Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach

    20.07.06, 02:01
    Witam!

    miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3492259.html


    Drogówka wszczyna walkę z rowerami na chodnikach

    Za jazdę po chodniku rowerzyście grozi utrata 50 zł lub... powietrza w
    kołach.

    Aspirant sztabowy Dariusz Fleischer z poznańskiej drogówki wspomina: - Kiedyś
    zatrzymałem rowerzystę, który przejechał przez przejście dla pieszych. Takie
    zachowanie jest, przypominam, niedozwolone, stanowi zagrożenie dla pieszych.
    Pytam się zatem tego rowerzysty, jakie ma wentyle. On mi na to, że nie wie.
    To poprosiłem, żeby wykręcił. Kiedy to zrobił, powiedziałem mu, że jest
    wolny, może jechać. Zaczął narzekać, że teraz nie ma powietrza w kołach, że
    będzie musiał rower prowadzić. Pouczyłem go tak: chciałeś być jak pieszy, to
    jesteś.

    Gdyby Fleischer nadal pracował w ulicznym patrolu, najchętniej karałby
    rowerzystów właśnie w taki sposób. - Dobre pouczenie często jest
    skuteczniejsze niż mandat - podkreśla.

    Drogówka ma jednak zamiar wytoczyć wojnę rowerzystom, zachowującym się jak
    piesi: jeżdżącym po chodnikach, przejeżdżającym przez zebrę. Będzie im
    wlepiać mandaty - kara za jazdę po chodniku wynosi 50 zł. Przyczyną jest
    uciążliwe zachowanie niektórych rowerzystów, potrącających pieszych,
    powodujących niegroźne, zwykle niezgłaszane policji, lecz niezbyt przyjemne
    wypadki.

    Policjanci zapowiadają, że będą przede wszystkim upominać. - Przypominać, że
    rowerzysta, jak każdy prowadzący pojazd ma prawo jechać po ulicy - zapowiada
    Fleischer. Nie wszyscy mogą liczyć na wyrozumiałość. - Najgorsi są ci
    rowerzyści, którzy nie zwracają uwagi na wychodzących z bram mieszkańców, np.
    na ul. Święty Marcin - twierdzi Fleischer.

    Według Ryszarda Rakowera ze stowarzyszenia Sekcja Rowerzystów Miejskich,
    karanie za jazdę po chodnikach nie ma sensu. - Rowerzysta często nie ma
    wyboru: brakuje ścieżek rowerowych, pobocza ulic są w fatalnym stanie, a
    kierowcy samochodów nie przestrzegają ograniczenia prędkości. To ich przede
    wszystkim należałoby karać - podkreśla.

    Rakower zwraca też uwagę na absurdalne przepisy dotyczące rowerzystów. -
    Jeżeli maksymalna dozwolona prędkość na drodze przekracza 50 km na godz.,
    wolno nam jechać po chodniku. Pod warunkiem jednak, że jest on szerszy niż
    2m. To mamy wozić ze sobą miarę? - pyta.
    Obserwuj wątek
      • sebeqx Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 02:02
        Witam!

        www.radiomerkury.pl/nowy/druk.php?art=16095


        Zero tolerancji(?) dla rowerów na chodnikach

        Policja i straż miejska zamierzają bezwględnie egzekwować przepisy o ruchu
        drogowym regulujące zasady poruszania się rowerzystów po chodnikach , drogach
        rowerowych i ulicach. Czy to "wojna" z rowerzystami? Czy też ochrona pieszych?
        Policja mówi o coraz częstszych wypadkach spowodowanych przez rowerzystów.

        Zdaniem Józefa Klimczewskiego, szefa poznańskiej drogówki - coraz częściej
        dochodzi do groźnych wypadków z udziałem rowerzystów.

        “Nie wydajemy wojny rowerzystom. Chcemy zapewnić bezpieczeństwo wszystkim
        użytkownikom ruchu: pieszym, rowerzystom, kierowcom” - mówi Klimczewski.

        Zdaniem Ryszarda Rakowera z Sekcji Rowerzystów Miejskich problemem nie są
        rowerzyści na chodnikach, ale przede wszystkim brak ścieżek rowerowych i
        nieprzestrzeganie przez kierowców ograniczeń prędkości na terenie zabudowanym.

        “Karanie rowerzystów mandatami w wysokości 100, 150 złotych nie rozwiązuje
        problemu bezpieczeństwa. Ulice, po których mają jeździć i rowerzyśći i auta są
        dla nich równie niebezpieczne” – uważa Ryszard Rakower.
        • beno1 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 03:24
          Ja nie rozumiem, jak można dać sobie wlepić mandat. Wystarczy jeden prosty
          argument: Chcę żyć, nie chcę być kaleką i dlatego jadę po chodniku.

          No chyba, że ktoś po tym chodniku szaleje, ale już zupełnie inna historia i
          wbrew pozorom wariatów drogowych jest tu niewielu. Tylko że takich policja nie
          złapie, tylko tych, co jadą spokojnie.

          Beno
          • meteor2017 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 11:50
            > Ja nie rozumiem, jak można dać sobie wlepić mandat. Wystarczy jeden prosty
            > argument: Chcę żyć, nie chcę być kaleką i dlatego jadę po chodniku.

            To akurat zależy od funkcjonariusza - z jednym sie dogadasz, dla innego mozesz
            byc kaleka, byleby zgodnie z przepisami, a on wyrobil norme w akcji "rowerzysta".

            A jak nas zlapano, to wytlumaczylismy sie ze nie jedziemy ulica, bo kolezanka
            zapomniala zdjac swiatelek i jej ukradli - a juz byla szarowka. Skonczylo sie na
            tym ze spisano i sprawdzono nas, oraz numery ram czy rowery nie kradzione.
        • user0001 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 08:02
          Jakim cudem straż miejska może wlepić mandat rowerzyście? Przecież rowerzysta
          nie ma tablicy rejestracyjnej, więc trzeba go "złapać za rękę". Jak to możliwe,
          że pieszy funkcjonariusz jest szybszy od rowerowego pirata chodnikowego?
          • sebeqx Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 10:55
            Witam!

            Spytaj się Goldiego :P
            • beno1 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 15:58
              > Spytaj się Goldiego :P

              Goldi to dość charakterny facet. I Goldi dał sobie dać bezzasadnie mandat?
              Trudno uwierzyć.

              Gdyby na mnie trafiło, to skończyłoby się tzw. karczemną awanturą, że mandat to
              dostałbym, ale za znieważenie.

              A co do argumentów, to prosta sprawa - wystarczy spytać funkcjonarusza, czy ma
              dzieci, i czy dalej chce dyskutować. W następnym pytaniu - czy swoje dziecko
              też puściłby na jezdnię, a w następnym... to już nie chcecie wiedzieć, co bym
              powiedział.

              Beno

              Beno
          • cosmit Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 14:23
            Strażnik Miejski nie ma prawa zatrzymywać nikogo będšcego w ruchu drogowym.
            Kilkakrotnie próbowali mnie zatrzymać, ale nie uczyniłem tego informujšc
            jednocze?nie strażnika, że nie ma do tego prawa, je?li użyje przymusu
            bezpo?redniego można takiego strażnika oskarżyć o:
            -napa?ć
            -naruszenie godno?ci osobistej
            -usiłowanie zaboru mienia
            a nawet o molestowanie seksualne
            liczy się to jak postrzegasz sytuację, a nie jaki ma intencje w/w
            funkcjonariusz.
            Policjant ma nawet obowišzek zatrzymywać, więc lepiej spróbować się dogadać.
            • sebeqx Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 15:22
              Witam!

              > Strażnik Miejski nie ma prawa zatrzymywać nikogo będącego w ruchu drogowym

              Dz.U.97.123.779 2002-10-27 zm. Dz.U.02.113.984 art.78 USTAWA z dnia 29 sierpnia
              1997 r. o strażach gminnych. (Dz. U. z dnia 9 października 1997 r.)

              Rozdział 2
              Art. 11. Do zadań straży należy w szczególności:
              ...
              2) czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego - w zakresie określonym
              w przepisach o ruchu drogowym,
              ...
            • nrs_krowa Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 15:44
              cosmit napisał:

              > Strażnik Miejski nie ma prawa zatrzymywać nikogo będšcego w ruchu drogowym.
              >

              mylisz sie Cosmicie
              to byla pierwsza rzecz ktora sprawdzilem u strazakof
              mieli imienne zezwolenie na zatrzymywanie rowerow skuterow i motorowerow
              (kat a1) w przypadku naruszania prawa
              • cosmit Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 16:36
                Imienne zezwolenie - ot ciekawostka, ale sprawdzę czy wogóle istnieje coś w
                zgodzie z literą prawa, bo coś to mocno naciągąne.
                Ciekaw jestem przez kogo wystawione?
                Jeśli oni mogą mieć coś takiego, to ja też chcę, a co!
      • roody102 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 11:01
        Abstrahujac od zasadnosci karania za jazde po chodniku, to kara spuszczania
        powietrza z kol wydaje mi sie dosc dobra - niezbyt grozna a pedagogiczna, bo
        zpada w pamiec. Ja woze pompke ;)
        • roweroraffi Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 12:53
          roody102 napisał:

          > Abstrahujac od zasadnosci karania za jazde po chodniku, to kara spuszczania
          > powietrza z kol wydaje mi sie dosc dobra - niezbyt grozna a pedagogiczna, bo
          > zpada w pamiec.
          > Ja woze pompke ;)

          Ja też, więc niewiele by mnie nauczyli. Z resztą chodnikami poruszam się
          sporadycznie, głównie na dojeździe do bramy szkoły, gdzie ulicą jechać nie mogę,
          bo jednokierunkowa i wąska, a ścieżki nie ma :-)
          • mackofff Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 13:27
            roweroraffi napisał:

            > Z resztą chodnikami poruszam się
            > sporadycznie, głównie na dojeździe do bramy szkoły, gdzie ulicą jechać nie mogę
            > ,
            > bo jednokierunkowa i wąska, a ścieżki nie ma :-)

            Czy Ty aby przypadkiem nie za dużo wymagasz :D :D :D ???
            • roweroraffi Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 14:57
              mackofff napisał:

              > Czy Ty aby przypadkiem nie za dużo wymagasz :D :D :D ???

              Nie. Nigdzie nie pisałem, że wymagam by specjalnie dla mnie coś budowano. Ja
              sobie radzę z kulturalną i spokojną jazdą chodnikiem przez 300m z mojej
              codziennej 15km trasy ;-)
          • roody102 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 20:48
            Tyle co bysmy sie namachali by nas nauczylo. Ja tez chodnikow unikam i
            generalnie jestem za tym, by rowerzysci z nich znikneli. Ale warunki sa takie,
            ze sciezek nie ma a na ulicach strach, wiec mandat uwazam za przesade.

            Spokojnych bym upominal a wariatom spuszczal powietrze. I tyle.
      • gollum02 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 20.07.06, 15:37
        Co do przejeżdżania przez przejścia dla pieszych muszę powiedzieć że mi się
        zdarza. Bo chociaż zazwyczaj jeżdżę jezdnią to czasami skręcanie na niektórych
        skrzyżowaniach w lewo jest problematyczne i dostarcza wielu niezdrowych emocji,
        w związku z tym wolę przejechać rowerem przez dwa przejścia dla pieszych niż
        ryzykować "zejście" na zawał :P
      • kaszlacy Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 22.07.06, 10:20
        Skandal!!!To gdzie mamy jeżdzić???Ulicą i ginąć pod kołami?Pieprze
        policję,statystyki chcą sobie poprawiać i kase zbierać na dziurawy budżet.Już
        nie raz mnie zatrzymywali,nawet na alkomat,zawsze pyskówke robiłem i robić będę
        z matołami nie ma co rozmawiać.Skandal!A dlaczego nikt nie mówi co piesi
        wyprawiają na chodnikach,przejściach?
        • sebeqx Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 22.07.06, 13:03
          Witam!

          Akurat piesi na chodznikach to święte krowy, za to na przejściach większość to
          samobójcy. Jeszcze w żadnego nie wjechałem, ale jak widzą rower to sobie nic z
          tego nie robią i ładują się prosto pod koła. Ciekawe co się dzieje z takim
          jegomościem, gdy dostaje kołem obutym w prawie dwu i pół calową gumę rozpędzoną
          do 30km/h? Podejrzewam, że jakby wiedział to by się pod owe koło nie pchał tak
          bezmyślnie.
          • roweroraffi Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 22.07.06, 14:30
            sebeqx napisał:


            > Akurat piesi na chodznikach to święte krowy

            Dokładnie. Tak powinno pozostać.

            > za to na przejściach większość to
            > samobójcy.

            A spróbuj bez tego przejść przez np Grochowską na przejściu bez świateł.

            > Jeszcze w żadnego nie wjechałem, ale jak widzą rower to sobie nic z
            > tego nie robią i ładują się prosto pod koła. Ciekawe co się dzieje z takim
            > jegomościem, gdy dostaje kołem obutym w prawie dwu i pół calową gumę rozpędzoną
            >
            > do 30km/h? Podejrzewam, że jakby wiedział to by się pod owe koło nie pchał tak
            > bezmyślnie.

            Tego nie wiem, bo zawsze miałem max 1,9" z przodu. Ale dziś w Nieporęcie na
            wojewódzkiej poza pasami przed moją 52-zębową korbą zbliżającą się na czele
            poziomki z V=30km/h odskakiwali szybciutko i dynamicznie. A tak pewnie wchodzili
            pod koła myśląc że zwolnie. Prawie tak pewnie jak facet w Vectrze Kombi paręset
            metrów dalej :-)
          • czerwony89 ZERO TOLERANCJI DLA PIESZYCH NA ŚCIEŻKACH 22.07.06, 14:46
            Wszyscy widze zachwycacie się tymi pieszymi że to są święte krowy na chodniku,
            zastanawiam się czemu jeszcze żaden policjant nie ukarał pieszego chodzącego po
            ścieżce rowerowej, pieszego który pod centrami handlowymi wykorzystuje ścieżkę
            żeby postawić na niej zakupy, kierowców którzy zatrzymują się przed samym
            przejściem dla pieszych a co za tym idzie na przejeździe dla rowerów zmuszając
            rowerzystę aby omijał owy samochód po zebrze właśnie slalomem między pieszymi.
            Przecież to jest CHORE, co z tego że mamy tyle ścieżek w Warszawie jak one
            wogóle nie nadają się do użytku (pomijam fakt że większość z kostki) gdyż
            ścieżka rowerowa jest idealnym miejscem na zaparkowanie samochodu, na miejsce
            oczekiwania na autobus i oczywiście kładzenia bagaży albo zakupów na ścieżkach
            (w szczególności przy centrach handlowych), przejazdy dla rowerów są natomiast
            idealnym miejscem dla samochodu żeby zatrzymać się dosłownie na lini zebry
            (przejścia dla pieszych torując w ten sposób przejazd dla rowerów).

            Już nie raz mi się zdarzyło że przy Arkadii albo Wola Parku wjechałem w
            pieszego albo jego siatkę z zakupami.

            Ostatnio nawet mało co nie przeciąłem na pół wózka z dzieckiem bo kobiecina
            dosłownie wbiegła z nim mi prosto pod koła zza rogu budynku.

            Niech Komenda Główna Policji przy współpracy Zarządu Dróg Miejskich wyda
            poradnik jak jeździć rowerem aby dojechać bezpiecznie i bez narażania zdrowia,
            życia i co najważniejsze żeby nie zniszczyć sobie roweru jadąc zgodnie z
            przepisami. Jak im się uda taki poradnik wydać to będe w szoku.

            Dlatego apel do policji powinien być jeden: Karać pieszych i kierowców którzy
            sprawiają że większość mimo wszystko jeździ chodnikami (bo ścieżki to miejsca
            parkingowe itp.) albo wybierają ulicę (bo chodnik za wąski a ścieżką spacerują
            piesi albo kładą tam swoje zakupy).


            Pozdro
            Czerwony
            • roweroraffi Re: ZERO TOLERANCJI DLA PIESZYCH NA ŚCIEŻKACH 22.07.06, 15:17
              czerwony89 napisał:


              > Niech Komenda Główna Policji przy współpracy Zarządu Dróg Miejskich wyda
              > poradnik jak jeździć rowerem aby dojechać bezpiecznie i bez narażania zdrowia,
              > życia i co najważniejsze żeby nie zniszczyć sobie roweru jadąc zgodnie z
              > przepisami.

              Po pierwsze to Stołeczna, a nie Główna. A poradnik... no byłaby ciekawa lektura
              na poprawę humoru na długie jesienne wieczory. Przecież tam w Komendzie czy ZDM
              to jest łącznie może z 5 osób, które w ogóle miałyby jakieś pojęcie o jeździe
              roweem po mieście od strony praktycznej. Co nie znaczy, że umiałyby jadąc
              rowerem skręcić w lewo na Modlińskiej, czy bezpiecznie i szybko przejechać
              ścieżkę na Sobieskiego bez potrącania ludzi. Jak Oni w takim razie mieliby
              napisać sensownie brzmiące porady dotyczące bezpieczeńtwa?

              Poza tym osobiście uznaję uczenie jakichkolwiek sztywnych schematów w stylu "ten
              manewr zawsze rób tak" jako chybione. Sytuacja na drodze jest stale-zmienna i
              jeżdżąc wg sztywnych ramek to można sobie tylko krzywdę zrobić. Sztywne ramki
              mają bowiem to do siebie, że często nijak mają się do rzeczywistości i stanu
              bieżącego :-P
              Lepiej uczyć umiejętności przewidywania na drodze i kreatywności by dopasowywać
              rozwiązania do sytuacji.

              > Dlatego apel do policji powinien być jeden: Karać pieszych i kierowców którzy
              > sprawiają że większość mimo wszystko jeździ chodnikami (bo ścieżki to miejsca
              > parkingowe itp.) albo wybierają ulicę (bo chodnik za wąski a ścieżką spacerują
              > piesi albo kładą tam swoje zakupy).

              A może krócej: Karać WSZYSTKICH łamiących prawo, bez wyjątku! I nie tylko na
              spektakularnych akcjach raz do roku, ale na codzień. Wtedy rowerzyści jeździliby
              po ścieżkach robionych zgodnie ze standartami, gdzie nie byłoby pieszych i
              parkujących aut. Piesi śmigaliby sobie nie zastawionymi autami chodnikami nie
              obawiając się o rozjechanie przez rozpędzonych rowerzystów. A kierowcy
              wyprzedzaliby nas w przepisowej odległości an drodze i cieszyli się wolną od
              rowerów jezdnią tam gdie jest ścieżka.

              Przepraszam, ale się rozmarzyłem. Przecież to tylko Polska.
      • theagata Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 22.07.06, 14:52
        tam gdzie nie ma ścieżek rowerowych jeżdżę po chodniku i nie mam żadnych
        problemów ani ze strażą miejską ani z policją, jeszcze się nie zdarzyło żeby
        ktokolwiek mi zwrócił uwagę że nie wolno, a nawet czuję pewne przyzwolenie
        szczególnie po ostatnim spotkaniu:
        kilka dni temu gdy pomykałam swoją codzienną trasą chodnikiem przy
        Broniewskiego na wysokości Sadów Żoliborskich gdzie ścieżki rowerowej jeszcze
        nie ma albo już się skończyła, pojawili się na mojej drodze panowie policjanci
        w szeregu ok. ośmiu zajmując całą szerokość chodnika. gdy zbliżyłam się do ich
        pleców dałam sygnał rowerowy dzwonkiem plus werbalnie "przepraszam" {to działa
        najskuteczniej} i panowie radośnie mnie przepuścili i jeszcze pozdrowili.
        czasami więc jest powód do radości ze spotkania z policją. ale to nie było w
        Poznaniu ;) i już na pewno do Poznania się nie wybiorę.
        p.s.
        ostatnio najbardziej irytują mnie piesi permanentnie zawalający swoimi
        cielskami ścieżki rowerowe przy Rondzie Babka, podejrzewam że to jest skutek
        odmóżdżającego działania Arkadii ;)
        • czerwony89 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 22.07.06, 15:26
          Theagata, zapraszam Ciebie na ścieżke rowerową przy Wola Parku albo również na
          Górczewskiej tylko że przy Tesco, również będziesz miała te Cielska na
          ścieżkach. Kiedyś przy Arkadi na ścieżce razem z cielskami z zakupami stali
          również strażnicy miejscy, zwróciłem im uwagę że tu jest ścieżka a nie chodnik
          a ich reakcja na moją uwagę pod ich adresem najszybciej można opisać
          słowani "Odwal się balonie bo Cię igłą pogonie". Od tego czasu notorycznie
          jestem twardym rowerzystą i już na swoim koncie mam rozjechane dwie siatki z
          zakupami oraz połamaną parasolkę (kobieta stała na ścieżce i dosłownie prosto
          mi pod koła położyła siatki z zakupami pochylając się - dlatego też swoją głową
          przydzwoniłem w jej parasolkę a że moja głowa twarda... Kobieta tak wszystko
          pięknie zrobiła że mając ręce na klamkach chamulcy i zachowując ostrożność nie
          zdążyłem zareagować i zachamować) To jest dopiero głupota pieszych. Ale
          oczywiście kochana Policja przez duże P w swoich statystykach tylko by napisała
          że potrącony pieszy przez rowerzystę, a tego że zdarzenie miało miejsce na
          ścieżce rowerowej to już by zapomnieli dopisać i tak powstają błędne statystyki
          którymi ofiarami padają rowerzyści.

          Ps. niedawno zginął kolejny rowerzysta (wyjątkowo doświadczony, tą trasą
          codziennie jeździł)

          Moje osobiste zdanie jest takie że to nie kierowca ciężarówki zabił rowerzystę
          tylko warszawscy urzędnicy np. Lech K. będąc prezydentem Warszawy, komisarz
          Mirosław K. również jest winny śmierci tego rowerzysty i wszyscy inni
          prezydenci Warszawy którzy pozwalali na łamanie lokalnego prawa ustanowionego
          10 LAT temu które mówiło o budowaniu ścieżek i wszelakich ułatwień do
          komunikacji rowerem po Wawie.
        • gollum02 Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 22.07.06, 15:49
          theagata:
          > pojawili się na mojej drodze panowie policjanci
          > w szeregu ok. ośmiu zajmując całą szerokość chodnika. gdy zbliżyłam się do ich
          > pleców dałam sygnał rowerowy dzwonkiem plus werbalnie "przepraszam" {to działa
          > najskuteczniej} i panowie radośnie mnie przepuścili i jeszcze pozdrowili.

          theagata nie jestem seksistą, ale gdybyś nie była dziewczyną to z pewnością by
          się tak nie skończyło... Ale co zrobić... Świat już jest tak podzielony, nie
          inaczej. I policjanci co by nie powiedzieć, zawsze łagodniej potraktują białogłowy.
      • zemon Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 26.07.06, 05:22
        Tęż mnie wkurzają piesi na ścieżce przy Arkadii ale jednak są trochę usprawiedliwieni. Kto wymyślił ścieżkę tuż za wiatą przystankową do tego ta wiata stoi na skrzyzowaniu chodnika i alejki wiodącej do Arkadii. Tsam często stoi tak dużo ludzi czekających na autobus,że poprostu się nie mieszczą na chodzniku, ktory musicie przyznać jest przez scieżkę w tym miejscu wyjatkowo wąski jak na potrzeby tego miejsca. Czyli jeszcze raz brawa dla ZDM-u. A wystarczyło by ściężkę poprowadzić parę metrów bliżej Arkadii dalej od jezdni jest tam sporo miejsca i rosnie tylko trawa. Zresztą całe te skrzyżowanie to horro i co dziwne najgorzej mają kierowcy, z powodu braku swiateł strasznie trudno się im przebić przez skrzyżowanie bo wiecznie ciągnie nieprzebrama fala arkadyjćzyków.
        • leiorgan Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 26.07.06, 09:14
          no i to jest powod zeby sie tam wybrac z peletonem i to najlepiej nie raz:)
        • roweroraffi Re: Zero tolerancji dla rowerów na chodnikach 26.07.06, 09:43
          zemon napisał:

          > Tęż mnie wkurzają piesi na ścieżce przy Arkadii ale jednak są trochę usprawiedl
          > iwieni. Kto wymyślił ścieżkę tuż za wiatą przystankową do tego ta wiata stoi na
          > skrzyzowaniu chodnika i alejki wiodącej do Arkadii. Tsam często stoi tak dużo
          > ludzi czekających na autobus,że poprostu się nie mieszczą na chodzniku, ktory m
          > usicie przyznać jest przez scieżkę w tym miejscu wyjatkowo wąski jak na potrzeb
          > y tego miejsca.

          Dokładnie. Zwłaszcza, że przenoszenie tego przystanku było wykonywane przy
          okazji budowy Arkadii i NIC nie stało na przeszkodzie by się z Nimi dogadać i
          poprowadzić ścieżkę po terenie Arkadii.


          > Zresztą całe te skrzyżowanie to horro i co dziwne najgorzej
          > mają kierowcy, z powodu braku swiateł strasznie trudno się im przebić przez skr
          > zyżowanie bo wiecznie ciągnie nieprzebrama fala arkadyjćzyków.

          E tam nie demonizuj. Jeżdżę przez to skrzyżowanie samochodem od czasu do czasu i
          jakoś nie zauważam wielkich korków z tego powodu. Dużo gorzej jest w stronę
          Pragi, gdzie to trwa remont na Starzyńskiego i są utrudnienia (ostatnio na
          moście czynny był tylko 1 pas, to była jazda!). Radosław przy Starzyńskim to
          pikuś ;-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka