niz face to face :)))) A co do wyglądu... co oczy nie widzą
              tego nie zal... ;) wiec przykład z autkiem odpada :)))) Pzdr.
      • skuter70 Re: niedzielny rowerzysta 09.03.06, 14:22
        www.wrower.pl/kupowanie/index.php#Typ
        • Gość: ktos Re: niedzielny rowerzysta IP: 213.17.140.* 09.03.06, 14:38
          bardzo dziekuje :)
      • skuter70 Re: niedzielny rowerzysta 09.03.06, 14:57

        dowiedz sie na jakiejs regionalnej grupie albo u znajomych o dobry sklep
        rowerowy w twoim miescie

        IMHO po wagancie kazdy rower kupiony w dobrym sklepie cie zadowli
        w takim sklepie pozwola ci przejechac sie rowerem - w ten sposob latwo
        wybierzesz co ci sie podoba i pasuje - na wigry jezdzisz w pozycji
        wyprostowanej a im bardziej sportowy rower tym bardziej pozycja kolarza sie
        pochyla - moze to byc dla ciebie problem, wiec dobrze sie przymierz

        moim zdaniem jedyny rower jaki NIE bedzie ci pasowal to kolarzowka

        osobiscie polecalbym rower crosowy

        jesli zdecydujesz sie na gorala proponuje zalozyc opony typu semislik - czyli
        gladkie (albo z malym bieznikiem) w czesci czolowej i wiekszym po bokach (w
        sklepie beda wiedzieli)



        • Gość: ktos Re: niedzielny rowerzysta IP: *.ostrog.net / 82.160.48.* 09.03.06, 15:46
          Zapewne masz racje, pod wzgledem komfortu jazdy wiekszosc lub moze faktycznie
          kazdy rower mnie, post-wagantowca zadowoli ale... jeszcze jest drugi aspekt
          zadowolenia - ten finansowy :) Nie chcę Mercedesa ale Maluch tez nie jest moim
          marzeniem :) Na 99% optuję za trekkingiem. Szkoda ze rowery to nie elektronika -
          byłoby łatwiej :) Pzdr.
          • skuter70 Re: niedzielny rowerzysta 09.03.06, 15:50

            powiedzmy ze maluch to to co w hipermarkecie

            poszukaj czegos firmy unibike, giant, trek, wheeler - teraz powinny jeszcze byc
            przeceny
            • Gość: ktos Re: niedzielny rowerzysta IP: *.ostrog.net / 82.160.48.* 09.03.06, 16:36
              dzieki! dzisiaj co prawda mamy znowu srodek zimy w moim regionie ale jak tylko
              ta nieznosna juz biel zniknie... :)
              Pzdr.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka