aga-kosa
12.05.09, 14:07
Zastanawiam się na jaką wyprawę sie wybieracie ładując bagaż jaki
brałam ja,kiedy nasze dzieci były małe do ośrodka wczasów
pracowniczych.Głębokie czasy budowania socjalizmu.Teraz trzeba mieć
dętkę , namiocik , karimatę , śpiwór, dres do spania i bielizne na
zmianę ,środki higieny.Naturalnie zmianę stroju kolarskiego ;jeden
na mnie drugi się suszy na kierownicy lub bagażniku. Nawet na
największym z....u jest jakiś sklep gdzie sprzedają śmietanę ,
pasztet ,czekoladę .Rolnicy na wsi chętnie cyklistom odsprzedają /
proponują poczęstunek / produkty z gospodarstwa . /Jak sie jedzie z
Torunia w stronę Olsztyna jest za Kowalewem cudnej urody kuźnia
gdzie wszystko co zjesz kosztuje w sumie 5 -słownie -pięć zł/.
Myślę i sprawdziłam komórka ,drobne ,dostęp do kawiarenki
internetowej by na bieżąco opowiedzieć co widziałam ,duże ilości
mineralnej wody, uśmiech, pogoda ducha - ale to już nie zajmuje
miejsca.