Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    znalazłem ładną wypowiedź rowerzysty

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 15:00
    dosyć dokładnie charakteryzującą uważam większość rowerzystów:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=41286241&a=41417456
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: znalazłem ładną wypowiedź rowerzysty IP: *.icpnet.pl 08.05.06, 15:56
        Przejedz kilka razy prosto prawą krawędzią pasa przez krzyżówkę, gdy prawy pas jest prosto i w prawo to zrozumiesz co to znaczy jazda zgodnie z KRD.

        Podobnie absurdalny nakaz jazdy prawym skrajem pasa i jednocześnie zabronienie jazdy z boku pojazdu - to mam jechać nad samochodem co sie obok mnie wpakował czy co ?

        Do tego debilny nakaz korzystania ze ścieżki rowerowej, ale nikt nie pomyśli żeby zrobić jakąś informacje o takiej ścieżce na drodze i jakiś zjazd na nią...
        Na mapie nie ma, znaku nie ma to niby skąd mam wiedzieć że takowa istnieje.

        Znam nawet miejsce gdzie leśna droga rowerowa konczy sie na drodze krajowej zakazem jazdy rowerem... za to 2km dalej znów się jakby nigdy nic pojawia...


        Emerytom powinno się pozwolić poruszać po chodniku rowerem, na takich prawach jak małym dzieciom - zmuszanie takiego dziadka żeby jeżdził po ruchliwej ulicy to absurd.

        Kodeks kodeksem, nie zamierzam ryzykować życia żeby nie złamać jakiegoś przepisu. Zdrowy rozsądek jest ważniejszy.
        • kosheen4 Re: znalazłem ładną wypowiedź rowerzysty 08.05.06, 19:31
          Gość portalu: Jacu napisał(a):

          > Przejedz kilka razy prosto prawą krawędzią pasa przez krzyżówkę, gdy prawy pas
          > jest prosto i w prawo to zrozumiesz co to znaczy jazda zgodnie z KRD.

          otóż to :(
          nie tak dawno okoliczności zmusiły mnie do jazdy ulicą nowohucką w krakowie -
          koszmar pełniący rolę czegoś w rodzaju objazdu. do pewnego momentu jechałam po
          chodniku, ale kiedy przybrał on szerokość podpaski (a w zasadzie zmienił się w
          wyboistą ścieżkę) zjechałam na jezdnię. w pewnym momencie pas podzielił się na
          trzy części: prawo, lewo, prosto. chciałam jechać prosto, więc wjechałam na
          prawą stronę środkowego pasa... za skrzyżowaniem zaczął się dramat. kierowcy tak
          przyspieszyli, że nie miałam szans zjechać na prawo - szepcząc zdrowaśki
          błagałam opatrzność o wydostanie się spomiędzy sznurów pędzących aut. jeszcze
          jakiś klient z samochodu wrzasnął mi nad samym uchem, żebym spier... z drogi,
          tak jakby moim marzeniem było utknąć w takim położeniu. jakoś się wydostałam,
          spocona jak mysz ze strachu. przeklętą ulicę omijam szerokim łukiem od tej pory.
      • Gość: bassPL i co z tego ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.05.06, 20:50
        kolejny oszołom zaczyna naprawę państwa od rowerzystów ...
      • Gość: silent wear Re: znalazłem ładną wypowiedź rowerzysty IP: *.net.perfekt.pl 21.06.06, 17:42
        dokładnie - proponuję przejażdżkę dla pieszego jakąś czteropasmową ulicą i próbę skrętu w lewo.
        konia z rzędem i gratulacje!!

      • Gość: Iwannarideabicycle Ale on ma 100 procent racji! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 21.06.06, 20:27
        Gość portalu: pieszy napisał(a):

        > dosyć dokładnie charakteryzującą uważam większość rowerzystów:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=41286241&a=41417456

        Ależ on ma 100 procent racji!

        Bardzo często przestrzeganie kodeksu jest groźne dla zdrowia i życia.

        Jeśli mam do wyboru: A) jazdę przez trzy wielkie ruchliwe skrzyżowania z
        czterema pasami ruchu na wlotach, kolizyjnym lewoskrętem, gdzie kilkanaście razy
        muszę przeciąć tory ruchu szybko jadących samochodów i B) kilkaset metrów
        nielegalnej jazdy pod prąd cichą ulicą jednokierunkową, która mnie doprowadzi w
        dokładnie to samo miejsce, co trasa w puncie A dokąd jadę - to z pewnością
        wybiorę wariant B.

        Będzie szybciej, bezpiecznie i - uwaga!!!! - wygodniej dla kierowców, którym nie
        będę się szwendał (i wymagał należnych mi praw) na skrzyżowaniu.

        Podobnie w przypadku jazdy po pustym chodniku wzdłuż wielopasmowej ulicy, kiedy
        wjeżdżając na nią na skrzyżowaniu mam czerwone, a musiałbym skręcić w lewo,
        jechać kilometr kilka razy stając na swiatłach i znowu skręcić w lewo, bo tam
        jest cel mojej podróży. Więc korzystając z czerwonego światła przed
        skrzyżowaniem, łamię przepisy jadąc w lewo po pasach (nic mi się nie stanie, bo
        kierowcy mają czerwone!) a potem po chodniku. W tej sytuacji znowu jestem
        szybciej i bezpieczniej na miejscu, łamiąc przepisy!

        Kolejna sytuacja: jadę ulicą, przede mną skrzyżowanie. Mam czerwone światło. Na
        skrzyżowaniu sajgon - bo na kierunku poprzecznym wszyscy kierowcy wjechali na
        skrzyżowanie i je zablokowali (łamiąc zresztą przepisy). No to ja wjeżdżam na
        czerwonym i przejeżdżam między stojącymi na skrzyżowaniu autami i choć łamię
        przepisy, to jadę BEZPIECZNIEJ, niż gdybym jechał na zielonym między jadącymi z
        dziką prędkością autami. Bo w tej sytuacji wszyscy na skrzyżowaniu stoją i się
        nie mają jak ruszyć.

        Na koniec: obok jezdni jest droga rowerowa. Wjazd na nią to 20 cm dziury i
        krawężnik, a miejsce wjazdu jest tak pomyślane, że musiałbym jadąc 30 km/godzinę
        stanąć na środku skrzyżowania i zajechać drogę bęcwałowi, który z
        podporządkowanej zajechał mi drogę i blokuje wjazd na ścieżkę. No to ja nie będę
        narażał zdrowia i życia na kontakt z tym samochodem i jadę ulicą. Znowu - łamię
        przepisy. Sytuacja taka jest niestety bardzo typowa. Na marginesie - jazda
        scieżką rowerową poza jezdnią jest często mniej bezpieczna, niż po jezdni, bo
        często skręcające samochody zajeżdżają z dużą prędkością drogę i potrącają
        rowerzystów na przejazdach rowerowych.

        Stanowczo, uważam, że Państwo Polskie wymaga ode mnie zbyt wiele, oczekując że
        będę przestrzegał ustawy Prawo o Ruchu Drogowym narażając zdrowie i życie. Dobre
        samopoczucie kretynów, którzy ją napisali nie jest tego warte.

        • ss85 Re: Ale on ma 100 procent racji! 22.06.06, 12:47
          Przestrzeganie KD jest czasem dla rowerzystów śmiertelnym zagrożeniem.
          A może niech piesi zaczną go przestrzegać? Przechodzą tylko tam, gdzie można, zlezą ze ścieżek rowerowych, a dopiero potem zaczną się odzywać.
          Zresztą żaden kodeks nie przewidzi wszystkich możliwych okoliczności, więc czasem trzeba improwizować. Jazda autem w pełni zgodnie z przepisami też bywa niebezpieczna.
          Jeździć trzeba BEZPIECZNIE, a NIE PRZEPISOWO.
      • krzyk007 Re: znalazłem ładną wypowiedź rowerzysty 23.06.06, 10:47
        > dosyć dokładnie charakteryzującą uważam większość rowerzystów:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=41286241&a=41417456
        Przejedź się kiedyś na rowerze przez miasto po ruchliwych ulicach i
        skrzyżowaniach. A przy okazji odwiedź np. Amsterdam i porównaj.

        U nas rowerzysta w mieście walczy o życie - w starciu z samochodem na ma
        najmniejszych szans. Najważnieszy jest zdrowy rozsądek i zachowanie zdrowia - a
        przepisy ....
        • ss85 Re: znalazłem ładną wypowiedź rowerzysty 23.06.06, 13:23
          Nie wiem o co się pieszy czepia, bo dawno nie słyszałem, by ktoś zginął z winy źle jadącego rowerzysty, a piesi co chwilę włażą pod koła aut - statystyki.

          A wszystkiemu winni cykliści i PO!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka