Gość: Steppenwolf
IP: 62.29.248.*
03.11.08, 10:36
Witam.
Zimą jeżdżę od zawsze, ale do tej pory pracowałem w miejscach, gdzie
rower trzymałem w pomieszczeniu. W nowym miejscu pracy, mój
aluminiowy rumak stoi na zewnątrz i zapytuję Was, czy 8 godzin na
ewentualnym mrozie może jakoś zaszkodzić? A jeśli tak, to czy
jedynym wyjściem jest przesiadka na komunikacje miejską, czy też
jest jakiś sposób bardziej humanitarny? Dodam, że stojak jest pod
dachem, a więc śnieg czy grad nie są groźne, chodzi o temperaturę
jeno.
Przy okazji: Jaki macie patent na ochronę kolan? Obecnie jest za
ciepło na kalesony, ale jazda w samych portkach może mi się
przypomnieć za kilkanaście lat, jak będę chodził do kliniki na
coroczną wymianę łąkotki.
Pozdrower