skeler
26.09.06, 23:27
Poniewaz wrocilem niedawno z Bogoty, pozwole sobie tutaj na podzielenie sie
niektorymi wrazeniami i informacjami jakie tam zdobylem (jest ich tyle, ze o
wszystkim nie chcemi sie pisac ;->
Bogota - plaskie miasto,2640m n.p.m. otoczone gorami, 7mln mieszkancow, flaga
Bogoty wyglada tak samo jak flaga Warszawy ;-)
Pierwszy kontaktz ulicami Bogoty moze wywolac u niektorych przerazenie:
samochody skrecajace w prawo z lewego pasa 3 lub 4 pasmowej jezdni to rzecz
normalna, a nie jest to jedyna sztuczka ktora potrafia tamtejsi kierowcy...
pozniej okazuje sie, ze nie jest az tak strasznie, bo jednak kazdy rozglada
sie tam dookola i predkosci sa mniejsze.
Krawezniki maja zwykle ok 30cm wysokosci, czasem wiecej - ulatwia to
parkowanie rowerow, bo mozna je oprzec jak o murek. Zapewnia to tez na
sciezkach rowerowych zjazdy i podjazdy na skrzyzowaniach. Sama nawierzchnia
sciezki jest zwykle pozbawiona nawet minimalnych uskokow. Sciezki wykonuje
sie tam z asfaltu, poza krotkimi odcinkami przy skrzyzowaniach,ktore sa
zrobione z cegiel lub kostki (latwiej jest to ulozyc przy podjazdach). Same
podjazdy sa zwykle betonowe. Przy skrzyzowaniach mozna tez spotkac rozne
slupki i barierki oddzielajace pasy ruchu na sciezce, uniemozliwiajac
jednoczesnie wjazd samochodow.
Poza wysokimi kraweznikami przy chodnikach, w ubozszych dzielnicach mozna sie
tez natknac na jescze glebsze dziury w chodniakch (brakujace studzienki,
itp), ale nie jest to takie tragiczne, bo w zadna nie wpadlem.
W niedziele i swieta odbywa sie tam fajna impreza:
en.wikipedia.org/wiki/Ciclovia w ktorej bierze udzial ogromna ilosc
mieszkancow, a kazde skrzyzowanie jest obstawione przez wolontariuszy.
wiecej napisze, jak mi sie bedzie chcialo ;->