allunia77 17.08.08, 10:34 hej, dzis po raz pierwszy zdradziłam rower. I rano zamiast pedałowć po raz pierwszy wybrałam bieganie. I tez mi się spodobało. pozdrawiam biegająca rowerzystka Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: xxx Re: zdradziłam rower IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 12:17 ja bym sie zanudził jak bym miał tylko jeździć na rowerze Link Zgłoś
Gość: bikerek Re: zdradziłam rower IP: *.chello.pl 17.08.08, 12:41 Pogadamy za parę lat o Twoich kolanach... ...jeśli już musisz to kup dobre buty (amortyzowane) i nie biegaj po asfalcie (tylko poboczu) i naucz się biegać na "miękkich kolanach". znam z życia przypadki w drugą stronę - joggerzy których stawy zmusiły po latach do rozpoczęcia pedałowania. no ale może krótkotrwała fascynacja Ci minie, przecież -jak to mówią- stara miłość nie rdzewieje. szybkiego opamiętania i powrotu na dwa kółka życzę ;) Link Zgłoś
robertrobert1 Re: zdradziłam rower 18.08.08, 13:08 Tylko jak przebiec 16 km do pracy z bagażem na plecach? Link Zgłoś
penetrator.amator Re: zdradziłam rower 18.08.08, 13:48 Jeżeli bagaż ma poniżej 30kg wagi, to nie widzę problemu ... Link Zgłoś
Gość: Steppenwolf Re: zdradziłam rower IP: 62.29.248.* 18.08.08, 13:45 Wczoraj jechałem z Lublina do Warszawy: 167 km w niecałe 7 godzin. A jak długo bym biegł? Rower rules :-) Link Zgłoś
homo.vulgaris Re: zdradziłam rower 18.08.08, 19:34 allunia77 napisała: > dzis po raz pierwszy zdradziłam rower... Rower też ..... Oj nieładnie, nieładnie ... Link Zgłoś
Gość: hplt520 Re: zdradziłam rower IP: 79.139.93.* 15.02.09, 18:53 Witka, bieganie jest super ale ale, rowerek ,tego nie da się zastąpić nawet najlepszą bryką! A po za tym, ja biegać też lubię chociaż tego nie robię bo szczerze brak mi pary- za to na rowerku daje dużo lepiej i to jest to. Pozdro dla wszystkich którzy tak jak ja wolą rower od auta! A cha, jak znowu siądziesz na maszynę to ona Ci tę zdradę pewno wybaczy, chyba że całkiem postanowisz biegać nie myśląc o swoich stawach. Link Zgłoś
tiresias Re: zdradziłam rower 15.02.09, 20:30 kurna, od tygodnia jest ponad pół metra śniegu - to jedyne warunki, które zmuszają nas (mnie i mój rower) do pozostania w domu. jeszcze jakieś maks. 2 tygodnie i nadejdą dla nas lepsze czasy. odmawiam biegania. Link Zgłoś
wcyrku1 Zimą to nie zdrada tyko rozsądek 15.02.09, 20:41 allunia77 napisała: > hej, > dzis po raz pierwszy zdradziłam rower. > > I tez mi się spodobało. > Jazda rowerem po asfalcie to mnie fascynowała tylko w wykonaniu Armstrąga. Sam wolę po laskach, piaskach i górkach tam gdzie rządzą interwały Zimą wspaniała jest jazda po kopnym śniegu, niewielka prędkość /brak chłodzenia/ pozwala na precyzyjne regulowanie ciepłoty ciała. Ale wszędzie tam gdzie ubity śnieg i samochody jest to po prostu niebezpiecznie Dla treningu zdrowia na zimę najlepszy jest chód z kijkami ale z długimi 145-150cm, klasyczny Nordic Walking z krótkimi kijkami jest tak samo nudny jak jazda rowerem po asfalcie. Długie kijki wymuszają długi i bardzo długi krok na ugiętych nogach, praca ramion z długimi kijkami na max zasięgu mocno angażuje wszystkie mięśnie tułowia. Bardzo dobra możliwość precyzyjnego regulowania ciepłoty ciała /hartowanie/ Tam gdzie latem jeżdżę rowerem, zimą najlepszy jest spacer z długimi kijkami. 2,5 -3,5 godzinne spacery w podkoszulku gimnastycznym po śniegu w temp 0 stopni możliwe są tylko właśnie gdy max ilość mięśni jest energetycznie zaangażowana Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zimą to nie zdrada tyko rozsądek IP: *.chello.pl 21.02.09, 10:39 witam, zachwalasz spacery z kijkami.. Ciekawy jestem, moze powiesz, czy te kijki pomagaja pokonac dluzszy dystans z mniejszym wysilkiem? Czy to jest tylko bezproduktywny wysilek w celach treningowych dodatkowych miesni? Taki jak na silowni, tylko odbywa sie w przyjemniejszych okolicznosciach przyrody????? Link Zgłoś
wcyrku1 Re: Zimą to nie zdrada tyko rozsądek 21.02.09, 17:36 Gość portalu: ja napisał(a): > witam, zachwalasz spacery z kijkami.. Rower w terenie lub chód z długimi kijkami to bardzo agresywny trening zdrowia pozwalający na zachowanie b. dobrego samopoczucia - od lat nie chorowałem nawet nie miałem kataru Ponieważ przez ponad 50 lat nie skalałem się żadnym sportem wybrałem sobie dwie dyscypliny które nie obciążają stawów i kręgosłupa a umożliwiają agresywny i przyjemny trening mięśni Agresywny trening mięśni w wieku +/- 60 jest niezbędny dla uruchomienia i pobudzania odmładzania komórkowego w organizmie oraz utrzymanie w aktywności układ odpornościowy. > Ciekawy jestem, moze powiesz, czy te kijki pomagaja pokonac dluzszy > dystans z mniejszym wysilkiem? Tak, klasyczny Nordic Walking z kijkami +/- 125cm dla wzrostu 175 nie tylko uruchamia większą ilość mięśni ale i poprawia koordynację ruchową, dystans pokonywany jest bardziej efektywnie energetycznie i mniej obciąża nogi i kręgosłup > Czy to jest tylko bezproduktywny > wysilek w celach treningowych dodatkowych miesni? Najbardziej można docenić kijki idąc po sypkim piachu lub idąc pod górkę - intensyfikując pracę rękoma -mięśnie nóg nie nie są forsowane i zachowują świeżość umożliwiając pokonywanie długich dystansów. Rękoma wykonujemy ruchy odpychające. >Taki jak na > silowni, tylko odbywa sie w przyjemniejszych okolicznosciach > przyrody????? Chód z długimi kijkami 145-150cm jest b. intensywnym ćwiczeniem nie tylko mięśni Volsky Walking polega na powolnych ruchach podobnie jak w Thai-czi lub Pilates, wymaga również podobnych ćwiczeń mentalnych i oddechowych. Krok długi na ugiętych nogach /miednica mocno obniżona/ Rękoma wykonuje się obszerne siłowe ruchy ciągnące i w drugiej fazie odpychające. Kroki wykonuje się w seriach od 10!!! do 100 w zależności od wytrenowania w przerwach bezwzględnie należy wykonywać ćw rozluźniające nóg i rąk co najmniej minutę W VolskyWalking jest wiele odmian kroków na różne partie mięśni Link Zgłoś
a54 Re: Zimą to nie zdrada tyko rozsądek 22.02.09, 10:01 Nabyłem i ja w grudniu kijki. Aktualnie ustawiłem ich długość na 115 cm. Wcześniej były dłuższe tak na oko około 20 cm. Ale jakoś nie mogę się przekonać do kijków, bez względu na ich długość. Coś nie cieszy mnie mocno taki spacer z kijkami. Chociaż może gdybym wyjechał w góry, to może by się przydały? Zastanawiam się, czy nie powrócę do biegania, od kilku lat wcale nie biegam . Kg przybyło :(. Link Zgłoś
wcyrku1 Re: Zimą to nie zdrada tyko rozsądek 22.02.09, 20:01 a54 napisał: > > Nabyłem i ja w grudniu kijki. > > Aktualnie ustawiłem ich długość na 115 cm. ... Ale jakoś nie mogę się przekonać do kijków, bez względu na ich długo > Coś nie cieszy mnie mocno taki spacer z kijkami. Bo masz za lekko 115cm to dla malucha. Weź długie kijki, krok powolny bez rozmachu bardzo długi, miednica jak najniżej, kolano nogi zakrocznej prawie do ziemi, rękoma ciągnij z całych sił. Zimą dopóki sie nie zagrzejesz oddychaj raczej płytko. Koncentruj się kolejno na mięśniach łydek, potem ud, miednicy, mięśniach skośnych pleców, obręczy barkowej, rąk i z powrotem po kolei. Rób częste przerwy rozluźniające. Ciało ma być mocno rozgrzane ale bez potu bo przy dobrym dotlenieniu i odpowiedniej temperaturze najntensywniej spalany jest tłuszcz. Intensywny VW najwyżej 2x w tygodniu w pozostałe dni lekkie rozruchowe ćw. > Chociaż może gdybym wyjec > hał w góry, to może by się przydały? > > Zastanawiam się, czy nie powrócę do biegania, od kilku lat wcale nie biegam . K > g przybyło :(. > Link Zgłoś
Gość: mr.wit Re: zdradziłam rower IP: 195.68.31.* 15.02.09, 21:43 I bardzo dobrze traktuj to jako uzupelnienie, a poza tym nawet zalecane na przednówku w celu przygotowania do sezonu. Mam tak od roku i jest OK. W rasmach odmiany polecam także plywanie. I mamy triatlon :-) Pozdrowaśki Link Zgłoś
boruta_wwa Re: zdradziłam rower 16.02.09, 19:03 przypomina mi się LO i problem z przebiegnięciem 1000 metrów, bo po prostu nigdy nie znosiłem biegania :-( lubię na Kabatach mijać biegaczy w szybkością 20-30 km/h na moim bajku ;-) tylko zawsze bardzo sie dziwię, że to lubią, no ale o kolorach i gustach.... ;-) b. Link Zgłoś
Gość: Pietia Re: zdradziłam rower IP: *.chello.pl 20.02.09, 20:48 TAk naprawdę to tylko się cieszyć - bo najlepsza jest ta forma AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ która nam najbardziej odpowiada. Link Zgłoś
allunia77 Re: zdradziłam rower 22.02.09, 21:02 Poszłam dalej :-). Rower - to podstawa. Bieganie-dodatek. Ale własnie wróciłam z tygodniowego wypadu na narty = nauczyłam sie jeżdzić !!! A jutro po pracy jadę prosto na lodowisko - zaszalałam i też w tym roku nauczyłam sie jeździć na łyżwach !!!!! A pomysleć, że 1,5 roku temu byłam ciągle przeziębiona, bolała mnie ciągle głowa i kręgosłup, a wszelka forma aktywności fizycznej to dla mnie była abstrakcja.I wtedy kupiłam sobie rower :-). Życie jest piękne :-) Link Zgłoś
m-a-r-i-o26 Re: zdradziłam rower 13.03.09, 13:49 najlepsza jest różnorodność a więc trochę jazdy rowerem, a od czasu do czasu trochę biegania nie zaszkodzi Link Zgłoś
Gość: hurin Re: zdradziłam rower IP: 195.184.82.* 17.04.09, 16:29 Wyrzucam Cie ze stada!!! ;) Link Zgłoś
allunia77 Re: zdradziłam rower 18.04.09, 11:41 Błagam - nie !!!!! :-). Rower to podstawa - zreszta od niego wszystko sie zaczęło - teraz uczę się jeżdzić na rolkach: daj mi to troche frajdy, ale umywa się do jazdy na rowerze :-) Link Zgłoś