wrublik35
31.08.09, 16:27
Wątek może trochę oboczny ale w pewnym sensie związany z masą.
Od jakiegoś czasu do pracy pomykam rowerem, tak się szczęśliwie składa, że 90%
z 11km trasy jadę ścieżkami rowerowymi.
To co od samego początku zauważam na warszawskich ścieżkach rowerowych, to
totalny brak szacunku rowerzystów do innych, a zwłaszcza dla pieszych.
Rozumiem, że piesi nie powinni chodzić wzdłuż ścieżki rowerowej i w takim
wypadku nawet zwrócenie uwagi uważam za jak najbardziej stosowne, ale gdy
pieszy przechodzi przez pasy namalowane na ścieżce rowerowej to ma bezwzględne
pierwszeństwo. Znakomita większość świętych krów na rowerach tego nie zauważa,
a może nawet tego nie wie.
Skoro my nie szanujemy praw innych uczestników ruchu to jak możemy oczekiwać
by nas szanowano.
Podobnie widzę sprawę na masie. Gdy poruszamy się tempem żółwia, peleton
rozciąga się na długości kilku kilometrów to piesi oczekują na przejście na
druga stronę drogi nawet kilkanaście minut. Tylko raz zauważyłem by porządkowi
wstrzymali żółwi peleton na kilka chwil na Broniewskiego by zebrani ludzie
mogli przejść przez ulicę.
Dla nas to nie było jakieś wielkie opóźnienie, dla tych pań był to wyraźny
pozytywny gest z naszej strony. Może nie zniechęcajmy Pieszyc do rowerzystów i
jak najczęściej szanujmy ich prawa zarówno na drodze, chodniku czy ścieżce
rowerowej, a może i oni nie będą w nas widzieć tylko rozwydrzonej grupki
zadufanych w sobie osób.