sebeqx
06.12.06, 21:47
Witam!
"Ostatnie stadium cyklozy, choroby ogarniającej najbardziej zakręconych.
Objawy: - Widzisz laskę na rowerze, przejeżdża, a ty nie patrzysz na
kołyszący się biust, tylko co ma przykręcone do ramy. Wracasz z gór, rower
uwalony błotem - pierwszy do wanny wędruje on. Własną szczoteczką do zębów
czyścisz mu ogniwa łańcucha. Każdy wolny pieniądz ładujesz w sprzęt. W pewnym
momencie orientujesz się, że pracujesz tylko po to, żeby kupić coś do roweru
(wszyscy mają maszyny warte kilka, kilkanaście tysięcy złotych). Gadasz do
niego. Podwieszasz go nad łóżkiem, żeby móc spokojnie spać. Kupujesz mu trzy
i pół kilowy łańcuch Kryptonite, którego nie da się rozbić nawet po zmrożeniu
ciekłym azotem, nie chwyci go żadna piłka, przecinak, ani szlifierka kątowa,
a jeśli ci rower ukradną to tak, jakby zabili ci kogoś bliskiego."