kultowy_grzech
24.03.09, 09:01
Panowie,
sprawa jest poważna i nie do śmiechu. otóż (tytułem wstępu) - na rowerze
jeżdżę "od zawsze" przy czym od kilku lat notorycznie i codziennie.
od jakiegoś czasu nękają mnie cholerne bóle jąder (jakbym kopa sążnistego
dostał). bylem u lekarza, dostałem nawet skierowanie do specjalisty (finalnie
nie poszedłem bo miejsc nie było i w końcu skierowanie się przeterminowało).
znajomy lekarz stwierdził jednakowoż, że przyczyną może być częsta jazda na
rowerze (?) dodatkowo okazało się, że mam fatalnej jakości nasienie (na
granicy bezpłodności) - czy któryś z szanownych kolegów ma bądź miał podobne
problemy? czy w ogóle spotkaliście się z takimi sytuacjami?
z pozdrowieniami,
g.