ice_breaker
22.09.03, 15:20
Witam wszystkich. Kilka dni temu po ciezkiej sesji wrzesniowej postanowilem
odpoczac. Zaladowalem rower w samochod i wybralem sie w Bieszczady konkretnie
do Polanczyka. Warunki do jazdy sa zajbeiste,az sie nie chce zsiadac z
roweru. Z wiekszosci gorek osiagam 60 km/h albo i lepiej be pedalowania.
Gorzej z podjazdem:):).No i oczywiscie piekne widoki,az milo sie zatrzymac i
popatrzec. Dzsiaj dzien bez samochodu, tu o tym raczej nikt nie slyszal.Na
www.interia.pl napisali o tym co sie dzieje w Warszawie- o pikiecie pod
Ratuszem. Respect dla tych ktorzy tam byli.oki,ja wsiadam na rowerek i jade
dalej,pozdrowienia 4 all.