Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    moja marcowa podroz po europie

    08.03.07, 10:42
    Dzien 1 - Berlin
    Dawno juz w tym miescie nie bylem i conieco sie zmienilo od ostatniej wizyty -
    zdecydowanie przybylo rowerow, chociaz juz ostatnio bylo ich tam pelno :),
    widac wiecej kamizelek odblaskowych uzywanych przez rowerzystow i kazdy ma
    oswietlony rower /poza jednym, ktorego stan techniczny usprawiedliwial brak
    lampek ;->
    Jak zwykle przy moich wizytach w tym miescie, pol centrum jest rozkopane :>
    Nie zmienily sie tez sciezki rowerowe - waskie, ale rowne - z wielu z nich
    zdjeto jedynie oznakowanie pionowe, aby mozna bylo legalnie jechac jezdnia, o
    czym ostrzegaja kierowcow odpowiednie znaki.
    Dzis jestem w Belgii - rowerowo tez jest milo dla oka - wieczorem moze
    napisze cos wiecej... a jutro bedzie Holandia :-D
    Obserwuj wątek
      • mnich_natolin Re: moja marcowa podroz po europie 08.03.07, 16:11
        To z Holandii trawę przywieź :P
        • roweroraffi Re: moja marcowa podroz po europie 09.03.07, 17:14
          mnich_natolin napisał:

          > To z Holandii trawę przywieź :P

          A co, na wegetarianizm się przerzucasz? ;-)
      • nascendi tylko po europie? 08.03.07, 17:26
        Skeler, za na sumę, którą ostatnio zgarnąłeś, można było chyba wypłynąć na
        szersze wody... ;-)
      • skeler Re: moja marcowa podroz po europie 09.03.07, 11:06
        Dzien 2 - Belgia
        Zwiedzanie Belgii zaczalem od niderlandzkich misateczek na wschodzie kraju -
        robia wspaniale wrazenie i to nie tylko sciezkami rowerowymi, o ktorych bede
        pisal :)
        A sciezki sa tu wszedzie, swietnie zaprojektowane, na wiekszych skrzyzowaniach
        sa w tunelach pônizej poziomu jezdni. Pozatym, ze sa przy kazdej, nawet
        najmniejszej ulicy, jest tez wiele tras niezaleznych od ukladu drogowego.
        Wyjatkiem sa centra miast, gdzie zamiast ulic sa strefy piesze z dopuszczonym
        ruchem rowerow. Na wszystkich ulicach jednokierunkowych (a szczegolnie w
        okolicach centrum jest ich wiekszosc) rowery w 99% przypadkow moga jezdzic w 2
        kierunkach.
        Wieczorem dotarlem do Bruxeli, gdzie poza jezykiem francuskim i towarzyszacym
        mu zapachem moczu pojawily sie rozne ciekawe rozwiazania rowerowe do
        zastosowania w duzych miastach... bedzie je widac na filmie, ktory krece, o ile
        go kiedys zmontuje ;>
        Jedyna wada tutejszych sciezek jest to, ze w centrum czesto sa budowane z
        czegos przypominajacego kostke (co i tak jest lepsze od kocich lbow na ulicach
        obok), za to w miare dobrze ulozona (jak w warszawie przez pierwszy rok od
        ulozenia). Poza miastem sciezki sa z asfaltu, asfaltobetonu albo betonu
        (ktorego nie nauczyli sie chyba rowno wylewac jeszcze...).
        Ogolne wrazenie mam bardzo dobre - zobaczymy co zobacze dzis w holandii - za
        godzine tam ruszam :)

        ps. jakbym wykorzystywal dotacje z orlenu na wycieczki, to bym mogl chyba i w
        kosmos niedrogo poleciec, bo jak na razie wydalem na ta wyprawe lacznie z
        transportem mniej niz wydaje na utrzymanie w Polsce :->
        ps. dla mnicha - bedziesz mial cala torbe najlepszej trawy jaka znajde :)
        • skeler Re: moja marcowa podroz po europie 09.03.07, 11:18
          jeszcze mam ciekawa nocna obserwacje - przed wejsciem do dowolnego pubu bardzo
          latwo jest policzyc osoby w srodku - wystarczy policzyc ile jest zaparkowanych
          przed pubem rowerow :)
          belgijskie pozdrowienia dla walczacych o trzezwosc rowerzystow ;>
      • skeler Re: moja marcowa podroz po europie 10.03.07, 00:26
        Dzien 3 - Holandia
        tego co widzialem dzis nie bede sobie przypominal i opisywal, bo jeszcze dojde
        do wniosku, ze nie wracam do polski... :)
        poza wszystkimi zaletami sciezek belgijskich, tylko jeszcze lepiej zrobione i
        prawie wszedzie jest juz tam asfalt na sciezkach (kiedys holendrzy uzywali
        takich niewiele lepszych od kostki mini-plyt chodnikowych, ale tam gdzie bylem,
        nigdzie juz tego nie widzialem :)
        • agraczyk5 Re: moja marcowa podroz po europie 10.03.07, 03:06
          hmm nastawilam sie na to ze bede krytykowac to co szanowny kolega Skeler
          napisal ale niezabardzo moge bo jest to prawda :) Limburgia bo to jest czesc
          belgi w ktorej byl Skeler to przez Belgown jest nazywana rajem dla rowerzystow
          bo jest przystosowana dla rowerzystow i jest bardzo bezpieczna. Kolega
          zapomnial wspomniec albo niesprawdzil tego na wlasnej skorze ze rowerzysci maja
          zawsze pierwszenstwo w 99% samochody widzace rowerzyste z daleka zwalniaja a
          wrecz zatrzymuja sie by go przepuscic - kiedy tak u nas bedzie?

          Widzialam takie sytuacje ze rowerzysta stawal na czerwonym a kierowca
          zatrzymywal sie majac zielone by rowerzyste przepuscic - zupelna apstrakcja jak
          dla nas polakow :)

          W holandi to Skeler dotarl do Masstricht :)

          W autobusie sie znalazl po 2:30 i sobie pojechal :(

          Pozdrowienia gorace z Belgi :)
          Do zobaczenia w Wawie

          P.S
          hmm moze przetestuje Brukselska mase krytyczna w ostatni piatek miesiaca 18:00 -
          zobaczymy :D

          Olka
          • skeler Re: moja marcowa podroz po europie 11.03.07, 02:27
            > zapomnial wspomniec albo niesprawdzil tego na wlasnej skorze ze rowerzysci
            maja
            > zawsze pierwszenstwo w 99% samochody widzace rowerzyste z daleka zwalniaja a
            > wrecz zatrzymuja sie by go przepuscic

            sprawdzalem to w kilku sytuacjach jak przecianie jezdni w miejscu niedozwolonym
            czy przejazd na czerwonym swietle - samochody zatrzymywaly sie na moj widok
            (nie wazne czy bylem na rowerze czy na piechote). Uprzejmosc kierowcow jest
            jedynie ograniczona na drogach szybkiego ruchu, gdzie moga sobie odreagowac
            kulturalna jazde przez miasto - ale i rower na tych trasach nie powinien sie
            znalezc, bo zawsze obok jest jakas sciezka.

            Z ciekawych spostrzezen - pisalem, ze w Berlinie bylo sporo kamizelek
            odblaskowych - ale to nic w porownaniu z Bruksela - tam stosowanie kamizelek
            oceniam na poziom 30-50% wszystkich rowerzystów ;-)
            Bruksela posiada tez ciekawa siec wypozyczalni rowerow: www.cyclocity.be
            • kriss67 Re: moja marcowa podroz po europie 12.03.07, 17:49
              Skeler, z wielką przyjemnościa przeczytałem opis Twojej wyprawy:)



              Pozdro
              Krzysztof
              • stefan26 Re: moja marcowa podroz po europie 14.03.07, 11:14
                ja również i sporo ci zazdrości , mamy nadzieje ze z wyprawy jakies fotki
                porobiles i je zamiescisz pozdro


                BIELAŃSKA GRUPA ROWEROWA
                bielany.masa.waw.pl
                • skeler Re: moja marcowa podroz po europie 14.03.07, 11:49
                  Fotek nie robilem, ale bedzie film (o ile go kiedys zmontuje;-) Kilka losowych
                  klatek jest juz na www.zm.org.pl/?a=belgia-073
                  A zamiast zazdroscic, to trzeba sie bylo zglosic do wyjazdu - przeciez
                  oglaszalem na naszej wewnetrznej liscie mailowej, ze sa jeszcze wolne miejsca i
                  bys sie spokojnie zalapal...
                  • stefan26 Re: moja marcowa podroz po europie 14.03.07, 16:14
                    skeler napisał:

                    > przeciez oglaszalem na naszej wewnetrznej liscie mailowej, ze sa jeszcze
                    wolne miejsca

                    Muszę częsciej zagladac do poczty , przyznaje sie mój błąd :(


                    BIELAŃSKA GRUPA ROWEROWA
                    bielany.masa.waw.pl

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka