Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    o Otwarciu Marszalkowskiej

    21.05.06, 23:49
    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3361133.html
    Gwizdy, buczenie i śpiew wściekłych rowerzystów zakłóciły wczoraj uroczyste
    otwarcie Marszałkowskiej po remoncie.


    Chociaż to nie koniec prac, urzędnicy świętowali przywrócenie ruchu
    samochodowego i tramwajowego między pl. Unii Lubelskiej a pl. Zbawiciela.
    Pełniący obowiązki prezydenta Warszawy Mirosław Kochalski przeciął wstęgę
    przed godz. 22. Miał liczne towarzystwo. Na fetę przybyli nieoczekiwani
    goście - ok. stu rowerzystów. Mieli hasła "Gdzie jest ścieżka?" i cytaty z
    planu miejscowego dla rejonu Politechniki, który zaleca wyłączenie
    Marszałkowskiej z ruchu. Bo odnowiona kosztem około 10 mln zł ulica, choć ma
    węższą niż przed modernizacją jezdnię, nie ma ścieżki rowerowej. - Walczymy o
    nią od kilku lat, próbowaliśmy też namówić Zarząd Dróg Miejskich do tego,
    żeby zbudowano kontrpas rowerowy na jezdni, ale nie było dobrej woli -
    tłumaczy Aleksander Buczyński ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze.

    Gdy Mirosław Kochalski spacerował wyremontowaną jezdnią i gospodarskim okiem
    oglądał efekty remontu, cykliści jechali tuż za nim. Gwizdali, skandowali
    pytanie o ścieżkę i nucili marsz żałobny. Cisza zapadała tylko pod budynkiem
    szpitala dziecięcego przy Litewskiej. - Ścieżka będzie na ul. Waryńskiego -
    obiecał prezydent Kochalski po przecięciu wstęgi. Pouczył protestujących: -
    Jak chce się jechać rowerem, trzeba w kulturalny sposób artykułować potrzeby.

    Cykliści pytali Kochalskiego, czy jeździ na rowerze (kiedyś jeździł), i
    opowiadali o perypetiach z ZDM. Pytali, ilu rowerzystów musi zginąć pod
    kołami samochodów, by miasto przekonało się do ścieżek. Potem protestujący
    próbowali uniemożliwić samochodom wjazd na świeżo otwartą jezdnię. Rozjechali
    się ok. godz. 23.

    Dziś na Marszałkowskiej ciąg dalszy prac. Kierownik budowy Ryszard Rek z
    firmy Teerag- Asdag, która jest wykonawcą remontu, zapewnia, że firma upora
    się ze wszystkim do środy. Zostało jej uzupełnienie brakujących części
    chodnika.
    Obserwuj wątek
      • leiorgan Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 21.05.06, 23:50
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,3355689.html
        Mirosław Kochalski, komisarz Warszawy: Z wyborem czytelników "Gazety" trudno
        się nie zgodzić, wszystko, na co wskazują w waszej ankiecie, jest potrzebne.

        Czy inwestycje, które nasi czytelnicy uznali w ankiecie za priorytetowe, będą
        realizowane?

        - Nowe ścieżki rowerowe na pewno będą powstawać, choć pewnie trochę gorzej
        będzie z ich budową przy istniejących ulicach w starej zabudowie
      • roweroraffi I coś ze strony ZDM: 22.05.06, 01:47
        Za:
        www.zdm.waw.pl/docs/doc1236.doc
        "Rewitalizacja Marszałkowskiej

        W rekordowym tempie w ciągu 62 dni przeprowadzony został remont kapitalny ulicy
        Marszałkowskiej na odcinku od placu Unii Lubelskiej do placu Konstytucji.
        Zarówno projekt, jak i modernizacja wykonywane były pod ścisłym nadzorem i
        według wskazań Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który czuwał nad
        przywróceniem arterii przedwojennego charakteru. Na wniosek Zespołu Opiekunów
        Kulturowego Dziedzictwa Warszawy odkopane przedwojenne granitowe krawężniki i
        bazaltowe podjazdy ułożono przy kamienicach nr 4, 6 i 8, jedynych oryginalnie
        zachowanych. Już w trakcie remontu na bieżąco uwzględniane były postulaty
        mieszkańców i dyrekcji Szpitala Dziecięcego przy ulicy Litewskiej. Korekty
        projektu nie opóźniły tempa prac.
        Ozdobne latarnie, równe chodniki i asfalt, nowa zieleń i ławki – z takiej
        Marszałkowskiej mogą od dziś korzystać kierowcy i piesi. Zrewitalizowany odcinek
        Marszałkowskiej to jedno z nielicznych miejsc, które przypomina czasy
        przedwojennej świetności. Na przełomie XIX i XX wieku ulica została zabudowana
        luksusowymi kamienicami, to tu po raz pierwszy pojawiły się warszawskie
        „niebotyki”, czyli budynki o ośmiu piętrach z windami i bieżącą wodą, które dla
        ówczesnych mieszkańców były
        cudem techniki. To wtedy Marszałkowska stała się deptakiem Warszawy z
        najbardziej luksusowymi sklepami, wieloma hotelami, kinami i teatrami. Ulica
        została częściowo zniszczona w czasie wojny, natomiast zagładę arterii
        przyniosły rządy komunistów. Ulicę postanowiono poszerzyć tak, aby powstał
        gigantyczny plac służący pochodom. W związku z tym wyburzono 58 kamienic
        ocalałych lub nadających się do odbudowy, a pozostało odarto ze wszelkich
        dekoracji przypominających „burżuazyjne” dzieje miasta. Śmierć Stalina i Bieruta
        zapobiegła na szczęście planowanemu zniszczeniu pozostałych domów i przebudowie
        kościoła Najświętszego Zbawiciela (miał stracić obydwie wieże).
        Obecna modernizacja przywraca ostatniemu odcinkowi „wąskiej” Marszałkowskiej
        funkcje bulwaru. Władze miasta zadbały o poszerzenie chodników kosztem jezdni i
        miejsc parkingowych. Na placu Zbawiciela zamiast płyt betonowych pojawiły się
        granitowe, podświetlono część budynków, na całym remontowanym odcinku są także
        ozdobne latarnie dla pieszych. Wykonawca remontu sfinansował remont schodów do
        kościoła Najświętszego Zbawiciela i renowację XIX-wiecznej pokrywy żeliwnej
        przykrywającą dawną komorę zsypową do śniegu. Podczas inwestycji wyremontowany
        został wiadukt nad Trasą Łazienkowską i torowisko tramwajowe.
        Kolejnym rezultatem modernizacji Marszałkowskiej jest zmniejszenie i
        uspokojenie ruchu samochodowego w tym rejonie oraz kierowanie strumienia
        pojazdów w ulicę Waryńskiego. Marszałkowska z ulicy tranzytowej stała się drogą
        lokalną. W tym celu powstały trzy nowe sygnalizacje świetlne na przejściach dla
        pieszych przy ulicy Zoli, Litewskiej i nad trasą Łazienkowską. Ułatwi to
        mieszkańcom dostanie się na drugą stronę ulicy, a zarazem spowoduje zmniejszenie
        prędkości samochodów poruszających się na tym odcinku.

        Informacje techniczne:
        Wykonawca: Teerag Asdag
        Termin realizacji: 17 marca – 22 maja 2006
        Koszt: 10,5 mln zł (w tym roboty drogowe – 5,2 mln zł)
        Długość remontowanego odcinka: 1050 m
        Zakres prac: - remont generalny 7000 m2 jezdni
        - wymiana 7400 m2 chodników
        - ułożenie 7300 m2 nawierzchni z kostki granitowej i bazaltowej
        - ułożenie 700 m2 płyt granitowych (Plac Zbawiciela)
        - wymiana słupów oświetleniowych
        - remont wiaduktu nad Trasą Łazienkowską"

        Jak widac propaganda sukcesu ma się nieźle. Równe chodniki (te co to pod kołami
        sie rozjeżdzały), jezdnie (te na których pasy lepiły się do kół), a barierki,
        latarnie i słupki to już w ogóle cymes (zostaja w rekach). Do tego znaleziono
        ubikację publiczna ;-). No i jeszcze w trakcie prac, uwzgledniano uwagi
        mieszkańców... normalnie Europa, panie, Europa :-)

        A te światła "uspokajajace ruch" to się nadają do cytatu jakiegoś normalnie,
        zwłaszcza, że wiemy wszyscy doskonale jak wyglada to w wersji warszawskiej ;-)
        • cosmit Re: I coś ze strony ZDM: 22.05.06, 08:30
          Uspokojenie ruchu? Opiszę ciekawostkę:
          Otóż o godzinie 0:45 trafiłem na świeżo oddany do użytku odcinek
          ul.Marszałkowskiej. Jechałem (samochodem, wracałem ze szpitala)z prędkością
          około 30 km/h. Jadąc takim tempem można więcej zobaczyć. Zbliżając się do
          sygnalizacji świetlnej, z dużym wyprzedzeniem zapalało się zielone światło.
          Wszystko dobrze szło dopóki mnie nie wyprzedził inny samochód i nie uruchomił
          zielonego światła, zanim dojechałem do sygnalizacji, już zdążyło się zmienić na
          czerwone. Teraz zgadnijcie ila czasu czekałem na zielone...
          11 minut! (od 0:48 do 0:59) Dopóki następny samochód nie najechał na pętlę
          indukcyjną, która znajduje się kilkadziesiąt przed sygnalizacją.
          Mój przypadek zdażył się dlatego, iż samochód, który mnie wyprzedził, najechał
          równocześnie ze mną na pętlę.
          Rzeczywiście uspokaja ruch, nie wiem co z kierowcami, ale ruch na pewno.
          _______________________________________________________
          Cosmit
          gg2923475
          • 220wolt Re: I coś ze strony ZDM: 22.05.06, 09:31
            A ja jechalem dzis rano tym cudem warszawskiej mysli inzynierskiej do pracy.
            Oczywiscie kierowcy mieli gleboko ograniczenie predkosci do 40km/h. Za to
            swiatla zmienialy sie srednio co pol minuty, niezaleznie od tego czy ktos
            znajdowal sie na przejsciu czy nie, wiec przynajmniej nie mogli sie rozpedzic do
            setki na nowym asfalcie.
            Ciekawe co bedzie jak wreszcie (o ile) je wyreguluja.
            • roweroraffi Re: I coś ze strony ZDM: 22.05.06, 15:12
              20wolt napisał:

              > Oczywiscie kierowcy mieli gleboko ograniczenie predkosci do 40km/h.

              A to dopiero nowość ;-)

              > Za to
              > swiatla zmienialy sie srednio co pol minuty, niezaleznie od tego czy ktos
              > znajdowal sie na przejsciu czy nie, wiec przynajmniej nie mogli sie rozpedzic d
              > o
              > setki na nowym asfalcie.
              > Ciekawe co bedzie jak wreszcie (o ile) je wyreguluja.

              To tak ma być... chodzi o to, by auto zawsze musiało zwolnić dojeżdżając do
              świateł i dopiero wtedy dostanie zielone. Mnie ciekawi natomiast coś innego...
              czy te wspaniałe, nowoczesne rozwiązanie inżynierii ruchu w postaci pętli
              indukcyjnej, wykrywa rowerzystów :-)
              • leiorgan Re: I coś ze strony ZDM: 22.05.06, 15:15
                nie wiem ale dopiero teraz chyba zajarzylem dlaczego kiedys musialem stac 10
                minut czekajac na zielone na rondzie na przecieciu trasy siekierkowskiej i
                czerniakowskiej;) tam moze tez takie badziewie poinstalowali...?:)
                • roweroraffi Re: I coś ze strony ZDM: 22.05.06, 15:21
                  leiorgan napisał:

                  > nie wiem ale dopiero teraz chyba zajarzylem dlaczego kiedys musialem stac 10
                  > minut czekajac na zielone na rondzie na przecieciu trasy siekierkowskiej i
                  > czerniakowskiej;) tam moze tez takie badziewie poinstalowali...?:)

                  Zgadza się. Postoisz też na Grenadierów na skrzyżowaniu z Ostrobramską, na
                  Żurawiej na skrzyżowaniu z Marszałkowską i jeszcze w innych miejscach.
                  • leiorgan Re: I coś ze strony ZDM: 22.05.06, 15:26
                    nie postoje nie postoje;) do miasta samochodem nie jade - rower albo
                    komumikacja miejska:), o trase siekierkowska pytalem dlatego ze czasem zdarza
                    mi sie nia wracac z dalszych wyjazdow - co jest jedyna w zasadzie sytuacja gdy
                    jade samochodem;) niby fajnie jechac samochodem, jak nic na glowe nie kapie,
                    radyjko gra i w ogole, ale paliwo, OC, korki i wwachiwanie sie w spaliny
                    autobusu czy jakiegos innego smroda sprzed maski juz jakis czas temu mi sie
                    znudzilo;)
                    • roweroraffi Re: I coś ze strony ZDM: 22.05.06, 15:50
                      leiorgan napisał:

                      > nie postoje nie postoje;)

                      Spokojnie, te pętle rowerzystó też nie wykrywają... więc postoisz :-P

                      > niby fajnie jechac samochodem, jak nic na glowe nie kapie,
                      > radyjko gra i w ogole, ale...

                      Mi tego pisać nie musisz, wiem jak jest ;-)
      • leiorgan Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 06:44
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060522/warszawa_a_10.html
        Na niedzielę wieczorem, pięć dni przed przyjazdem Benedykta XVI, urzędnicy
        zaplanowali otwarcie wyremontowanego odcinka Marszałkowskiej między pl. Unii
        Lubelskiej a pl. Konstytucji. Gorączkowe prace trwały tam jeszcze o godz. 21,
        pół godziny przed oficjalną uroczystością.

        Jaki był powód tego szaleństwa? Władze Warszawy chciały za wszelką cenę
        otworzyć ulicę w terminie. W czasie swojego pobytu w Warszawie papież będzie
        przecież nocował w nuncjaturze apostolskiej przy sąsiedniej al. Szucha.
        Przechodnie komentowali: "Jak kiedyś na 22 lipca".

        Rozgardiasz z mszą w tle
        Reporterzy "Rz" byli na miejscu uroczystości po godz. 20. Rozgardiasz zwiększał
        się z każdą chwilą. Po brudnym od ziemi i piachu asfalcie pl. Zbawiciela
        jeździła w kółko polewaczka. Tuż przy kościele Najświętszego Zbawiciela leżała
        kostka brukowa, której robotnicy nie zdołali ułożyć, a przy kinie Luna -
        barykada z worków z korą ozdobną.

        Na przystanku przy pl. Zbawiciela pracownicy układali jeszcze bruk. Na torach
        stały samochody i taczki, na chodnikach leżały zwały ziemi. Robotnicy nerwowo
        ściągali folię ze znaków, oglądając się za siebie. - Uwaga, są już
        dziennikarze! - krzyknął nagle mężczyzna w odblaskowej kamizelce. -Trzeba
        uprzątnąć ten bałagan. Nie interesuje mnie jak. Natychmiast!

        Tymczasem w kościele obok trwała msza dziękczynna zamówiona przez szefów
        austriackiej firmy Teerag-Asdag, głównego wykonawcy (w czasie prac na własny
        koszt wyremontowali schody do kościoła i żeliwną XIX-wieczną pokrywę na
        chodniku w jego sąsiedztwie).

        O godz. 20.30 na pl. Zbawiciela zgromadziło się prawie stu rowerzystów, którzy
        protestowali przeciwko brakowi wzdłuż Marszałkowskiej obiecanej im przez Zarząd
        Dróg Miejskich ścieżki rowerowej. Na widok stanu ulicy tuż przed jej otwarciem
        kpili. - Nie dziwię się, że zamówili mszę. Za taką spartaczoną robotę należy im
        się pokuta - mówił Aleksander Buczyński z Zielonego Mazowsza.

        Wykonanie jest super?
        Kiedy na pl. Zbawiciela wyszli z kościoła przedstawiciele wykonawcy, otoczyli
        ich dziennikarze. Zaskoczona prezes Teerag-Asdag Małgorzata Zdunek rozmawiać
        nie chciała i kierowała wszystkich do kierownika budowy Ryszarda Reka. Ten
        próbował robić dobrą minę do złej gry.

        - Jezdnia i tory są gotowe. Chodniki skończymy w ciągu trzech dni. Nie mam
        sobie nic do zarzucenia - mówił zdenerwowany pytaniami dziennikarzy.

        Tej scenie towarzyszył przeszywający dźwięk gwizdków i trąbek oraz tubalny ryk.
        To rowerzyści jeździli wkoło pl. Zbawiciela, skandując ile sił w
        płucach: "Gdzie jest ścieżka?!".

        Po chwili przedstawiciele wykonawcy, dziennikarze i wciąż gwiżdżący rowerzyści
        ruszyli w kierunku pl. Unii Lubelskiej, gdzie czekali już oficjele z ratusza.
        Po drodze mijali usłane śmieciami krzaczki (to nowy żywopłot wzdłuż torów),
        połamane płyty chodnikowe (to otoczenie wiaduktu nad Trasą Łazienkowską) i
        rozkopane pobocza w sąsiedztwie pl. Unii Lubelskiej.

        Mirosław Kochalski, p.o. prezydenta miasta, wydawał się nie zauważać bałaganu i
        absurdalności sytuacji. - Wykonanie jest super, a tempo było pokazowe.
        Czepiacie się państwo głupstw - stwierdził. Odpowiedział mu śmiech i gwizdy
        warszawiaków.

        Rowery w górę
        Dyrektor ZDM Marek Mistewicz zapewniał, że wykonawca skończy prace za trzy dni.
        Po co w takim razie już w niedzielę otwierali ulicę? Według Mistewicza chodziło
        o usprawnienie ruchu.

        W tym czasie rowerzyści krzyczeli swoje: "Gdzie jest ścieżka?!". W tej
        atmosferze urzędnicy ruszyli do przecięcia wstęgi. Za nimi pojechało stu
        buczących rowerzystów.

        - Czy takie otwarcie ulicy to dobra promocja dla miasta? - pytaliśmy Tadeusza
        Deszkiewicza, dyrektora Biura Promocji.

        - Chodziło o jak najszybsze odciążenie ulicy i likwidację objazdów. Decyzja
        była słuszna - zapewniał.

        Przy przecinaniu wstęgi Kochalski zaczął obiecywać rowerzystom, że ścieżka
        powstanie przy ul. Waryńskiego. Ekolodzy odpowiedzieli, że z powodu fatalnych
        decyzji ZDM nie ma już na nią miejsca.

        Zaczął się happening. Wszyscy cykliści podnieśli rowery w górę i gwizdali na
        Kochalskiego. - Kto cię wybrał? - skandowali. A po chwili odpowiadali sami
        sobie: - Kwa, kwa, kwa!

        Przed godz. 22 urzędnicy rozeszli się, a na Marszałkowską wjechały samochody.

        Od dzisiaj na wyremontowany odcinek tej ulicy wróciły tramwajelinii 18, 19, 36
        oraz autobusy 117, 131, 359, 607 i 611.

        Koszt remontu to 10,5 mln zł. Prace trwały 62 dni.

        • rano1 Re: o Otwarciu Marszalkowskiej-brawo 'Rzepa" ! 22.05.06, 15:19
          B. dobry artykuł w "Rz". Porażający realizm tej solidnej roboty dziennikarskiej.
          Jak to czytałem to miałem wrażenie, że to jakby scenariusz z filmów Bareji.

          "Łubu dubu, łubu dubu
          Niech nam żyje
          Prezes naszego klubu
          Niech żyje nam".

          jednym słowem - jaja jak berety.

          Wydrukowałem sobie.

          R
        • gromanik Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 23.05.06, 12:25
          Prace trwały 62 dni,czyli tyle co Powstanie Warszawskie, tylko powstańcy dobrze
          odwalili swoją robotę, a wykonawcy i projektanci Marszałkowskiej powinni się
          wstydzić

          HAŃBA I WSTYD!!!
          • roweroraffi Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 23.05.06, 12:40
            gromanik napisał:

            > Prace trwały 62 dni,czyli tyle co Powstanie Warszawskie, tylko powstańcy dobrze
            >
            > odwalili swoją robotę

            Przegrali i dzięki temu mieliśmy 50 lat socjalizmu. Masz rację - robota super,
            nawet ZDM do pięt nie dorasta :-P
          • lakiana Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 24.05.06, 00:56
            gromanik napisał:
            > Prace trwały 62 dni,czyli tyle co Powstanie Warszawskie, tylko powstańcy
            > dobrze odwalili swoją robotę, a wykonawcy i projektanci Marszałkowskiej
            > powinni się wstydzić

            Czy rolą powstańców jest przegrywać? U nas chyba niestety tak, w Polsce chwalimy klęski narodowe...

            roweroraffi napisał:
            >Przegrali i dzięki temu mieliśmy 50 lat socjalizmu.

            IMO Gdyby nie zaczęli powstania wcale, mielibyśmy komunizm... a tak to ZSRR zauważyło, że ten kraj się stawia i z nimi będzie problem, dzięki czemu nie wcieliło nas.
            • leiorgan Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 24.05.06, 01:04
              problem Powstania Warszawskiego jest nieco glebszy i jego skutkow dla Polski
              rowniez, ciezko jest stwierdzic co by bylo gdyby powstania nie bylo... moze
              wtedy walki powojenne bylyby bardziej zdecydowane i krwawe... byc moze w
              wiekszym stopniu przetrwalaby przedwojenna zabudowa Warszawy... ale forma
              ustroju w Polsce raczej pozostala by bez zmian, nie bylo zgody mocarstw
              zachodnich na przylaczenie Polski do ZSRR, ale nie bylo tez woli aby o Polske
              walczyc, bowiem przed rozpoczeciem Powstania, a dokaldniej na przelomie
              listopada i grudnia 1943 roku na konferencji w Teheranie ZSRR, USA i WB
              ustalily wstepnie jak wygladac beda strefy wplywow w powojennej Europie... stad
              miedzy innymi takie zazenowanie delegacji brytyjskiej gdy Rzad Londynski
              dowiedzial sie w czasie jednej z wypraw do Moskwy ze granica wschodnia Polski
              zostala juz ustalona...

              Grunt ze powstancom nalezy sie szacunek, za to w jakich warunkach i czego sie
              podjeli... to nie ulega watpliwosci, nalezy sie szacunek zwlaszcza tym ktorzy
              oddali zycie w walce, ale nie tylko tej w 1944 ale i tej po zakonczeniu dzialan
              wojennych na frontach, tym ktorzy gineli w wiezieniach nie tylko warszawskich,
              tym na ktorych wykonano wyrok smierci zasadzony za to ze okazali sie byc
              mlodymi patriotami ryzykujacymi zycie, aby uczynic kraj wolnym
      • yankes44 Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 09:34
        "Gdy Mirosław Kochalski spacerował wyremontowaną jezdnią..."
        Pan p.o. Prezydent przespacerował się torowiskiem, jako nieco bezpieczniejszą
        trasą niż sama jezdnia, ponieważ niechlujnie położone białe pasy na asfalt już
        częściowo były oderwane - głównie na przejściu dla pieszych.

        "Dziś na Marszałkowskiej ciąg dalszy prac..."
        Nic dziwnego, że po oficjalnym otwarciu trzeba jeszcze popracować... skoro
        beton był wylewany na godzinę przed przybyciem oficjałów (barierki, słupki i
        znaki przy Pl.Zbawiciela przewracały się po oparciu roweru).

        "Zostało jej uzupełnienie brakujących części chodnika..."
        I scalenie kostki, która jest tylko położona (nie mylić z "ułożona") i rusza
        się podczas chodzenia, czyżby zabrakło cementu ?

        Yankes44
      • olecky Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 10:04
        pare fotek:

        www.zm.org.pl/?a=marszalkowska-065

        niestety wyszly tak sobie - trzeba chyba wystosowac postulac, zeby nastepne
        otwarcia dokonywane byly przy lepszym swietle.

        pozdrawiam, olek
      • sebeqx Co przewidywał projekt... 22.05.06, 13:35
        Witam!

        Niestety wykonawca nie widział ostatecznej wersji projektu:
        tiny.pl/gkch
      • olecky Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 14:29
        strasznie polityczna ta relacja w Rzepie wyszla - zapewne taka miala byc, widac,
        ze dziennikarz pisal pod z gory zalozona teze, ale tak czy owak wolalbym,
        zebysmy w przyszlosci unikali wstawek typu "kwa kwa".

        pozdrawiam, olek

        ps. co ciekawe, wcale nie pamietam, zebym powiedzial to co zacytowano jako moje
        slowa.
        • leiorgan Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 14:51
          Wstawki Kwa Kwa jak dla mnie wyszly super... bo nie jest napisane ze robilismy
          kwa kwa po zlosci tylko tak jak bylo... ze najpierw bylo kto cie wybral? a
          dopiero potem kwa kwa w odpowiedzi;)

          swoja droga tak sie zastanawialem pozniej ze jeszcze mozna bylo
          pokrzyczec "spieprzaj dziadu";)

          a co do wywiadu, ja nie wiem co ty mowiles;) ale nastepnym razem wolaj o
          autoryzacje;P
          • olecky Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 17:31
            leiorgan napisał:

            > Wstawki Kwa Kwa jak dla mnie wyszly super... bo nie jest napisane ze robilismy
            > kwa kwa po zlosci tylko tak jak bylo... ze najpierw bylo kto cie wybral? a
            > dopiero potem kwa kwa w odpowiedzi;)

            ale meritum problemu nie lezy w tym kto kogo wybral i jakie przy tym odglosy
            wydawal, ale w tym, ze podlegajacy p. Kochalskiemu urzad leci sobie w ciula,
            jesli chodzi o budowe drog dla rowerow, czy nawet zwyczajne stosowanie sie do
            zapisow prawa lokalnego.

            pozdrawiam, olek
            • leiorgan Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 17:39
              hmmm jak najbardziej ze nei chodzi o odlgosy... ale chodzi tez o to zeby samej
              wladzy uzmyslowic ze nie jest z nadania boskiego i nie ma papieskiego
              namaszczenia do zadzenia, a jako komisarz zwlaszcza powinien podporzadkowac sie
              woli mieszkancow a nie urzednikow ktorzy sie kolo dupy kreca zeby jak najwyzsze
              premie za pierdzenie w stolek dostac
        • rano1 Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 15:26
          olecky napisał:

          > strasznie polityczna ta relacja w Rzepie wyszla - zapewne taka miala byc, widac
          > ,
          > ze dziennikarz pisal pod z gory zalozona teze, ale tak czy owak wolalbym,
          > zebysmy w przyszlosci unikali wstawek typu "kwa kwa".

          No cóż. Znowu powiedzą w tv, że jakieś lewackie ugrupowania się zgromadziły :-)

      • mackofff TV 22.05.06, 15:26
        ponoć rano nas pokazali w telewizji.. wie ktoś może coś więcej na ten temat ?
        • leiorgan Re: TV 22.05.06, 15:29
          ja bym obstawial kurier o 18:) a nie tam jakies poranne wydania;)
        • lakiana Re: TV 22.05.06, 15:30
          ojciec mi mówił, że było widać rowerzystów i przemawiającego Kochalskiego, powtórzenie o 16:45 na TVP3
          • rano1 Re: TV 22.05.06, 15:32
            A o co chodziło z tym "Kwa ! Kwa! Kwa! " ?
            Może o Kwaśniewskiego?
            :-)
        • lakiana TV!!!! 22.05.06, 18:01
          kolejny kandydat do tekstu roku i złotych myśli, zasłyszany na TVP3 z ust naczelnego dyrektora ZDM, Marka Mistewicza: "Rowerzyści nie mają racji. Trudno mi to wytłumaczyć, ale nie mają racji."
          • olecky Re: TV!!!! 22.05.06, 18:03
            w kurierze?

            pozdrawiam, olek
            • roweroraffi Re: TV!!!! 22.05.06, 18:09
              olecky napisał:

              > w kurierze?

              W Wywiadzie Kuriera.. szerzej o tym tutaj:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=42224624&a=42263959
            • roweroraffi Re: TV!!!! 22.05.06, 18:16
              Plik do pobrania:

              ww6.tvp.pl/video/2006/05/22/73823/film.asf
              Wywiad Kuriera z Pane z ZDM, IMO warto zgrać, zapamiętać i w czerwcu rozliczyć z
              obietnic :-)
      • roweroraffi Zdjęcia z imprezy 22.05.06, 15:48
        Zdjęcia z imprezy:

        gdziejestsciezka.dobrebopolskie.com/
        www.pancygaro.fotolog.pl/706947,link.html


        I moje ulubione "O Boże, co ja narobiłem":
        gdziejestsciezka.dobrebopolskie.com/?linkedUserPageUID=21806&21755_contentUID=316466
        • leiorgan Re: Zdjęcia z imprezy 22.05.06, 16:02
          pytanie o to po co przyjechala drogowka i o co chodzilo tak dokladniej?:) bo
          mnie juz nie bylo po raz 3 na pl. zbawiciela:)
          • roweroraffi Re: Zdjęcia z imprezy 22.05.06, 16:15
            leiorgan napisał:

            > pytanie o to po co przyjechala drogowka i o co chodzilo tak dokladniej?:)

            O nic, widać na monitoringu zobaczyli sporą grupę Rowerzystów i chcieli nam
            pomóć wrócić do domów... eskortowali nas aż pod For... wróć... Novotel, ale nie
            podejmowali żadnych działań :-)
            • leiorgan Re: Zdjęcia z imprezy 22.05.06, 16:17
              no by jeszcze dzialan z ich strony brakowalo... mogliby troche tasmy
              zabezpieczajacej dac co prawda... co by sciezke moc przynajmniej tymczasowo az
              do wyznaczenia jej w sposob trwaly wyznaczyc;P
        • mackofff Re: Zdjęcia z imprezy 22.05.06, 16:04
          marszalkowska.mackofff.newtone.ca/
          pozdrawiam ;]
      • beno1 Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 15:57
        Przed pl. Zbawiciela już nie ma trójkątów na jezdni. Same "zeszły". Kto wie,
        czy gdyby nie lektura tego wątku przed siądnięciem za kółkiem, tobym się nie
        wpier... pod samochód na placu. Kurczę, taką zmianę organizacji ruchu, to nie
        dość, że powinni dopieścić na 200%, to jeszcze powinny stać znaki ostrzegające
        przed taaaką zmianą.

        A praca wre. Od Unii do Konstytucji. Jak za Gierka.

        Beno
        • leiorgan Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 16:03
          jutro beda tam jeszcze malowac trawe na zielono...
          • beatboxer Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 18:10
            "Mogą sobie krzyczeć, ścieżka powstanie na Waryńskiego"[wypowiedz
            Kochalskiego], a w tle "Gdzie jest ścieżka??!!!" - kurier warszawski, godzina
            18:00
            • leiorgan Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 22.05.06, 23:51
              a o to co znajduje sie na www.um.warszawa.pl o naszym kochanym panu
              komisarzu... no i napisano tam jak wol ze pan komisarz lubi sport... ale kurcze
              ciekawe jaki? bo stadion Legii chce zamknac, na nasz protest o sciezki reaguje
              tak jak zapisono powyzej i bezczelnie mowi ze rowerzysci powinni w sposob
              kulturalny prowadzic dyskusje czyli ani sport profesjonalny ani amatorski go
              nie interesuje specjalnie

              a do tego usprawnienia w komunikacji w centrum miasta rowniez nie...

              to niech ktos mi powie na wal nam taki komisarz?
              • sebeqx Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 23.05.06, 00:18
                Witam!

                leiorgan napisał:
                > na wal nam taki komisarz?

                Aby miał kto wstęgi przecinać...
                • leiorgan Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 23.05.06, 00:39
                  hmmm ale zeby je przecinac to trzeba miec je do czego przywiazac bo jak wczoraj
                  przywiazali do znakow to malo nie powypadaly:P a swoja droga taka tasme mozna
                  nozyczkami przeciac raz... a nie czekac 15 minut na tepe nozyczki... ale widac
                  nozyczki tez dostosowane byly do poziomu wykonania remontu... takie nozyczki
                  jaki remont, taki remont jakie wladze
                  • sebeqx Re: o Otwarciu Marszalkowskiej 23.05.06, 11:22
                    Witam!

                    I niestety takie ścieżki jaka władza :(
                    • roweroraffi Spóźnione Życie Warszawy... 23.05.06, 12:39
                      ...w końcu też o nas napisało:

                      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=87372
                      "Otwarta Marszałkowska budzi kontrowersje

                      Dzień po otwarciu ulicy spotkaliśmy spacerowiczów i cyklistów

                      Za mało miejsc parkingowych, brak ścieżki rowerowej oraz liczne niedoróbki – tak
                      wygląda Marszałkowska w oczach mieszkańców. Warszawiacy nie mogą zrozumieć,
                      dlaczego otwarto niedokończoną ulicę.

                      – To ona jest już skończona? Przecież ja tu ciągle widzę krzątających się
                      robotników, koparki i góry nieułożonej kostki – dziwi się pani Krystyna, która
                      mieszka przy ul. Litewskiej. Ulica została otwarta w niedzielę wieczorem, jednak
                      wciąż zostało wiele do zrobienia. – Wszystkie prace związane z układaniem
                      chodników skończymy do środy – obiecuje Ryszard Rek, kierownik budowy z firmy
                      Teerag-Asdag. Jednak niedokończone chodniki to niejedyny problem.

                      Nie ma gdzie parkować

                      – W centrum i tak jest ciężko zostawić samochód, a projektanci dodatkowo
                      ograniczyli liczbę miejsc parkingowych – mówi Sławomir Górka, który mieszka przy
                      ul. Polnej. – Tych słupków odgradzających jezdnię od chodnika jest za dużo.

                      Teraz na Marszałkowskiej można zaparkować tylko równolegle do ulicy. Dlatego
                      miejsc parkingowych jest o połowę mniej. Jednak to, co nie podoba się kierowcom,
                      zachwyca pieszych. – Wreszcie zrobili porządek z tymi samochodami tarasującymi
                      chodniki. Przed remontem nie dało się tędy przejść, bo kierowcy parkowali metr
                      od ściany budynków, teraz to co innego – cieszy się Małgorzata Teodorska, studentka.

                      Nasi rozmówcy zwracali uwagę na liczne niedoróbki. – Podjazd dla
                      niepełnosprawnych na nowym przystanku tramwajowym powinien być równy, a on
                      wystaje kilka centymetrów ponad chodnik – zauważył pan Janusz.

                      – Tak sobie wyobrażałem tę ulicę po remoncie – mówi natomiast Marcin, student. –
                      Już nie mogłem patrzeć na te dziury w chodniku i jezdni – dodaje. Tego
                      entuzjazmu nie podzielają rowerzyści. Obiecanej ścieżki dla cyklistów jak nie
                      było, tak nie ma.

                      Gdzie jest ta ścieżka?

                      Rozmowy na temat szlaku rowerowego na ul. Marszałkowskiej były prowadzone
                      jeszcze długo przed remontem. Najpierw Zarząd Dróg Miejskich ścieżkę obiecał,
                      potem się z tego pomysłu wycofał. Argumenty ZDM były różne, od nieestetycznego
                      koloru czerwonego szlaku, po wąskie gardło przy pl. Zbawiciela, które
                      uniemożliwiało jednoczesny ruch pieszych i rowerzystów. Ostatecznie
                      zaproponowano cyklistom ścieżkę na ul. Waryńskiego. Nikt jednak nie potrafi
                      powiedzieć, kiedy powstanie.

                      Dlatego na otwarcie ulicy przybyło ponad stu rowerzystów związanych ze
                      stowarzyszeniem Zielone Mazowsze i Masą Krytyczną. – Przyszliśmy zaprotestować
                      przeciwko niekompetencji urzędników – mówią zgodnie stołeczni cykliści. Trudno
                      im się dziwić. W Warszawie jest zaledwie niecałe 200 km ścieżek rowerowych,
                      podczas gdy np. w Wiedniu dwa lata temu oddano tysięczny kilometr.

                      Ekspresowa budowa

                      – Tempo prac było wzorowe. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili –
                      mówił podczas otwarcia ulicy p.o. prezydenta stolicy Mirosław Kochalski.
                      Towarzyszyły mu jednak gwizdy niezadowolonych rowerzystów i krytyczne komentarze
                      mieszkańców.

                      Podczas remontu wymieniono asfalt, ułożono nowe chodniki, obniżono i wyciszono
                      tory. Spacerowicze, których spotkaliśmy wczoraj na Marszałkowskiej, byli zgodni
                      co do jednego: nowe latarnie są przepiękne."
                      • specjial Za w SE... 23.05.06, 15:38
                        Przeglądam w robótce różne gazety, aż mnie zatkało jak przeczyatłem relację z
                        Super Expressu. ZERO o reakcji rowerzystów! Za to dodane zdjęcie z nimi - zero
                        informacji o tym, że akurat protestują, a nie cieszą się z widoku Kochalskiego.

                        No cóż, chodzą słuchy, że narzeczona Ziobry pracowała w SE.
                        • leiorgan Re: Za w SE... 23.05.06, 20:16
                          to on ma narzeczona?
                        • roweroraffi Re: Za w SE... 24.05.06, 00:17
                          Jeżeli chodzi o tą gazetę, to jakoś to nie dziwi. Oni są znani od lat m.in. z
                          10-ciokrotnego zaniżania frekwencji na Masie w ich artykułach. Dlatego tej
                          szmaty po prostu nie warto kupować.
                          • leiorgan Re: Za w SE... 24.05.06, 00:21
                            widocznie musielismy kiedys naczelnego zblokowac w korku i teraz sie msci;)
                            • roweroraffi Re: Za w SE... 24.05.06, 00:43
                              leiorgan napisał:

                              > widocznie musielismy kiedys naczelnego zblokowac w korku i teraz sie msci;)

                              To straszne, chyba się pochlastam czerstwą bułką z rozpaczy ;-)
                              • leiorgan Re: Za w SE... 24.05.06, 00:44
                                LOL:P
                          • specjial Re: Za w SE... 24.05.06, 09:43
                            Tak Ziobro (podobno) ma narzeczoną, jak widziałem na zdjęciu, to całkiem całkiem.
                            Cóż nie czpeiajmy się Ziobry tylko dlatego, że jest z tej samej partii co
                            Kaczyński. Ma chłopak szczęście, nie rządził w Warszawie...

                            Gazety nie kupuję, w pracy czytam:)
                            SE to nie gazeta wysokich lotów, ale po prostu jest i trzeba brać to pod uwagę.
                            Zresztą jak widzę, czyta ją po części sporo ludzi w miarę inteligentnych, którzy
                            jakoś nie wiedzieć czemu odnajdują w tabloidach to czego szuakają. Cóż każdy
                            lubi poplotkować... Może muszą?
                      • beno1 Re: Spóźnione Życie Warszawy... 24.05.06, 01:11
                        > Podczas remontu (...) obniżono i wyciszono tory.

                        Co oni tak trąbią o tym obniżeniu torów? Oni je obniżyli tylko trochę. Nadal
                        tory wystają, co jest największym źródłem hałasu. A pamiętam dawno temu, lata
                        70. gdzie tory były normalnie. Bodaj na początku Jaruzela wyremontowali je
                        wypiętrzając mocno ponad teren, a teraz tylko trochę to cofnęli.

                        Beno
                        • roweroraffi Re: Spóźnione Życie Warszawy... 24.05.06, 08:36
                          Oni po prostu nie chwalą się, że po obniżeniu torów obniżyli też jezdnię ;-)
      • roweroraffi Marszałkowska w WOT 22.05.06, 18:08
        WOT dziś ostro drąży temat Marszałkowskiej... nie zapomniano też o nas.

        Dyrektor ZDM w "rozmowie dnia" tłumaczył się z braku ścieżki, obiecywał, że w
        czerwcu będzie przetarg na projekt ścieżki przy Waryńskiego, potem 120 dni na
        zaprojektowanie i przetarg na wykonawcę... prawdopodobnie ścieżka ma powstać na
        Waryńskiego (od Prostytucji do Batorego) już w przyszłym roku - nie omieszkamy
        sprawdzić :-)

        W Kurierze Warszawskim o 18 co prawda Marszałkowską zdeklasował Papież i Kościół
        św. Anny, ale pojawiliśmy się później, Czajnik się produkował, a wcześniej w
        zajawkach Marszałkowska i rowerzyści byli niusem dnia w wydaniach regionalnych :-)
        • mnich_natolin Kurier i wywiad Linki do ściągania 22.05.06, 20:11
          Wywiad:
          tvp.cdp.pl//video/2006/05/22/73825/film.asf
          Kurier:
          tvp.cdp.pl//video/2006/05/22/73831/film.asf
      • jacekglm Filmiki 23.05.06, 10:06
        jak ktoś ma ochotę mam trzy filmiki..tylko ostrzegam:sporo ważą:)

        s003.wyslijto.pl/index.php?file_id=60744462622723215328 p.o.prezydenta
        Kochalski Exclusiv dla Masy..

        s003.wyslijto.pl/index.php?file_id=17479555589622439482 "Huczne" otwarcie

        s003.wyslijto.pl/index.php?file_id=63303880346656597094 "ja mam czas
        czyli nasz ulubieniec i jego nowy zegarek"


        ------------------------------------------------------
        • sebeqx Re: Filmiki 23.05.06, 14:11
          Witam!

          Dżwięk jest tak kiepski w oryginale czy to błąd jakichś kodeków?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka