wenecka
21.06.06, 10:46
niby śmieszne, ale zależy dla kogo.
zaczął się sezon muszkowy, wiecie - te małe takie muszki wieczorne często
pojawiające się stadami. wiadomo, że trzeba uważać jak się mówi, spiewa,
gwiżdze itp zeby nie połknąć czasem. ale to nie wszystko. wczoraj umówiłam
się za znajomym, oczywiscie pojechalam na spotkanie rowerem, z zaciśnietymi
ustami, zeby owych muszek nie nalapać. nie pomyslałam o czym innym. jak się
juz spotkałam, to on zamiast dać buziaka, dał mi... chusteczkę. okazało się,
że przyklejają się do błyszczyka. co za zmora! ostatnio widzialam kolesia
jezdzacego w maseczce, jak sadze bardziej chroniacego go przed spalinami niż
muszkami, ale maska na twarz / usta /nos moze miec i inne zastosowania. i na
koniec pytanie:
gdzie takie coś można dostać?