sebeqx
20.07.06, 02:01
Witam!
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3492259.html
Drogówka wszczyna walkę z rowerami na chodnikach
Za jazdę po chodniku rowerzyście grozi utrata 50 zł lub... powietrza w
kołach.
Aspirant sztabowy Dariusz Fleischer z poznańskiej drogówki wspomina: - Kiedyś
zatrzymałem rowerzystę, który przejechał przez przejście dla pieszych. Takie
zachowanie jest, przypominam, niedozwolone, stanowi zagrożenie dla pieszych.
Pytam się zatem tego rowerzysty, jakie ma wentyle. On mi na to, że nie wie.
To poprosiłem, żeby wykręcił. Kiedy to zrobił, powiedziałem mu, że jest
wolny, może jechać. Zaczął narzekać, że teraz nie ma powietrza w kołach, że
będzie musiał rower prowadzić. Pouczyłem go tak: chciałeś być jak pieszy, to
jesteś.
Gdyby Fleischer nadal pracował w ulicznym patrolu, najchętniej karałby
rowerzystów właśnie w taki sposób. - Dobre pouczenie często jest
skuteczniejsze niż mandat - podkreśla.
Drogówka ma jednak zamiar wytoczyć wojnę rowerzystom, zachowującym się jak
piesi: jeżdżącym po chodnikach, przejeżdżającym przez zebrę. Będzie im
wlepiać mandaty - kara za jazdę po chodniku wynosi 50 zł. Przyczyną jest
uciążliwe zachowanie niektórych rowerzystów, potrącających pieszych,
powodujących niegroźne, zwykle niezgłaszane policji, lecz niezbyt przyjemne
wypadki.
Policjanci zapowiadają, że będą przede wszystkim upominać. - Przypominać, że
rowerzysta, jak każdy prowadzący pojazd ma prawo jechać po ulicy - zapowiada
Fleischer. Nie wszyscy mogą liczyć na wyrozumiałość. - Najgorsi są ci
rowerzyści, którzy nie zwracają uwagi na wychodzących z bram mieszkańców, np.
na ul. Święty Marcin - twierdzi Fleischer.
Według Ryszarda Rakowera ze stowarzyszenia Sekcja Rowerzystów Miejskich,
karanie za jazdę po chodnikach nie ma sensu. - Rowerzysta często nie ma
wyboru: brakuje ścieżek rowerowych, pobocza ulic są w fatalnym stanie, a
kierowcy samochodów nie przestrzegają ograniczenia prędkości. To ich przede
wszystkim należałoby karać - podkreśla.
Rakower zwraca też uwagę na absurdalne przepisy dotyczące rowerzystów. -
Jeżeli maksymalna dozwolona prędkość na drodze przekracza 50 km na godz.,
wolno nam jechać po chodniku. Pod warunkiem jednak, że jest on szerszy niż
2m. To mamy wozić ze sobą miarę? - pyta.