Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    hydrate or die!

    25.05.07, 14:04
    w związku z aurą (+30 teraz) i długimi dystansami, uzupełnianie płynów jest
    zapewne koniecznością.
    czyli picie wody w dużych ilościach?
    pytanie do doświadczonych:
    zapewne oprócz wody są inne 'uzupełniacze', które wypróbowaliście i możecie
    polecić..
    na rynku róznych isostarów i poweradek dośc sporo, a może coś szczególnie
    dobrze działa?
    prosze o przepis na dobre uzupełnianie (takoż energetyczne)
    retbul?:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: pierro Re: hydrate or die! IP: *.zeork.com.pl 25.05.07, 14:22
        jeśli chodzi o mnie to stosuję isostar ale dopiero na etapach powyżej 100 km.
        Do 100 km wystacza mi zwykła mineralna niegazowana plus jakiś baton np.mars itp.
        lub banan.Isostar kupuje w realu (w proszku).Jedna butelka(29zł) zawiera 400 mg
        proszku i po rozrobieniu wychodzi tego 5 l picia.Bardzo ekonomiczna wersja.
        • Gość: Slav4 Re: hydrate or die! IP: 217.70.56.* 25.05.07, 14:52
          Isostar i "klony" - wiadomo. Tylko ta cena...
          Trochę taniej wychodzi Iso w proszku (czasem nawet bidon dodają), ale dalej
          drogo. Ostatnio odkryłem Orsalit (podaje się to dzieciom przy zaburzeniach
          wodno-elektrolitowych żeby nawodnić przy wymiotach/biegunce). Glukoza, chlorki,
          sód, potas, magnez i bodajże cytrynian - wszystko co wchodzi w skład płynów
          ustrojowych. Stężenie pewnie ciężko dobrać żeby było 100% "izo", ale jak się
          nie walczy o ułamki sekund to w organiźmie i tak się przecież wyrówna w 15 min.
          Trochę cierpki smak, ale można pić np. z sokiem.
          10 saszetek - około 10 PLN. Można wsadzić w kieszeń i doprawić np. wodę ze
          źródełka.
          Podobny wynalazek - Gastrolit jest na receptę. Ten nie.
      • Gość: pegaz Re: hydrate or die! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 14:39
        Doraźnie już w trasie kupuję powerade w butelkach. isostar jakoś mi nie pasował. Używam też jakiegoś ( nie pamiętam nazwy, za to był dość tani ;) ) izotonika w proszku i działa, tzn. na pewno nie szkodzi.
        Unikam jak ognia wynalazków kofeinowych - po pierwsze daje energię na stosunkowo krótko, po drugie kofeina odwadnia, po trzecie - po co?
        Najlepiej przetestuj na sobie na treningach, każdemu pasuje co innego, na zawodach już nie eksperymentuj ;)

        Generalnie ok. 2 szklanki wody na 30min. przed (byle powoli, nie jednym haustem). W trakcie - w zależności od temperatury - co 10-15min kilka łyków. Do 40km czystą wodę, jak się zdaży traska powyżej to staram się izotonik brać, bardziej dla zasady niż z rzeczywistej potrzeby - dopiero na traskach powyżej 100km odczuwam rzeczywiste korzyści. Po powrocie, jak ochłonę, to ok. 2 szklanki wody, również na spokojnie.

        Do jedzonka najczęściej jakieś zbożowe batoniki (najczęściej Corny).
        • Gość: Jacu Re: hydrate or die! IP: *.icpnet.pl 25.05.07, 15:32
          Do jedzenia batonik Lion - dla mnie bezkonkurencyjny.
          Przed długimi wypadami solidna jajecznica z makaronem (bomba kaloryczna o
          długotrwałym działaniu, bez efektów ubocznych :)

          Do wody czasem zdrovit active albo cos podobnego z Mg i K - izotonik to to nie
          jest ale za to woda nie smakuje jak woda.

          Na długie trasy prawdziwy izotonik, z domu zabieram izostar z puszki, na trasie
          powerade w bidon i soczek pomidorowy pod sklepem (mam coś skopane z potasem w
          organizmie).

          Jest jeszcze izostar w rozpuszczalnych pastylkach - w sam raz na wielodniówki.
      • dorsai68 Re: hydrate or die! 25.05.07, 17:17
        Mnie najbardziej podchodzi "powerade". Grapefruitowy. Czasami nawet jest nieco zbyt "mocny" i muszę go rozcieńczać wodą mineralną.

        Ostatnio pojawiła się też "powerade aqua+", ale to coś jak papierosy light, zawiera znacznie mniej węglowodanów, więc niekoniecznie nadają się na natężony wysiłek rowerowy. Chyba, że jździsz w stylu "fitness", wtedy OK.
      • Gość: kondor Żródlana czy gazowana oto pytanie. IP: *.interq.pl 25.05.07, 18:51
        Skoro w wątku o płyny zapytanie więc skupię się na nich a nie jedzeniu.
        Tak na gorąco ostatnia trasa 201 km z 23 05.
        Przed wyjazdem 1/2 l mleka z makaronem i szklaneczka kawy z domieszką mleka.
        Bidon napełniony herbatą owocową.Ponieważ wyjazd był o 5.45 więc słońce jeszcze
        tak nie grzało.Na 75 km napełniłem bidon (dwie butelki gazowanej).Następny
        bidon na 105km także dwie gazowane.Kolejny bidon 125km to samo.Następny na 140
        km tym razem woda źródlana z pastylką (magnesium).Kolejny bidon 160km.Na 190
        jeszcze jedna butelka która na 1km przed "metą"zobaczyła dno.
        Tak w nawiasie dodam że na trasie sporo gór i prawie 2tyś przewyższenia,oraz
        temp.w okolicach +30.
        • Gość: pegaz Re: Żródlana czy gazowana oto pytanie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:31
          Przy takich napojach wg prawideł sztuki nie powinieneś być w stanie przejechać 10km ;) Jak to, żadnych izotoników, żelów i batonów energetycznych? Woda gazowana?! Toż to herezja :P
          • Gość: Super Zgred Re: Żródlana czy gazowana oto pytanie. IP: *.dream.net.pl 28.05.07, 08:08
            Stosuję wodę mineralną gazowaną.Po niegazowanej jakoś dziwnie chlupie w
            żoładku.Używam izotonic Izo Plus firmy Olimp.Proszek do sporządznia
            napoji.Opakowanie 400 g cena około 18-20 zł.Nad to stosuję L-karnitynę tej
            samej firmy.Jest to firma polska i dlatego może mało znana.Produkty do nabycia
            w sklepach z używkami i aptekach.Moim skromnym zdaniem napewna dużo lepsza niż
            przereklamowany isostar.Kondorowi gratuluję kondycji.
        • tiresias Re: Żródlana czy gazowana oto pytanie. 28.05.07, 09:20
          Jestem pełen uznania.
          Ja w sobotę na trasie opole -czestochowa (110 km) wypiłem 2 poweradki, 1.5 l
          wody niegaz a po 80. km musiałem wspomóc się takim żelem 'fast fuel'- prawie
          czysty węglowodan (zaczęły się podjazdy na jurę krak-częst za olesnem). a gorąco
          było że myślałem że mi się opona do asfaltu przyklei.
          co do mleka do zdania podobno są podzielone, zob:
          www.forumrowerowe.org/index.php?showtopic=28811
          ale skoro PT kondor pije i tak ciągnie, to kto wie...
          • Gość: Slav4 Mleko daje powera... IP: 217.70.56.* 28.05.07, 09:55
            Jeśli nie podajemy "dawek podtrzymujących", to w wieku 17-18 lat organizm
            ludzki przestaje produkować laktazę - enzym rozkładający cukier z mleka do
            przyswajalnej glukozy. W konsekwencji - mleko przechodzi przez jelita w
            stanie "półprzetworzonym", co w bezpośredni sposób wpływa na prędkość jazdy :o)
            Zwłaszcza w odkrytym terenie.


            Ale tej metody na zwiększenie VMax akurat nie polecam....
            • Gość: Slav4 Napoje - cd. IP: 217.70.56.* 28.05.07, 10:10
              A jak już jesteśmy przy napojach - co myślicie o takim czymś ?

              www.nutrend.pl/index.php?show=produkty/winner14
              Białko + węglowodany w proporcjach 1:4. Nie wygląda jak typowy gainer na masę.
              Bardziej jako wysokoenergetyczne paliwo - z jednego bidonu (100 g odżywki)
              można wyciągnąć tyle kalorii co z talerza spaghetti, a oprócz węgli prostych i
              złożonych (ważne !) ma całkiem sporo innych ciekawych składników.
              A lepszy stosunek masy do zawartych w niej kalorii ma chyba tylko paliwo
              rakietowe :o). 100 gr extra w plecaku nawet się nie poczuje, a może bardzo
              pomóc w awaryjnej sytuacji odcięcia prądu. Wystarczy znaleźć wodę...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka