Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Rower zimą - inaczej

    IP: 62.29.248.* 03.11.08, 10:36
    Witam.

    Zimą jeżdżę od zawsze, ale do tej pory pracowałem w miejscach, gdzie
    rower trzymałem w pomieszczeniu. W nowym miejscu pracy, mój
    aluminiowy rumak stoi na zewnątrz i zapytuję Was, czy 8 godzin na
    ewentualnym mrozie może jakoś zaszkodzić? A jeśli tak, to czy
    jedynym wyjściem jest przesiadka na komunikacje miejską, czy też
    jest jakiś sposób bardziej humanitarny? Dodam, że stojak jest pod
    dachem, a więc śnieg czy grad nie są groźne, chodzi o temperaturę
    jeno.

    Przy okazji: Jaki macie patent na ochronę kolan? Obecnie jest za
    ciepło na kalesony, ale jazda w samych portkach może mi się
    przypomnieć za kilkanaście lat, jak będę chodził do kliniki na
    coroczną wymianę łąkotki.

    Pozdrower
      • dr.krisk Re: Rower zimą - inaczej 03.11.08, 15:53
        Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

        > Witam.
        >
        > Zimą jeżdżę od zawsze, ale do tej pory pracowałem w miejscach,
        gdzie
        > rower trzymałem w pomieszczeniu. W nowym miejscu pracy, mój
        > aluminiowy rumak stoi na zewnątrz i zapytuję Was, czy 8 godzin na
        > ewentualnym mrozie może jakoś zaszkodzić?
        Absolutnie nie. O ile nie masz zamontowanej w rowerze chłodnicy
        wodnej :)))
        Zwłaszcza, że jak piszesz, rower stoi pod dachem.


        > Przy okazji: Jaki macie patent na ochronę kolan? Obecnie jest za
        > ciepło na kalesony, ale jazda w samych portkach może mi się
        > przypomnieć za kilkanaście lat, jak będę chodził do kliniki na
        > coroczną wymianę łąkotki.
        Jeżeli nie chcesz używac bielizny termicznej, to wkładaj do jazdy
        ocieplane portki, które potem w pracy zamienisz na jakies normalne.
        Ja tak robię od lat, i jest w porządku.
        • jednorazowy3 a gdzie zmieniasz te portki? 11.11.08, 18:43
          bo u mnie szatnia jest wspolna razem z babkami, a w dziesiejszych czasach zmiania galotek na ich oczach moze byc uznana za ekshibicjonizm
          • Gość: kabak Proponuję łazienkę IP: *.acn.waw.pl 11.11.08, 21:16
      • boruta_wwa Re: Rower zimą - inaczej 03.11.08, 22:41
        gorsza dla roweru jest jazda po osolonych ulicach niż postój pod
        pracą...
        b.
      • tubulo Re: Rower zimą - inaczej 04.11.08, 00:11
        > Przy okazji: Jaki macie patent na ochronę kolan? Obecnie jest za
        > ciepło na kalesony, ale jazda w samych portkach może mi się
        > przypomnieć za kilkanaście lat, jak będę chodził do kliniki na
        > coroczną wymianę łąkotki.

        jesli pisząc o portkach masz na mysli krótkie spodenki to może spodenki 3/4
        zakrywajace kolana.
      • Gość: tetetka5 Re: Rower zimą - inaczej IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.11.08, 08:00
        nalezy pmi

        Stawianie roweru zimą na pod wiatą, nawet osłoniętą, ma na niego negatywny wpływ
        w co najmniej jednym przypadku: gdy padał śnieg, który za pomocą piasku z sola
        został zamieniony w błoto. To błoto, jeśli rower stoi na wolnym powietrzu, nie
        roztapia się i powoduje szybką korozję łańcucha ale również innych części. Na
        moim przypadku mogę podać, że w skrajnych przypadkach już po 4-5 dniach od
        czyszczenia i smarowania łańcucha pojawiała się na nim rdza, mimo że łańcuch był
        zabezpieczony dobrym preparatem






        • Gość: wwwww Re: Rower zimą - inaczej IP: 84.38.22.* 04.11.08, 10:24
          rdza na łucuchu nie wpływa negatywnie na jego żywtność z tego wzgledu iż pojawia sie tylko na cześciach które nie pracują.
          • Gość: tetetka5 Re: Rower zimą - inaczej IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.11.08, 14:58
            nie będę polemizował czy rdza na łańcuchu wpływa na jego żywotność bo nie wiem.
            Ponieważ jednak jeżdżę na zmianę dwoma rowerami, zimowym i letnim zauważam, że
            łańcuchy w zimowym rowerze wymagają znacznie szybszej wymiany niż w rowerze
            letnim, i to mimo dużej dbałości o nie.
            • Gość: wwwwww Re: Rower zimą - inaczej IP: *.209.34.195.revers.nsm.pl 04.11.08, 18:12
              ciagła wilgoć duze ilości błota, oraz chemczne srodki zapobigające zamarzaniu wody.
      • Gość: rwerzsta Re: Rower zimą - inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 16:10
        Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

        > aluminiowy rumak stoi na zewnątrz i zapytuję Was, czy 8 godzin na
        > ewentualnym mrozie może jakoś zaszkodzić?

        Nie bardzo zaszkodzi - choć lepiej żeby stał pod wiatą. Jak nie stoi pod wiatą,
        to worek foliowy z supermarketu załóż na siodełko żeby potem nie mieć mokrego
        tyłka. W NIemczech wiele rowerów tak stoi na ulicach z siodełkami owinietymi
        przed deszczem.

        Jak masz zwykłe przerzutki to trzeba dużo częściej konserwować napęd. Jak masz
        przerzutki wewnętrzne to w zasadzie nie ma się czym przejmować.

        > jest jakiś sposób bardziej humanitarny? Dodam, że stojak jest pod
        > dachem, a więc śnieg czy grad nie są groźne, chodzi o temperaturę
        > jeno.

        A to wogóle nie ma się czym przejmować.

        > Przy okazji: Jaki macie patent na ochronę kolan? Obecnie jest za
        > ciepło na kalesony, ale jazda w samych portkach może mi się
        > przypomnieć za kilkanaście lat, jak będę chodził do kliniki na
        > coroczną wymianę łąkotki.

        To jest mit. W jaki sposób zimno miałoby wpłynąć na "wymianę łąkotki"?

        (A swoją drogą jakbyś ją sobie chciał co roku "wymieniać" - i na co? :-)
      • robertrobert1 Re: Rower zimą - inaczej 05.11.08, 22:00
        Sama temperatura nie wplywa negatywnie na metal. Na metal, zwlaszcza
        na elementy z zelaza a nie z aluminium duzy wplyw ma wilgoc wiec tak
        naprawde im wiekszy mroz tym dla roweru lepiej.

        Jesli chodzi o lancuch to najlepiej jest, po kazdej jezdzie w
        sniezno-blotnej mazi, splukac woda i naoliwic. Poniewaz zima ilosc
        smaru do lancucha potrzeba bardzo duzo to najlepiej zastosowac smar
        do pil lancuchowych spalinowych.

        Jesli chodzi o kolana to ja bym uogolnil je do dbalosci o nogi. I
        tak juz ponizej +10 st C ja osobiscie oslaniam stosujac odpoowiednio
        w zaleznosci od pogody: bielizne termiczna, kalesony, cienkie
        spodnie polarowe, grube spodnie polarowe zakladane pod zwykle dlugie
        spodnie typu bojówki.
        • Gość: Mat Re: Rower zimą - inaczej IP: *.toya.net.pl 08.11.08, 20:52
          Jeździłem jako kurier - na kolana polecam ocieplacze motocyklowe (podobne do
          ochraniaczy siatkarzy ) + spodenki rowerowe 3/4 rewelacja.
          • zigzaur Odblaski! 11.11.08, 20:33
            Przede wszystkim zaopatrzyć się w odzież odblaskową i odblaski na sam rower.

            50 m lepszej widoczności dla kierowcy decyduje o życiu rowerzysty.

            No i oczywiście konieczne jest porządne oświetlenie. Nie jakieś migające diodki.
            • Gość: szmatan Re: Odblaski! IP: 91.198.246.* 12.11.08, 10:07
              co chcesz od diodek? dobrze je widać, _zwłaszcza_ jak mrygają
      • jurek.powiatowy Re: Rower zimą - inaczej 11.11.08, 14:11
        Odpuść sobie jazdę rowerem zimą. To nie jest najlepsze dla Twojego zdrowia. I
        nie o rower bym się bał ale właśnie o Twoje stawy.
        • Gość: napolnoc Re: Rower zimą - inaczej IP: *.adsl.wanadoo.nl 11.11.08, 15:32
          Caly rok jezdze na rowerze, nigdy nie garazuje, rower dziala bez wymiany czesci
          przez co najmniej 4 lata.
          Z odziezy polecam:
          - rekawiczki skorzane (odporne na wilgoc i wiatr w przeciwienstwie do polarowych)
          - czapka z daszkiem (chroni przed deszczem a nie ogranicza widocznosci jak kaptur)
          - kurtke/plaszcz rozpinany rowniez od dolu (nie krepuje nog)
        • Gość: bede jezdzil zima Re: Rower zimą - inaczej IP: *.dhcp.bluecom.no 11.11.08, 20:34
          > Odpuść sobie jazdę rowerem zimą. To nie jest najlepsze dla Twojego
          zdrowia

          nie strasz !

        • Gość: kuba_wojewodzki odpusc sobie zima myslenie IP: *.limes.com.pl 12.11.08, 02:40
          bo mozg tez zle reaguje na mroz. w ogole najlepiej uciekaj, zimno zabija!!!!

          buahahaha... co za koles. narciarze to pewnie kamikadze. a eskimosi to
          ufoludki... jak oni przezyli tysiace lat tego nie wie nikt w powiecie
        • robertrobert1 Re: Rower zimą - inaczej 13.11.08, 20:17
          jurek.powiatowy napisał:

          > Odpuść sobie jazdę rowerem zimą. To nie jest najlepsze dla Twojego
          zdrowia. I
          > nie o rower bym się bał ale właśnie o Twoje stawy.
          >
      • zigzaur Moja porada: 11.11.08, 17:49
        Smarować łańcuch i inne ruchome części sprayem zawierającym olej z zawiesiną
        dwusiarczku molibdenu MoS2. Tego nie zmyje żaden roztwór soli. Tego się również
        nie spierze. Ten preparat można kupić np. w OBI, producentem jest NIGRIN.

        Ja jeżdżę samochodem, bo na rowerze nie umiem.
      • Gość: miki Re: Rower zimą - inaczej IP: 194.187.75.* 11.11.08, 18:31
        Kolana- jeśli możesz wystąpić w "obcisłym", to są specjalne zimowe portki z neoprenem (sprawdzałam - działa)
        - jeśli nie bardzo, to spróbuj opasek na kolana. Zwykłe białe opaski elastyczne. Do kupienia w aptekach w różnych rozmiarach. Grzeją, utrzymują staw kolanowy w odpowiedniej pozycji i mają jeszcze tę zaletę, że można je łatwo włożyć pod spodnie (a potem, już w pracy, równie łatwo zdjąc bez wielkiego przebierania się).
      • Gość: misiek powietrze w kołach IP: *.finemedia.pl 11.11.08, 19:39
        W zeszłą zimę roku zmuszony byłem zostawiać rower na zewnątrz. W bardzo zimne
        dni zdarzało się, że po 12 godzinach stania na mrozie z kół schodziło powietrze.
        Zauważyłem również, że łatwiej było złapać gumę po tym jak wsiadałem na rower po
        12 godzinnym parkingowaniu na mrozie (średnio 3-4 dziury w dętce na
        miesiąc).Innych problemów nie ma. Problemy ze stawami powstaja na wskutek
        intensywnego jeżdżenia rowerem np. w warunkach pracy kurierów rowerowych.
        Spokojna jazda rowerem zima nigdy nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Przy okazji
        kilka rad. Czapkę ściągaj dopiero jak wejdziesz do zamkniętego pomieszczenia,
        zanim wejdziesz do ciepłych pomieszczeń przejdz powoli przez chłodniejszy
        korytarz, nie rozpinaj się podczas jazdy rowerem zimą, nawet wówczas, gdy
        uważasz, że jest Ci ciepło. Ogólnie zachowaj rozsądek. Nie potrzebujesz żadnych
        bajerów według pomysłów speców od marketingu.Rowerami zimą ludzie jeździli od
        dziesiątków lat kiedy jeszcze nie było specjalnych konstrukcji tekstylnych.Soli
        na ulicach nie obawiaj się, śnieżne zimy odchodzą do lamusa.Powodzenia!
        • zigzaur Re: powietrze w kołach 11.11.08, 20:30
          Na mrozie wcale nie schodzi powietrze tylko maleje ciśnienie gazu. Poczytaj
          sobie prawa gazowe, w podręczniku do liceum.

          Ewentualnie luzy w gwincie zaworka mogą się zwiększyć, zależnie od materiałów.
          • Gość: misiek Re: powietrze w kołach IP: *.finemedia.pl 11.11.08, 21:31
            Liceum skonczylem bardzo dawno temu a obecnie zauwazam, ze zima schodzi mi
            powietrze z kol, co jest faktem bezprzecznym madralo.
            • Gość: misiek Re: powietrze w kołach IP: *.finemedia.pl 11.11.08, 21:34
              Aha, madralo, powietrze schodzi m izima z kol, nie znam przyczyn.Czesciej tez
              lapie "gume". W zasadzie "gume" lapie wlasnie jedynie zima przy niskiej
              temperaturze, gdy rower stoi na dworze przez kilka godzin.I odroznij podawanie
              faktow, od licytowania sie podrecznikowymi wiadomosciami.To nie konkurs na
              najmadrzejszego ale na wymiana doswiadczen.Jak chcesz zablysnac, to przygotuj
              sie na kartkowke w liceum. lol...
              • zigzaur Re: powietrze w kołach 12.11.08, 08:59
                Czym innym jest "łapanie gumy", bo faktycznie w niższych temperaturach guma robi
                się twarda i krucha, a jeszcze czym innym jest spadek ciśnienia spowodowany
                obniżeniem się temperatury.
                • Gość: szmatan Re: powietrze w kołach IP: 91.198.246.* 12.11.08, 10:06
                  a jeszcze czym innym złapanie gumy oraz szybsze zużywanie opony z powodu
                  niedostatecznego ciśnienia :)
      • Gość: bywalec... Re: Rower zimą - inaczej IP: *.3s.pl 11.11.08, 21:11
        Jaka zima? O czym Wy mówicie?
        • Gość: kierowca hulajnogi Re: Rower zimą - inaczej IP: *.chello.pl 11.11.08, 22:30
          Misiek masz całkowitą rację: ja też przy dużych mrozach częściej
          łapałem "gumy"
          • Gość: dsf Re: Rower zimą - inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 22:42
            może chodzi o to ze guma twardnieje wraz ze spadkiem temperatury?
      • Gość: stary_kolarz Re: Rower zimą - inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 22:48
        Wystaw Rower na 20 godzin na mróz. Następnie na tym mrozie zapompuj
        opony, wyreguluj przeżutki, hamulce dokręć sróbki, przesmaruj smarem
        stery, piasty z zewnatrz tak by nie doszedł tam piach i sól.
      • Gość: fizia Re: Rower zimą - inaczej IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 09:57
        Ochraniacze z neoprenu na kolana pod spodnie - zdejmujesz w kibelku
        i po sprawie.
      • Gość: zomek Re: Rower zimą - inaczej IP: 198.28.69.* 12.11.08, 10:10
        Mój patent na ochronę dolnych kończyn - jeżdżę w długich obcisłych spodenkach, a
        na kolana zakładam ochraniacze do jazdy na łyżworolkach ;-) Uda i łydki nawet na
        mrozie rozgrzewają się same, a ochraniacze od łyżworolek nie tylko chronią od
        zimna, ale też zabezpieczają przed ew. kontuzją przy wywrotce. Bo co z tego, że
        ochronisz staw od zimna, gdy uszkodzisz go sobie mechanicznie. A zimą poślizg to
        rzecz normalna...
        • Gość: kierowca hulajnogi Re: Rower zimą - inaczej IP: *.chello.pl 12.11.08, 11:15
          Temat zimowych "gum" przedyskutowałem z "rowerzystą zawodowym" dla którego nie
          ma różnicy zima czy lato, kręci na okrągło by utrzymać formę, powiedział mi tak:
          to ty tego nie wiesz, że zawsze przed sezonem zimowym należy pozdejmować opony i
          dętki a następnie te dętki i opony podczas zakładania bardzo grubo natalkować!
          A na uchodzące zimą powietrze najlepszą radą jest przed napompowaniem wlać do
          dętki przez zaworek 3cm "silformu".....? Pytam się co to jest ten
          "silform"?.....formy sie tym smaruje żeby odlewki nie przywierały,,,taki silikon
          w płynie.....Cześć !
          • Gość: Sławek Rz. Re: Rower zimą - inaczej IP: *.zeo.pl 12.11.08, 13:20

            No patrz Pan! Ja już 7 zimę na rowerze będę zaliczał i nigdy takich "czarów" nie odprawiałem, a rower jeździ tak samo jak w lecie ;)


            * powietrze z kół mi jakoś drastycznie nie schodzi, co najwyżej na mrozie odrobinę zmniejsza się ciśnienie (normalne zjawisko przy schłodzonym gazie). To samo dzieje się z amortyzatorem (mam powietrzny) - na mrozie staje się bardziej miękki.
            Częstsze łapanie "kapcia" może być spowodowane właśnie tym zmniejszonym ciśnieniem - łatwiej wtedy dobić dętkę obręczą koła na np. krawężniku.


            * NIGDY nie lałem do środka dętki żadnych uszczelniaczy. Jeżeli powietrze uchodzi przez zawór, to znaczy, że po prostu zawór jest uszkodzony. Jeśli jest to zawór tzw. samochodowy (auto/shrader), to można się pokusić o wymianę samego wkładu. Jeśli nie pomaga, to pozostaje wymiana dętki.


            * opon i dętek już od lat nie talkuję i nie mam najmniejszych problemów z ewentualną zmianą gum (np. na opony z kolcami, gdy robi się ślisko).


            W pracy rower stoi na hali, gdzie panuje temp. ok. 30*C. Po powrocie do domu bicykl wędruje do garażu bez ogrzewania.
            Czyli przy mrozie powiedzmy -10*C różnica temperatur to 40*C. Przy wiekszych mrozach czasami zdarzy się przymarznięcie linki w pancerzu. Zazwyczaj wystarcza wtedy na siłę (ale nie za mocno) parę razy nacisnąć klamkę od hamulca, lub dźwignię manetki i wszystko znowu zaczyna działać.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja