mallard
27.03.09, 12:36
Połaszczyłem się na taniochę w Lidl-u (25,-). Wykończony, nie
powiem, bardzo ładnie ale...
Zatrzymałem się niedawno przed marketem. Rower przypinam, licznik
zdejmuję i wkładam do kieszeni - na liczniku 1,8 km.
Zakupów dokonałem, idę do mojego Harleya. Wyciągam licznik z
kieszeni z zamiarem założenia tegoż i... osłupienie. Na liczniku 3,4
km! Zacząłem sprawę badać i okazało się, że mój cud techniki "łyka"
obce impulsy! Stosunkowo niewiele podczas jazdy (raz zauważyłem, gdy
stałem przy jezdni, po której jechały samochody - przeskoczyło kilka
metrów), natomiast w takim miejscu, jak sklep...
-Czy któryś z kolegów bikerów, ma takie doświadczenia z licznikiem
bezprzewodowym?
-Czy markowy licznik, za półtorej stówy, czy więcej, nie posiada tej
wady? (sądzę, że tak)
Pozdrawiam