batory555 Re: policja i rowerzyści 30.04.09, 02:20 Piękne! Wyobraźcie sobie coś takiego u nas - policja obdarowująca rowerzystów chociażby światełkami... Ale zamiast tego mamy kampanię reklamową o wiośnie i warzywach. Co jest lepsze? Nie wiem, nie jestem policjantem ;) Link Zgłoś
roweroraffi Re: policja i rowerzyści 30.04.09, 09:05 batory555 napisał: > Piękne! Wyobraźcie sobie coś takiego u nas - policja obdarowująca rowerzystów > chociażby światełkami... Ja bym wolał by Policja zrobiła użytek z tych danych o wypadkach, które tak skrzętnie zbierają. To rozdawanie kamizelek, kasków, światełek oczywiście jest fajne i medialne, ale w Warszawie od 3 lat nie było ani jednego wypadku, gdzie jako przyczynę wskazano by brak lub złe działanie oświetlenia. Gdyby tak zajęli się tym co naprawdę jest problemem - zderzenia boczne, w dzień, w dni powszednie, bardzo często na przejazdach rowerowych przez skrzyżowanie, najczęściej z winy kierowcy - faktycznie mogłoby być bezpieczniej. > Ale zamiast tego mamy kampanię reklamową o wiośnie i warzywach. Co jest lepsze? > Nie wiem, nie jestem policjantem ;) Mnie tam ta kampania się nawet podoba. To jeszcze nie ten polot i finezja co w innych krajach, gdzie potrafią wyśmiać problem ze smakiem, ale w końcu nie jest to "grzeczna kampanijka", która mija zupełnie niezauważona przez ludzi. Jeszcze kilka lat i się nauczą jak to powinno wyglądać. Link Zgłoś
gromanik Re: policja i rowerzyści 01.05.09, 10:40 Ja zauważam, że zachowanie policji w odniesieniu do rowerzystów się zmienia na plus i że rozumieją coraz więcej: jak przejeźdżałem po przejściu dla pieszych na objeździe trasy WZ, gdzie jechał raz na 5 minut autobus, to policjant zwrócił mi uwagę, żebym przeprowadził rower, ale zrobił to z uśmiechem i wcale nie zamierzał wyciągać z tego konsekwencji, że na to przejście wjechałem z chodnika... jak kiedyś jechaliśmy z Mnichem i Maćkoffem Puławską, to z radiowozu w pewnym momencie usłyszeliśmy przez szczekaczkę tekst w stylu: Proszę nie straszyć rowerzystów (jakiś kierowca trąbił czy krzyczał) A mnie ostatnio zatrzymał patrol na Modlińskiej tylko po to, żeby zapytać, czy nie boję się na tym (rowerze poziomym) jeździć - policjant był po prostu zainteresowany, pewnie głównie prywatnie, ale wyniósł z tej rozmowy pewne doświadczenia, które mogą mu się w pracy przydać... A parę lat temu, to było tak, że policja mnie zatrzymała jak jechałem z wyczerpanymi bateriami w tylnej lampce (miałem kamizelkę), że kazali mi jechać chodnikiem, albo zatrzymali mnie za przejazd na czerwonym świetle, bo wjechał na żółtym, bo tuż za mną jechał samochód, który jak się dobrze spodziewałem wjechał chwilę później na czerwonym, a za nim jechał radiowóz drogówki, oczywiście zatrzymali mnie , a nie tamtego, bo łatwiej i twierdzili, że powinienem się zatrzymać wtedy tamten pewnie zatrzymałby się na mnie, albo i nawet nie... Link Zgłoś