Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE

    IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 31.10.01, 21:38
    Strasznie mnie to kreci.
    Jazda miedzy samochodami gdy stoja w korku, jazda po pasach rozgraniczajacych
    kierunki jazdy... to jest max!

    oczywiscie dobre hamulce, ochraniacze to podstawa !
    tez Was to kreci?
    niestety znam tylko jedna osobe, ktora tak jak ja lubi porzadna dawke
    adrenaliny na trasie po city !

    Obserwuj wątek
      • Gość: Ramon Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE IP: *.uni.lodz.pl 01.11.01, 12:20
        To jest to co powoduje ze rower jest lepszy od dziewczyn albo jakis prochow
        i alkoholu
        wszystko jest uzaleznione od Twoich miesni i wiesz ze jezeli
        cos sie stanie to glownie Tobie a mimo to wykrecasz 50 km/h za autobusem
        w odleglosci 2 metrow od zderzaka wychylasz sie i wyprzedzasz z taka predkoscia
        niewiedzac co Cie czeka czasem mijasz pedzace samochody prawie ocierajac sie
        onie
        albo scinanie trasy jezdzac pod prad klaksony oslepiajace swiatla

        adrenalina - jest ale nalezy pamietac ze kazdy robi to na wlasny rachunek
        tutaj nie bedzie mozna zaczac gry od poczatku jesli przywalisz w pedzacy
        samochod albo potracisz pieszego



        • Gość: Adrian Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE IP: *.*.*.* 12.11.01, 12:08
          A najlepsze sa slalomy pomiedzy pieszymi. W Warszawie jest mnostwo szerokich
          chodnikow, gdzie mozna spotkac pieszych i jezdzic miedzy nimi. A jeszcze lepiej
          gdy jest sie z kumplem i obaj wybieracie sobie osobne trasy po chodniku. A tak
          wogole to pomykajac po miescie mozna czasami zrobic cos " dla publiki ", tzn
          zaliczyc jakies murki, przeleciec jakies schodki itp wcale nie zwalniajac.
          Czasami jadac po chodniku mozna na chwile wskoczyc na asfalt celem ominiecia
          przechodniow itp. A nie mowie tu o takiej frajdzie, jak doedukowywanie pieszych
          placzacych sie po sciezkach rowerowych, ocierajac sie o nich lokciami badz
          jechanie wprost na nich, liczac na to, ze ustapia ( a jak nie, to mamy wypadek
          z winy pieszego ). Dojazdy do szkoly lub pracy moga byc ciekawsze niz sie
          niektorym wydaje.
      • Gość: zebaty Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 13:37
        Gość portalu: wroclawi napisał(a):

        > Strasznie mnie to kreci.
        > Jazda miedzy samochodami gdy stoja w korku, jazda po
        pasach rozgraniczajacych
        > kierunki jazdy... to jest max!

        Osobiscie nie lubie jazdy po ulicach i staram sie tego
        unikac, ale tylko w przypadku kiedy jest obok choc
        skrawek czegos przypominajacego chodnik, a na nim juz
        nie ma zlituj sie, choc unikam szybkich slalomow miedzy
        ludzmi - no chyba ze jest ich niewielu :-)
        Ale poniewaz naleze do ludzi dosc latwo ulegajacych
        wplywowi grupy - to tylko wtedy zdarza mie sie zapominac
        o niebezpiecznstwach i gnac w tlum aut ile tylko
        mozna. . .

        >
        > oczywiscie dobre hamulce, ochraniacze to podstawa !
        > tez Was to kreci?

        No wlasnie, chcialbym zobaczyc te ochraniacze chroniace
        przed samochodami :-)

        albert
        • Gość: uerbe Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE IP: 195.116.132.* 13.11.01, 12:52
          Jak ktos slusznie zauwazyl, nie chodzi za bardzo o ochraniacze (szczerze
          mowiac, tez sobie nie wyobrazam...ale jezeli kogos stac, no i lubi sie pocic to
          czemu nie)ale o kondycje oraz pewne przygotowanie roweru. Idealnym "iejskim" hc
          rowerkiem bylby chyba tylko hardtail, cos w stylu ds - a moze sie myle?
          Oczekuje opinii innych.
          Pozdrawiam,
          Robert

          --
          Ride it to die or don't ride it at all!
          • Gość: zebaty Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 16:24
            IMHO najlepszy bylby do tego dobry rowerek do XC, ale
            nie z gatunku anorektycznych :-) Dobry, czyli sprawny
            i pewny (nie zajezdzony),a nie "dopasiony", bo juz
            sie przekonalem, ze jak naped jest do wymiany to ani
            Z1, czy tarcze hydrauliczne nie pomoga kiedy lancuch
            nie trzyma sie blatu, a wtedy zaboli . . .

            albert
            • Gość: Adrian Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE IP: *.*.*.* 15.11.01, 20:07
              Hej !
              Moze byc dualowka, ale sa kawalki gdzie przydaje sie wysokie siodelko. Moze
              cos pomiedzy XC i DS : rama 16-18 cali, szeroka kierownica ( podstawa ),
              mostek niezadlugi ( zeby sie od ziemi oderwac choc na wysokosc kraweznika )
              amor, ktory wybierze dziury w asfalcie, nierowny chodnik i umozliwi bunny-hopa
              ( min RST MozoPro lub jakies 381 ) opony 1,9-2,1 bo z jednej strony dziury ew.
              schodki, z drugiej nogi od pedalowania bola... siodelko wysuniete umiarkowanie
              Zeby jeszcze taki rower byl lekki. Oczywiscie hamulce w miare dobre i
              dzialajacy naped i zmiana biegow. Aha, pedaly platformowe.Jak juz sie znudzi
              miedzy samochodami, to na czyms takim mozna troche potrialowac ( po
              opuszczeniu siodelka ), poscigac sie na jakisch traskach DS ( wiem, ze sa w
              okolicach kazdego wiekszego miasta ).
              Szkoda, ze tak malo jest sklepow, gdzie mozna cos takiego kupic. Zawsze
              trzeba cos zmienic, np kierownice.
              Co do ochraniaczy, to garnek na leb ( podstawa ) i ochraniacze na kolana -
              czasami przy ostrym skrecie przy glebokim pochyleniu ( slalom pomiedzy pieszymi
              ) przod traci przyczepnosc i mamy dziure na kolanie lub gorzej.
              To by bylo na tyle pozdrawiam

              • Gość: Ralph Re: Prowokacja. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.11.01, 20:57
                Przydałoby się wam wybrać w góry- po Ostrym zjeździe miejska zabawa jakoś
                blednie... Nie mówię tego ze złośliwości, ale dlatego, że wyczuwam w Was
                extremę, a ta najlepiej udaje się właśnie Tam. Choć w gruncie rzeczy totalne
                odkręcanie w górach bywa jednak śmiertelnie niebezpieczne...na ulicach nie
                spotkało mnie tyle bólu, co na 'stromych ścieżkach'. A od jakiegoś czasu mam po
                prostu cykora- choć sprzęt coraz lepszy. Nawet teraz sie kurczę na samą myśl o
                tym, co się z człowiekiem dzieje, jak jeszcze stoi na Górze, ale już za
                chwilę... Miasto jest dobre na początek.
                • Gość: Adrian Re: Prowokacja. IP: *.*.*.* 19.11.01, 10:05
                  Nie mysl sobie, ze nie mialem okazji poszalec w gorach. Po prostu w gory
                  wyjezdzasz czasami jak masz czas i kase ( najlepiej przy okazji jakisch zawodow
                  ) a w miedzyczasie zostaje miasto. Swoja droga jazda w miescie to niezly
                  trening - pokonywanie zakretow, miesnie nog, refleks itp.
      • piio Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 03.10.02, 19:29
        takich pojebow jak wy, chopcy, to eliminowac poki mlodzi
        oczywiscie, ze niebezpieczenstwo - nie dla was, co mnie to obchodzi - ale dla
        INNYCH - co to z kolei was obchodzi
        ze nieuczciwie itd - co to was obchodzi
        ze niszczycie ludziom ich WLASNOSC (lusterka, lakier, itp) co to was obchodzi
        a ja sie nie zgadzam
        do eliminacji
        • chrikri Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 03.10.02, 20:15
          Ostatnio obiłem takiego kretyna: wymyślił sobie slalomy z pełną prędkością
          pomiędzy pieszymi na chodniku i potrącił jakąś starszą panią. Myślał że
          ucieknie..
          Nie uciekł...
          Rowerek też do remontu, bo przybiegł wnuk owej pani i wspólnie zajęliśmy się
          wehikułem.
          Chamstwo trzeba tępić wszelkimi sposobami.
          Chrikri
          • piio Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 04.10.02, 15:08
            cool man!!!
        • hardegen Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 09.10.02, 07:55
          Słuszna uwaga. Wariowac mozna ale wyłącznie na własne ryzyko. Extremalna jazda po chodniku jest
          także niebezpieczna dla pieszych i przez to niedopuszczalna. W góry, gdzie psy dupami szczekają - tam
          możnecie się nawet pozabijać. Ale nie życzę sobie żeby jakiś maniak zmuszał mnie do dzikich uskoków,
          jak straci panowanie nad rowerem.
      • let Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 04.10.02, 15:50
        heh to jest to, zap...dalanie miedzy samochodami w ruchu przy predkosciach
        powyzej 40kmh. choc moim zdaniem idealna jest do tego zwinna szosa z waska
        kierownica, etc, sam jezdze crossem na oponkach 25,28 mm.
        jesli chodzi o chodniki to podobna frajda moim zdaniem tylko predkosci male :(
        co do gor to potwierdzam - mistrzostrwo!\
        pozdrawiam radioLET
      • waldekszprycha Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 06.11.02, 13:01
        po ulicach nie jest tak czadowo jak po chodnikach jednak. im wiecej schodow,
        kraweznikow, murkow, wystajacych plytek, ramp itp tym lepiej. nwaet nie musi
        byc zawrotnie szybko. acha. jeszcze na uszach jakies fajne beaty. koniecznie.
        zaj... frajda!
        swoja droga: moze by rozpisac konkurs na najciekawsza trase?
      • wlodzimierz.ulianow Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 09.02.03, 16:49
        Jasne że coś takiego kręci... jeżeli znajdzie się jakiś debil co jeszcze
        zajeżdża drogę furą to wtedy staję obok niego na czerwonym i w momencie gdy
        robi się żółte walę mu w szybę i uciekam, a jak spotkałbym takiego piio czy
        chrikri to bym im chyba po grzbiecie przejechał. Tacy to nawet jak grzejesz
        ścieżką rowerową to na Twój widok drą ryja. Inny niezły motyw to zamontować
        sobie trąbkę na gaz (sprzedają takie na meczach), pędzisz wtedy ścieżką i
        jeżeli znajdzie się ktoś oporny to wtedy naciskasz....... resztę wyobraźcie
        sobie sami.... to dopiero efekt. Słuchawki też są dobre ale tylko tak żeby
        troszkę słychać było muzę bo inaczej robi się niebezpiecznie, ponadto można
        spokojnie zwiewać przed pałami a potem powiedzieć (w przypadku gdy złapią :))
        że się nie słyszało..... :) Sam śmigam na BMX`ie street/street nopeg (Gary
        Fisher) lub na wysłużonym Wheelerze (800)... Pozdrawiam wszystkich co lubią
        taką jazdę, oczywiście nie wyrządzając krzywdy innym ale skutecznie traktując
        szumowiny. A jak ktoś tak bardzo chce eliminacji to niech wstąpi do LPR`u albo
        zacznie chodzić na eksmisje z Inkonowiczem.......
        • adliszew Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 09.02.03, 22:14
          Trochę mi się zmieniły poglądy na temat roweru do takich rzeczy, bo jeden z
          moich rowerów trochę dobrych części dostał. Kurde, nawet nie myślałem
          wcześniej, że na rowerze z wysokim siodełkiem i widelcem RST 281TL można zrobić
          bunny'ego na odpowiednią wysokość...A po mieście fajnie się jeździ grupą, wtedy
          dresy takie jak kolega poprzednik wymienił już nie mają odwagi napadać na
          rowerzystów i masakrować bądź zabierać im rowery. Z tego powodu, że jest zima
          błoto i śnieg i nie można poszaleć normalnie to zacząłem się z krossowcami z EM
          umawiać, tak, żeby formę utrzymać, no i jest z tego niezła frajda. A jak śnieg
          stopnieje, to będzie znowu HARDCORE'OWA JAZDA PO MIEŚCIE.
          pozdr
          • wlodzimierz.ulianow Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 09.02.03, 22:42
            I tutaj właśnie rodzi się problem... Na rowerach można szaleć, podnosząc sobie
            adrenalinę a innym ciśnienie nie wyrządzając innym szkód... Natomiast zawsze
            się znajdzie ktoś komu taka jazda się nie podoba (zazdrości czy co?). Zaczynają
            się wyzwiska, czasami dochodzi do rękoczynów... :[ A co do dresów to oni
            przecież też mają takie fajne bajerancko-superowe rowerki z ramą w kształcie Y,
            trzema amortyzatorami, 36 przerzutkami, dynamem i innymi bajerami. Szpanują
            najczęściej w okolicach ratusza albo na jakimś deptaku. Natomiast jeżeli chodzi
            o kradzieże to w dużych miastach dochodzi nawet do takich zuchwałości że grupka
            podchodzi do bikera, zrzucają go z roweru, leci kilka butów, a jeden z nich
            odjeżdża na zdobycznej maszynie... Co zrobić? Rozjeżdżać albo być szybszym!

            Pozdrawiam wszystkich prawdziwych bikerów
            • adliszew Re: HARD CORE'OWA JAZDA PO MIESCIE 10.02.03, 20:23
              Jak widzę taką grupkę to omijam szerokim łukiem. Nie ma co. Jeszcze mi się
              rower nie znudził. A zresztą przy takiej pogodzie, jak jest teraz, to mało kto
              się rowerzystów spodziewa. A jazzda po mieście ma teraz nowy wymiar trudności -
              wcale nie tak łatwo się ścigać z samochodami, gdy wszędzie slisko. I nie
              wiadomo, czy w bok się pośliznę ja, czy samochód. A ścieżki rowerowe są tak
              super odśnieżane, że jazda nimi jest tylko dla super wytrwałych.
        • chrikri Hm, ciekawe... 10.02.03, 23:07
          wlodzimierz.ulianow napisał:

          > na czerwonym i w momencie gdy
          > robi się żółte walę mu w szybę i uciekam, a jak spotkałbym takiego piio czy
          > chrikri to bym im chyba po grzbiecie przejechał.
          A dlaczego niby miałbyś mi miły kolego jeździć po grzbiecie? Że sprałem chama
          na rowerze? Każdy normalny człowiek by to zrobił - no chyba, że ty też uważasz
          starsze panie za coś w rodzaju ruchomych pachołków do slalomu. To wtedy trudno.

          > Tacy to nawet jak grzejesz
          > ścieżką rowerową to na Twój widok drą ryja.
          Chrzanisz głupoty. Tak się śmiesznie składa, ze jeżdże bardzo dużo na rowerze
          (mam dwa - górski GT i trekkingowy Sprick)...

          >Pozdrawiam wszystkich co lubią
          > taką jazdę, oczywiście nie wyrządzając krzywdy innym
          No to o co ci chodzi? To wolno potrącać starsze panie, czy nie?
          Zdecyduj się i pamiętaj, że nie wszyscy dokoła może chcą się bawić tak jak ty..
          Chrikri.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka